Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Basior
2014-02-10, 02:05
Polska, Stradów, 11.08.2011
Autor Wiadomość
klekel 

Posty: 41
Wysłany: 2011-08-11, 21:41   Polska, Stradów, 11.08.2011

Mało jest na tym forum osób, które zajmują się żukowatymi, a i tematów stricte żuczarskich brak, więc może by coś napisać... :wink: Wg. mnie warto pisać o wszystkim co się w środowisku znalazło, bo informacji o żukowatych wbrew pozorom w sieci za dużo nie ma.

Może na początek zdam relację z tego co spotkałem dziś we wsi Stradów (powiat Kazimierza Wielka, województwo Świętokrzyskie). Wycieczkę tą odbyłem wraz ze swoją sympatią (Gosią), która to jednak woli biegać za motylami, niż patrzeć na moje "poczynania". Niestety zdjęć żukowatych nie dołączę, gdyż nie mam obecnie możliwości zrobienia "dobrych zdjęć", a nie chcę zaśmiecać forum.

Stradów - a dokładniej teren starego Grodziska - jest bardzo dobrym terenem na żukowate, ze względu na ciągły wypas bydła w tym terenie. Najlepsze wyniki można tu uzyskać wczesną wiosną. Późną jesienią najprawdopodobniej również, ale jeszcze nie łowiłem w tym miejscu o tej porze. Zaskoczyło mnie, że dziś spotkałem tu dużą różnorodność Onthophagusów - czego raczej spodziewałbym się po maju, lub wrześniu.

Wśród odłowionych dziś gatunków chrząszczy z rodziny żukowatych znalazły się:
- Geotrupes stercorarius
- Onthophagus coenobita
- Onthophagus ovatus
- Onthophagus nuchicornis
- Onthophagus gibbulus (jedno z niewielu stanowisk jakie znam)
- Onthophagus taurus
- Onthophagus illyricus (Stradów jest jednym z tych "magicznych" miejsc gdzie jest on pospolitym gatunkiem, liczebnością znacznie przewyższając O. taurusa, jakkolwiek nigdy nie udało mi się odnaleźć "dużego samca" tego gatunku)
- Aphodius fossor
- Aphodius fimetarius
- Aphodius foetens
- Aphodius erraticus
- Aphodius sordidus
- Aphodius ictericus

W Stradowie bardzo dobrze widać dynamikę zmiany różnorodności i ilości fauny w zależności od pory roku. Wczesną wiosną dominujący jest tu A. prodromus, A. distinctus, A. granarius. Następnie w czasie (maj) zwiększa się liczba Onthophagusów i najpospolitsze są tu: Onthophagus ovatus, oraz O. illyricus. Na początku czerwca w krowich plackach spotykałem głównie A. erraticusa, oraz A. pusillusa. Ciekawi mnie co można tu spotkać późną jesienią.

Na zakończenie warto również wspomnieć, że występuje tu Euoniticellus fulvus, który w kraju też nie jest już zbyt częsty.

3.JPG
droga dojazdowa do grodziska
Plik ściągnięto 11512 raz(y) 29,75 KB

4.JPG
widok ogólny na grodzisko
Plik ściągnięto 11512 raz(y) 30,18 KB

2.JPG
krowy w terenie
Plik ściągnięto 11512 raz(y) 26,89 KB

1.JPG
te owady żyją tu dzięki tej krowie :)
Plik ściągnięto 11512 raz(y) 32,68 KB

 
     
Wujek Adam
SE-TP"B"


Posty: 908
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2011-08-12, 02:22   

Bardzo fajny temacik!

Ciekawostka, że z dużych żuków odnalazłeś tam tylko Geotrupes stercorarius.
Pozostali przedstawiciele tego rodzaju, czy choćby Copris lunaris się nie trafili?
No i co z Pleurosticti?
Czyżby kompletnie Cię nie ciekawiły? :wink:

A Twój wątek, jako że brak w nim zdjęcia choćby jednego stwora o których rozprawiasz, mogę zobrazować fotką w załączniku.

Ontophagus coenobita.jpg
Plik ściągnięto 176 raz(y) 129,88 KB

_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo...
 
     
klekel 

Posty: 41
Wysłany: 2011-08-12, 08:25   

Innych dużych koprofagów nie odnalazłem, ale na pewno występuje tam też: Geotrupes spiniger, Anopleurotrupes stercorosus, oraz Trypocopris vernalis. Wczoraj jednak ich tam nie było. Coprisa nigdy nie widziałem w tym miejscu, a w innych tylko raz spotkałem go na początku sierpnia. Prawie zawsze obserwowałem ten gatunek w maju.
Co do Pleurostici - również mnie interesują, ale w tym miejscu widziałem tylko: Oxythreę funestę i Cetonię auratę, na dodatek znów nie było to wczoraj :razz: .

A za zdjęcie dzięki - uatrakcyjni wątek :wink: .
 
     
CARABUS12
[Usunięty]

Wysłany: 2011-08-12, 08:32   

A spotkałeś może coś z Tenebrionidae lub Carabidae.
 
     
klekel 

Posty: 41
Wysłany: 2011-08-12, 09:09   

Co do Carabidae, to na pewno występują tam: Carabus ullrichi (jest pospolity), Carabus coriaceus (rzadko), Carabus convexus (również rzadko), Carabus cancellatus, Carabus granulatus, z innych to niezbyt dobrze się na nich znam :razz: , ale na pewno jest tam Dolichus halensis, Broscus cephalotes, Zabrus tenebrionoides, Anchomenus dorsalis i sporo innych, z których rozpoznaniem mam już problem...
Co do Tenebrionidae to ciężko o cokolwiek innego niż Opatrum sabulosum.
W okolicznych wsiach, aż roi się od starych piwniczek, które wyglądają na wręcz idealne dla Blapsów, jednak nigdy nie udało mi się tam ich odnaleźć.
 
     
Prem 
Nieludzki Doktor


Posty: 473
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-08-12, 11:47   

Co do O.illyricus potwierdzić mogę iz sa takie miejsca istotnie, że przeważa od nad O.taurus. Pisze jednak raczej o wschodnich rubieżach kraju. Podobna sytuacja ma miejsce z C.lunaris, jest go sporo a w niektórych miejscach nad Bugiem wręcz innych ,,dużych" się nie spotyka. Na wschodzie C.lunaris nie jest żadna rewelacją ale w G.Świętokrzyskich chyba zbyt częsty nie jest.

bardzo fajna relacja !!!
_________________

 
     
Wujek Adam
SE-TP"B"


Posty: 908
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2011-08-12, 16:34   

klekel napisał/a:
(...) Coprisa nigdy nie widziałem w tym miejscu, a w innych tylko raz spotkałem go na początku sierpnia. Prawie zawsze obserwowałem ten gatunek w maju. (...)

A to ciekawe jest!
Coprisy spotykałem w czerwcu na obrzeżach Puszczy Kozienickiej (Okolice Woli Chodkowskiej, w 1996 roku), i dość licznie: 16. 09. 2006. w okolicach działki Trachysa, na łąkach w rejonach miejscowości Błeszno (ad. Białobrzegi nad Pilicą).
Wrześniowe Coprisy siedziały w krowim nawozie, a ściślej: w glebowych norkach pod nim, i aby się z nimi zaznajomić używaliśmy szpadelka. :wink:

Może więc w przyszłości, zaopatrzony w łopatę, potwierdzisz także jesienne występowanie tego gatunku w okolicy którą badasz?
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo...
 
     
Jacek Mazepa 


Posty: 108
Wysłany: 2011-08-12, 17:41   

Wujek Adam napisał/a:
a ściślej: w glebowych norkach pod nim, i aby się z nimi zaznajomić używaliśmy szpadelka.

o to to, to własnie a'propos tego co Łukasz pisał o niebytności dużych kupojadów. Ja w swej gównianej karierze duże Geotrupesy ZAWSZE wykopywałem z norek pod plackiem. Nigdy ich nie widziałem W placku. Nie raz trzeba było wykopać dość solidną jamę, aby dorwać domownika.
Mazep
 
     
Prem 
Nieludzki Doktor


Posty: 473
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-08-12, 19:43   

Copris potrafi zejść nawet na 150 cm!
_________________

 
     
klekel 

Posty: 41
Wysłany: 2011-08-12, 21:26   

Cóż, jak widać odnalezienie Coprisa w dużej mierze to kwestia metodologii. Ja obserwowałem Coprisy zawsze w maju, gdyż wczesną wiosną, dobrze monitorując stanowisko łatwiej można trafić w rójkę i wtedy owady te siedzą na wierzchu kup, dopiero później schodzą pod ziemię. Tak samo jest z końcem lipca/początkiem sierpnia, a okresem późniejszym. Wiadomą sprawą jest również to, że w różnych miejscach Polski może być to w innym terminie. Ww. informacje dotyczą okolic Częstochowy, Krakowa, Kielc.
Ja osobiście rzadko stosuję wykopywanie, gdyż czasem jest to "technicznie" niemożliwe, bo o ile dostać pozwolenie na "pokręcenie się w pobliżu krów, czy koni" w stadninach, czy na pastwiskach nie jest za łatwo (nie, bo co mi pan będziesz krowy stresował), to wytłumaczyć niektórym ludziom, że chce się jeszcze wykopać szpadlem dół pod kupami już jest wyzwaniem.
Moim zdaniem odpowiednio częste monitorowanie stanowiska jest wystarczające do wykazania dużych gatunków koprofagów. Jeżeli chodzi o mniejsze to czasem niezbędna jest flotacja, hodowla, bądź pułapka (tej ostatniej nigdy nie stosowałem, ale ostatnio się zastanawiam, bo naprawdę dobre efekty daje)
Co do Coprisa w okolicach Gór Świętokrzyskich, to rzeczywiście nie jest tam zbyt częsty.
Natomiast w okolicach Częstochowy jest lokalny, ale w miejscu występowania częsty - np.: w gminie Pocześnie nigdy go nie widziałem, a w gminie Olsztyn (sąsiednia) już jest częsty. Poza tym coraz mniejszy wypas bydła w okolicy również wpływa na obniżenie liczebności jego populacji.
 
     
Prem 
Nieludzki Doktor


Posty: 473
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-08-16, 07:35   

Problem ograniczenia pogłowia bydła to sprawa bezdyskusyjna. A z punktu widzenia pojawu, powiem, ze tutaj długość geograficzna odgrywa niepoślednią rolę. Na wschodzie kraju występuje opóźnienie o 2-3 tygodnie, stąd jego rejestrowanie na powierzchni odchodów na początku czerwca nawet do połowy nie jest niczym szczególnym :-)
_________________

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo