|
zacisniete szpony |
| Autor |
Wiadomość |
arturro

Posty: 108 Skąd: Długołęka/Wrocław
|
Wysłany: 2006-06-27, 13:30 zacisniete szpony
|
|
|
| Dzien dobry, po raz pierwszy. Mam takie pytanie. w jakim wieku wrona potrafi juz siedziec na galezi, dlaczego pytam. znalazlem mloda wrone, wychowuje ja juz ponad tydzien. Nie ma w pelni rozwinietych pior jeszcze. jest w tzw. pałkach. jak na razie siedzi na nogach z zacisnietymi pazurkami, nie potrafi jeszcze objac galezi. kiedy zacznie normalnie siadac na galezi ? |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2006-06-27, 13:50 Re: zacisniete szpony
|
|
|
| arturro napisał/a: | | kiedy zacznie normalnie siadac na galezi ? |
jak juz zacznie chodzic...
Mam kilka pytan:
1. Czy posiadasz zezwolenie na przetrzymywanie chronionego i dzikiego gatunku?
2. Czym karmisz?
3. W jakich okolicznosciach ptak trafil do Ciebie?
4. Skad jestes?
Pozdrawiam,
Grzegorz z Poznania (poki co) |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
arturro

Posty: 108 Skąd: Długołęka/Wrocław
|
Wysłany: 2006-06-27, 14:43
|
|
|
Wiec:
1. Nie, nie posiadam zezwolenia.
2. karmie: mielonym miesem, psia karma (namoczona ,niewielkie ilosci) , slimakami wyjetymi z muszli, bialym serem (rzadko) , rosowkami. itp. zywym pokarmem.
3. Wypadla z gniazda, wyrwalem ja bezdomnym kotom z pyska.
4. Jestem s polska. A dokladnie z Wroclawia.
W zeszlym roku z powodzeniem odchowalem sroke. Zyje do dzis i nie raz mnie odwiedza. . Ta wrona mimo iz objeta czesciowa ochrona, tez bedzie mi za to wdzieczna. |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2006-06-27, 14:47
|
|
|
| arturro napisał/a: | | 4. Jestem s polska. nie masz wpisane skad jestes, wiec nie czuje sie w obowiazku tego podawac. |
| Batman napisał/a: | Pozdrawiam,
Grzegorz z Poznania (poki co) |
no coments
Tego ptaszka najlep[iej zanies do zoo - tam wiedza czym i jak karmic. Poza tym temu osobnikowi grozi zbytnie przywiazanie sie do ludzi i moze dlugo nie pozyc na wolnosci, o ile zostanie wypuszczony. |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
arturro

Posty: 108 Skąd: Długołęka/Wrocław
|
Wysłany: 2006-06-27, 15:13
|
|
|
moj pkt. nie brzmi tak jak go zacytowales.
brzmi 4. Jestem s polska. A dokladnie z wroclawia.
owszem napisalem tak ale poprawilem przed wyslaniem, gdy zobaczylem ze jednak masz wpisane skad jestes poki co. prosze nie przytaczac moich cytatow ktore nie zostaly zapisane.
niestety bylem z nia w zoo i wiesz co mi powiedzieli? ze nie maja miejsca na takie cos.
co bys zrobil na moim miejscu?
oddal z z powrotem kotom.? |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2006-06-27, 15:20
|
|
|
| arturro napisał/a: | | owszem napisalem tak ale poprawilem przed wyslaniem, gdy zobaczylem ze jednak masz wpisane skad jestes poki co. prosze nie przytaczac moich cytatow ktore nie zostaly zapisane. |
W chwili odpisywania taka byla Twoja odp. wiec sie troszke zdziwilem.
| arturro napisał/a: | | niestety bylem z nia w zoo i wiesz co mi powiedzieli? ze nie maja miejsca na takie cos. |
Dziwne, ogrody zoologiczne sa zobowiazane przyjmowac i udzielac pomocy w takich przypadkach.
| arturro napisał/a: | co bys zrobil na moim miejscu?
oddal za z powrotem kotom. |
Sam ma kota i wiem jaki to szkodnik, z pewnoscia bym go nie oddal, o to mozesz byc spokojny, w sumie slusznie postapiles. Nie mam zbytnio czasu, ale sa na tym forum podane przepisy na mieszanke serowa itp. do karmienia takich ptaszkow.
Pozdrawiam
GG |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
arturro

Posty: 108 Skąd: Długołęka/Wrocław
|
Wysłany: 2006-06-27, 15:25
|
|
|
Uff, to chyba przez ten upal tak sie zacietrzewilismy. sorry.
I wyobraz sobie ze to slynne Wroclawskie Zoo. Nie bylo dyrekcji, ale przyszedl gosciu z obslugi ptaszarni, czy cos takiego.
Dzieki, poszukam przepisu.
Mysle ze da sie ja przywrocic do srodowiska tak, jak tamta sroke. Poradzila sobie wspaniale.
Jeszcze raz PRZEPRASZAM. |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2006-06-27, 15:52
|
|
|
| arturro napisał/a: | | Uff, to chyba przez ten upal tak sie zacietrzewilismy. sorry. |
spoko, rozumiem
| arturro napisał/a: | | I wyobraz sobie ze to slynne Wroclawskie Zoo. Nie bylo dyrekcji, ale przyszedl gosciu z obslugi ptaszarni, czy cos takiego. |
moze na przyszlosc probuj zadzwonic moze tak bedzie latwiej
| arturro napisał/a: | | Mysle ze da sie ja przywrocic do srodowiska |
trzymam kciuki
| arturro napisał/a: | | Jeszcze raz PRZEPRASZAM. |
ja rowniez |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
Beata
Gorzów n/Wartą

Posty: 1799 Skąd: Gorzów n/Wartą
|
|
|
|
 |
Wadera
życie jest piękne

Posty: 507
|
Wysłany: 2006-06-28, 19:13
|
|
|
A moze jakąś fotkę tej wrony posiadasz? szczerze mówiąc nigdy młodej wrony nie widziałam ( nawet na zdjęciu ) |
_________________
 |
|
|
|
 |
arturro

Posty: 108 Skąd: Długołęka/Wrocław
|
Wysłany: 2006-06-28, 19:58
|
|
|
Ona juz jest w sumie opierzona, w palkach ma tylko lotki i sterowki. Sorry ze ma "buzie" brudna ale dopiero co jadla. A oto i ona.
 |
|
|
|
 |
Wadera
życie jest piękne

Posty: 507
|
Wysłany: 2006-06-28, 20:16
|
|
|
ładniutka W okolicach Siedlce wrona to nie częsty widok, mała szansa zobaczenia takiego piskalaka. |
_________________
 |
|
|
|
 |
arturro

Posty: 108 Skąd: Długołęka/Wrocław
|
Wysłany: 2006-06-28, 20:22
|
|
|
| U nas w okolicach Wrocławia to Wron, Krukow jest sporo. A i para legowa Orla bielika tez jest. |
|
|
|
 |
Maria02
Posty: 232
|
Wysłany: 2006-06-28, 22:22
|
|
|
fajna tez w tamtym roku odchowalam malego jerzyka polecial ale gdzie jest to pytanie bez odpowiedzi chodz wiem juz sporo na temat jerzykow ale w tamtym roku nie mialam netu i mialam sporo klopotow ze zdrowiem mojej mamy powaznych wiec dzwonilam gdzie sie tylko dalo do zoo itp i wychowal sie Ty tez odchowasz. Tym bardziej ze juz raz to zrobiles powodzenia |
_________________ I.Krasicki ; Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.; |
|
|
|
 |
arturro

Posty: 108 Skąd: Długołęka/Wrocław
|
Wysłany: 2006-07-18, 21:04
|
|
|
| Niestety, minelo juz tyle czasu a ona nadal nie rozprostowala lapek. Cos mi sie zdaje ze juz tak zostanie. To chyba bylo powodem wypadniecia z gniazda. W trakcie burzy nie mogla sie zlapac galezi w gniezdzie i ja wywialo. Bede musial (niestety) jak tak dalej bedzie, jeszcze raz pojsc do Zoo i wymusic przyjecie jej. Bo moim zdaniem nie poradzi sobie na wolnosci sama z taka wada. Co o tym myslicie? Da sobie rade czy nie za bardzo?? |
|
|
|
 |
|
|