Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kryptozoologia
Autor Wiadomość
nikifoor 
Przyrodoman


Posty: 87
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 2006-09-25, 21:09   Kryptozoologia

Co myślicie o kryptozoologii? Dla osób które nigdy o niejnie słyszały wyjaśniam: Nazwa pochodzi od greckich słów kryptos - ukryty, zoon - zwierzę i logos - nauka. Zajmuję się ona (jak sama nazwa wskazuje) badaniem nie opisanych przez naukę gatunków zwierząt o których obserwacjach pojawiają się relacje. Kryptozoologia zajmuje się także możliwościami przetrwania zwierząt uznanych za wymarłe. Współczesna k. wykształciła się w latach 60-tych XX wieku. Współcześni badacze nieznanych zwierząt nie potwierdzili jednak istnienia żadnego gatunku. Ale dzięki działaniom podobnych ludzi np. ponad 100 lat temu odkryto Okapi.
_________________
Gdy człowiek chce upolować tygrysa, nazywa to sportem; gdy tygrys chce upolować człowieka, mówimy o okrucieństwie.
George Bernard Shaw
www.pajacyk.pl - pomóż!
www.polskieserce.pl - też pomóż!
Klikaj codziennie, pomożesz nie płacąc ani grosza!
 
 
     
Syriusz 


Posty: 440
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2006-09-26, 19:59   

Ja dosyc interesuje sie kryptozoologia. Napewno czesc opowiesci o kryptydach można wrzucic miedzy bajki jednak w niektórych z pewnoscią tkwi ziarnko prawdy. Mysle, że w tropikalnych puszczach Afryki, Ameryki Płd i Azji napewno kryja sie jeszcze nie odkryte gatunki które obecnie uznaje sie za kryptydy. W koncu sosunkowo niedawno z tego co mi wiadomo odkryto w Azji jakiiegos parzystopytnego wiec kto wie co sie tam jezcze kryje ... :roll:
 
 
     
nikifoor 
Przyrodoman


Posty: 87
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 2006-09-26, 20:36   

Syriusz napisał/a:
odkryto w Azji jakiiegos parzystopytnego

Czyżby chodziło Ci o Vu Quanga? Czytałem że do jego odkrycia przyczynili się kryptozoolodzy ale nie mogę pisać że na pewno bo nie mam żadnego wiarygodnego źródła tych informacji. Ostatnio (parę miesięcy czy nawet tygodni temu) bardzo ciekawego odkrycia dokonano natomiast na Borneo. Otóż stwierdzono że występuje tam Nosorożec Sumatrzński. Zwierzę takich rozmiarów zdołało ukrywać się przed ludźmi przez tyle lat...
_________________
Gdy człowiek chce upolować tygrysa, nazywa to sportem; gdy tygrys chce upolować człowieka, mówimy o okrucieństwie.
George Bernard Shaw
www.pajacyk.pl - pomóż!
www.polskieserce.pl - też pomóż!
Klikaj codziennie, pomożesz nie płacąc ani grosza!
 
 
     
Paweł N 


Posty: 15
Wysłany: 2006-09-26, 21:53   

No tak sprawa jest bardzo ciekawa szczególnie jeżeli poszuka się trochę w necie. Tylko zdaje się że sprawa nie jest traktowana zbyt poważnie kryptozoologię znajduje się między kręgami w zbożu ufo ezoteryką zjawiskami paranormalnymi. :wink: Wg mnie sprawa jest fajna tym bardziej że jestem przekonany o istmieniu gatunków jeszcze nieodkrytych przez człowieka. Ludzie puszą się ze dzięki rozumowi mogą poskramiać natyrę :sad: a w rzeczywistości jest ona nadal jedną wielką zagadką nie do rozwikłania. Mam nadzieję że owe wszystkie nieopisane gatunki nie zostaną zbyt szybko odkryte i zdołają uchronić się przed człowiekiem
Pozdrawiam wszystkie yeti smoki okaleczacze i wilkołaki!!! :green: :grin: :smile:
 
 
     
