GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2009-12-15, 09:25 Co wolno a czego nie w ostoi
|
|
|
Ponieważ ostatnio jeden z użytkowników zarzucał mi mataczenie w związku z kwestią możliwości polowań na terenie ostoi chciałbym przedstawić pewne zestawienie faktów prawnych dotyczących kwestii przebywania na terenach leśnych myśliwych.
Otóż jak dotąd jedyną znaną definicję ostoi wprowadza ustawa o ochronie przyrody z 16 kwietnia 2004r. w art. 5 ust 12: „ostoja - miejsce o warunkach sprzyjających egzystencji roślin, zwierząt lub grzybów zagrożonych wyginięciem lub rzadkich gatunków” i tyle. Z samej definicji a priori nie wynika, że w ostoi polować nie wolno. Zgodnie więc z zasadami technik legislacyjnych szukamy, czy gdzieś indziej w systemie prawnym zakazano polowań na jej terenie. I cóż mamy? otóż w cyt. Ustawie o ochronie przyrody w art. 46 ust 3 mamy zapis iż „ „W celu ochrony ostoi i stanowisk roślin lub grzybów objętych ochroną gatunkową lub ostoi, miejsc rozrodu i regularnego przebywania zwierząt objętych ochroną gatunkową mogą być ustalane strefy ochrony.” A więc sama ostoja nie jest chroniona jako tako. Ochronę takową zyskuje dopiero gdy zostanie USTALONA STREFA OCHRONY”. Dalej w art. 48 i 49 mamy wytyczne ustawowe dla ministra, iż ma określić listę gatunków, dla których będzie można ustalić strefę ochrony ostoi. W stosunku do tych gatunków mogą być wprowadzone zakazy o których mowa w art. 51 (rośliny i grzyby) oraz 52 (zwierzęta). Na podstawie powyższego RDOŚ w drodze decyzji administracyjnej może zgodnie z art. 60 ust 3 ustalać i likwidować strefy ochrony ostoi. W art. 60 ust 4 jest też zapis, iż granice oznacza się tabliczką „OSTOJA ZWIERZĄT” – a w prawie łowieckim OSTOJA ZWIERZYNY (art. 12)– już widać że to nie to samo. Ponadto w miejscach tych :
„W strefach ochrony, [...] bez zezwolenia regionalnego dyrektora ochrony środowiska zabrania się:
1) przebywania osób, z wyjątkiem właściciela nieruchomości objętej strefą ochrony oraz osób sprawujących zarząd i nadzór nad obszarami objętymi strefą ochrony, oraz osób wykonujących prace na podstawie umowy zawartej z właścicielem lub zarządcą;
2) wycinania drzew lub krzewów;
3) dokonywania zmian stosunków wodnych, jeżeli nie jest to związane z potrzebą ochrony poszczególnych gatunków;
4) wznoszenia obiektów, urządzeń i instalacji.”
Z zapisów widać czarno na białym, iż żadne zezwolenia od kogokolwiek z wyjątkiem RDOŚ jest nieważne. Nie spotkałem się też z sytuacją gdy RDOŚ przekazał komukolwiek zarząd nad strefą a PGL LP nadzór nad obszarem – ale w skali kraju może gdzieś tak jest. Co do umów zawieranych pomiędzy „osobami wykonującymi prace” a właścicielem lub zarządcą to w odniesieniu do właścicieli – nie znam takich umów co do zarządcy – dotyczą one głównie prac związanych z inwentaryzacją np. prowadzoną przez TP Bocian albo KOO.
Jak widać ustawa nie pozostawia tu żadnych złudzeń i pola do manewru dla domorosłych mędrków i cwaniaczków.
Co do myśliwych w lesie - dostępność dróg leśnych dla myśliwych to nie "przymykanie oczu" przez LP, „układy”, „cwaniactwo”, a po prostu - prawo. W rozdziale 5 Ustawa o lasach reguluje się zasady udostępniania lasów. Do najważniejszych należą zakazy z art. 26 ust 2 (stały i okresowy zakaz wstępu do lasu – z jasno określonymi wyjątkami) i ust. 3, ograniczenia z art. 28 (zakaz wstępu do lasu prywatnego – zgoda właściciela) oraz art. 29 ust. 1 niniejszej ustawy (zakaz ruchu pojazdami silnikowymi drogami nieudostępnionymi). W odniesieniu do myśliwych znaczenie ma art. 29 ust 3 pkt 5 ustawy, który zwalnia osoby wykonujące czynności z zakresu gospodarki łowieckiej z obowiązku przestrzegania wyżej wymienionych zakazów. Co więcej zapisy tego artykułu wymieniają podmioty i osoby fizyczne, które są zwolnione z zakazów wymienionych w art. 26 a więc pisanie, że ma się zezwolenie na wstęp do lasu w okresie wprowadzenia okresowego zakazu wstępu przez Nadleśniczego jest bzdurą. Art. 29 ust 3 wyraźnie precyzuje kto jest zwolniony z mocy ustawy – i NIKT nie może rozszerzyć tego katalogu osób. Wracając do tematu – do kategorii tej zaliczmy więc myśliwych. A zatem myśliwy - na mocy samej ustawy, bez potrzeby uzyskiwania zgody nadleśniczego - może:
- poruszać się po lasach objętych stałym i okresowym zakazem wstępu do lasu;
- przechodzić lub przejeżdżać przez prywatne grunty leśne niestanowiące jego własności, i to nawet w przypadku, gdy właściciel zakazał wstępu do tego lasu, znakując teren stosowną tablicą;
- poruszać się pojazdem silnikowym po nieoznakowanych drogach leśnych.
Należy jasno stwierdzić, że dotyczy ona wyłącznie osób, których celem obecności w lesie w danej chwili jest wykonanie czynności z zakresu gospodarki łowieckiej – czym jest „gospodarka łowiecka” określa art. 4 ust 1 Prawa Łowieckiego „gospodarka łowiecka jest to działalność w zakresie ochrony, hodowli i pozyskiwania zwierzyny”.
A zatem myśliwy udający się na polowanie. Przy czym polowanie zgodnie z definicją ustawową oznacza: „tropienie, strzelanie z myśliwskiej broni palnej, łowienie sposobami dozwolonymi zwierzyny żywej oraz łowienie zwierzyny przy pomocy ptaków łowczych - zmierzające do wejścia w jej posiadanie”. Podobnie myśliwy wiozący karmę na łowisko lub elementy do budowy ,remontu ambony myśliwskiej czy paśnika. W przypadku polowania można to zweryfikować porównując zapis w książce ewidencji polowań. Obowiązkiem myśliwego jest wpisywanie się do książki zgłoszeń w wyznaczonym do tego punkcie (w leśnictwie) Ponadto w momencie dokarmiania zwierzyny leśniczy (SL) ma prawo wylegitymować myśliwego oraz zażądać dowodów prowadzenia tej czynności (np. pokazania świeżo wyłożonej karmy).
Co należy wyraźnie podkreślić – myśliwy czy ktokolwiek np. .leśniczy, przyrodnik itp., który wybrał się na grzyby jest osobą prywatną i jest to nadużywanie przysługujących uprawnień, które bezwzględnie należy tępić i zgłaszać na Policję lub do SL.
Reasumując – tu również nie ma żadnych dziwnych odstępstw czy wyjątków.
Wracając jeszcze do znowelizowanego zapisu art. 12 ustawy „Prawo Łowieckie” wg wielu opinii prawnych jak i samych myśliwych wprowadzony przez Sejm zapis umożliwiający wyznaczanie i oznaczanie obszarów stanowiących ostoje zwierzyny stoi w jawnym konflikcie kompetencyjnym z art. 26 ust 4 ustawy o lasach. Zgodnie z nim bowiem lasy objęte stałym lub okresowym zakazem wstępu, oznacza się tablicami z napisem 'zakaz wstępu' oraz wskazaniem przyczyny i terminu obowiązywania zakazu. Obowiązek ustawiania i utrzymywania znaków ciąży na nadleśniczym w stosunku do lasów będących w zarządzie Lasów Państwowych oraz na właścicielach pozostałych lasów. Zapis wprowadzony przez Sejm do art. 12 ustawy Prawo łowieckie z jednej strony pozostawił ten obowiązek na nadleśniczym, a równocześnie przyznał go zarządcy obwodu łowieckiego (np. kołu) i nie do końca wiadomo, czy jako obowiązek czy prawo.
Tyle – jak ktoś ma inny pomysł – w oparciu o przepisy prawa a nie swoje widzimisie to z chęcią podyskutuję. |
|