Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ssaki - ofiary ruchu drogowego
Autor Wiadomość
pjm 
pjm

Posty: 15
Skąd: Kraków, Tarnów
Wysłany: 2007-12-27, 10:39   

:) witaj A. Sz. "zielone mosty" to jedno z określeń elementów infrastruktury drogowej, budowane wyłącznie dla dzikich zwierząt by mogły bezpiecznie przejść na drugą stronę drogi. Mogą one być podziemne i nadziemne. Te ostatnie ze wzgledu na kolor (wynikajacy z roślinności na niej rosnącej) dość czesto nazywa się zielonymi mostami. Dziś w języku polskim zdają się dominować nazewnictwo zaproponowane przez dr Wojcickiego (wysokiego urzędnika) w katalogu rozwiazanie problemów....w prezentacji polecanej przez marioptak'a :) jest okładka tej pracy). Badania mające przeciwdziałanie fragmentacji siedliska zaczęli ornitolodzy, ze Szwajcarskiego Instututu Ornitologicznego, stacji badawczej w Sempach (początek lat 90tych XX wieku).
Jeżeli chcesz szukać w sieci polecam hasła: IENE, COST 341, prof. Jędrzejewski, green bridges
pozdrawiam ;) pjm
 
 
     
A.Sz.-AWFKrakow 

Posty: 6
Wysłany: 2007-12-27, 11:06   

no tak te przejscia dla zwierzat to bardzo dobre rozwiazania, tylko ze one powsataja przy drogach szybkiego ruchu, autostradach itp. Widze ze np. w projecie rozbudowy obwodnicy Kielc zaplanowano budowę trzech "zielonych mostów" dla zwierząt oraz czterech dolnych pod trasą, w sąsiedztwie wiaduktów i mostów. Ale co ze zwierzakami na malych wioskach :?: :?:
 
     
pjm 
pjm

Posty: 15
Skąd: Kraków, Tarnów
Wysłany: 2007-12-27, 17:18   "małe wioski"

Nikt tym się nie przejmuje,
-ekologicznie to problrm fragmentacji siedliska, pytanie jest następujące jaka jest skala tej fragmentacji przez drogę,
-ekonomicznie to problem dużych pieniędzy.
Jeśli zaś chodzi o lokalizowanie autostrad to właśnie na "małych wioskach" są one budowane (na terenach roniczych) ... bo inne z założenia odpadają :)
pozdrawiam pjm
 
 
     
A.Sz.-AWFKrakow 

Posty: 6
Wysłany: 2007-12-27, 23:50   

Ja niestety mam taka jedna mala sarenke na sumieniu :cry: . Najgorsze ze czasem nie mozna tego uniknąć one sa jak "samobojcy", czychaja na poboczu a jak zobacza nadjezdzajace auto to rzucaja sie pod kola, czasem czlowiek nawet w przerazeniu nie wie co sie stalo i nie ma czasu na zadna reakcje. Ja moj wypadek zglosilam od razu na policje, przyjechali, wypisali jakis tam druczek do ubezpieczenia, gdy stwierdzili ze srana nie zyje zapakowali ja do radiowozu i pojechali. Nie wiem co sie z nia potem stalo. Czy policja postapila słusznie? Co robic w takiej sytuacji? Gdzie nalezy zglosic taki incydent? :sad:
 
     
Namor 


Posty: 662
Skąd: Europa
Wysłany: 2007-12-28, 00:06   

A.Sz.-AWFKrakow napisał/a:
Czy policja postapila słusznie? Co robic w takiej sytuacji? Gdzie nalezy zglosic taki incydent?
Zwierzyna w stanie wolnym jest własnością państwa - a żywa "inaczej" własnością właściciela lub dzierżawcy terenu, można więc przypuszczać, że
sarenka została skonsumowana przez owych funkcjonariuszy co jest naganne, aczkolwiek może być smaczne ;)
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2007-12-28, 08:39   

A.Sz.-AWFKrakow napisał/a:
gdy stwierdzili ze srana nie zyje zapakowali ja do radiowozu i pojechali.
a ja znam takich, co potem wykładają padlinę dla bielików, następnie bielik przynosi to do gniazda i są piękne fotki jak to młode bieliki w gnieździe sarnę konsumują... :wink:
_________________
www.ussuri.pl
 
     
A.Sz.-AWFKrakow 

Posty: 6
Wysłany: 2007-12-28, 19:37   

Ale ja chcialam sie dowiedziec komu nalezy zglaszac takie incydenty? przeciez chyba ktos sie takim czyms zajmuje czy wystarczy tylko policji?
 
     
A.Sz.-AWFKrakow 

Posty: 6
Wysłany: 2007-12-28, 19:40   

I zastanawiam sie dlaczego nikt nie reaguje na to w mojej okolicy skoro takich wypadkow zdaza sie coraz wiecej. Przeciez to nie nie chodzi wsumie tylko o bezpieczenstwo saren ale rowniez czlowieka. Wystarczylo by w tych miejscach postawic jakies bariery trudnijsze do przejcia dla zwierzyny.
 
     
lord haos 
Zbychu


Posty: 662
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-21, 22:40   

11.04.2008 ul Podleśna Warszawa - martwy jeż obok wulkanizatora.
_________________
Nic nie przeraża weterynarza!
 
     
Batman 


Posty: 1735
Skąd: z dzikiej natury
Wysłany: 2008-04-22, 00:13   

18.04 ul. Kosciuszki/Libelta, Poznan, martwa sójka (Centrum miasta)
19.04 ul Lechicka przy dolinie Bogdanki, martwe: kos, sarna (jelonek), mroczek późny, nieco dalej jakies 3 tyg. temu ginely masowo zaby i ropuchy, ale udalo sie je uratowac
_________________
"Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy".
 
     
broda 

Posty: 5
Skąd: pow. Koszalin
Wysłany: 2008-04-30, 17:47   

Witam!

Ja wczoraj, czyli 28 kwietnia znalazłem na drodze martwego gronostaja w szacie letniej. Miało to miejsce koło miejscowości
 
     
broda 

Posty: 5
Skąd: pow. Koszalin
Wysłany: 2008-04-30, 17:52   

Witam!

Ja wczoraj, czyli 28 kwietnia znalazłem na drodze martwego gronostaja w szacie letniej. Miało to miejsce koło miejscowości Ubysławice powiat Kołobrzeg. W tym rejonie (w odległości około 15 km) obserwowałem już w lutym gronostaja, ale jeszcze w szacie zimowej - cały biały, a końcówka ogona czarna. Podejrzewam jednak że był to inny osobnik - ze względu na odległość.

Pozdrawiam!
 
     
Mirek 


Posty: 5940
Wysłany: 2008-04-30, 20:39   

broda napisał/a:
28 kwietnia znalazłem na drodze martwego gronostaja w szacie letniej.

Ciekawa informacje - warto wpisać je do kartoteki, bo później na Forum informację zaginą w morzu postów! :wink: Rejestracja jest bardzo prosta, reguły również. Trzeba tylko wejść na głowną stronę BOCIANA :grin:
_________________
TP Bocian
 
     
Zielona 

Posty: 56
Skąd: Kraków
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2008-04-30, 22:13   

3 martwe jeże na odcinku ok 40 m na drodze wewnetrznej , jednego z krakowkich osiedli.....:/ odchowywałam wielokrotnie noworodki jeży i te troche starsze, jesli ktos znajdzie takowe w krakowie i okolicy z przyjemnoscia wezme je pod swoja opieke. Po odchowaniu wypuszczam je we wsi koło Brzeska gdzie nie sa narażone na kosiarki i inne takie
_________________
"...bo nikt nie powie- drzew zabijać nie wolno..."
 
     
Batman 


Posty: 1735
Skąd: z dzikiej natury
Wysłany: 2008-05-01, 01:01   

22.04 Lechicka (to samo miejsce co poprzednio, martwe:
jaszczurki: 3 os.
nocek rudy
sarna
śpiewak
modraszka
trznadel

i 29 04:
sójka
ropucha szara: 2 os.
jeż
jakaś mysz niezidentyfikowana
kos
modraszka

To miejsce jest jakąś masakrą dla ptaków. Po długim łikedzie bedę gadał na spotkaniu z ZDM i kims z Zieleni Miejskiej. Może wytna przydrożne kraki, odsłonią troszke ten teren - zakrzewienia wchodzą dosłownie na drogę.
_________________
"Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy".
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo