Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Marfu
2006-05-04, 18:37
pustułka na balkonie
Autor Wiadomość
Janka 

Posty: 13
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-05-25, 08:14   

Mirek napisał/a:

Trzeba by zmobilizować chłopców do akcji. Najpierw trzeba przygotować skrzynki (myślę, że na początek 10 szt. wystarczy), znaleźć jakiegoś miłośnika wspinaczek, a następnie wysłać pismo do Spółdzielni i zaproponować konkrety, tzn. wytypować bloki -ściany szczytowe zwrócone na wschód lub północ w miejscach, gdzie pod spodem nie ma chodników, ścieżek, placów zabaw etc. Najlepiej, jeśli znajduje się jakaś nadbudówka. W razie czego służymy folderkiem o ochronie pustułki - oraz kolejnymi instrukcjami! Oczywiście to robota na jesień (sierpień-listopad). Koledzy z MKTPB zainteresujcie się tematem bliżej...


Na 10-piętrowych punktowcach są nadbudówki windowe. Najprawdopodobniej wchodziłyby w grę punktowce najbliżej pól, ale co najmniej jedna para jest też w głębi osiedla.
Co do folderków to na pewno by się przydały.
Na osiedle zapędzają się też np. gołębiarze (rok temu trzeba było wyciągać jednego mlokosa z żywoplotu ^___^ - został poczatkowo "zidentyfikowany" jako "duża pustułka"). No a w nocy odzywa się coś jak sowa - taki dżwięk pojedyńczego "zawodzenia" co jakiś czas.
 
     
amikosik 

Posty: 602
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-05-25, 16:53   

pójdźka ?! :shock:

Przesłuchaj nagrania pójdźki w internecie.


...nie, to nie może być pójdźka, człowiek nie może mieć tyle szczęścia na jednym osiedlu....
 
 
     
amikosik 

Posty: 602
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-05-25, 16:56   

..chociaż może, ja mam puszczyka i pustułkę na jednym osiedlu. :grin:
 
 
     
Janka 

Posty: 13
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-05-25, 18:06   

amikosik napisał/a:
pójdźka ?! :shock:

Przesłuchaj nagrania pójdźki w internecie.


...nie, to nie może być pójdźka, człowiek nie może mieć tyle szczęścia na jednym osiedlu....



Znalazłam i to może być to, choć wydaje mi się jakby to co się u nas odzywa miało nieco niższy głos (ale to może budynki zniekształcają) i przerwy były trochę dłuższe.
 
     
Janka 

Posty: 13
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-05-25, 18:12   Zdjęcie w albumie

Do Albumu dodałam zdjęcie moich odratowanych pustułek. :smile:
 
     
GOSIA 695 

Posty: 32
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-05-30, 09:55   

Są juz!!!!!!!!!!!!!!!!! rano jak wstalam byly juz trzy piskalki zapraszam do ogladania
http://pustulkakryska.w.interia.pl - i co dalej ????????????? jak juz sie przyzwyczailam ze kryska siedzi na jajkach to teraz do nowej sytuacji trza sie bedzie przyzwyczaic hehe :grin:
 
     
jemi 


Posty: 761
Skąd: Sokołów Podlaski
Wysłany: 2006-05-30, 11:32   

BRAWO! Widziałem są trzy!
Wyruszam na sprawdzenie "swoich" budek.
 
     
GOSIA 695 

Posty: 32
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-05-30, 16:47   

Hop hop mam male pytanko moze glupie ale ja sie nie znam: Jak to jest czy jesli juz sie 3 wykluly i pozostaly jeszcze 3 jajka to czy jest prawdopodobne ze z nich sie tez sie wykluja mlode ,jak tak to jak dlugi moze byc odstep czasu.
Pytam sie bo dzisiaj nasza mamusia wyrzucila jednego ze skrzynki, my je wlożylismy spowrotem ale nie wiem czy ta skrzynka nie jest za cisna.Wydaje mi sei ze ona nie moze ich tak ogarac skrzydlami wiec sie wkurzyla i jednego wyrzucila .A jesli juz nic sie nie ma wykluc to moze zrobie jej taka kwadratowa skrzyneczke bo wczesniej pisaliscie ze mozna je przelzyc.
Ja sie tak tym zdenerwowalam ze chyba dzisiaj bede miala calonocna warte hehe
 
     
Mirek 


Posty: 5940
Wysłany: 2006-05-30, 17:18   

Pustułka w miarę regularnie zaczyna ponoć wysiadywać od 3 jajka, więc być może jest różnica 1-3 dni pomiędzy rodzeństwem. Zresztą, jak się kontroluje budki z pisklakami, to widać, że jedne są większe, a inne mniejsze!
_________________
TP Bocian
 
     
jemi 


Posty: 761
Skąd: Sokołów Podlaski
Wysłany: 2006-05-30, 19:13   

P. Śliwa i Ł. Rejt w monografii pustułki podają że:
Tylko 1% małych wykluwa się jednocześnie
Zazwyczaj 3-4 kluje się jednocześnie a pozostałe w przeciągu kilku dni
70% wykluwa się przed południem
 
     
GOSIA 695 

Posty: 32
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-05-31, 05:59   

Słuchajcie dzisiaj po raz drugi wywalila jednego malego z gniazda co ja mam robic dalej czy mam jej wkladac do gniazda czy zabrac i sama odchowac?

a moze juz im zbic wieksze siedzisko ?
 
     
zoomaniak 

Posty: 153
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-05-31, 17:24   

GOSIA 695 napisał/a:
Słuchajcie dzisiaj po raz drugi wywalila jednego malego z gniazda co ja mam robic dalej czy mam jej wkladac do gniazda czy zabrac i sama odchowac?

Jesli pustułka wywala piskle to oznacza, że:
- albo nie ma odpowiedniej ilości pokarmu w okolicach,
- albo piskle jest chore.
Ja bym próbował podrzucać pisklaka cały czas. Może pustułka zrobi wyjątek i odchowa go, kto wie :) A jeśli będzie robiła to faktycznie często to bedziemy myślec co z tym zrobić, albo odchować w warunkach domowych albo... :(

GOSIA 695 napisał/a:
a moze juz im zbic wieksze siedzisko ?

Moim zdaniem można spróbować :)
_________________
"Świat bez wariatów byłby nienormalny"
Klub Ciconia
 
 
     
Tetrao 


Posty: 98
Skąd: leśna głusza ;)
Wysłany: 2006-05-31, 17:56   

zoomaniak napisał/a:
Ja bym próbował podrzucać pisklaka cały czas.


Aż pisklak padnie z głodu i pragnienia?

Gosiu powinnas zdecydować sama - czy czujesz się na siłach wychować piskle, bo mysle że bez takiej pomocy się nie obejdzie.
Obawiam się że Muzeum Górnośląskie tu nie pomoże ;) Jeżeli nie możesz sama zajmować się pisklakiem spróbuj zawieźć ptaka do śląskiego zoo w Chorzowie. tam też jest prowadzony mini azyl dla ptaków.
Ja też kilka razy tam zawoziłem i przyjmowali bez problemu od razu!

Przyjedź i powiedz w bramie głównej że przywiozłaś ptaka, który wypadł z gniazda. Zaprowadzą Cię do azylu!

życze powodzenia i daj znać!
_________________
Szymon
 
     
Mirek 


Posty: 5940
Wysłany: 2006-05-31, 17:59   

Tetrao napisał/a:
Ja też kilka razy tam zawoziłem i przyjmowali bez problemu od razu!

O ile nie mają formalnego zakazu przyjmowania ptaków w związku z ptasią grypą!
Kami pewnie wie, jak to teraz formalnie wygląda!
_________________
TP Bocian
 
     
zoomaniak 

Posty: 153
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-05-31, 18:03   

No faktycznie troche źle wyraziłem swoje myśli :roll: Powinno być "Ja bym próbował podrzucać pisklaka JAKIŚ czas" :D

A co do azylku to racja. Myślę jednak, że dobrze by było wcześniej zadzwonić i powiadomić azyl, że ma się taką pustułkę na balkonie i przedstawić sytuacje wyrzucania pisklaka z gniazda. Lepiej powiedzieć, że ptaszek jest wyrzucany a nie, że wypadł z gniazda. Można przynajmniej domniemywac z jakich powodów... a i pracownicy azylu będa wiedzieli na czym stoją...

No nie wiem... tak tylko myślę... :wink:
_________________
"Świat bez wariatów byłby nienormalny"
Klub Ciconia
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo