Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
pod szyldem ratowania ptaków wyciągają rękę po jałmużnę
Autor Wiadomość
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-07-20, 06:19   pod szyldem ratowania ptaków wyciągają rękę po jałmużnę

Kurier Szczeciński str. 8 Superekspres - region
Fundacja odprawia z kwitkiem
"pod szyldem ratowania ptaków wyciągają rękę po jałmużnę, wstrzymują inwestycje, zakładają sprawy w prokuraturze, doprowadzają ludzi na ławę oskarżonych, a... jednym ptakiem nie mogą się zająć? czegoś tu nie rozumiem" - mówi pan Janusz o Fundacji "Ratujmy ptaki", która od pewnego czasu... nie ratuje ptaków.
 
     
wieslawbaginski 

Posty: 1088
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-07-20, 09:21   

Szukałem tego artykułu ale tylko to znalazłem:
http://www.dogomania.pl/t...ofia-od-ptakA-w
czy to obsmarowanie nie jest przedwczesne, jakże ostatnio modne, może bardziej potrzebna byłaby w tym temacie autentyczna pomoc różnych instytucji mających ustawowy obowiązek ochrony zwierząt , dlaczego nic nie robią by powiązać bodajże 25% premię za ocieplenie budynków pochodzącą z naszych wspólnych środków z przestrzeganiem etyki podczas tych prac, dlaczego nie rozliczają z ustawowych obowiązków inspektorów nadzoru, dlaczego wyłącznie czekają na interwencję organizacji społecznych gdy te sprawy leżą w ich ustawowym obowiązku, dlaczego czekają wyłącznie na interwencje odważnych obywateli narażonych później na szykany współmieszkańców i wykonawców robót :
http://zielonagora.gazeta..._styropian.html
?
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-07-20, 20:53   

całość:
od 34 lat Zofia Brzozowska pomaga ptakom. W mieszkaniu przy ul. Szafera prowadzi ośrodek rehabilitacji zwierząt gatunków chronionych. Wspierają ją rzesze osób wrażliwych na los "braci mniejszych", przekazując procent podatku na rzecz Fundacji "Ratujmy ptaki".
- ptak spadł na ulicę. Nie miałem wątpliwości: jerzyk. Zaniosłem do domu i zadzwoniłem do fundacji, bo czytałem, jak wiele dobrego dla ptaków robi -wspomina p. Janusz. - Zdziwiłem się, gdy usłyszałem żale: pani jest sama, wolontariuszy brak, a cały azyl to jeden pokój. Na koniec obcesowe: sam mam się zająć ptakiem, na stronie internetowej fundacji poczytać, jak go karmić. Trzask słuchawki. Szok!
pan Janusz komputera nie ma. W sklepie zoologicznym kupił robaki, jakimi karmi pierzastego pupila swej wnuczki Łucji.
Nie on jeden w ostatnim czasie został przez Z. Brzozowską pozostawiony bez pomocy. Kiwi, Nomi, Riki i Sonia - 4 jerzyki znalezione na schodach Świerczewa wychowuje Anita Turała. Gdyby nie ona, maluchami zajęłyby się koty. Gdy szukała dla nich ratunku w fundacji, została odesłana do schroniska. identycznie p. anna z osowa.
- Nie szukałam dla nich pomocy w fundacji. Nie chciałam usłyszeć tego co zimą, gdy prosiłam o ratunek dla kaczki: "albo mam z niej ugotować rosół, albo położyć na biurko komuś w Regionalnej dyrekcji ochrony Środowiska" - wspomina.
odsyłani z kwitkiem przez p. Zofię trafiają do schroniska dla zwierząt, a stamtąd do ośrodka Rehabilitacji dzikich Zwierząt w Wielgowie.
- około 50 jerzyków, z czego część trafiła pod opiekę wolontariuszy, bo nie podołałbym opiece nad wszystkimi - mówi Michał Kudawski kierujący ośrodkiem.
dlaczego tam trafiają jerzyki, a nie do Fundacji "Ratujmy ptaki", która właśnie z tego gatunku uczyniła swój symbol?
- Fundacja moja zajmuje się nie tylko ratowaniem pojedynczych jednostek, ratujemy na terenie polski tysiące ptaków, które za przyzwoleniem urzędów odpowiedzialnych za ich ochronę dokonują na ptakach eksterminacji - odpowiada p. Brzozowska. - Nasz ośrodek przyjmuje tyle zwierząt, dla ilu może zapewnić właściwe miejsce oraz opiekę.
- Jeden pokój na 6. piętrze nazwać azylem, założyć fundację, na jej konto brać od ludzi pieniądze, a gdy przyjdzie ratować jakiegoś ptaka... odmówić, tłumacząc się brakami lokalowymi? - komentuje K. Walkowiak, wolontariuszka.
- Fundacja posiada bezterminowe zezwolenie Ministerstwa Środowiska na prowadzenie azylu, na ratowanie ptaków. Jeżeli tego nie robi, powinna zawiesić działalność - stwierdza Agata Suchta z Regionalnej dyrekcji ochrony Środowiska w Szczecinie.
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2010-07-20, 22:07   

Cytat:
- Fundacja posiada bezterminowe zezwolenie Ministerstwa Środowiska na prowadzenie azylu, na ratowanie ptaków. Jeżeli tego nie robi, powinna zawiesić działalność - stwierdza Agata Suchta z Regionalnej dyrekcji ochrony Środowiska w Szczecinie.

Grzesiu,
po raz kolejny wrzucasz na forum paszkwil dotyczący ludzi z "branży", bez własnego komentarza, a jakie jest twoje zdanie na ten temat?
Bo moje jest identyczne z opinią Wiesława Bagińskiego, to instytucje państwowe i samorządowe mają wpisany w prawie obowiazek ochrony przyrody, fundacja Zofii Brzozowskiej robi tyle ile moze i kropka. Z doświadczenia podobnych, prywatnych "instytucji" wiemy, że gdyby nie odmawiali przyjmowania kolejnych osobników, ptaki wysypywały by sie przez okno, chyba lepiej szczerze odpowiedziec, ze jedyna możliwość w Szczecinie aktualnie to samemu wykarmić jerzyki, zamiast przyjmowac hurtem i usypiac jak w państwowych azylach, bo akurat wszyscy pracownicy na chorobowym, nie wspomne o olewaniu spraw przez policje i straz miejska... Ludzie naoglądają sie na Animal Planet jak ochrona zwierząt jest zorganizowana na zachodzie, potem znajdują jakąś fundacje lub organizacje, nawet jesli OPP i myśla ze jak zadzwonią, to my sami za nich i za władze zrobimy wszystko... :lol: Ale niestety jeszcze nam troche brakuje...
_________________
www.ussuri.pl
 
     
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-07-21, 05:45   

Adam - ale zobacz jak jest - ja nie dostałęm od gminy zgody na ośrodek rehabilitacji bo stwarzam zagrożenie ptasią grypą i konfliktami społecznymi we wsi - cytat z uzasadnienia. Mimo to Powiatowy lekarz weterynarii, okoliczne komendy Policji czy też jednostki straży pożarnej dzwonią do mnie, że mają ptaka i co z nim zrobić. Fundacji nie mam a mimo to pomocy nie odmawiam - a w ciągu roku jest to co najmniej kilkadzisiąt ptaków od łabędzi przez bociany a na wróblakach kończąc. W skrajnych przypadkach jeśli nie ma mnie na miejscu osoba, która znalazła ptaka ma dokładne instrukcje co z nim zrobić przez żywioenie aż po telefon czy adres a nawet umawiam tę osobę z ludźmi z Azylu w wawie na przekazanie ptaka. Dziwi mnie takie podejście, brać pieniądze i na tym kończyć...
ZaP z ptakami pracujący...
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-07-21, 07:01   

Basior napisał/a:
po raz kolejny wrzucasz na forum paszkwil dotyczący ludzi z "branży", bez własnego komentarza, a jakie jest twoje zdanie na ten temat?


Paszkwil, utwór satyryczny, często anonimowy lub opublikowany pod pseudonimem, polemicznie i napastliwie atakujący konkretne osoby bądź instytucje, wymienione z nazwiska lub z nazwy.

Paszkwil ma zwykle charakter insynuacyjny, złośliwie ośmieszający, zmierzający do skompromitowania atakowanego. Jest jednym z czynników m.in. satyry politycznej. Nazwa wywodzi się wg tradycji od nazwiska rzymskiego szewca Pasquino (XVI w.) - naprzeciwko jego domu stał ponoć antyczny słup, gdzie umieszczano napisy zniesławiające obywateli.

http://portalwiedzy.onet....kwil,haslo.html

Basior napisał/a:
fundacja Zofii Brzozowskiej robi tyle ile moze i kropka

Adam czy Ty jak montujesz budki to wieszasz je na drzewach czy stawiasz pod drzewami - bo "robisz tyle ile mozesz i kropka". :wink:
Albo coś się robi od początku do końca albo się tego nie robi - to mój komentarz
 
     
Sturnus vulgaris 

Posty: 554
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-07-21, 09:06   

Grzegorzu już wiemy że świetnie poruszasz się w google wyszukujesz różnorakich newsów które maja za zadanie ośmieszyć bądź zniesławić organizacje pozarządowe, bądź fundacje liczę na to, iż na tym nie poprzestaniesz i wyszukasz jakieś ciekawostki dotyczące instytucji państwowych, choć zapewne będzie to trudne bo one świetnie realizują swe zadania ustawowe w przeciwieństwie do ngosów które tylko ściągają ekocharacze.
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-07-21, 11:32   

Sturnus vulgaris napisał/a:
wyszukasz jakieś ciekawostki dotyczące instytucji

tu liczę na Ciebie :green:
 
     
Marysia02 


Posty: 49
Skąd: SOSNOWIEC
Wysłany: 2010-07-21, 13:08   

Widzę że dyskusja rozgorzała na całego czytałam artykuł -cóż gazety żyją z pisania .Martwi mnie jednak głos osób które mało lub wcale nie znają Pani Zofii Brzozowskiej i jej poświęcenia dla ptaków -wszystkich bez wyjątku .Od 34 lat ptaki dla niej to życie .Zajmuje się nie tylko azylem i opieką nad połamanymi chorymi ptakami i nie tylko ale też obroną zamurowanych i to nie tylko w Szczecinie ale na terenie całej Polski .Pomaga wielu osobom radzi pisze pisma dzwoni osobiście .Ja osobiście korzystałam i nadal korzystam z Jej pomocy Sosnowcu gdzie mam problem z dwoma Spółdzielniami docieplającymi w okresie lęgowym jerzyka .Koleżanka w Dąbrowie Górniczej druga w Jaworznie ,ktoś w Częstochowie.Zgłoszenie o zamurowywaniu żywych jerzyków w Sosnowcu przyszło właśnie ze Szczecina . Od kiedy zaczyna się okres lęgowy Pani Zofia jada obiad z kolacją .Jest sama ile piskląt można wykarmić karmiąc co 2 godziny .Nikt tego nie zrozumie jeśli nie karmił piskląt nie tylko jerzyków ale kopciuszki ,pliszki grubodzioby wszelkie inne drobiazgi takie że strach do ręki zabrać wiem co to znaczy bo czasem odchowuję ptaki .To że podgryzają Ją na samym wierzchu wcale mnie nie dziwi bo nie chce pozwolić by molochy do tego powołane zasypiały przy kawkach -podczas kiedy ptaki giną masowo .Ona ratuje ptaki narażając własne zdrowie i życie .Pamiętam jak ktoś dał znac o gęsi którą gdzieś tam widziano jak szukała jej a potem chorowała cały tydzień nie mając czasu iść do lekarza .Kiedy w zimie ratuje po 17 łabędzi, i nie gdzie trzymać tylko w pomieszczeniach należących do członków rodziny .Innym razem 7 perkozów okupuje łazienkę .Takich spraw i sytuacji jest na życie więcej niż jedna osoba .To jest Jej codzienność .Ludzie korzy nie wiedzą na czym to polega nie powinni się wypowiadać gdyż jest to niezmiernie krzywdzące dla człowieka tak dobrego jak Pani Zofia Brzozowska .Jeśli robią to inni to jeszcze pół biedy ale na Forum Przyrodniczym zamieszczanie takich paszkwili jest niedopuszczalne.Myślę że nie macie wątpliwości że przechodzi Ona kontrole składa sprawozdania roczne i wychodzi dobrze skoro nadal może działalność tą wykonywać. Panie Grzegorzu pani Zofia chętnie przyjmie wolontariusza do pomocy bo nie jest łatwo samemu nakarmi 50 i więcej pisklaków a ciągle dostaje nowe .Myślę że mógłby Pan nabrać doświadczenia i samemu potem można brać ten jeden procent tak klujący w oczy.Niestety Pani Zofia jest jedna a powinno być po10 w każdym województwie ,gdyż wszelkiej maści organizacje nie sprawdzają się kompletnie są bezradne i bezsilne .Jeśli chce się komuś coś zarzucić należy zapytac siebie -CO JA ROBIĘ.
_________________
I.Krasicki ; Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.;
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-07-21, 13:48   

Wiecie co, jak pojawia się artykuł o "złych" leśnikach, urzędnikach, myśliwych itp. to następuje swoistego rodzaju epatacja i upajanie się tym faktem - Dobrze im tak, o znowu podpadli itp. Gdy pojawia się artykuł o NGO to następuje swojego rodzaju metamorfoza – że to paszkwil, że to obrazoburcze itp. To może wprowadzić do regulaminu forum zapis – zakaz umieszczania artykułów „szkalujących” dobre imię przyrodników.
Aczkolwiek zaskoczyły mnie reakcje – zwłaszcza z waszej strony – bardziej oczekiwałem potępienia tego typu zachowań – jak widać wam to nie przeszkadza, co więcej na siłę usiłujecie znaleźć usprawiedliwienie dla tego typu działań i próbować „odwracać kota ogonem”. Zachowujecie się niczym kler uważający, że nie ma problemu pedofilli, czy niczym pewna rozgłośnia – uważająca że ona jedyna mówi prawdę. Uważając, że każdy kto pisze o tych nagannych zachowaniach podnosi rękę na „świętego bez skaz miłośnika przyrody” pisze paszkwile itd.

Marysia02 napisał/a:
gdyż wszelkiej maści organizacje nie sprawdzają się kompletnie są bezradne i bezsilne

i tak oto Pani Zofia został jedyna osoba ratującą ptaki w Polsce :green:
Marysia02 napisał/a:
Jeśli chce się komuś coś zarzucić należy zapytac siebie -CO JA ROBIĘ.

co komu zarzucam? czy to mój tekst? moje przemyślenia? radzę na początek przeczytać uważnie temat i przynajmniej próbować zrozumieć co jest napisane - a dopiero potem walić w klawiaturę.
 
     
Marysia02 


Posty: 49
Skąd: SOSNOWIEC
Wysłany: 2010-07-21, 14:01   

Ja nie mam problemów ze zrozumieniem -po co zamieszczasz ten tekst tutaj .A zresztą nie chce mi się z Tobą dyskutować mam inne ważniejsze zajęcia .
_________________
I.Krasicki ; Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.;
 
     
lis23 


Posty: 408
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-07-21, 14:23   

GrzegorzBP napisał/a:
i tak oto Pani Zofia został jedyna osoba ratującą ptaki w Polsce :green:


Nie mam dostatecznej wiedzy na ten temat,nie znam omawianej tu sprawy ani osoby pani Zofii ale wiem jedno: osób takich jest po prostu za mało,osób poświęcających swój czas a i często własne fundusze na pomoc i ratowanie dzikich zwierząt,w tym ptaków.
Ba,oficjalnie działających azylów dla dzikich zwierząt i Ośrodków Rehabilitacji jest w naszym kraju zbyt mało a te które są i działają często cierpią na brak pieniędzy.

Moim zdaniem,zamiast pastwić się nad jedną osobą ( pamiętam podobny tekst o człowieku który w mieszkaniu pomagał jeżom ) należy działać w kwestii aby wszelkich ośrodków pomocy dla dzikich zwierząt było jak najwięcej i żeby te które już są miały fundusze na swoją działalność.
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2010-07-21, 17:02   

Cytat:

Basior napisał/a:
fundacja Zofii Brzozowskiej robi tyle ile moze i kropka

Adam czy Ty jak montujesz budki to wieszasz je na drzewach czy stawiasz pod drzewami - bo "robisz tyle ile mozesz i kropka". :wink:
Albo coś się robi od początku do końca albo się tego nie robi - to mój komentarz

Grzegorz,
Pani Zofia, przez duże P jak dla mnie, robi swoją robote jako fundacja doskonale, nie wiem czy mnie zle zrozumiales, ale ja popieram stanowisko Wiesława Jak i Marysi, wielokrotnie z Panią Zofia rozmawiałem, jest to już osoba nie pierwszej młodości, zyczyłbym sobie miec jeszcze tyle energii w jej wieku. I wszyscy którzy Ją znają wiedzą, ze gdyby mogła jeszcze cos zrobic to by zrobiła, widze ze zaczynasz się pienić gdy po raz kolejny wykazujemy ze słuzby typu RDOS maja to w dupie, cóż. Pisząc ten Paszkwil dziennikarz nie zadał sobie trudu poznania sytuacji, zupelnie jak jeden pismak bedacy na smyczy u deweloperów pisujacy w GW... A ty zawsze musisz w jakimś gównie pogrzebac patykiem aby sprawdzic czy na pewno śmierdzi, gratuluje.
Cytat:
Albo coś się robi od początku do końca albo się tego nie robi - to mój komentarz
czyli według twojej pokreconej logiki Pani Zofia ma paść trupem na stanowisku, wtedy wg Ciebie zrobi robote do końca. Jeśli juz taki masz stosunek do czyjejś pracy, to moze zacznij tego samego wymagac od siebie.

GrzegorzBP napisał/a:
Wiecie co, jak pojawia się artykuł o "złych" leśnikach, urzędnikach, myśliwych itp. to następuje swoistego rodzaju epatacja i upajanie się tym faktem - Dobrze im tak, o znowu podpadli itp. Gdy pojawia się artykuł o NGO to następuje swojego rodzaju metamorfoza – że to paszkwil, że to obrazoburcze itp. To może wprowadzić do regulaminu forum zapis – zakaz umieszczania artykułów „szkalujących” dobre imię przyrodników.
Aczkolwiek zaskoczyły mnie reakcje – zwłaszcza z waszej strony – bardziej oczekiwałem potępienia tego typu zachowań – jak widać wam to nie przeszkadza, co więcej na siłę usiłujecie znaleźć usprawiedliwienie dla tego typu działań i próbować „odwracać kota ogonem”. Zachowujecie się niczym kler uważający, że nie ma problemu pedofilli, czy niczym pewna rozgłośnia – uważająca że ona jedyna mówi prawdę. Uważając, że każdy kto pisze o tych nagannych zachowaniach podnosi rękę na „świętego bez skaz miłośnika przyrody” pisze paszkwile itd.

Miałbyś racje, gdyby rzeczywiście Pani Zofia kasowała fundusze i nic nie robiła, jednak tak nie jest i trafiłeś kulą w płot.
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2010-07-21, 18:07   

ZaP napisał/a:
Fundacji nie mam a mimo to pomocy nie odmawiam - a w ciągu roku jest to co najmniej kilkadzisiąt ptaków od łabędzi przez bociany a na wróblakach kończąc.

Zap, ja to wszystko wiem, Ty piszesz o kilkudziesięciu ptakach w ciagu roku, a tymczasem w mieszkaniu Pani Zofii na chyba 6 pietrze kilkadziesiat ptaków przebywa non-stop...

Cytat:
Nie pozbywajcie się ptaków z miast!
Rozmawiała Eliza Kwiatkowska
2010-07-02, ostatnia aktualizacja 2010-07-02 22:07

- W Chinach wybili wróble, bo zjadały zbiory. Teraz je sprowadzają, bo inaczej Chińczycy zostaliby wrąbani przez pasożyty. Nas też to czeka - mówi Zofia Brzozowska*

Eliza Kwiatkowska: Kilka dni temu napisaliśmy w "Gazecie", że częstochowska spółdzielnia "Północ" morduje chronione jerzyki, ocieplając budynki w sezonie lęgowym. Jedna z mieszkanek nie wytrzymała i złożyła doniesienie do prokuratury na administratorów za bestialstwo i jawne łamanie prawa.

Zofia Brzozowska: Znam tę sprawę. Temat był też poruszany w radio. Sylwia Jurzyk, dyrektorka departamentu ochrony przyrody z Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na antenie obiecała interweniować. Zobaczymy, co zrobi, bo urzędnicy często składają deklaracje bez pokrycia.



Dużo jest przypadków mordowania ptaków w okresie lęgowym?

- Sygnały o niszczeniu siedlisk i rzeziach ptaków docierają do mnie z całego kraju. W ubiegłym roku walczyłam o ocalenie ptaków z remontowanych katedr w Koszalinie, Szczecinie, Kołobrzegu. Dwa tysiące jaskółek zginęło w Szczecinie podczas remontu Mostu Cłowego. Robotnicy zrzucali gniazda z pisklętami do wody.

Nie mamy odpowiedniego prawa, czy go nie przestrzegamy?

- Prawo mamy, jednak łamiemy je z premedytacją i za przyzwoleniem władz. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i jej regionalne oddziały zostały stworzone, by pilnować przestrzegania przepisów. Więc albo będą to robić jak należy, albo dajmy sobie spokój z pozorami. Niech minister zlikwiduje martwe prawo i mordujmy wszystko, co się da. Podobnie jest z urzędnikami w gminach. Wydają pozwolenia na budowę bez opinii ornitologicznych i projektów kompensacji za zniszczone siedliska chronionych gatunków. A przecież prawo budowlane wielokrotnie wymienia ochronę środowiska. Nie mówię już o ustawach o ochronie przyrody i zwierząt, które budowlańcom są całkiem obce.

Kolejna sprawa: administratorzy budynków dostają za pośrednictwem funduszy ochrony środowiska unijne dotacje i preferencyjne pożyczki na ocieplenia budynków. Fundusze działają oczywiście w imię ochrony środowiska, bo chodzi o ograniczenie emisji dwutlenku węgla. Dlaczego jednak nie uzależnią pomocy finansowej od przedstawienia przez inwestora dokumentacji zgodnej ze wszystkimi przepisami dotyczącymi środowiska. Bo środowisko to nie tylko powietrze, ale i zwierzęta, ptaki, rośliny. Jestem ciekawa, co na to Unia?

Prezes spółdzielni Północ bez zahamowań stwierdził, że musi ocieplać budynki i nie będzie wydawał pieniędzy na jakieś tam opinie ornitologa.

- Jego obowiązkiem jest przestrzeganie prawa, a jak nie, to mamy paragraf kodeksu karnego o zniszczeniach w świecie zwierzęcym.

A propos paragrafów. Policja i prokuratura często są bezradne w sprawach dotyczących zwierząt.

- Wiem, ale to ich problem, by się dokształcać.

Jako jedynej w Polsce udało się Pani doprowadzić do ukarania inwestora i budowlańców za mordowanie jerzyków. Niespełna miesiąc temu dostali wysokie wyroki. Inwestor - dziesięć miesięcy w zawieszeniu.

- To była pierwsza instancja i się odwołali, ale mam nadzieję, że w kolejnej wyrok będzie podobny. To się udało tylko dzięki determinacji. Składałam skargę za skargą na bezczynność prokuratury. Zmuszałam ich do czytania i nauki. Byli wściekli, ale się udało. Oby sprawa jaskółek z Mostu Cłowego skończyła się podobnie. Mam też kolejne. Nie dalej jak wczoraj złożyłam wniosek do prokuratury o aresztowanie kierownika jednej z budów. Mam świetnego i zaangażowanego prawnika - byłego wicewojewodę zachodniopomorskiego. Zmienimy nastawienie organów ścigania.

Niszcząc chronione gatunki ptaków, niszczymy samych siebie.

- Populacja towarzyszących nam ptaków spada. A przecież jerzyk, wróbel, jaskółka kopciuszek, sikorka modra i bogatka to nasi sprzymierzeńcy w walce z komarami, muchami, meszkami, innym robactwem. Grozi nam, że pozbędziemy się tych ptaków na zawsze. I co wtedy? Chemia z ziemi i chemia z góry. Chiny wybiły wróble, bo zjadały zbiory. Teraz je sprowadzają, bo inaczej Chińczycy zostaliby wrąbani przez pasożyty. Nas też to czeka, jeśli się nie opamiętamy.

* Zofia Brzozowska

Działa w szczecińskiej fundacji "Ratujmy ptaki". Była dżokejem i żeglarzem, pracowała w stoczni jachtowej, Wyższej Szkole Pedagogicznej, Uniwersytecie Szczecińskim. Obecnie jest na emeryturze. Od 33 lat prowadzi azyl dla ptaków i dzikich zwierząt

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
_________________
www.ussuri.pl
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2010-07-21, 20:04   

Basior napisał/a:
widze ze zaczynasz się pienić gdy po raz kolejny wykazujemy ze słuzby typu RDOS maja to w dupie, cóż.

Ja??? Adam przeczytaj swoje posty - to TY nie ja rozpocząłeś tą dyskusje - ja wrzuciłem tylko treść artykułu - zrobiłem coś złego??? naruszyłem regulamin??? nie ? no to tyle w temacie.
Poza tym nie uprawiaj hipokryzji bo doskonale - zwłaszcza ty wiesz ile RDOSie - zwłaśzcza po zmianach ustawowych mają papierkowej roboty i z jakim problemami borykają się na codzień - rozumiem w takim razie że taką samą miarę przykładasz do wszystkich.
Basior napisał/a:
czyli według twojej pokręconej logiki Pani Zofia ma paść trupem na stanowisku

Wg mojej pokręconej logiki - odpowiedz: "albo mam z niej ugotować rosół, albo położyć na biurko komuś w Regionalnej dyrekcji ochrony Środowiska" jest niewłaściwa i mam prawo do takiej oceny.
Basior napisał/a:
A ty zawsze musisz w jakimś gównie pogrzebac patykiem aby sprawdzic czy na pewno śmierdzi,

w gównach owszem grzebie i wiesz o tym że nie patykiem a pensetą i nie sprawdzając czy śmierdzi a szukając koprofagów :wink:
Basior napisał/a:
Miałbyś racje, gdyby rzeczywiście Pani Zofia kasowała fundusze i nic nie robiła, jednak tak nie jest i trafiłeś kulą w płot.

Adaś - upał przewody Ci przegrzał? czy ja ten artykuł napisałem?
Jeszcze raz podkreślam wrzuciłem teks - nie oceniając go - to Ty zacząłeś głupią dyskusję.
Z mojej strony tyle w tym temacie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo