Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Rekultywacja w lasach rembertowskich
Autor Wiadomość
tomkrt 

Posty: 7
Wysłany: 2009-06-07, 22:14   

Tylko że inwestycje w Czajce finansowane z funduszy UE to m.in spalarnia osadów, a więc po jej zrealizowaniu Czajka nie będzie produkować tego odpadu i nie będą one trafiać do na teren chroniony. a więc oddziaływanie na obszar Naturowy zmnieszy się.
 
     
Oktopus 

Posty: 28
Wysłany: 2009-06-08, 07:00   

tomkrt napisał/a:
Tylko że inwestycje w Czajce finansowane z funduszy UE to m.in spalarnia osadów, a więc po jej zrealizowaniu Czajka nie będzie produkować tego odpadu i nie będą one trafiać do na teren chroniony. a więc oddziaływanie na obszar Naturowy zmnieszy się.

Fajnie, tylko zezwolenie jeśli będzie nie jest tylko na Czajkę ale na osady ogólnie ,więc bedą wozić jak wozili:(
 
     
ekspert 

Posty: 79
Wysłany: 2009-06-09, 09:15   

poniżej cytuję część artykułu z Mojej Gazety Regionalnej - opisującej całą tą sprawę:


Wysypisko w sercu zielonkowsko - rembertowskich lasów

(...) Oto od 10 lat w sercu pięknego kompleksu lasów w pobliżu Rembertowa, ale administracyjnie na terenie gminy Zielonka w najlepsze działa wysypisko szlamów i popiołów z elektrociepłowni Żerań, Siekierki, Kawęczyn oraz z oczyszczalni ścieków 'Czajka'.
Przypomnijmy nieco historię powstania tego śmierdzącego i szkodliwego, ale też nadzwyczaj dochodowego dla niektórych osób przedsięwzięcia. Początki sięgają przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, kiedy to na gruntach w użytkowaniu wojska początkowo na 2 ha a w fazie końcowej aż na 9 ha w środku lasu powstała kopalnia piasku eksploatowana komercyjnie, jak świadczą dokumenty, przez Wojsko Polskie. W wyniku tej rabunkowej działalności zlikwidowano i niemal doszczętnie zniszczono teren niezwykle cennych i rzadkich na Mazowszu wydm pochodzenia polodowcowego. (...)

W roku 1994 grunty te zostały przejęte przez Dyrekcję Lasów Państwowych i Nadleśnictwo Drewnica, które postanowiły ograniczyć kopanie i wywóz piasku na cele budowlane, a następnie doprowadzić do rekultywacji całego wyrobiska po eksploatacji piasku. W sierpniu 1997r. rozporządzeniem Wojewody Warszawskiego omawiany teren staje się częścią obszaru chronionego krajobrazu, czyli podlega szczególnej ochronie. Tymczasem już w roku następnym ówczesny burmistrz Zielonki, Edmund Żukowski decyzją nr 1953/98 o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z dn. 4 grudnia wydaje zgodę na rekultywację w/w gruntów poprzez wypełnienie wyrobiska odpadami paleniskowymi i osadami ściekowymi i częściowe w ten sposób odtworzenie rzeźby terenu. Zgodę na taki sposób rekultywacji wyraziło również Nadleśnictwo Drewnica jako strona zobowiązana do jej przeprowadzenia, mimo że nie jest to najlepsza dla środowiska metoda likwidacji wyrobiska. Wcześniej nadleśnictwo proponowało wyrównanie terenu ziemią i przykrycie jej humusem. Taki sposób działania zaproponowano w umowie z 30.04.98 Nadleśniczego z firmą "Europa Corporation" dokonującej eksploatacji piasku na tym terenie. Dlaczego odstąpiono od tych ustaleń i zezwolono na wwóz do lasu na terenie chronionego krajobrazu popiołów i osadów ściekowych pozostaje do dziś tajemnicą. Ponadto nie dotrzymano nigdy ustalonego w decyzji terminu wykonania rekultywacji określonego na 31.12.2004r. Nieprawidłowości urzędu gminy w przedmiotowej decyzji o rekultywacji było znacznie więcej: brak zasięgnięcia opinii zarządu gminy Zielonka/burmistrz działał jednoosobowo/ oraz opinii dyrektora regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych. Brak również w dokumentacji sprawy decyzji o pozwoleniu na budowę, co jest niezbędne przy realizacji inwestycji typu składowisko odpadów zgodnie z ustawą Prawo Budowlane z 07.07.1994r.
(...)
Zastanawiają również decyzje następne; oto Wojewoda Warszawski decyzją z 6 lipca 1998r. zatwierdza dokumentację hydrologiczną dla rekultywacji wyrobiska w Nadleśnictwie Drewnica, 30 listopada 98r. stwierdza zgodność z prawem decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, a 8 lipca 98r. pozytywnie opiniuje koncepcję wykorzystania do rekultywacji odpadów paleniskowych i osadów z oczyszczalni ścieków 'Czajka'. Nikt nie ma na tym etapie żadnych wątpliwości i zastrzeżeń, chociaż już wtedy dokładna i wnikliwa lektura dokumentów sprawy powinna wzbudzić w urzędnikach wojewody podejrzenia co do zgodności z obowiązującym prawem i budowlanym i środowiskowym całego tego przedsięwzięcia. Ale tak się nie stało, co było przyczyną licznych perturbacji prawnych, skarg, odwołań, zmian decyzji organów administracji w latach następnych. Z chwilą rozpoczęcia wwozu ton toksycznych odpadów do wyrobiska sprawa zaczyna nabierać coraz większego rozgłosu. Zaczynają się protesty okolicznych mieszkańców, w sprawę zostają włączeni radni miasta Zielonka, protestują mieszkańcy pobliskiego Rembertowa, ulicami którego realizowany był przewóz trującego i cuchnącego popiołu i szlamu. Ludzie piszą skargi, radni odwołują się do powiatowego i głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, interweniują nawet posłowie do Sejmu.
(...)
W/w organa podejmują działania, przeprowadza się liczne kontrole i wizje lokalne stanu wyrobiska. Wykazują one cały szereg nieprawidłowości, kontrole z 10 i 25 czerwca 99r. ustalają, że rekultywacja prowadzona jest w sposób niezgodny z warunkami określonymi w pozwoleniu na budowę. W tym czasie stwierdzono m. in., że na terenie wyrobiska piasku zdeponowano już ok. 38800 ton osadów ściekowych z 'Czajki', które składowane są w sposób odbiegający znacznie od wymagań zawartych w projekcie rekultywacji wyrobiska poeksploatacyjnego piasku na terenie Nadleśnictwa Drewnica. W tej sytuacji Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska zgodnie z kompetencjami podejmuje następujące działania:

* występuje do WINB w Warszawie o wstrzymanie dalszego prowadzenia robót budowlanych przez firmę 'DAR-TRANS' w zakresie rekultywacji do czasu dokonania oceny zgodności realizacji inwestycji z przepisami Prawa Budowlanego;
* występuje do Starosty Wołomińskiego z wnioskiem o zobowiązanie inwestora, czyli 'DAR-TRANS' do przedłożenia oceny oddziaływania na środowisko przedmiotowej inwestycji (ale dlaczego dopiero teraz?);
* kieruje wniosek do Dyrekcji MPWiK w m.st. Warszawie w sprawie wydania zakazu przekazywania osadów ściekowych z oczyszczalni 'Czajka' firmie DAR-TRANS do czasu ostatecznego wyjaśnienia wszystkich wątpliwych kwestii związanych z przedmiotową inwestycją;
* występuje z wnioskiem do Wojewody Warszawskiego o wznowienie postępowania w sprawie zezwolenia MPWiK w Warszawie na wytwarzanie odpadów i ich gospodarczego wykorzystania do celów rekultywacji terenów;

(...) Do chwili obecnej ta bulwersująca działalność jest nadal kontynuowana.

Autor: Jerzy Nowicki
Moja Gazeta Regionalna - Wydanie Internetowe
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2009-06-09, 16:43   

ekspert napisał/a:
poniżej cytuję część artykułu z Mojej Gazety Regionalnej


kiedy ukazałsię ten artykuł?
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
piórek 

Posty: 19
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2009-06-09, 17:34   

We środę ukaże się w Życiu Powiatu Wołomińskiego artykuł omawiający problem. Wypowiadam się w nim pod imieniem i nazwiskiem. Życzcie mi braku ciekawych telefonów :green:
 
 
     
ekspert 

Posty: 79
Wysłany: 2009-06-09, 22:06   

Jarek P napisał/a:
ekspert napisał/a:
poniżej cytuję część artykułu z Mojej Gazety Regionalnej


kiedy ukazał się ten artykuł?


to był cały cykl artykułów na ten temat, które ukazały się na jesieni 2008 roku (chyba sierpień - październik ale nie mam pewności) - niestety, w sieci znalazłam tylko dwie jego części. Dzwoniłam dziś do tej gazety, obiecali przesłać wszystkie materiały - jeśli wyraża zgodę, to zamieszczę je tutaj w całości, albo przynajmniej co ciekawsze fragmenty

tutaj jest druga część artykułu, na stronie 4 tej gazety:

www.regionalna.waw.pl/gaz...14(68)_2008.pdf

chyba mogę podesłać link, nie stanowi to złamania praw autorskich?
 
     
ekspert 

Posty: 79
Wysłany: 2009-06-09, 23:41   

jeszcze jeden artykuł, z 2001 roku

http://www.wiesci.wolomin.../200105.xml&p=2
 
     
ekspert 

Posty: 79
Wysłany: 2009-06-09, 23:44   

...i jeszcze jeden, z 2002 roku

http://www.wiesci.wolomin.../200225.xml&p=2
 
     
ekspert 

Posty: 79
Wysłany: 2009-06-10, 00:21   

trzecia część z z cyklu artykułów z 2008 roku, omawiających bardzo dokładnie ta sprawę (artykuł jest na stronie 5)

http://www.regionalna.waw...15(69)_2008.pdf
 
     
robert_c 

Posty: 284
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-12, 14:19   

Czy zwiększyła się liczba organizacji na prawach strony?
 
     
ekspert 

Posty: 79
Wysłany: 2009-06-12, 15:00   

z tego, co wiem, to wniosek złożyły trzy organizacje.

OTOP obiecał, że zainteresuje się tą sprawą.

Z nowych faktów: w zeszłym tygodniu na poligonie, w miejscu działalności Dar Transu odbyła się komisja rady powiatu. Niestety, z woli Dar Transu ZAKAZANO wstępu prasie i innym, choć normalnie posiedzenia komisji są otwarte dla wszystkich chętnych, a dla prasy w szczególności. Radni obiecali, że zdadzą relację z tego, co się tam odbywało - ale po skończeniu prac nabrali wody w usta i odmówili wyjasnień. Tak samo właściciel Dar Transu - choć obiecywał, że odpowie na wszystkie pytanie - spławił dziennikarzy.

Komisja zebrała się w związku ze skargą, jaką złożył Dar Trans na starostę wołomińskiego, chyba chodzi o utrudnianie prowadzenia działalności (czyli: nie chcą mu wydać takiej decyzji, jakiej by oczekiwał).

Poniżej próbka możliwości Dar Transu i jakości prawników, jakich zatrudnia. W skrócie: Dar Trans bez ważnej decyzji na odzysk nie mógł wziąć udziału w przetargu MPWIK na wywóz osadów ściekowych, więc co zrobił? Zaskarżył wynik przetargu! Domaga się, żeby specjalnie dla niego przedłużyć postępowanie (i oczywiście anulować wynik), bo on nie mógł złożyć oferty.

Brzmi absurdalnie, ale przeczytajcie uzasadnienie. Założę się, że mu się znowu uda. Zaczynam wierzyć, że w Polsce wygrywa nie ten, kto ma rację, ale ten, kto ma lepszych prawników :-(

www.mpwik.com.pl/1/24562.pdf
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2009-06-12, 18:41   

w tekście, który jest po piśmie Dar-Transu jest wyraźnie napisane, że osady z Czajki nie moga być wykorzystywane do celów rolniczych, nawet po przekompostowaniu, a zastosowanie przyrodnicze (rekultywacja) też jest mocno ograniczone.
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
ekspert 

Posty: 79
Wysłany: 2009-06-12, 21:33   

owszem, ale akurat w przypadku wyrobiska w Zielonce przeszkód formalnych do stosowania osadów ściekowych nie ma - pod warunkiem wykonania izolacji i drenażu, oraz wywożenia odcieków do oczyszczalni. Tak jak jest w decyzjach.

Jedyną przeszkodą jest zapis w ustawie o odpadach mówiący o tym, że osady ściekowe nie mogą być stosowane na terenach chronionych (a za takie uważa się przecież Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu), o ile nie zostały na tych terenach wytworzone. Pytanie - czy Czajka leży na terenie WOSCh? I czy z WOSCh nie został wyłączony teren tej inwestycji? Bo jeśli nie, to sprawa powinna być prosta. Nie mogę znaleźć nigdzie aktualnego zasięgu WOSCh, żeby to sprawdzić. Myślę, że to może być koronny argument, żeby zakazać tej działalności. Jeśli ktoś może to sprawdzić, to byłoby super.

Osady nie mogą być stosowane na terenach ochronnych GZWP (ale tereny ochronne nie zostały jeszcze dla tego GZWP 222 wyznaczone - chyba). Na pewno inwestycja leży na samym GZWP, ale to nie jest jednoznaczne, że leży na terenie ochronnym, jak mowa w ustawie.

Tylko pytanie, kto to będzie sprawdzał, skoro nadzór budowlany ogranicza się do słownych zapewnień inwestora, że wszystko jest OK, a WIOŚ nie kontrolował tej inwestycji od 2007 roku (bo inwestor nie wpuszcza kontroli, przedstawiając ciągle zwolnienia lekarskie albo inne usprawiedliwienia o niemożności wpuszczenia WIOŚ). Nawet pracownicy Nadleśnictwa, które dzierżawi ten teren firmie Dar Trans nie są wpuszczani na ten teren. Ostatnio nie wpuszczono tam prasy.

To kto ma sprawdzić, czy wszystko jest robione zgodnie z projektem?

I ciekawy artykuł, gdzie wypowiada się sam pan Sobota:

http://www.czajka-protest.org/index.php?id=90
 
     
tomkrt 

Posty: 7
Wysłany: 2009-06-13, 12:19   

Wklejam artykuł z Życia Powiatu Wołomińskiego
http://www.zyciepw.pl/ekologiczny-bumerang/

Cytat:
Ekologiczny bumerang

Temat rekultywacji „wyrwy”w wydmie na terenie lasów na poligonie rembertowsko-zielonkowskim powraca pod dyskusję jak bumerang. Firmie prowadzącej kontrowersyjną rekultywację w styczniu 2009 roku zakończyło się zezwolenie na odzysk odpadów. Temat powrócił, gdyż firma ubiega się o nowe zezwolenie.

Pozwolenie na budowę instalacji na terenie poligonu wydał w 1999 roku burmistrz Zielonki na ten temat pisały gazety i burzyli się mieszkańcy. Przez kolejne miesiące toczyła się publiczna dyskusja. Na temat pisały gazety, burzyli się mieszkańcy. Jednak wydanej decyzji nie udało się cofnąć.
Inwestycja polega na wypełnianiu wyrobiska mieszaniną popiołów paleniskowych i osadów ściekowych w proporcjach 1:1. Inwestycja zaliczana jest
„Jest to przedsięwzięcie zaliczane do mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko”. Ocena oddziaływania inwestycji na środowisko była przeprowadzona w 1998 roku jeszcze przed wydaniem, przez ówczesnego burmistrza Zielonki, decyzji pozwolenia na budowę (luty 1999 rok).

Nie dostarczył dokumentów

Po wielu procedurach prawnych i administracyjnych dopuszczono zwiezienie na teren inwestycji po 60 000 ton każdego z dwu odpadów (ścieków i popiołów) z warunkiem, że ich składowanie ma się odbywać zgodnie z projektem budowlanym.
Prowadzący działalność miał wykonać uszczelnienie podłoża pod składowane odpady i posiadać aktualne wyniki badań obu odpadów. Wydane pozwolenie nakładało na inwestora obowiązek sporządzania inwentaryzacji geodezyjnej każdej nałożonej warstwy izolacyjnej wyrobiska. Po zakończeniu wypełniania każdej z kwater, odpady miały być przykryte ziemią, tak aby możliwe było zalesienie tego terenu.
Z wypowiedzi naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska w starostwie wynika, że w 2006 roku inwestor, na żądanie Starostwa, nie dostarczył stosownych dokumentów, badań i analiz
W roku 2007 ponownie zrobiło się głośno wokół tematu. Skargi od mieszkańców którym przeszkadzał fetor z przejeżdżających samochodów trafiały zarówno do urzędów jak i do lokalnych gazet. Po czym sprawa znowu przycichła.
Od kilku miesięcy Dariusz S. ponownie ubiega się o zezwolenie na odzysk odpadów. Działania inwestora ciągle budzą wiele emocji. Uczestnicząc w pierwszej części obrad powiatowej Komisji Rozwoju Gospodarczego i Rolnictwa, dowiedzieliśmy się, że Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w ostatnim czasie ma problemy z przeprowadzeniem kontroli na terenie inwestycji prowadzonej przez Dariusza S. Takiej kontroli nie było w ciągu ostatnich dwóch lat choć wcześniej były one przeprowadzane przynajmniej raz do roku. Tymczasem w styczniu 2009 roku Dariuszowi S. zakończyło się pozwolenie na odzysk odpadów. Przedsiębiorca wystąpił o nowe zezwolenie.
Wniosek zakłada, że inwestycja będzie trwała kolejnych 10 lat i rocznie do wypełnienia wyrobiska użytych będzie 700 000 m3 różnego rodzaju odpadów o składzie już innym niż znane z wydanego w 1999 roku pozwolenia na budowę. Mieszanina osadów z oczyszczalni z odpadami paleniskowymi powoduje wchłanianie wody przez popioły i odkażanie jej.
Mieszanie tych osadów z ziemią nie gwarantuje takiego efektu. Zachodzi więc pytanie - co stanie się z resztą wody i odciekami? A tego przecież nie uwzględnia ocena oddziaływania na środowisko z 1998 roku.
W związku z tym starostwo stoi na stanowisku, że jest to odstąpienie od wydanego wtedy pozwolenia na budowę. W związku z tym starostwo oczekuje od Dariusza S. wystąpienia o nowe pozwolenie na budowę uwzględniające zmiany.
Zdaniem inwestora planowana przez niego zmiana kubatury instalacji, jak też składu użytej do wypełniania mieszaniny, nie daje podstaw do żądania od niego zmiany posiadanego pozwolenia na budowę. I o to chodzi w tym sporze.
Dodatkowym argumentem przemawiającym za tym, żeby dokładnie przeanalizować wniosek Dariusza S. jest fakt, że na granicy tej inwestycji jest projektowany obszar „Natura 2000″ o nazwie „Poligon Rembertowski”.
Służby starosty stoją na stanowisku, że w obecnej sytuacji zachodzi konieczność oceny dotychczasowego zakresu stopnia wypełnienia wyrobiska. Zapowiedziana wizyta naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska spotkała się z odmową wstępu ze strony Dariusza S.
21 maja odbyło się posiedzenie Komisji Rozwoju Gospodarczego i Rolnictwa, która zajmowała się rozpatrzeniem skargi Dariusza S. na starostę w sprawie wydania decyzji na odzysk odpadów.

Za zamkniętą bramą

Temat był kontynuowany na kolejnym posiedzeniu w dniu 5 czerwca. Na ten dzień na prośbę przewodniczącego Komisji Janusza Chibowskiego zaplanowane zostało wyjazdowe posiedzenie tej Komisji z wizytą w terenie - w miejscu prowadzonej przez Dariusza S. inwestycji.
Postanowiliśmy uczestniczyć z kamerą w posiedzeniu tej komisji (również w części wyjazdowej). Niestety nasza obecność nie przypadła do gustu Panu Dariuszowi S. Po części posiedzenia komisji, która odbyła się w budynku starostwa udaliśmy się, jadąc za kolumną samochodów, na teren omawianej inwestycji. Jakież było nasze zdziwienie, gdy po przyjeździe pod bramę wjazdową na poligon nasz samochód został zatrzymany przez Dariusza S. a w dalszej kolejności zamknięta została brama wjazdowa przez dyżurnego. Usłyszeliśmy, że nie wjedziemy na teren gdyż jesteśmy z prasy. O fakcie tym poinformowaliśmy telefonicznie jednego z radnych uczestniczących w komisji z prośbą o przekazanie tej informacji pozostałym. Poinformowaliśmy, że wobec zaistniałej sytuacji czekamy na komentarz w miejscu gdzie nas zatrzymano. Niestety po zakończonych obradach za zamkniętą bramą radni nie zdecydowali się upublicznić przebiegu obrad. Na próżno również czekaliśmy na Dariusza S., który wcześniej obiecał udzielić nam obszernych wyjaśnień.

Strony postępowania

Sprawa nabiera rozgłosu. O bycie stroną w toczącym się postępowaniu wystąpiły trzy organizacje społeczne.
- Chcemy być stroną w tym postępowaniu, gdyż jako organizacja, która troszczy się o środowisko przyrodnicze Zielonki, chcemy mieć pewność, że inwestycja prowadzona na terenie poligonu wojskowego nie zagraża planowanemu obszarowi ochrony “Natura 200 - Poligon Rembertowski”. W związku z czym chcemy się przypatrywać wszystkim podejmowanym decyzjom, które mogą dotyczyć tego obszaru i okolic - mówi Krzysztof Napiórkowski z Zielonkowskiego Forum Samorządowego, jednej z trzech organizacji,ubiegających się o bycie stroną w postępowaniu.

Teresa Urbanowska


oraz linkuje komentarz apropo postawy komisji rady powiatu

http://www.zyciepw.pl/edw...ica/#more-12002
 
     
tomkrt 

Posty: 7
Wysłany: 2009-06-13, 12:35   

Jeszcze jedna wątpliwość mnie naszła
Jeśli to jest czynny poligon, to jest to teren zamknięty.
A więc orgnanem właściwym do rozpatrywania uwarunkowań środowiskowych dla tej inwestycji powinien byc - RDOŚ a nie starosta.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo