 |
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą
|
|
Luźne rozważania na temat ochrony przyrody |
| Autor |
Wiadomość |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2010-03-15, 22:26
|
|
|
| Sturnus vulgaris napisał/a: | | A zapomniałem boga nie ma to wymysł człwłowiek, kiedyś wierzyliśmy w bożków z czasem rozwój cywilizacji spowodował powstanie wiary w jednego boga |
a kreacjonizm? poczytaj powinien Cię usatysfakcjonować
| Sturnus vulgaris napisał/a: | | Niestety nikt kto te testamenty pisał nie wspomniał o dinozaurach. |
za to pisze Biblia o bazyliszku a to przecież smok
polecam kupić - Atlas zwierząt biblijnych, Szczepanowicz Barbara Mrozek i inni - boska lektura |
|
|
|
 |
Grigorij0

Posty: 38 Skąd: Pułtusk/Warszawa
|
Wysłany: 2010-03-16, 19:11
|
|
|
| Sturnus vulgaris napisał/a: | | W góre serca jebmy sie na potęgę, bóg z nami. A zapomniałem boga nie ma to wymysł człwłowiek, kiedyś wierzyliśmy w bożków z czasem rozwój cywilizacji spowodował powstanie wiary w jednego boga. Czekam na jeden dowód na to że bóg istnieje. Nie ma na to racjonalnych dowodów. To tylko dogmaty. Amen |
Radzę nieco hamować zapędy. Takie okrągłe hasełka mogą zagiąć dziecko w podstawówce, ale nie ludzi którzy potrafią myśleć. Prostackie chwyty erystyczne nie zwiększą wagi Twoich "argumentów".
| Sturnus vulgaris napisał/a: | | Ale bóg w naszym rozumieniu to bajka, wymyślona przez kilku kolesi co im się po nocach nudziło. |
Jeśli znał byś Biblię to byś wiedział że było ich setki jeśli nie tysiące, choć z imion wymienić się da niewielu.
Naprawę ciekawi mnie myślenie ludzi którzy najpierw stawiają ludzi na równi ze zwierzętami, a potem odbierają im możliwość decydowania o liczebności własnego potomstwa. Wniosek z tego płynie taki, że człowiek według tego rozumowania ma MNIEJSZE prawa niż zwierze! Miło brzmią słowa że ogólnie ludzkość się za mocno rozrasta i trzeba coś z tym zrobić. Sprowadźmy to jednak do szczegółu - jak to zrobić z poszanowaniem ludzkiej wolności? |
|
|
|
 |
Weles

Posty: 647 Skąd: Podlasie
|
Wysłany: 2010-03-16, 20:29
|
|
|
| Grigorij0 napisał/a: | | Naprawę ciekawi mnie myślenie ludzi którzy najpierw stawiają ludzi na równi ze zwierzętami, a potem odbierają im możliwość decydowania o liczebności własnego potomstwa. Wniosek z tego płynie taki, że człowiek według tego rozumowania ma MNIEJSZE prawa niż zwierze! |
No jak mniejsze? Gdy jakiegoś gatunku w siedlisku jest dużo lub za dużo (wg. ludzkich kryteriów) przychodzą np. panowie myśliwi i tłuką ile wlezie. To są równe prawa lub większe prawa zwierząt? nie żartuj sobie...
| Grigorij0 napisał/a: | | Miło brzmią słowa że ogólnie ludzkość się za mocno rozrasta i trzeba coś z tym zrobić. Sprowadźmy to jednak do szczegółu - jak to zrobić z poszanowaniem ludzkiej wolności? |
Poszanowanie wolności to zgoda na rozmnażanie się ponad miarę? Ludzka wolność to też prawo do gwałtów, kradzieży, morderstw? Zabraniasz komuś gwałcić - ograniczasz jego wolność!
Ograniczenie np. do dwójki dzieci (lub jednego w rejonach szczególnie przeludnionych) to zdrowy rozsądek, a nie odbieranie wolności. |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2010-03-17, 07:52
|
|
|
| Weles napisał/a: | | Gdy jakiegoś gatunku w siedlisku jest dużo lub za dużo (wg. ludzkich kryteriów) przychodzą np. panowie myśliwi i tłuką ile wlezie. |
ta... no wiec po pierwsze należy wyeliminować z HS lekarzy i weterynarzy. Pierwsi ograniczają możliwość rozwoju licznych gatunków zwierząt wśród ludzi - tasiemce, glisty, wszy łonowe- no chyba weles nie powiesz ze to nie zwierzęta??? szkodliwe powiadasz???? no ale zaraz dlaczego odmawiasz im przestrzeni do zycia??? we ludzkiego kryterium są szkodliwe??? Ja rozumiem ty nigdy nie zabiłeś komara, chodzisz piechota - samochód przeciez zabija miliony stworzeń itp. Tych drugich za to iż leczą zwierzęta- bo przeciez samo zwierze sie nie uleczy a wiec ingerujemy jako HS w losy innych zwierząt. Myśliwi - jak sobie zliczysz to w ile gatunków ingerują? Ze niby to cenne gatunki? wg kogo cenne? wg HS? bo jak przeciez wiesz przyroda nie zna pojęcia cenności. wymyślił je HS
| Weles napisał/a: | | Ludzka wolność to też prawo do gwałtów, kradzieży, morderstw? |
oj hipokryto hipokryto dobrze wiesz ze w obrębie każdego gatunku społecznego wytwarzają się "normy społeczne" - od pszczół do wilków - i osobnik który odbiega od tych norm jest wyrzucany poza nawias stata - bo to wg stada jemu zagraża. Nie myl wieć tych dwóch rzeczy - bo albo robisz to świadomie albo świadczy to o twojej niewiedzy i nieznajomości zagadnień związanych z zachowaniami gatunków społecznych.
| Weles napisał/a: | | Ograniczenie np. do dwójki dzieci (lub jednego w rejonach szczególnie przeludnionych) to zdrowy rozsądek, a nie odbieranie wolności. |
jasne no to wyznacz granice rejonów szczególnie przeludnionych - poza tym co masz na myśli mówiąc "dwójka dzieci" - czyli co jak urodzi się dwójka i ta dwójka umrze w ciągu roku to moga mieć kolejne czy nie? a może dwójka ma dojść do wieku rozrodczego? a ma być to chłopiec i dziewczynka czy jakoś inaczej. Ponadto taki system już próbował wprowadzić lenin, mao, stalin hitler. jakoś nie cieszy się dużym powodzeniem. Czemu? ano temu iż jeśli odrzucimy system wartości wyższych to naturalną tendencją każdego gatunku jest zapewnienie sobie jak największej przestrzeni życiowej - kosztem innych - o tym mówią wszystkie podręczniki do ewolucji i behawioru zachowań populacji. |
|
|
|
 |
Grigorij0

Posty: 38 Skąd: Pułtusk/Warszawa
|
Wysłany: 2010-03-17, 08:15
|
|
|
| Weles napisał/a: | | No jak mniejsze? Gdy jakiegoś gatunku w siedlisku jest dużo lub za dużo (wg. ludzkich kryteriów) przychodzą np. panowie myśliwi i tłuką ile wlezie. To są równe prawa lub większe prawa zwierząt? nie żartuj sobie... |
Odwracasz kota ogonem. Twierdzicie (przepraszam że zwracam się ogólnie, ale sądzę że nie będzie to nadużycie) że myśliwi to zbrodniarze i kwestionujecie prawo człowieka do regulacji populacji jakiegokolwiek gatunku - patrz przykład bobra.
Nie mówimy o stanie obecnym, tylko o jakiejś wyidealizowanej wizji przyszłości świata lansowanej przez każdy prąd.
Przeanalizuj swoje poglądy jeszcze raz a może jednak zauważysz sprzeczność. Bo jeśli przyjąć za warunek podstawowy zwierze=człowiek, to przyjmując że populacja zwierząt może rosnąć bez ograniczeń, a ludzką trzeba ograniczać, wychodzi że zwierze>człowiek, czyli zdania są sprzeczne logicznie.
Jak już pisał ktoś wcześniej wolność to również świadomość konsekwencji własnych czynów.
Istnieje ideologia wolności ponad wszystko, nazywa się ona anarchią. Wyznawcy tej ideologii mówią o tym że wszelkie prawa i obowiązki nas zniewalają i jeśli zburzymy "system" to wszystko się jakoś samo poukłada. Z tym że zapominają że to co się "poukłada" to też będzie "system", tylko zapewne w międzyczasie wymordowanych zostanie miliony osób. Ale ludziom można wmówić wszystko, można im powiedzieć że, np. Żydzi to nie są ludzie i zajmują nam miejsce, kradną, więc można ich kosić "jak zborze".
Dlatego też człowiek nie może być traktowany na równi ze zwierzętami bo tylko człowiek jest w stanie przewidywać konsekwencje własnych czynów i je ponosić. Nie pamiętam jakie to państwo, ale wydaje mi się że znajduje się w okolicach Indii. Uznano tam za święte jeden z gatunków małp, doszło do tego że takie małpy wyrywają ludziom na ulicy torby z jedzeniem, włamują się do domów. Nie muszę chyba przypominać że małpa dorównująca ciężarem człowiekowi jest od niego kilkukrotnie silniejsza. Ludzie bronią się tłukąc je pałkami, jednak małpy szybko pojęły że kilka batów można zaryzykować dla smakowitej torby z zakupami.
Burzenie porządku wypracowanego przez stulecia prowadzi w linii prostej do rynsztoka. Zaczyna się od aborcji na życzenie, przez aborcję już narodzonego dziecka (sic!!!), na czym to się skończy? Na aborcji 65-latków bo to już "tylko emeryci" i nie są nam potrzebni, a ludzi jest za dużo. A może wzorem Seksmisji będziemy z nich "syntezować wysokobiałkowy pokarm"? |
|
|
|
 |
Sturnus vulgaris
Posty: 554
|
Wysłany: 2010-03-17, 13:00
|
|
|
| tylko jak już wcześniej, było przez wielu wspominane, człwiek jest istotą wybitnie myślącą i mając na uwadze fakt że stoii na czele świata zwierząt, powinien kntrolować swoją populację na takim poziomie aby zapewniała ona jak najlepszą kondycję naszego gatunku, jak to zrobimy to juz inna sprawa uświadamianie ludzi to podstawa, mam dziecko jedno i raczej nie zamierzam mieć więcej, bo wiem że mój syn musi mieć przestrzeń do życia, nie mam zamiaru mnożyć się jak głupi, mysle o tym gdzie mój syn będzie żył. Wole żeby żył w świecie w któryum każdy ma zapewnione podstawowe dobra w tym również mozliwość obcowania z pięknem otaczającego nas świata, bo człowiek ma takie potrzeby i są to potrzeby wbrew pozorom podstawowe. jesli nie na początku naszego życia to z czasem po paru latach mieszkania w betonie, potrzeba obcowania z przyrodą staje się podstawowa. Pozatym kto dał nam prawo odbierać naszym dzieciom możliwość poznania piękna tego świata, dlaczego ten świat ma być uboższy, wyniszczony pozbawiony innych gatunków, zaludniony tylko przez człowieka, wokoło pola uprawne a raczej fabryki żywności i beton. Świetlana przyszłość. A tak będzie wyglądał nasz świat jeżeli nie zaczniemy czuć odpowiedzialności za nasze czyny. Populację zwierząt regulują naturalne procesy z dużym, udziałem człowieka, populacji człowieka nie reguluje nikt. Chyba macie na tyle oleju w głowie że zdajecie sobie sprawę że ciągłe zwiększanie naszej populacji zniszczy ziemię. Ona ma swoją pojemność i ona nie jest nieograniczona. Chodzi o myslenie o przyszłości, no chyba że nie różnimy się niczym od zwerząt no to w pożo do przodu ja mysle że i 100 miliardów się zmieści tylko jaki będzie ten świat. jak ludzie będą wtedy żyli, pozdro. Żartowałem ,bóg jak kolwiek wygląda isnieje tylko ma nas w dupie. |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2010-03-17, 21:44
|
|
|
| Sturnus vulgaris napisał/a: | | mam dziecko jedno i raczej nie zamierzam mieć więcej, bo wiem że mój syn musi mieć przestrzeń do życia, nie mam zamiaru mnożyć się jak głupi, |
tylko że... każdy gatunek w strategię swojego przeżycia ma niejako wdrukowane iż nie ma gwarancji iż pojedyńczy osobnik przeżyje. Co za tym idzie przeniesienie genów wzrasta wraz z ilością młodych osobników. NIe masz bowiem żadnej gwarancji iż mając jedno dziecko dojdzie ono do wieku reprodukcyjnego. % zwiększasz ten udział wraz z liczbą potomstwa które "wyprodukujesz" . Najlepiej widać to zestawiając Europę z Afryką - w Europie % prawdopodobieństwa przeżycia 1 osobnika jest znacznie większy niż w Afryce. W odniesieniu do Polski też da się porównać - obszary wiejskie i miasta - wystarczy wejść na dane GUS - i zobaczyć średnie urodzeń na kobiety z obszarów wiejskich i miejskich |
|
|
|
 |
Mathim
Posty: 56 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-03-18, 02:26
|
|
|
| TB napisał/a: | taaa; lepiej zeby sie wszyscy w spokoju i harmonii rozmnażali...
A wiesz co to jest pojemność środowiska? |
Proponuję Ci, ażebyś przestał interesować się tym, czy Twój sąsiad ma jedno, dwoje, pięcioro czy dziesięcioro dzieci. Jest to jego prywatna sprawa. Nie jesteśmy społeczeństwem mrówek, gdzie za jednostki decyduje "władza centralna" choć niektórzy marksiści marzą o tym, ażeby takie społeczeństwo stworzyć. Jest nawet książka znakomicie opisująca takie społeczeństwo, czytaj: Aldous Huxley "Nowy, wspaniały świat" ( http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=1754 ), który przedstawia wizję cywilizacji, którą każdy normalny człowiek nazwie: antyutopią. Warto przeczytać, żeby wiedzieć, do czego może doprowadzić lansowanie pewnych pomysłów.
Przy proponowaniu odgórnego ograniczenia liczby ludności zważcie na podstawową zasadę Prawa Rzymskiego: Chcącemu nie dzieje się krzywda. Łamanie podstawowych swobód obywatelskich prędzej czy później wytworzy "piekło na ziemi". Oczywiście mieliśmy już w naszej historii przykłady odgórnego regulowania kwestii "niechcianej", niepasującej do teorii wyznawanej przez władze, ludności. Polecam Wam obejrzenie filmu "The Soviet Story" reżyser Edvins Snore, film można dostać, gdy się kupi najnowszy numer dwumiesięcznika "Polonia Christiana" (numer marzec-kwiecień, do dostania w Empikach), jest dołączony na płycie, ew. można obejrzeć tu:
http://www.youtube.com/wa...1FFHumHz58&NR=1
Ciekawe jakby ktoś się zabrał za liczenie pojemności środowiskowej wobec człowieka i jak by to uzasadnił. Człowiek jako istota rozumna, jest zdolny rozwiązywać problemy i nie można odgórnie zakładać, że z tym a tym sobie nie poradzi i jest skazany na to i na to.
| TB napisał/a: | | ....kosztem zwierząt... (nie mówie tu o HS ) |
Kolega niedokładnie przeczytał, o czym my tu pisali. Otóż m.in. pisaliśmy o geotermii - proszę powiedzieć, cóż rozwój geotermii szkodzi zwierzętom? Wręcz przeciwnie, będzie można polikwidować elektrociepłownie, spalające węgiel. Albo pisaliśmy o wykorzystaniu energii słonecznej - w jaki sposób szkodzi zwierzętom? Wręcz przeciwnie. Albo gazyfikacja złóż węgla - polega, krótko mówiąc, na zapaleniu węgla w złożu (w kopalni), bez wypuszczania gazów na zewnątrz, albo technologia wytwarzania paliwa z emitowanego CO2? Zmniejszymy przy zastosowaniu takich technologii emisję CO2 w takim stopniu, że staniemy się bogatym krajem sprzedając owe słynne limity CO2, których nie wykorzystamy. Wszystko to sprzyja zwierzętom. Jedynie elektrownie wiatrowe mogą szkodzić przelatującym ptakom, akurat nie podobają mi się zbytnio, bo psują też krajobraz.
| TB napisał/a: | no własnie, nie ma
dlatego trzeba wybrać - człowiek czy dzika natura |
Co za bzdura. Czy Ty wiesz na jakim świecie żyjesz?
Już pomijam fakt, że w naszym regionie świata mamy do czynienia z problemem odwrotnym, czyli, w Europie jest zbyt niski przyrost naturalny, Europa wymiera, zaraz podacie przykład Francji - tam też jest niski przyrost, oni otrąbili sukces zwiększonego przyrostu nie mówiąc, że jest on dziełem emigrantów. A Rosja? Jak tak dalej pójdzie to za parę lat więcej ludności będzie mieć Turcja, to wręcz masowe wymieranie. Ale co to dla Ciebie, Ty pewnie podzielasz poglądy Jacques-Yvesa Cousteau, który ponoć twierdził, że na Ziemi powinno być nie więcej niż 300 tysięcy ludzi! Taki jeden wielki rezerwat przyrody + obsługa, tak sobie myślę.
Ale Ty nawet nie dostrzegasz, że dzięki komunistom, marksistom, nazistom, socjalistom, wolnomularzom, kosmopolitom, technokratom mamy tyle doskonałych mechanizmów kontroli populacji, a nawet kontroli pragnień i poglądów. Jak wielka inżynieria społeczna jest uruchomiona. Ja oczywiście chciałbym, żeby można było się uwolnić spod takich ograniczeń.
Ale co może wpływać na liczebność populacji? Np:
- lansowana emancypacja kobiet, praca kobiet poza domem (nawet kosztem koszarowania dzieci w żłobkach i przedszkolach) itp. Chyba nikt nie wątpi, że po wszczepieniu w umysły społeczeństw takiego modelu (w XIX wieku nie do pomyślenia!) ograniczy się liczbę dzieci;
- przymusowy system ubezpieczeń emerytalnych (wprowadzony po raz pierwszy przez Otto von Bismarcka) - to spowodowało że zniknęła zależność pomiędzy spokojną, szczęśliwą starością a starannym wychowaniem wielu dzieci - dzieci już nie muszą zajmować się starymi rodzicami, a rodzice - liczyć na dzieci. Chyba jasne, że spowodowało to zmniejszenie dzietności i jakości wychowania.
- celowa demoralizacja wprowadzona powszechnie: zepsucie, pornografia, rozpicie i narkomania, niszczenie, wyśmiewanie wartości, lansowanie konsumpcyjnego stylu życia, rozrywkowego (w tym również sportu, znakomicie odwraca uwagę od polityki), nastawionego na przyjemność, beztroskiego, kult "świętego spokoju". To wszystko ma oczywiście na celu zbydlęcenie ludzi, żeby można było łatwo nimi kierować, ale skutkuje również większym wygodnictwem, uleganiem własnym słabościom - a więc i niechęcią do wychowywania dużej liczby potomstwa;
- oczywiście powstawanie coraz to bardziej dochodowych gałęzi "przemysłu" sprzyjającego zmniejszeniu populacji: poprzez kliniki aborcyjne, producentów środków wczesnoporonnych wszelkich pigułek, plastrów "usuwających" płodność kobiety (w tym i jej godność), prezerwatywy itp. Oczywiste środki zmniejszające liczbę potomstwa + ostra propaganda na ich rzecz w mediach i w ... szkołach.
- jeszcze wszelkiego typu dyskryminacja podatkowa itp argumenty ekonomiczne, które zniechęcają do posiadania większej ilości dzieci, w ogóle podatki w wysokości łącznie 70-80% dochodu (wliczając akcyzy, VAT);
- do tego trujące środowisko, trujące dodatki w żywności, otaczająca nas chemia, trujące leki przypisywane chętnie i często bezmyślnie przez lekarzy i, jakby tego było mało, wprowadzanie GMO jeszcze bardziej ograniczają i będą ograniczać płodność ludzi;
- wszechobecna propaganda w mediach, także i dotycząca modelu rodziny (2+1, albo nawet pozostawanie panną/kawalerem, przepraszam, teraz mówi się "singlem"), stylu życia itp - niestety wpływa na ludzi;
- czy mam wymieniać dalej? Co teraz wymyślą, żeby jeszcze zmniejszyć dzietność? No jakże by inaczej, ograniczają władzę rodzicielską, wręcz zakazują wychowywać dzieci! Ciekawe czy to przejdzie przez nasz Sejm. Niedługo będzie przestępcą ten, który nie odda dzieci w ręce państwa w wieku 3 lat, albo da klapsa dziecku (bądź nawet pogrozi palcem).
Jak więc widzisz - pełna inżyniera społeczna, szatan opętał elity i przekonał jeszcze do tego, że nie istnieje! Ale to pewnie Cię raduje - oto są metody kontroli populacji bez konieczności pozbawiania większości społeczeństwa "świętego spokoju" (ale tylko do czasu, aż "ktoś" uzna, że może sobie pozwolić na jeszcze więcej).
Ale jak masz klapki na oczach - to wybieraj - póki co swoim losem rządzisz - są tacy, co już wybrali:
http://korwin-mikke.blog....2,ID401903749,n
| Sturnus vulgaris napisał/a: | | pytanie brzmi, czy możemy się bezmyslnie rozmnażać? |
| Sturnus vulgaris napisał/a: | | nie mam zamiaru mnożyć się jak głupi |
To są obraźliwe słowa wobec wszystkich, którzy mają więcej niż jedno dziecko. Zastanów się nad tonem wypowiedzi, może przeproś. Ludzie mający więcej dzieci są otwarci na Boży Dar, jakim jest nowe życie, życie dziecka. Ilu nie ma tej łaski i szczęścia i nie może mieć dzieci? A dziecko, nawet nienarodzone ma Duszę, i to podobną do tej, jaką ma dorosły człowiek, tylko cieleśnie musi jeszcze dojrzeć.
| Sturnus vulgaris napisał/a: | | A zapomniałem boga nie ma to wymysł człwłowiek, kiedyś wierzyliśmy w bożków z czasem rozwój cywilizacji spowodował powstanie wiary w jednego boga. Czekam na jeden dowód na to że bóg istnieje. Nie ma na to racjonalnych dowodów. To tylko dogmaty. |
Cóż, a ja się łudziłem, że w ogólności miłość do przyrody wyprowadza się miłości do Boga i jego dzieł. Obserwując zwierzęta, krajobrazy, różnorodną roślinność, jak i ludzi mogę zachwycać się wielkością Dzieł Bożych.
Tym niemniej powiem, że dar wiary jest łaską i przychodzi przez otwarcie na działanie Ducha Św. Dobra nowina, świadectwo tego co się stało, zawarta jest w Ewangeliach, w Nowym Testamencie. Wypadałoby, zanim tak kategorycznie napiszesz, przeczytać je, zastanowić się, i potem mówić. Zachęcam, zrób to nawet teraz. To nie to samo usłyszeć w Kościele mały fragment, co przeczytać samemu. Musisz się dowiedzieć dokładnie, w co nie wierzysz. A może zachowasz się jak niewierny Tomasz? Wiedz, że Jezus Chrystus jest postacią historyczną.
A zdarzają się cuda i znaki i teraz.
Jezus Chrystus działa albo bezpośrednio, albo pośrednio przez swoją Matkę, Maryję (notabene Naszą Królową, nikt nie cofnął formalnie proklamacji Króla Jana Kazimierza) czy Świętych. Objawienia w Fatimie, w Lourds, w Licheniu. Poczytaj o nich. Pan Jezus objawił się siostrze Faustynie w krakowskim klasztorze na Łagiewnikach. Poczytaj Dziennik siostry Faustyny. Poczytaj też o znakach uczynionych przez Pana Jezusa za pośrednictwem Ojca Pio. Są też znaki fizyczne, np: Cuda Eucharystyczne, jak ostatnio w Sokółce:
http://www.naszdziennik.p...212&id=wi01.txt
Ale szczególnie dla Ciebie może być ciekawy cud związany z objawieniem się Matki Boskiej w Guadalupe, które miało miejsce w XVI wieku w Meksyku i było decydujące dla rdzennych mieszkańców Ameryki Łacińskiej w ich przyjęciu wiary Chrystusowej. Otóż charakterystyczne dla owych objawień było to, że Matka Boża pozostawiła swój wizerunek, obraz, który nie został namalowany ręką człowieka, co potwierdzają współczesne badania (masz więc coś trwale "namacalnego"):
http://www.guadalupe.opoka.org.pl/idx.htm
http://www.voxdomini.com..../guadalupe3.htm
Zdaję sobie sprawę, że formalnie rzecz biorąc można próbować podważyć te wszystkie znaki i cuda, gdyż nie można ich powtórzyć w sposób naukowy, w kontrolowanych warunkach itp. Ale Panu Bogu się spodobało, że to jego Słowo ma moc nas zbawić i wzbudzić w nas wiarę. A zresztą przeczytaj przypowieść o "Bogaczu i ubogim Łazarzu" (Łk 16,19-31) to zobaczysz, że Bóg zna nas dokładnie i że przewidział zatwardziałość niewierzących "Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą" (Łk 16,31). |
|
|
|
 |
TB

Posty: 951 Skąd: Kętrzyn
|
Wysłany: 2010-03-18, 08:52
|
|
|
Mathim - w ogóle nie wiem po co tracisz tyle czasu na pisanie, czy nie lepiej pójść i się rozmnożyć ? |
|
|
|
 |
Sturnus vulgaris
Posty: 554
|
Wysłany: 2010-03-18, 15:49
|
|
|
| czyli twierdzisz że tylko ludzie wierzący potrafią docenić piękno przyrody i tylko ludzie którzy kochaja bliźniego mogą kochać przyrodę. Życie cię nie doświadczyło, nie miałeś kontaktu z ludźmi których żądza wzbogacenia się była tak wielka że gotowi byli zniszczyć wszystko dookoła, jakimiś, ścieżkami kombinacjami, lukami prawnymi sie posługują żeby tylko ominąć prawo, zalegalizować to tamto, żeby się tylko nachapać wiedząc że niszczą w sposób brutalny bezwzględny i bezpowrotny przyrodę. Ale dla nich to się nie liczy. Liczy się pieniądz, z resztą instytucja która głosi naszą wiarę jest przeżarta rządzą pieniądza. Nasza wiara upada, pytanie czemu tak sie dzieje, bo są tacy jak ja, czy może zbytnio zaufaliśmy w wewnętrzne dobro człowieka, zapominając że drzemią w nim żądze silniejsze niż religia, wiara. Władza. To jest nasz świat rzeczywisty, ja nie wyobrażam sobie żeby ktoś odgórnie sterował populacją ludzi bo to jest chore, ale chciałbym abyśmy byli świadomi tego że musimy myśleć aby nasza populacja nie zagrażał innym istotom, bo my bez nich żyć nie możemy. Wiesz jaką tragedią było by wyginięcie owadów zapylających kwiaty. Głupie owady mają wpływ na życie setek milinów ludzi. |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2010-03-18, 21:47
|
|
|
| TB napisał/a: | | Mathim - w ogóle nie wiem po co tracisz tyle czasu na pisanie, czy nie lepiej pójść i się rozmnożyć ? |
TB - w ogóle nie wiem po co tracisz tyle czasu na pisanie, czy nie lepiej pójść i wyeliminować swoje złe geny.
Poza tym czyżbyś zazdrościł bo musisz jeszcze uprawiać rękodzieło???? |
|
|
|
 |
Grigorij0

Posty: 38 Skąd: Pułtusk/Warszawa
|
Wysłany: 2010-03-23, 14:00
|
|
|
TB próbujesz tutaj wykpić argumenty Mathima, który rzeczowo wyjaśnia na czym polegają jego poglądy.
Nie polegają one na mnożeniu się ponad wszystko - co Twoja wypowiedź sugeruje, tylko na daniu ludziom wolności wyboru, zaufaniu im. Ideologia którą Ty bezkrytycznie popierasz (lub po prostu bezmyślnie ją przyjąłeś za własną bo towarzyszą jej nośne hasła) zakłada odebranie ludziom wolności i decydowanie za nich co jest dla nich najlepsze. Kto ma decydować? Oczywiście naukowcy! Tyle że wiele teorii naukowych po latach okazało się błędnych, wielu ludzi natomiast wierzy w naukę jak w nieomylną wyrocznię. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
| |
|