Paweł N 


Posty: 15
Wysłany: 2006-09-26, 22:00   

Taki tekst:
Istotę być może podobną do tajemniczego ,,człowieka-mola" opisuje anonimowy korespondent kryptozoologa Karla Shukera, w swoim dziwnym liście. Pisze on m.in. tak: ,,Działo się to na początku lat 50. kiedy mieszkałem w dzielnicy Bronx w Nowym Jorku, zanim moja rodzina przeprowadziła się do Buttler Houses Complex w 1964 roku. Wówczas często widywaliśmy istotę, którą mój młodszy brat Ralph nazywał gonzwell. Pojawiała się na dachu za oknem sypialni i patrzyła na nas. Czasami wchodziła do pokoju. Była ciemnoszara, miała gładkie pióra lub sierść i wyglądała jak skrzyżowanie strusia, nietoperza, wielkiego ptaka i człowieka. Mogła, niczym struś, wyciągnąć szyję, kiedy chciała się zbliżyć i spojrzeć nam w oczy. Nie wiem, czy tak działo się naprawdę, czy ta dziwna istota tylko wytwarzała takie złudzenie. Czasami nie opuszczała dachu, tylko wsadzała głowę do pokoju, dążąc do kontaktu twarzą w twarz, ale zanim to zrobiła, trzeba było spojrzeć jej w oczy. Miała wielkie, odblaskowe, rybie oczy, które czasami lśniły jak macica perłowa i mieniły się czerwono, żółto i zielono. Nie wiem, czy w ten sposób odbijało się światło, czy też same oczy wysyłały taki blask, ale to spojrzenie nas hipnotyzowało. Stworzenie pojawiało się tylko w ciepłych miesiącach, w bezksiężycowe noce. Nie wiemy, czy przychodziło w innych okresach (...) gdy stwór spoglądał nam w oczy, nie mogliśmy się ani poruszyć, ani krzyczeć.
Trochę jak horror... :green:

czmol2.jpg
człowiek - mól
Plik ściągnięto 17337 raz(y) 4,51 KB

 
 
     
zjelon 


Posty: 75
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2006-09-27, 08:52   

No cóż nadal są odkrywane nowe gatunki i rodzaje zarówno fauny jak i flory, ale nie przez kryptozoologów tylko poważnie traktujących naukę zoologów i biologów.

Dla mnie pomiędzy szukającymi wielkich stóp, nessie, yeti, itd. i itp. a Denikenem czy UFO – łapaczami można postawić znak równości i traktować ich doniesienia jako zabawną egzotykę typu uwierz w swój horoskop. Dlatego traktowanie poważnie oszołomów zarabiających na taniej sensacji, teoriach spiskowych, a i niedouczeniu ludzi jest wysoce niepoważne. :lol:
_________________
pozdrawiam Zbyszek
http://republika.pl/zjelon
 
     
nikifoor 
Przyrodoman


Posty: 87
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 2006-09-29, 14:37   

Nie rozumiem dlaczego ludzie nazywają kryptozoologię pseudonauką. Samo założenie poszukiwania rzekomych nowych gatunków, podgatunków i ras zwierząt które miały być obserwowane, pojawiają się w nieco bardziej wiarygodnych legendach, starych kronikach lub zostały sfilmowane lub sfotografowane, nie ma w sobie nic pseudonaukowego pod warunkiem że nie wierzy się w każdą bajeczkę typu "widziałem dzikiego psokolibra może to nowy gatunek" (autentycznie na pewnym forum kryptozoologicznym pojawiła się taka "relacja", żeby nie było - temat został zamknięty i przeniesiony z "Kryptyd powietrznych do "poczekalni") i w sposób naukowy takie doniesienia są badane. Wiem - pojawiają się "kryptozoolodzy" którzy nie stosują się do tych zasad i wystawiają nas na pośmiewisko. Ale ja za nich nie odpowiadam. To że ktoś ma podobne zainteresowania jak ja to nie znaczy że w tej akurat interesującej nas kwestii musimy się pod każdym względem z nim zgadzać, prawda? ;)
_________________
Gdy człowiek chce upolować tygrysa, nazywa to sportem; gdy tygrys chce upolować człowieka, mówimy o okrucieństwie.
George Bernard Shaw
www.pajacyk.pl - pomóż!
www.polskieserce.pl - też pomóż!
Klikaj codziennie, pomożesz nie płacąc ani grosza!
 
 
     
Jurek7 

Posty: 324
Wysłany: 2006-09-29, 18:03   

O! Ja takiego samego czlowieka-mola tez widzialem. Podobno nawet gniezdzil sie w koszyku Bociana. :green: :green: :green: :green: :green:
 
     
zjelon 


Posty: 75
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2006-09-29, 18:32   

nikifoor napisał/a:
Nie rozumiem dlaczego ludzie nazywają kryptozoologię pseudonauką.


No tak scholastycy też byli naukowcami a scholastyka nauką, bo widzieli diabły lub o nich słyszeli a skoro je widzieli to w naukowy sposób liczyli ile takich diabłów zmieści się na czubku szpilki.

Dlatego poszukiwanie dowodów na istnienie na przykład Yeti jest formą nauki, poprzez próby wykonane przez naukowców z wykorzystaniem odpowiedniej metodyki z analizą podań włącznie. Niestety wynik był negatywny, dlatego prowadzenie dalszych ,,badań,, przez bajarzy zapełniających szpalty brukowców w sezonie ogórkowym z zastosowaniem oszustwa i naginaniem faktów jest już pseudonauką.
_________________
pozdrawiam Zbyszek
http://republika.pl/zjelon
 
     
Macroclemmys 
Człowiek roku 2006

Posty: 15
Wysłany: 2006-09-30, 00:20   

nikifoor napisał/a:
Ostatnio (parę miesięcy czy nawet tygodni temu) bardzo ciekawego odkrycia dokonano natomiast na Borneo. Otóż stwierdzono że występuje tam Nosorożec Sumatrzński. Zwierzę takich rozmiarów zdołało ukrywać się przed ludźmi przez tyle lat...


To jakieś nieporozumienie - Dicerorhinus sumatrensis harrissoni, czyli podgatunek nosorożca sumatrzańskiego żyjący na Borneo, został naukowo opisany już w 1965 r:

http://www.iucnredlist.or...ls.php/6555/all

I jest to data wyróżnienia osobnego podgatunku - nie chce mi się szukać informacji, czy już wcześniej nie wiedziano, że nosorożce sumatrzańskie żyją na Borneo (i tylko nie wiedziano, że to osobny podgatunek), ale nie zdziwiłbym się, gdyby tak było.

Niedawno po prostu potwierdzono, że ten podgatunek - już wcześniej znany nauce, i nie uznany za wymarły, a "jedynie" za krytycznie zagrożony wyginięciem - nadal występuje na Borneo. Tak więc to nie odkrycie nowego podgatunku, ani nawet reodkrycie gatunku uznanego za wymarły. (I, nawiasem mówiąc, żaden kryptozoolog nie miał z tym wydarzeniem nic wspólnego.)
 
     
Mirek 


Posty: 5940
Wysłany: 2006-09-30, 06:08   

Macroclemmys napisał/a:
To jakieś nieporozumienie

Macroclemmys napisał/a:
I jest to data wyróżnienia osobnego podgatunku

Takich wyjaśnień czasem wszystkim potrzeba!
_________________
TP Bocian
 
     
nikifoor 
Przyrodoman


Posty: 87
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 2006-09-30, 14:27   

Przepraszam. Musiałem korzystać z niewiarygodnego źródła :roll: . W każdym razie odkrycia Vu Quanga w 1992 roku chyba nikt nie podważy.
_________________
Gdy człowiek chce upolować tygrysa, nazywa to sportem; gdy tygrys chce upolować człowieka, mówimy o okrucieństwie.
George Bernard Shaw
www.pajacyk.pl - pomóż!
www.polskieserce.pl - też pomóż!
Klikaj codziennie, pomożesz nie płacąc ani grosza!
 
 
     
zjelon 


Posty: 75
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2006-10-02, 10:37   

nikifoor napisał/a:
Vu Quanga


Możesz przybliżyć postać jak i odkrycie jakoś mi się to przeszło w zapomnienie lub nieuwagę, zresztą, jeżeli czytałem o tym w kontekście sensacyjnego odkrycia to pewnie wymazałem z pamięci jak większość typowych doniesień np. o wielkiej stopie.
_________________
pozdrawiam Zbyszek
http://republika.pl/zjelon
 
     
zjelon 


Posty: 75
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2006-10-02, 10:41   

A zaraz, zaraz coś mi świta czy to o woła chodziło?

Taak prowincja Vu Quang, a co ma wspólnego odkrycie nieznanych podgatunków ssaków, ptaków, owadów (tu pajęczaki to w ostatnich latach o 160-u nowych przedstawicieli się wzbogacili) z przedpotowymi zwierzakami, saskłaczami (nie wiem nawet jak się to pisze), potworami z jezior etc. etc.…

Przecież już w pierwszym poście napisałem, że nasza planeta nie została do końca poznana, wiele jeszcze plam w niedostępnych rejonach zostało a oceany są niekończącą się zagadką pod względem poznania tamtejszego życia.

Tylko, że systematyczne badania nie mają nic wspólnego z kryptozoologicznymi mrzonkami o żyjącym podgatunku człowieka czy zapomnianego przez czas dinozaura.
_________________
pozdrawiam Zbyszek
http://republika.pl/zjelon
 
     
Jurek7 

Posty: 324
Wysłany: 2006-10-02, 11:22   

zjelon napisał/a:

Dlatego poszukiwanie dowodów na istnienie na przykład Yeti jest formą nauki,


Hej,

Yeti zostalo kilkakrotnie zastrzelone z broni palnej w ciagu 20. wieku. Za kazdym razem malpolud dowiodl swej wysokiej inteligencji - uciekl bez szwanku, a na miejscu strzalu polozyl zabitego niedzwiedzia himalajskiego... :cool:

Na pewno znacie stara ksiazke pana Heuvelmansa "Na tropie nieznanych zwierzat". Za mlodu byla jedna z moich ulubionych. I ciekawe - ksiazka jest z lat 1950. Od tego czasu nie odkryto zadnego z tych nieznanych zwierzat, ktore p. Heuivelmans analizuje (yeti, orang pendek, zywe mamuty itp.). A zaden z odkrytych od lat 1950. ssakow nie pojawil sie w ksiazce Heuvelmansa. :D
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo