|
Pomysł na ochronę starych drzew w lasach gospodarczych |
| Autor |
Wiadomość |
Hors

Posty: 118 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 2009-10-01, 13:10 Pomysł na ochronę starych drzew w lasach gospodarczych
|
|
|
Witam, czy prawnie możliwy byłby wykup drzewa przeznaczonego do wycięcia, aby w ten sposób zapobiec jego wycięciu i sprzedaży przez LP do tartaku?
Byłby to swego rodzaju haracz dla LP aby nie wycinały najcenniejszych przyrodniczo starych drzew w lasach gospodarczych. LP to instytucja która musi zarabiać pieniądze dla państwa ale żeby coś zarobić musi ściąć drzewo i sprzedać uzyskane drewno. Może LP mogłyby zarobić bez konieczności wycinania części drzew. Może mogłyby zarabiać na sprzedaży pojedynczych drzew osobom prywatnym lub instytucjom, organizacjom?.Osoba prywatna lub organizacja wykupując drzewo stawałaby się jego właścicielem lub wieczystym dzierżawcą. bez prawa własności do gruntu pod takim drzewem.
LP otrzymywałyby w ten sposób pieniądze za wyhodowane drzewo bez konieczności jego wycinki.Przed kupnem drzewa podpisywałoby się umowę która zawierałaby prawa i obowiązki nowego właściciela z zaznaczeniem że nowy właściciel kupionego drzewa nie może wyciąć.Kupujący byłby właścicielem drzewa do jego naturalnej śmierci i rozkładu.
Wiem brednie piszę to pewnie sprzeczne z prawem i konstytucją ale pomarzyć zawsze można.
A może możliwe byłoby wprowadzenie projektu takiej ustawy?
Zaraz pewnie GrzegorzBP mnie wyśmieje i sprowadzi na ziemię.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Maciej

Posty: 76 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: 2009-10-01, 15:22
|
|
|
Nie wiem na ile sama realizacja tego planu jest możliwa, ale sam pomysł według mnie jest super! |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2009-10-01, 22:45
|
|
|
| Hors napisał/a: | | czy prawnie możliwy byłby wykup drzewa przeznaczonego do wycięcia, aby w ten sposób zapobiec jego wycięciu i sprzedaży przez LP do tartaku? |
W Czechach i Słowacji działa organizacja Vlk prowadząca zbiórkę na wykup cennych lasów, jednak tam wykupują raczej z rąk prywatnych a nie płacą państwu, szczegóły TUTAJ
U nas mozna sie dogadac z Nadlesnictwem i wspólnie powyznaczac drzewa, które powinny zostac nie wyciete w ramach prac gospodarczych, sprajem maluje się literke "E" i na jakis czas spokój. O podstawach to pewnie Grzesiek napisze... |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
Hors

Posty: 118 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 2009-10-02, 11:51
|
|
|
Matoda wykupowania cennych przyrodniczo obszarów przez różnego rodzaju organizacje przyrodnicze, w celu ich ochrony przed zniszczeniem jest bardzo dobrym i często jedynym wyjściem.
Tylko niestety jest to metoda bardzo kosztowna.
Na wykupienie pojedynczego drzewa stać byłoby przeciętnego obywatela.No bo ile może kosztować takie drzewo w zależności od wieku i rodzaju drewna 500, 1500,2000zł?
| Basior napisał/a: |
U nas mozna sie dogadac z Nadlesnictwem i wspólnie powyznaczac drzewa, które powinny zostac nie wyciete w ramach prac gospodarczych, sprajem maluje się literke "E" i na jakis czas spokój. |
Właśnie TYLKO na jakiś czas.
Możliwość kupienia pojedynczego drzewa w lesie państwowym czy też prywatnym, byłaby gwarancją na życie takiego drzewa do jego naturalnej śmierci i rozkładu bez zagrożenia wycięciem.
Fajna byłaby perspektywa pójście do lasu, wybrania sobie jakiegoś drzewa (np. 100-letniej sosny czy dębu, w którym na dodatek dziuple ma włochatka czy puszczyk , wykupienie go i ocalenie w ten sposób przed wycięciem w bliższym lub odleglejszym terminie.
Na takiej transakcji zyskaliby wszyscy -
Lasy Państwowe- bo uzyskałyby czystą gotówkę bez większego wysiłku,
Kupujący, który miałby satysfakcję z ocalenia w ten sposób drzewa,
A co najważniejsze na transakcji skorzystałaby przyroda danego ekosystemu i organizmy z nim związane.
Co Wy na to?
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Weles

Posty: 647 Skąd: Podlasie
|
Wysłany: 2009-10-02, 15:01
|
|
|
LP nigdy na to nie pójdą ponieważ (pomijając kwestie prawne):
- stare drzewo to siedlisko szkodników,
- trudności w zrębie, zamiast lecieć całą powierzchnię trzeba będzie omijać pojedyncze sztuki,
- a jak ktoś powykupuje najlepsze sztuki, które zamiast zamienić na surowiec będą "marnować" się na pniu?
- czemu ktoś ma się szwendać i włazić z buciorami do czyjegoś ogródka (czytaj leśnika),
- i na pewno jeszcze wiele powodów się znajdzie jeszcze.
Przytaczam tutaj argumenty z punktu widzenia leśnika, sam uważam, że to fajny pomysł. |
|
|
|
 |
Jerzyk
ornitolog

Posty: 332 Skąd: Środa Wlkp.
|
Wysłany: 2009-10-02, 16:02
|
|
|
dokładnie tak jak pisze Weles, leśnicy niestety mają bardzo często zgoła inne podejście. zresztą poniekąd to rozumiem.
ale z przyrodniczego punktu widzenia zastanawiam się czy ma to większy sens przyrodniczy... bo przecież jeśli taka przykładowa sosna z włochatką lub puszczykiem zostanie sama jak palec nagle bo leśnicy wytną wszystko dookoła to chyba już jednak domem dla ptaka nie będzie...? chociaż nie wiem na ile odporne na takie zmiany są ptaki. tak samo z owadami chyba. jeśli drzewo było zacienione (przynajmniej pień) a teraz nagle zostaje poddany działaniom słońca to chyba też letki szok dla żyjątek :/ chyba bardziej sensowne z przyrodniczego punktu widzenia byłoby wykupowanie grupek drzew, tak aby stanowiły pewnego rodzaju enklawy
chociaż to wciąż takie gdybanie |
|
|
|
 |
Weles

Posty: 647 Skąd: Podlasie
|
Wysłany: 2009-10-02, 16:56
|
|
|
| Jerzyk wyznaczył dobry kierunek. Rzeczywiście pojedyncze drzewa spełniałyby pewną rolę, jednak nie w takim stopniu jak większa powierzchnia "wykupionego" lasu. Ciekawą koncepcją byłaby możliwość wykupywania przez prywatne osoby lub ngo-sy grup drzew czy wręcz oddziału/oddziałów. Powstawałyby prywatne rezerwaty leśne, a i skarb Państwa by się wzbogacił. Oczywiście możliwość kupna dotyczyłyby tylko celów ochronnych (rezerwatowych), a nie gospodarczych (zakaz pozyskania drzew). Teoretycznie można coś takiego już teraz robić kupując prywatne lasy, jednak takie drzewostany w większości są bardzo młode, rozczłonkowane i często umiejscowione z dala od większych kompleksów leśnych. |
|
|
|
 |
Jerzyk
ornitolog

Posty: 332 Skąd: Środa Wlkp.
|
Wysłany: 2009-10-02, 20:47
|
|
|
| Weles napisał/a: | | Teoretycznie można coś takiego już teraz robić kupując prywatne lasy, jednak takie drzewostany w większości są bardzo młode, rozczłonkowane i często umiejscowione z dala od większych kompleksów leśnych. |
dokładnie! z reguły są to lasy oddalone od większych kompleksów. i jeśli są one połączone korytarzami ekologicznymi (zarośnięte rowy, aleje) to jeszcze pół biedy. ale aby zwiększyć bioróżnorodność to właśnie w większym kompleksie lasów korzystniejsze jest utrzymanie niewielkiej enklawy, która mogła by żyć własnym życiem. |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2009-10-02, 20:50
|
|
|
Pomijając bełkot Welesa- j\oj chyba naprawdę jakś leśnik gdzieś w lesie cie zdybał i teraz masz traume
| Hors napisał/a: | | Witam, czy prawnie możliwy byłby wykup drzewa przeznaczonego do wycięcia, aby w ten sposób zapobiec jego wycięciu i sprzedaży przez LP do tartaku? |
Teoretycznie tak.
| Hors napisał/a: | | Zaraz pewnie GrzegorzBP mnie wyśmieje i sprowadzi na ziemię. |
Czemu sam pomysł w sobie dobry co do ziemi to...
Właścicielem lasu jest Skarb Państwa w imieniu którego obowiązki wynikające z przyjetej przez Sejm i podpisanej przez Prezydenta ustawy o lasach wykonuje Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe. Obecnie jedyna państwowa firma do której nikt z obywateli nie dopłaca z własnej kieszeni - czyli podatku. LP w chwili obecnej nie mają możliwości prawnej sprzedania drzewa - mogą sprzedać jedynie DREWNO. Czy to słuszne czy nie???? cóz wystarczy 100.000 podpisów. Pomijając aspekty o których wspomina Jerzyk - czyli zmiana warunków siedliskowych w otoczeniu takiego drzewa - choć i to jest do przeżycia - bo nawet rębnia pasowa czy też gniazdowa o rębni przerębowej nie wspominając to nic innego jak naśladowanie naturalnych procesów zachodzących w drzewostanie - wywalenia drzew przez wiatry - w przypadku rębni pasowej czy wypadania drzew w przypadku gniazdowej. Więc jest do przeżycia dla takiego drzewa - zresztą pozostawiane biogrupy na zrębach mają się zupełnie nieżle. Sama idea jest ok ale - przynajmniej ja nie znam ścieżki prawnej pozwalającej Nadleśnictwu sprzedaż majątku Skarbu Państwa na tzw. "pniu". Owszem możesz kupić drewno i go z lasu nie zabrać ale drzewa nie kupisz. Kupowanie drzew "na pniu" czyli de facto lasu funkcjonowało przed II WŚ - między innymi forma Centuria kupiła dzierżawę kilkunastu tysięcy he lasu na terenie Nadleśnictwa Białowieża, które wycieła w pień. I zwiała - czesć zalesiła materiałem pochodzącym z Niemiec, Francji - to według niektórych oszołomów "lasy naturalne i las pierwotny- szkoda że zamiast szeleścić po słowiańsku szwargoli po germańsku.
Ale sam pomysł - wart uwagi.
A co do ceny - to myślę że mógłbyś się zdziwić jakie ceny osiągają np dęby krotoszyńskie na aukcjach
http://www.lp.gov.pl/Memb...ja_krotoszyn_15
| Weles napisał/a: | | tare drzewo to siedlisko szkodników, |
a czemu będą szkodzić jak wokół jest zrąb? słyszałeś costakiego jak zasięg dyspersji preferencje wiekowe itp?
| Weles napisał/a: | | - trudności w zrębie, zamiast lecieć całą powierzchnię trzeba będzie omijać pojedyncze sztuki, |
a o biogrupach słyszałeś?
| Weles napisał/a: | | - a jak ktoś powykupuje najlepsze sztuki, które zamiast zamienić na surowiec będą "marnować" się na pniu? |
a co za różnica - z punktu finansowego skoro kasa jest w kieszeni????
| Weles napisał/a: | | - czemu ktoś ma się szwendać i włazić z buciorami do czyjegoś ogródka (czytaj leśnika), |
zmień ustawę i nas z tego zwolnij i sam się obwołaj
czyli reasumując piękny rzeczowy bełkot w wydaniu Welesa
| Hors napisał/a: | | czy też prywatnym |
no to spróbować w prywatnym |
|
|
|
 |
Weles

Posty: 647 Skąd: Podlasie
|
Wysłany: 2009-10-03, 09:41
|
|
|
| GrzegorzBP napisał/a: | | Pomijając bełkot Welesa- j\oj chyba naprawdę jakś leśnik gdzieś w lesie cie zdybał i teraz masz traume |
Absolutnie żadnej traumy nie mam, podałem tylko argumenty, które padłyby z ust 90% leśników - dobrze, że jesteś w tych 10% |
|
|
|
 |
harrykumar
Posty: 102 Skąd: Góry Słonne / Kraków
|
Wysłany: 2009-10-03, 12:04
|
|
|
| Hors napisał/a: | Fajna byłaby perspektywa pójście do lasu, wybrania sobie jakiegoś drzewa (np. 100-letniej sosny czy dębu, w którym na dodatek dziuple ma włochatka czy puszczyk |
Jeżeli w tym wieku drzewo ma dziuple to oznacza że już jest bardzo chore- jeżeli nie martwe, - pomijając fakt , że drzewo w wieku 100 lat nie jest stare jeszcze. jakby miało ze 150-170 lat to już by miało dosyć sędziwy wiek |
_________________ Grunt to gleba |
|
|
|
 |
Weles

Posty: 647 Skąd: Podlasie
|
Wysłany: 2009-10-03, 12:59
|
|
|
| harrykumar napisał/a: | | jakby miało ze 150-170 lat to już by miało dosyć sędziwy wiek |
takiego wieku drzewo nie ma szans dożyć w LP |
|
|
|
 |
Alcedo
PonadPodziałami

Posty: 293 Skąd: Krosno/Kraków
|
Wysłany: 2009-10-03, 13:43
|
|
|
| Weles napisał/a: | | harrykumar napisał/a: | | jakby miało ze 150-170 lat to już by miało dosyć sędziwy wiek |
takiego wieku drzewo nie ma szans dożyć w LP | oczywiście że ma
wszystko zależy od np gatunku drzewa czy danego siedliska i bonitacji jakich osiaga drzewo panie Weles |
_________________
|
|
|
|
 |
Weles

Posty: 647 Skąd: Podlasie
|
Wysłany: 2009-10-04, 08:52
|
|
|
| Alcedo napisał/a: | | oczywiście że ma |
ma, ale najwyżej w rezerwacie... |
|
|
|
 |
tadekptaku
Tree Surgeon

Posty: 252 Skąd: Mallow Irlandia
|
|
|
|
 |
|
|