Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Puszcza Białowieska
Autor Wiadomość
Kicuś 

Posty: 27
Wysłany: 2009-11-12, 19:04   

Sturnus vulgaris napisał/a:
to kuriozum że władze samorządowe, mają decydujący wpływ na to co państwo czyli my wszyscy chce zrobić z własnymi gruntami, to jest dopiero terroryzm,ze strony władz samorządowych, ty to nazywasz demokracją Kicuś

I terroryzmem są działania przeciwstawne. Demokracja to taki ustrój polityczny, w którym "źródło władzy stanowi wola większości obywateli, przy respektowaniu praw mniejszości" (za Wikipedia; podkreślenie moje). Jakby sobie tą definicję wszyscy przyswoili, to pewnie mniej awantur jałowych byłoby w naszej Polsce. Moje doświadczenie z targowiska potwierdza w pełni słuszność tej definicji demokracji oraz tego czym powinien być (w makroskali) kapitalizm. U nas na dole, w targowe piątki, kapitalizm funkcjonował także w socjalizmie i popyt musiał ściśle wiązać się z podażą, a podaż z popytem. I tak jak bywały zmowy producentów=sprzedających swoje produkty, tak bywały zmowy nabywców. Ci ostatni zawsze byli głośni i prześmiewczy wobec sprzedających, którzy próbowali zawyżać ponad zdrowy rozsądek ceny. A do garnka trzeba coś włożyć - bo banknotami i moniakami rodziny nie nakarmisz.
O Naturze nie wypowiadam się, bo sposób konsultowania był jaki był, a możliwość oprotestowywania przez szarego obywatela-rolnika praktycznie żaden. Wręcz okłamano wielu z nas obiecując "góry mamony" za rolnictwo na tych terenach, które dostosujemy do terminów ptaszków, żabek, ślimaczków, nasionek jakich kwiatków (które i bez tych terminów do teraz tam przetrwały, choć kosiliśmy w terminach dla nas dogodnych) Gór mamony nie widać, a utrudnienia są. W sąsiedniej gminie postraszono rolników, że eternit będą mogli zmieniać gdy ptaszki odfruną do ciepłych krajów, bo takie prace robione latem to spłoszą te ptaszki i im zaszkodzą. No to kiedy zmieniać te dachy na nieszkodliwe, gdy tak jak teraz deszcze leją, a brakuje wydolności firmom, które mają uprawnienia do tego eternitu. No to trochę się nie dziwię tym puszczańskim, że coś próbują wytargować dodatkowo - pewnie mają jakieś inne powody.
A co do niewykonalności... Człowiek wymyślił zabezpieczenie sejfu, to człowiek znajdzie na to sposób. "Nigdy nie mów nigdy", czyli raczej nie mówiłbym, że coś co człowiek wymyślił nie jest do zmienienia - tylko prawa natury są przez człowieka nie do zmienienia - one są zmieniane przez niepoznane. Co najwyżej procedury są uciążliwe i wymagają przejścia przez procesy konsultacyjne - czyli długotrwałe.
_________________
Dobrze, że już: "wiem, że nic nie wiem" i na odwrót
 
     
wieslawbaginski 

Posty: 1088
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-11-12, 19:19   

Kicuś napisał/a:
ptaszków, żabek, ślimaczków, nasionek jakich kwiatków (które i bez tych terminów do teraz tam przetrwały, choć kosiliśmy w terminach dla nas dogodnych)

Niestety nie przetrwały, przynajmniej te pierwsze. Za bardzo parliście na melioracje, wtedy też o kasę chodziło.
Pozdrawiam.
 
     
Kicuś 

Posty: 27
Wysłany: 2009-11-12, 19:41   

wieslawbaginski napisał/a:
Niestety nie przetrwały, przynajmniej te pierwsze

No ale tutaj w dolinie Bugu właśnie te ptaszki nam pokazują, że są i wymagają ochrony. Więc przetrwały.
_________________
Dobrze, że już: "wiem, że nic nie wiem" i na odwrót
 
     
Mirek 


Posty: 5940
Wysłany: 2009-11-13, 12:08   

Kicuś napisał/a:
No ale tutaj w dolinie Bugu właśnie te ptaszki nam pokazują, że są i wymagają ochrony. Więc przetrwały.

Ale kiedys było ich znacznie więcej!
_________________
TP Bocian
 
     
Kicuś 

Posty: 27
Wysłany: 2009-11-13, 17:52   

I dlatego teraz trzeba pognębić zamiast wskazać jak gospodarować by nie tylko nie szkodzić, ale wręcz poprawiać sytuację w środowisku. Jak wiadomo zakazami nic się dobrego nie wskóra. Skrajnym przykładem nieskuteczności zakazów był okres prohibicji w USA. To lepiej jest współpracować z rolnikami. Byłem na wycieczce przez Niemcy, Danię i Belgię i widziałem tysiące słupów z poprzeczkami - jak na powiedziano to były czatownie i miejsca odpoczynku dla ptaków drapieżnych. Czytałem o robieniu remiz dla zwierząt wśród pól - to może należałoby u nas zachęcić rolników do takich działań - czyli znaleźć na to pieniądze. Takie ptaki drapieżne to mniej gryzoni choćby. Dlaczego w tym kierunku się nie myśli?
Jakoś klienci nie chcą kupować autentycznie zdrowej żywności bez chemii, bo muszą zapłacić o wiele drożej. Rolnik musi zarobić. Duże fermy czy gospodarstwa muszą być intensywnie zagospodarowywane - czyli niezdrowe dla ludzi i ptaszków oraz rzadkich roślinek. Mnie się takie pola nie podobają. Wolę te z chabrami, makami, kępami drzew i krzewów. Czytałem kiedyś o Dezyderym Chłapowskim. Byłem w Turwi na jego zadrzewieniach. To mi się bardzo podobało. Wyczytałem w internecie, że polany wiejskie w puszczy zarastają, część rolnicy obsadzają drzewami. Dla mnie to jest dobre działanie. Skoro rolnictwo tam się nie kalkuluje i są te ograniczenia. A wyczytałem również, że należy temu zarastaniu przeciwdziałać. No to nie rozumiem.
_________________
Dobrze, że już: "wiem, że nic nie wiem" i na odwrót
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2009-11-13, 20:16   

Kicuś napisał/a:
I dlatego teraz trzeba pognębić zamiast wskazać jak gospodarować by nie tylko nie szkodzić, ale wręcz poprawiać sytuację w środowisku. Jak wiadomo zakazami nic się dobrego nie wskóra. Skrajnym przykładem nieskuteczności zakazów był okres prohibicji w USA. To lepiej jest współpracować z rolnikami. Byłem na wycieczce przez Niemcy, Danię i Belgię i widziałem tysiące słupów z poprzeczkami - jak na powiedziano to były czatownie i miejsca odpoczynku dla ptaków drapieżnych. Czytałem o robieniu remiz dla zwierząt wśród pól - to może należałoby u nas zachęcić rolników do takich działań - czyli znaleźć na to pieniądze. Takie ptaki drapieżne to mniej gryzoni choćby. Dlaczego w tym kierunku się nie myśli?

Kicuś, ile ty masz lat? Nie wiesz czym sie zajmujemy już jakiś czas?? Pochodź sobie może po stronkach Bociana i innych organizacji, poczytaj o pustułce i płomykówce chociażby na początek... :green: :shock:
Ale, mimo ze z sowami jeszcze jakoś sie udaje, to niestety pod szyldem walki z jastrzębiem masowo giną inne ptaki drapieżne, chłop polski żywemu nie przepuści... :wink:
Cytat:
Jakoś klienci nie chcą kupować autentycznie zdrowej żywności bez chemii, bo muszą zapłacić o wiele drożej. Rolnik musi zarobić. Duże fermy czy gospodarstwa muszą być intensywnie zagospodarowywane - czyli niezdrowe dla ludzi i ptaszków oraz rzadkich roślinek. Mnie się takie pola nie podobają. Wolę te z chabrami, makami, kępami drzew i krzewów. Czytałem kiedyś o Dezyderym Chłapowskim. Byłem w Turwi na jego zadrzewieniach. To mi się bardzo podobało. Wyczytałem w internecie, że polany wiejskie w puszczy zarastają, część rolnicy obsadzają drzewami. Dla mnie to jest dobre działanie. Skoro rolnictwo tam się nie kalkuluje i są te ograniczenia. A wyczytałem również, że należy temu zarastaniu przeciwdziałać. No to nie rozumiem.

a o łąkach zagrożonych możesz poczytac choćby tu: http://www.rec.org.pl/life/wersja_polska/ i wogóle na www.bagna.pl
:twisted:
_________________
www.ussuri.pl
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2009-11-13, 22:21   

Mirek napisał/a:
Ale kiedys było ich znacznie więcej!
więcej było też naturalnych kosiarek i mniej ludzi :wink:
 
     
mysz leśna 2 


Posty: 62
Wysłany: 2009-12-05, 15:36   Rybka ze złej partii ?

Powołana 10 września 2007 roku, a Jarosław Kaczyński był co prawda "krótko" premierem, ale aż do 16 listopada 2007 roku.
http://bialystok.gazeta.p..._bez_szefa.html

Białowieski Park Narodowy bez szefa

Minister środowiska odwołał ze stanowiska Małgorzatę Karaś, od dwóch lat dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego. Według resortu głównym powodem odwołania jest brak zaangażowania parku w negocjacje w sprawie jego poszerzenia. Konkurs na nowego dyrektora ma zostać zorganizowany "bez zbędnej zwłoki".
_________________
Obserwacje przyrodnicze - baza danych do pobrania, v. 32.0 (2022-03-13)
Kalkulator fotoprzyrodniczy
A co to ??? A co to ??? A co to leci NAPRAWDĘ ?
 
     
Weles 


Posty: 647
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2009-12-05, 21:49   Re: Rybka ze złej partii ?

Pracownicy parku, z których zdecydowana większość sprzeciwia się jego poszerzeniu - zgroza :!: za samą taką deklarację pracownicy powinni natychmiast wylecieć z roboty :!:
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2009-12-07, 08:51   

większy park - więcej roboty - kasy już nie koniecznie (i to nie tylko na pensje).
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
mysz leśna 2 


Posty: 62
Wysłany: 2009-12-07, 14:42   

Ale co to ma wspólnego z "odwołaniem" tej całej Karaś ? I to bez usunięcia z pracy z wilczym biletem ? O ile rzeczywiście jest taka niebezpieczna. I co ona ma wspólnego z prezepisami paraliżującymi tworzenie i rozszerzanie parków narodowych ?
_________________
Obserwacje przyrodnicze - baza danych do pobrania, v. 32.0 (2022-03-13)
Kalkulator fotoprzyrodniczy
A co to ??? A co to ??? A co to leci NAPRAWDĘ ?
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2009-12-07, 23:43   

Weles napisał/a:
Pracownicy parku, z których zdecydowana większość sprzeciwia się jego poszerzeniu - zgroza :!: za samą taką deklarację pracownicy powinni natychmiast wylecieć z roboty :!:

weles od kiedy GW jest dla ciebie podstawą do wydawania osądów? dla równowagi emocjonalnej polecam kupuj sobie ND a żeby się wyzerować np. NIE :green:
 
     
Weles 


Posty: 647
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2009-12-08, 09:14   

GrzegorzBP napisał/a:
weles od kiedy GW jest dla ciebie podstawą do wydawania osądów?


na jakiejś podstawie to napisali, mam nadzieje że GW to nie Fakt lub SE
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2009-12-08, 21:39   

Weles napisał/a:
na jakiejś

no właśnie na jakiejś... szkoda tylko że nie wiadomo na jakiej - choc zapewne tak jak pisze Jarek chodzi o aspekt finansowy - jeśli nic się nie zmieniło a tak podejrzewam to pracownicy byli przeciwni ponieważ by po powiększeniu parku nowi pracownicy weszli w tę samą pulę etatów - czyli jak ktoś zarabia 1000 - zarabiałby 500 drugie 500 dostawałby nowy - tak w uproszeczniu - czy teraz również uważasz że powinni wylecieć z roboty?
 
     
Sturnus vulgaris 

Posty: 554
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2009-12-09, 08:37   

z jednej strony masz rację grzesiu ale z drugiej, powiedzmy sobie szczerze prawie każdy park jest przeetatowany, np KPN tam pracuje mase ludzi i nic nie robią, poprostu nic, siedzą i patrzą w okna. Pracują bo znają tego czy tamtego. Samych ornitologów w dziale nauk znam chyba z czterech. Zapewne w BPN jest podobnie. A jacy to są pracownicy, to widać po ich podejściu do kwestii powiększenia parku. Może jestem naiwny ale w parku poza pracownikami typu: sprzątaczka itp., powinni pracować ludzie kochający przyrodę, traktujący ją jako dobro największe. Jak im warunki finansowe nie pasują to mogą odejść z pracy, ja też niewiele zarabiam, ale siedze w pracy bo mam cel.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo