 |
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą
|
|
Seminarium o sytuacji chomika europejskiego w Polsce |
| Autor |
Wiadomość |
Plch
Posty: 2
|
Wysłany: 2006-01-30, 16:07 Seminarium o sytuacji chomika europejskiego w Polsce
|
|
|
Zapraszamy na seminarium pt. „Sytuacja chomika europejskiego Cricetus cricetus (L., 1758) w Polsce”.
Referat wygłosi pani dr Joanna Ziomek z Zakładu Zoologii Systematycznej, Instytut Biologii Środowiska Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Seminarium odbędzie sie w Centrum Badań Ekologicznych PAN w Dziekanowie Leśnym k/Warszawy (dojazd autobusem "Ł" z Pl.Wilsona - przystanek Metro Pl.Wilsona) dnia 3.02.2006 o godz. 12.
Centrum Badań Ekologicznych Polskiej Akademii Nauk
Dziekanów Leśny, 05-092 Łomianki, ul M. Konopnickiej 1, tel./fax 0 22 7513157,
www.cbe-pan.pl , e- mail: sekretariat@cbe-pan.pl |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-01-30, 16:19
|
|
|
GHrrrrr..... Zapodaj Plchu Joannie kontakt do mnie - troche danych mamy o chomiku, chetnie udostepnimy... No i bardzo prosze o relacje - moze byc nawet szczegolowsza, wrzucimy jako aktualnosc na strone TPB...
3 II odbieram zone z Gdanska |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Carduelis
Posty: 84 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-02-03, 23:28
|
|
|
Byłam na prelekcji dr J. Ziomek i oto co mogę Wam przekazać, (będzie chaotycznie i niewybiórczo) , ale ja nie wiem, co jest ważne, a co wazniejsze:
Chomik europejski jest w Polsce objęty ochroną od 1995 r. (ochrona ścisła z wymogiem ochrony czynnej), a od 1999 roku w Europie chroni go też Konwencja Berneńska -zał. II). Niestety w praktyce tylko w Niemczech został uznany za rzadki i narażony i jest chroniony, w Holandii i Belgii wyłapano ostatnie osobniki dla celów restytucji (rozmnaża się je w zoo w Roterdamie i nastepnie wypuszcza do specj. rezerwatów), a w Rosji jest nadal uważany za szkodnika i tepiony. Ale w Kazachstanie ostatnio zauważono zwiększanie liczebnosci. Ogólnie to w Europie wsch i środk. wystepuje w szerokim pasie od połowy Polski na południe przez Czechy, Słowację, Węgry, Rumunię, Ukrainę, Kazachstan, część Rosji i przez ural na wschód do Chin, omijając niemal Białoruś i wogóle kraje nadbałtyckie. A w zachodniej Europie wystepuje już tylko miejscowo w Niemczech, Francji.
Uważa się że są 3 linie populacji: linia północna (wsch Niemcy i Eur. zach), linia pannonia (za górami: Czechy ,Węgry..) i populacja polska+rosyjska (w trakcie ustaleń). W Polsce nie ma danych prowadzonych w przeszłości, tak jak np. w Niemczech (od 300 lat) nad rozmieszczeniem. W latach 1953-1970 zajmował się tym u nas St. Surdacki i sporządził mapę występowania. I dopiero dzięki zaangażowaniu naszej prelegentki zabrano się w 1999 do pracy i rozesłano ankiety do różnych instytucji, szkół i ludności wybierając te miejca występowania, które podał Surdacki. I potem sprawdzono wyniki ankiet (60% zwrotów) robiąc ok. 600 inspekcji i 1200 wywiadów terenowych w latach 2000-2005 (lipiec- paźdz), przy okazji biorąc próbki sierści i skóry? do badań genetycznych (łapane w żywołapki). Wyszło, że liczebność się znacznie zmniejszyła, ze 1176 stanowisk pozostało 103 aktualnych i 143 polencjalnych. Surdacki podawał jako centra występowania woj. podkarpackie, lubelskie, świętokrzyskie i nowosądeckie, a teraz zostały w sumie tylko 2 zgrupowania miejscowe -odizolowane populacje na w. lubelskiej (ze średnim zagęszcz. 8,9 nor\ha) i na w. Miechowsko-sanodomierskiej (śr. 5 nor\ha). max to teraz ok. 20 nor \ha. Większość stanowisk jest w pasie Prowincji Wyżyn Polskich, czyli na w. lubelskiej, roztocza zach, w. małop. i krak-wieluńskiej. Są tam b. dobre gleby na podłożu lessowym i glinopodobnym, które kocha chomik. Surdacki podawał teź spore centrum na pogórzu Głubczyckim, ale po sprawdzeniu teraz tam nic nie znaleziono. Liczy się na to że może jakieś osobniki z Czech są jednak na tym terenie.
Chomik występuje najczęściej w krajobrazie rolniczym, najbardziej lubi pola uprawne, bo dają największą bazę pokarmową. Wybiera pszenicę, jęczmień, buraki cukrowe, lubi teź pestki papryki. Potrafi zrobić ok. 30 kg zapasów ziarna na zimę, które trzyma w norach, ciekawe, że produkty umie sobie posegregować. Zaobserwowano, ze wnika czasem do zabudowań gospod. np. do spichlerzy, widywano go na cmentarzach i przedmieściach miast (Lublin). Niestety na łakach i nieuzytkach nie chce przebywać, może dlatego, że nie ma tam wystarczającej ilosci pokarmu, bo są tam głównie gleby słabe i pozaklasowe.
Gatunek jest poligamiczny i prowadzi samotniczy tryb życia. Wyróżnia się nory letnie zajmowane przez samce i młode osobniki (płytsze - do 60 cm) i zimowe zajmowane przez samice i samce zimą (do 2 m). Chomiki tworzą system korytarzy, jeden jest po skosie i kończy się na górze kopcem czyli rozrzuconą ziemią dokoła wejscia na wys. ok 50 cm i o średnicy do 2 m. Czasem ponoć wygląda to jak u nornika. Inne wloty są pionowe (średnica 6-10 cm), są to wejścia asekuracyjne i może ich być nawet do 12 i nie są zakończone kopcem. Znajdują się w odległościach od siebie o około 1-2 m. Wokół nich chomik żeruje tratując roślinność na około 2-4 m. Ciekawe jest też, że z reguły nie można zlokalizowac odchodów chomików, bo załatwiają się w norach (w latrynach). Liczba nor nie stanowi dowodu na liczebność, ale szacunkowa liczba to 4,4 nor \1 os.
Chomik e. żyje nawet do 10 lat, ma 18-28 cm +ogon. od 250 do ~900 gr. Przeciętnie 2 mioty na rok,(ale jak jest urodzaj pokarmu to więcej) i 2,5 młodego w miocie (1-9 szt.) samice są b. płochliwe i zakopują nory widząc zagrożenie, ale samce są odważniejsze i mozna je zobaczyć z odl. 20 m. Ale w razie bezpośredniego zagrożenia to się naprawdę bronią atakiem. Zgrzytają głośno zębami, zaczynają szczekać, też głośno, nadymają worki policzkowe, żeby być groźniejszym i stają na tylnych łapkach i w końcu potrafią skoczyć na ok. 1 m. na przeciwnika i ugryźć dotkliwie. A ten może być o wiele większy, np. lis, pies, nawet człowiek. Niestety takie akcje zwykle kończą się smutno dla chomika.
Przyczyny zmniejszania populacji:
- wielkie obszary monokulturowych upraw i intensyfikacja prac rolnych (zboże za szybko znika z pól i też jest potem za szybko orka, która niweczy ściernisko - poniekąd źródło pokarmu). zaprzestanie siania lucerny i łubinu teź jest smutne dla chomika,
zbyt wczesna, głeboka orka (we wrześniu) zabija prawdop. młode chomiki, które siedzą w norach letnich do pażdziernika,
- coraz więcej ugorów i nieuzytków (słaba baza pokarmowa), dróg i terenów zabudowanych (małopolska, podkarpacie),
- presja drapieżników (wałęsające się psy, uczą się polowań na chomiki, ..
- bezpośrednie zabijanie (popularny proceder u rolnika, który chomika to już bardzo ponoć nie lubi, bo jest groźny i szczerzy zęby, niszczy uprawy, a najgorsze są te kopce, które przeszkadzają w pracy maszynom rolniczym i wprowadzają stan nieładu na pole!, a ponoć tradycja jest teź taka, że chomika się tępi. A tępi się go różnymi metodami, głownie przez niszczenie nor. A w Polsce, gdzie chomik się ostał zauważono, że w niektórych miejcsach zaprzestał robienia kopców i to go chyba uratowało.) A ponoć w Niemczech do lat 70tych robiono płaszcze z chomiczych skórek i szaszłyki, a w Rosji jest jeszcze coś takiego tzw. chomikołap, czyli chłop na chomiki.
- powodzie i ulewy zatapiają chomiki, bo gleby lessowe słabo pochłaniają wodę.
Ochrona w Polsce wg. P. Ziomek powinna być dwukierunkowa:
- na terenach o większym zagęszczeniu trzeba robić akcje uswiadamiające dla rolników i wypłacać odszkodowania,
- na terenach o zanikającym występ. można by podpisywac umowy z rolnikami w zakresie upraw ekologicznych, orki po 10 października, zostawiania rośłinnosci dookoła nor, rezygnacji z śr. ochrony roślin, a na ugorach może dokarmianie dałoby efekt.
Plany ochrony, już są i był nawet wysłany wniosek do FOś ale został odrzucony, teraz są w planach 2 lata dalszych badań (genetyczne, biologiczne, telemetryczne,... ) a potem zwrot ku ochronie czynnej. Były próby zainteresowania tematem różnych instyt. naukowych, ale bez realnych rezultatów, jedynie słowa poparcia. Pani pracuje z koleż. i z grupką swoich studentów, bez żadnej pomocy właściwie. Wsparcie jest bardzo pożądane i byłoby przyjęte z entuzjazmem, a temat jest bardzo ciekawy.
uff, mam nadzieję, że nie przesadziłam |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-02-04, 09:02
|
|
|
No - rewelacja, wreszcie jakies konkrety!
Cziekawe, czy przy ankiecie pomyslala o tym, aby zapytac kiedy ostatnio były widziane w danej okolicy. Ludzie to świetnie wiedza, a mozna by jakas mapke wymierania zmontowac...
A poza tym trzeba szybko sciagnac tu autorke
Bo np. na Ponidziu chomiki wystepuja tez na stepach, tez tych objetych ochrona scisla, zatem juz nie sa to pola uprawne. A nor bylo np. w Krzyzanowicach... jej jej. Do tego znalezlismy kilka czaszek. Na Ponidziu sa takie szosy, gdzie poznym latem biedaki leza porozjezdzane.
Nie wiem tez, czy autorka kontaktowala sie z TBOP - oni sporo wiedza... Szkoda wlasciwie, ze nie poszla jakas informacja do organizacji pozarzadowych. Ale jeszcze nic straconego |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Carduelis
Posty: 84 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-02-04, 09:52
|
|
|
Tak, w ankietach było pytanie o ostatnie pojawienia w okolicy i dane te są naniesione na mapę. Stanowiska aktualne to te, na których potwierdzono występowanie chomika w terenie, a potencjalne to takie, gdzie nie było chomika, ale ludzie twierdzą że jest lub\i znaleziono nory. Mapka jest fajna i dobrze byłoby ją zobaczyć.
Zapomniałam napisać, że co 5-6 lat istnieją lokalnie masowe pojawy chomików, a wtedy liczba nor to więcej niż 50 szt\ha. W Polsce wg. danych naukowych opisano taki pojaw w 1948 r. W sumie sporo jest jeszcze niewiadomych dotyczących biologii chomika. Ważne jest zachowanie zróżnicowania genetycznego naszych populacji, które jest duże. Najbliższe stanowisko chomika w pobliżu Warszawy jest w okolicach Sieciechowa, niestety pojedyńcze. Najlepsze stanowisko zaobserwowano teraz w Fajsławicach ,woj. lubelskie. (20 nor\ha). Kiedyś chomiki były też w Puszczy Białowieskiej.
A tu jest odnośnik do artykułu Dr. Ziomek w Salamandrze: http://www.salamandra.org.pl/magazyn/b16a02.html |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-02-04, 10:01
|
|
|
| Z Mazowsza i Podlasia mamy zebrane jedynie nieco ponad 10 obserwacji... Skromnie niestety... Najdalej na polnoc - z okolic Bielska Podlaskiego. |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-02-04, 11:32
|
|
|
| A czy mamy jakis kontakt do autorki badań dotyczących chomika?! Jesli tak, to koniecynie trzeba ja sciagnac na Forum! |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-02-04, 11:36
|
|
|
Juz napisalem... Co prawda oba maile mi odbilo, ale jeden jest sluzbowy, a wiem, ze na wyzszych uczelniach potrafia serwer np. wylaczac na weekend |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Szybszy

Posty: 424
|
Wysłany: 2006-02-06, 13:40
|
|
|
| Cytat: | | Chomiki tworzą system korytarzy, jeden jest po skosie i kończy się na górze kopcem czyli rozrzuconą ziemią dokoła wejscia na wys. ok 50 cm i o średnicy do 2 m. Czasem ponoć wygląda to jak u nornika. |
Ma ktoś zdjęcie takiego kopca? Widziałem coś takiego parę razy - ostatnio pod Siedlcami gdy sporą grupą oglądaliśmy siewki złote. Ale to była łąka, więc ten gigantyczny kopiec pewnie należał do nornika.
No i wielkie dzięki za relację! Ja prawdopodobnie widziałem chomika w naturze tylko raz i to jako mały chłopiec. Była jesień i buszując przy płocie odgradzającym boisko piłkarskie od pól nagle z pod nóg wyskoczyło z liści coś wielkości małego, tłustego szczurka i zemkło. To co mnie wtedy zdziwiło to fakt, że zaświeciło mi to-to trzema kolorami: brązem, bielą i czernią. Mało widziałem kształtu czy rozmiaru ale było grube i właśnie trójkolorowe. A że było to późne lato więc może to był właśnie chomik? Do dziś mnie to męczy Obserwacja z Sokołowa Podlaskiego około 1981 roku. |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-02-06, 14:23
|
|
|
Chomik, nie ma bata. Zapisujemy do Kartoteki |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
jemi

Posty: 761 Skąd: Sokołów Podlaski
|
Wysłany: 2006-02-08, 21:14
|
|
|
Kolonie Bartosz koło Sokołowa. Rok 1979, początek lata.
Na polu przy odwiercie studni głębinowej, leżała kupa ziemi wysokości około 150 cm.
Był w niej otwór zrobiony przez jakiegoś zwierza a, że otwór wglądał na nie używany, brak śladów,
Zasnuty był pajęczyną. Postanowiłem rozkopać ziemię i zobaczyć czyja to nora.
Ziemia była gliniasta, spójna i udało się odsłonić korytarze oraz „komnaty”.
Do środka zwierz dostawał się trzema albo czterema wejściami, dziś dokładnie nie pamiętam.
Od głównego korytarza odchodziły jeszcze boczne korytarze, zakończone trzema komnatami. Pierwsza położona najwyżej, to była latryna pełna odchodów. Druga położona poniżej, to spiżarnia w której było jeszcze sporo ziarna. Trzecia, najniżej położona okazała się sypialnią.
Czy to była nora chomika ? |
|
|
|
 |
mender

Posty: 1231 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 2006-02-08, 21:20
|
|
|
| jemi napisał/a: | | Trzecia, najniżej położona okazała się sypialnią. |
A po czym poznałeś? Jakiś zwierz tam akurat spał? |
_________________ Ratuj Kwiecewo! |
|
|
|
 |
jemi

Posty: 761 Skąd: Sokołów Podlaski
|
Wysłany: 2006-02-08, 21:39
|
|
|
| mender napisał/a: | | A po czym poznałeś? Jakiś zwierz tam akurat spał? |
Tak z tabliczka – chomik
Była wysłana sianem. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
| |
|