Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Marfu
2007-05-09, 16:10
Budki lęgowe
Autor Wiadomość
Pliszek 


Posty: 398
Wysłany: 2013-02-28, 19:25   

Anton napisał/a:
Wymieniałem dziś przegniły daszek w budce B na drzewie. W środku zobaczyłem kawałek kromki chleba. Skąd się tam wziął? Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że sójka go tam włożyła.
hehe ciekawa sytuacja;)
ja również jakiś tydzień temu konserwowałem wszystkie budki i sprawdzałem ich stan techniczny nawet 2 zrobiłem już wiszą;) Jeśli komuś to co napisze sie przyda to bede sie cieszył ja konserwuje budki starym olejem silnikowym z traktorow nie jest szkodliwy dla sikor lub innych ptaków a konserwuje b.dobrze woda splywa nie wsiaka no bez zapachu nie to co farba no chyba ze sie myle ze jest szkodliwy ale nie zauwazyłem jakis (objaw,niechęci zalegnięcia ) sie ptakow w owej budce wrecz przeciwnie wybieraja takie ktore najmniej nie rzucają sie w oczy bezpieczne dla nich! Jeśli robie zle proszę powiedzieć. Dziekuje
 
     
wieslawbaginski 

Posty: 1088
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-03-01, 10:21   

Pliszek napisał/a:
ja konserwuje budki starym olejem silnikowym .... Jeśli robie zle proszę powiedzieć.
Źle robisz, olej taki jest bardzo szkodliwy dla organizmów żywych:
...Wiąże się to także z coraz częstszym stosowaniem składników syntetycznych jako baz olejów. Spośród węglowodorów ropopochodnych Światowa Organizacja Zdrowia oraz Wspólnota Europejska jako najbardziej toksyczne i rakotwórcze wymieniają na pierwszym miejscu monopierścieniowe węglowodory aromatyczne: benzen, toluen, etylobenzen, o,m,p-ksylen. źródło: http://www.twojautoserwis...srodowiska.html
Pozdrawiam
 
     
Pliszek 


Posty: 398
Wysłany: 2013-03-01, 14:45   

Ale tu sie chyba tyczy spożywaniem tych pierwiastków? a ja nie maluje w środku tylko od zewnątrz/
 
     
wieslawbaginski 

Posty: 1088
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-03-01, 16:50   

Pliszek napisał/a:
Ale tu sie chyba tyczy spożywaniem tych pierwiastków? a ja nie maluje w środku tylko od zewnątrz/

Nie trzeba spożywać, wystarczą opary tych substancji, które stopniowo uwalniają się do wnętrza budek nawet tyko po pomalowaniu nimi tylko ich zewnętrznych powierzchni, n.p. co można przeczytać o pierwszym z wymienionych związków - benzenie:

Benzen podejrzewany o toksyczność był już w roku 1900. Powoduje on zarówno ostre jak i przewlekłe zatrucia. Zazwyczaj do zatrucia dochodzi poprzez wdychanie par przez układ oddechowy, jednak możliwa jest również absorpcja przez skórę i wchłanianie wraz z pokarmem. Około 6,4 g/m³ powoduje ostre zatrucie w ciągu godziny inhalacji, zaś dawka 10 krotnie większa powoduje natychmiastowy zgon.
Ostre zatrucie benzenem charakteryzuje się podrażnieniem skóry, rumieniem, odczuciem palenia, powstawaniem pryszczy[potrzebne źródło]. Benzen oddziałuje na centralny układ nerwowy powodując pobudzenie lub depresje, niewydolność układu oddechowego, a w rezultacie zgon. Charakterystycznymi objawami są też: krwawienia z błon śluzowych, szybki i płytki oddech, drżenie kończyn, zaburzenia rytmu serca.
Dużo częstsze są zatrucia przewlekłe. Pierwsze objawy są niespecyficzne, są to zmęczenie, ból głowy, utrata apetytu. Dokładniejsze badania wykazują nieprawidłowości w składzie biochemicznym krwi. Najczęściej dochodzi do obniżenia liczby białych ciałek krwi co powoduje spadek odporności i płytek krwi. Benzen również działa niszcząco na szpik kostny i może powodować białaczkę lub raka. Pary benzenu po dostaniu się do płuc absorbowane są przez krew, z której w dużym stopniu wchłaniane są przez tkanki tłuszczowe.
źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Benzen
Pozdrawiam
 
     
Anton 

Posty: 578
Skąd: Pogórze Strzyżowskie
Wysłany: 2013-03-02, 12:06   

Pliszek napisał/a:
konserwuje budki starym olejem silnikowym z traktorow

Takim olejem u nas gospodarze czasem malują drewniane płoty.
Ja w tym roku kupiłem puszkę pokostu lnianego, 20 zł. Starczyło na solidne pomalowanie [daszki kilkakrotnie] 15 nowych budek, więc chyba było warto.
Tak mnie jakoś naszło, bo dotychczas niczym nie konserwowałem budek [ tylko na samym poczatku ropą ziemną, taką z szybu, już 20 lat , i parę budek jeszcze wisi}. Jednak drewna nie kupuję, mam swój las, więc nie widziałem problemu, że po kilku latach część budek już trzeba było naprawiać, wymieniać na inne. Zawsze pod ręką mam jakieś odpadowe deski, obrzynki itp.
 
     
Anton 

Posty: 578
Skąd: Pogórze Strzyżowskie
Wysłany: 2013-03-12, 14:58   

Sprawdzałem dziś kilka budek A, odchody zimujących sikor, a w jednej martwa bogatka,
 
     
Pliszek 


Posty: 398
Wysłany: 2013-03-12, 15:29   

Anton napisał/a:
Sprawdzałem dziś kilka budek A, odchody zimujących sikor, a w jednej martwa bogatka
ja często czyszczę budki z odchodów bo w sadzie każda jest zajęta przez zime a jak przychodzi co do czego to tylko parę jest zajętych ;) ale coz choćby mogę im pomoc w zimę
 
     
Anton 

Posty: 578
Skąd: Pogórze Strzyżowskie
Wysłany: 2013-03-13, 14:49   

Moje leśne budki dla pełzaczy mają już 8 lat, kończy się ich żywot , nigdy nie miałem w nich lęgów tych ptaków. Tak się zastanawiam... miał ktoś takie lęgi?, może się podzieli uwagami w jakich okolicznościach to było. Słyszałem też, że zajmują płaty kory umieszczone na pniach, pod warunkiem że pochodzą z tego samego gatunku drzewa na którym je umieszczono. Lęgi pełzaczy jakie znalazłem zawsze były za odstającą od pnia korą martwego , suchego drzewa, u mnie to jodła, rzadziej dąb, zwykle 1-2 metry nad ziemią [raz tylko widziałem budkę zajętą przez te ptaki, ale była to budka dla nietoperzy w której dziecioł wykuł otwór]. Lęg za taką odstającą korą nie jest chyba zbyt bezpieczny, ale nawet i takich drzew jest już coraz mniej w lesie.
Czy nie właściwe było by, budkę dla pełzaczy zawieszoną na pniu np. dębu pokryć, obłożyć płatem zeschłej kory tego drzewa?
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2013-03-13, 16:54   

Anton napisał/a:
Tak się zastanawiam... miał ktoś takie lęgi?

Również nie miałem nigdy lęgu w budkach dla nich przeznaczonych... Widać znajdują dosyć naturalnych miejsc.
_________________
www.ussuri.pl
 
     
wieslawbaginski 

Posty: 1088
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-03-13, 20:46   

Basior napisał/a:

Również nie miałem nigdy lęgu w budkach dla nich przeznaczonych... Widać znajdują dosyć naturalnych miejsc.

Widziałem gniazdo z jajami w budce dla myśliwych zwaną amboną nad Jeziorem Wieleckim w gm. Mrocza.
Pozdrawiam
 
     
kOKOn 


Posty: 202
Wysłany: 2013-03-14, 00:23   

wieslawbaginski napisał/a:
w budce dla myśliwych zwaną amboną


W zeszłym roku z takiej "budki" w łukowskim Kryńszczaku puszczyki wyprowadziły lęg.
_________________
Prąd z atomu w każdym domu !!!
 
 
     
Mirek 


Posty: 5940
Wysłany: 2013-03-14, 19:01   

kOKOn napisał/a:
W zeszłym roku z takiej "budki" w łukowskim Kryńszczaku puszczyki wyprowadziły lęg.

To czemu ja nic o tym nie wiem :shock:
_________________
TP Bocian
 
     
kOKOn 


Posty: 202
Wysłany: 2013-03-15, 14:35   

To już wiesz :)
Ja się dowiedziałem od leśniczych ... podobno nawet mają zdjęcia. Byłem ze 2 miesiące temu na miejscu to w środku znalazłem 2 wypluwki. Być może była posprzątana przed sezonem łowieckim. W okolicy powiesili teraz kilka skrzynek dla puszczyków w ramach walki z gryzoniami. Może się przeniosą.
_________________
Prąd z atomu w każdym domu !!!
 
 
     
kajtek11 
kajtek11

Posty: 3
Skąd: lodz
Wysłany: 2013-04-02, 13:21   

Witam

Mam do Was serdeczną prośbę o poradę. Moja dotychczasowa budka lęgowa w której co roku bytowały głównie sikorki została zniszczona. Znajomy stolarz zbił mi nowa, ale nieco inną , otwór ok. 4 cm i nie otwierany dach ( ale powiedzmy że to nie problem bo na jesień po prostu zdejmę ta budkę i jakoś ja wyczyszczę ) Martwi mnie inna rzecz. Budka wykonana jest z deski heblowanej a w środku na ścianach nie ma poziomych deseczek umożliwiajacych wydostanie się młodych na zewnątrz. Jakby deska była nieheblowana byłoby im łatwiej ..... czy jest to aż tak istotne? czytałam wiele artykułów na ten temat i sa też takie które mówia że nie ma to wiekszego znaczenia, że młode wyjda również po heblowanej desce. Prosze o porade bo nie chce żeby moja budka okazała sie pułapka. Otwór leży 18cm od dna. dziękuje z góry za pomoc. Marta
_________________
kajtek11
 
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2013-04-02, 21:24   

kajtek11 napisał/a:
czytałam wiele artykułów na ten temat i sa też takie które mówia że nie ma to wiekszego znaczenia, że młode wyjda również po heblowanej desce.

Wszystko powinno być ok, głębokość 18 cm jest nawet mniejsza niż zalecana, a sikory wydostają się bez problemu z okrągłych metalowych słupków, gdzie czasami gniazdo jest o wiele głębiej. Tym bardziej, ze pomagają sobie skrzydłami.
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo