Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wyśledzić to zwierze...
Autor Wiadomość
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2008-07-22, 09:05   Wyśledzić to zwierze...

Cytat:
Wyśledzić to zwierzę
Natalia Mazur,
Poznań2008-06-09, ostatnia aktualizacja 2008-06-08 17:31

Technologia dla ochrony środowiska

Kiedyś popularne w Polsce, dziś popielice można spotkać jedynie na Roztoczu i w Tatrach. Jednak nie miękkie futro i smaczne mięso jest zgubą pilchów. Największym problemem jest wycinka starych bukowych lasów, w których żyją. - Na przełomie XIX i XX wieku w Wielkopolsce i na Pomorzu było kilkanaście stanowisk popielic. W latach 90., gdy zacząłem się zajmować problemem, liczba stanowisk skurczyła się do trzech. W każdym było tylko ok. 100 osobników. Wystarczyłaby wycinka części drzewostanu i popielice całkowicie by wyginęły - mówi Jurczyszyn, który wraz z ekipą pomocników próbuje przywrócić te gryzonie polskiej przyrodzie.

Naukowiec łapie zwierzęta w miejscach, w których dziś występują, hoduje w wolierach i wypuszcza do lasów Wielkopolski i Pomorza, tam, gdzie mają szanse na przetrwanie. Jednak aby zabieg się powiódł, konieczna jest systematyczna obserwacja zachowań zwierząt. Czy się nie rozpierzchły po lesie? Czy odpowiednio się najadły przed zimowym snem? Czy nie za wcześnie przebudziły się po hibernacji?

Pomocą dla badaczy może stać się system Life Tracker, program komputerowy wymyślony przez piątkę studentów z Poznania. Na początku maja odebrali za swój pomysł pierwszą nagrodę w konkursie Microsoftu Imagine Cup. Konkurs w tym roku miał motto: "Wyobraź sobie technologię, która pozwala chronić środowisko".

Program napisali Szymon Majewski i Łukasz Michniewicz z III roku informatyki UAM. Pomogły im Agata Czapracka i Wiktoria Szydło z III roku biologii. Do ekipy dołączyła też Agata Majewska, siostra Szymona, studentka ASP. To ona zadbała o graficzną stronę przedsięwzięcia.

Nocne wyprawy w chaszcze

Jak dziś wygląda obserwacja zwierząt? Agata i Wiktoria z dr. Jurczyszynem jeździły do Sierakowskiego Parku Krajobrazowego i do Puszczy Bukowej pod Szczecinem. - Żeby śledzić popielice, trzeba w lesie spędzić noc - to pora, w której te gryzonie są aktywne. Z 80-centymetrowymi antenami odbiorników przedzierałyśmy się przez chaszcze. Na czołach latarki, ale wiadomo... Ich użycie trzeba było ograniczyć, żeby nie płoszyć zwierząt. Z tych samych powodów nie mogłyśmy ze sobą rozmawiać - opowiada Agata Czapracka.

Anteny pomagają tylko z grubsza namierzyć zwierzę. To, czy uda się określić dokładnie, gdzie jest popielica, zależy wyłącznie od zmysłów obserwatora. Dane o miejscu pobytu gryzonia - określane na podstawie wiszących na drzewach kartek - trafiają do komputera dopiero po powrocie z lasu.

Dr Jurczyszyn: - System wymyślony przez studentów byłby prawdziwą rewolucją. Life Tracker pozwala śledzić ścieżki zwierząt bez wychodzenia z domu lub z uczelni. Obserwator na trójwymiarowej mapie sprawdza, gdzie znajduje się w tej chwili dane zwierzę, gdzie było ostatnio. Odczytuje, na jakiej wysokości znajduje się popielica, gdzie jest jej dziupla.

- Przeglądając mapy, można nawet zbadać nastrój gryzonia. Jeśli zbyt często się kręci, spędza każdą noc w innym miejscu, to znak, że nie czuje się bezpiecznie - mówi Wiktoria.

Szymon z Łukaszem pisali program, a biolożki podpowiadały, jakie rozwiązania będą im potrzebne.

- Przydałaby się wirtualna ściana - sugerowały. I studenci programowali ścianę. Jeśli popielica przekroczy niewidzialny mur ustalony przez dziewczyny, badacz jest alarmowany. Wiktoria: - Popielice nie powinny się rozbiegać po zbyt dużej powierzchni, bo nie będą się rozmnażać.

Life Tracker zakłada, że odbiorniki będą umieszczone na drzewach. Koniec z wielkimi przenośnymi antenami.

Studenci wykorzystali też projekt nadajnika, który mogłyby nosić zwierzęta. Opracował go kilka lat temu opiekun grupy Tomasz Gdala, doktorant na Wydziale Matematyki i Informatyki UAM. Mały i lekki nadajnik udźwigną nawet ważące 10 dag popielice. Co więcej, jest to sprzęt 10 razy tańszy niż ten używany dotychczas. A dzięki wbudowanemu termometrowi pozwala nawet mierzyć temperaturę ciała gryzonia. Dr Jurczyszyn: - Załóżmy, że młody gryzoń pomyli się i za wcześnie zapadnie w zimowy sen. Rozpoznamy to, bo temperatura jego ciała spadnie. Zwierzę łatwo będzie odnaleźć i wybudzić.

Popielice to początek

Studencki pomysł pomoże ocalić nie tylko popielice. Po uszczelnieniu nadajników posłużyć może nawet do obserwacji ryb. Program zdobył uznanie jurorów z Microsoftu, a poznańska piątka pojedzie do Paryża, gdzie w światowym finale Imagine Cup będzie reprezentować Polskę. Przed wystąpieniem studenci chcą jeszcze przygotować wersję programu, która pozwoli wyświetlić mapę w telefonie lub na palmtopie.

Tomasz Gdala: - Już od zaraz program mógłby zacząć służyć do obserwacji niedźwiedzi czy wilków. Po finałach paryskich weźmiemy się do szukania środków, które pozwolą sfinansować konstrukcję miniaturowych nadajników dla popielic.

Dr Jurczyszyn nie może się tego doczekać: - Proszę sobie wyobrazić, jaki hałas robi dziś stado ludzi chodzące w nocy po lesie, trzaskające gałęziami! Popielice - czujące się jeszcze niezbyt pewnie w nowym miejscu - uciekają. Czasem parę dni zajmuje nam powtórne ich znalezienie. Dużo łatwiej będzie przywrócić ten gatunek do lasów, gdy nie będziemy musieli ingerować w środowisko gryzoni.

Gazeta Wyborcza

źródło
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo