 |
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą
|
|
przydrożne drzewa |
| Autor |
Wiadomość |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
|
|
|
 |
bot
Posty: 81
|
Wysłany: 2008-04-05, 19:03
|
|
|
Problem wynika stad że drzewa są wycinane nie dla bezpieczeństwa, ale dla zysku ze sprzedarzy drewna. Ludzie najwyraźniej dają sobie wmówić te "bezpiecznościowe" powody. Przy drogach stoją też latarnie. Czy też należy je usunąć ? Czy ktoś je usuwa dla bezpieczeństwa?
" (...) jeśli profil drogi jest prawidłowy, najechanie na drzewo należy uznać za naruszenie przepisów ruchu drogowego (...) "
Tak myślą Niemcy. To oni te drzewa tam posadzili, na Warmii i Mazurach.
Niemcy jakoś umieją dbać o własną przyrodę. |
|
|
|
 |
Jarek P
Posty: 1580 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: 2008-04-06, 08:00
|
|
|
| Niestety u mnie otwierają sie "szlaczki". |
_________________ Jarosław Paciorek |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2008-04-07, 08:13
|
|
|
| bot napisał/a: | | jeśli profil drogi jest prawidłowy |
no własnie jeśli jest prawidłowy
| bot napisał/a: | | Tak myślą Niemcy. To oni te drzewa tam posadzili, na Warmii i Mazurach |
ta... to pojedz na Warmię czy Mazury i powiedz że Mazur czy Warmiak to Niemiec
poza tym gdy były sadzone te drzewa to prędkość na drogach wynosiła 30-40 na godznę jak konia poniosło |
|
|
|
 |
bot
Posty: 81
|
Wysłany: 2008-04-07, 17:44
|
|
|
Drzewa były sadzone przez Niemców nie tylko na Warmi i Mazurach i już w okresie, kiedy upowszechnił się ruch samochodowy.
Teraz mieszkańcy Warmii to nie Niemcy, ale drzewa sadzono kiedy te ziemie należały do Niemiec i takie były niemieckie sposoby kształtowania krajobrazu. |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2008-04-08, 06:48
|
|
|
| bot napisał/a: | | Drzewa były sadzone przez Niemców |
Jasne zapewno na Mazowszu aleje lip, sosen, jesionów, kasztanowców też sadzili Niemcy.
| bot napisał/a: | | Teraz mieszkańcy Warmii to nie Niemcy |
Oj narażasz się narażasz
| bot napisał/a: | | kiedy te ziemie należały do Niemiec |
były pod okupacją niemiecką - naucz się historii kobieto co może gniezno i poznań to też były ziemie niemieckie co????? |
|
|
|
 |
robert_c
Posty: 284 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-04-09, 00:19
|
|
|
Trzeba powstrzymać tą dewastację krajobrazu, jaka dokonuje się na Warmii i Mazurach.
Jeśli chodzi o drogi krajowe lub mocno uczęszczane drogi wojewódzkie, to jako przedstawiciel środowiska drogowego, nie mam wątpliwości - drzewa trzeba wyciąć (chyba że są pomnikiem przyrody).
Natomiast dokonuje się bezmyślną wycinkę również na drogach powiatowych i gminnych.
Tego zrozumieć już nie potrafię. To zwykła dewastacja historycznego krajobrazu (Grzegorzu - nie ma znaczenia kto te drzewa sadził, nawet niech to będą kosmici).
W Niemczech jest wiele alej, które przenoszą całkiem spory ruch drogowy.
Stawia się barierki energochłonne i znaki ograniczenia prędkości do 50 km/h i jakoś u Niemców nikt się nie zabija na drzewach (chyba, że ktoś bardzo chce). |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2008-04-09, 06:26
|
|
|
| robert_c napisał/a: | | Grzegorzu - nie ma znaczenia kto te drzewa sadził, nawet niech to będą kosmici |
masz rację nie ma znaczenia ale po co fałszować historię??? Ci ludzie byli i czuli się POLAKAMI. Zresztą jak zapewne wiesz obsadzania drzewami dróg wynikało doświadczeń jakie armie wyniosły z I Wojny Światowej - utrudnienie samolotom zwiadowym rozpoznania premieszczających się sił nieprzyjaciela i to niezależnie do armii.
| robert_c napisał/a: | | To zwykła dewastacja historycznego krajobrazu |
Zgadzam się z Tobą w 100% dwa lata temu przygotowaliśmy full dokumentację z Wujkiem Adamem i Kryzysem na powołanie pomnika przyrody - sosny przy drodze Ostrów Mazowiecka - Ostorłęka - niestety nie zdązyliśmy ponad 300 sosen - kandelabrowych o pierśnicy do 200cm poszło bezsensownie pod piłę. Czemu? bo chcieliśmy za dobrze - skontaktowaliśmy się z zadządcą drogi - Drugi odcinek Ostrów Małkinia zrobiliśmy już "z partyzantki" dorgowcy z pianą na pysku dowiedzieli się ostatni i pomnik udało się powołać - ponad 200 sosen nie do ruszenia |
|
|
|
 |
bot
Posty: 81
|
Wysłany: 2008-04-09, 14:23
|
|
|
| GrzegorzBP napisał/a: |
Jasne zapewno na Mazowszu aleje lip, sosen, jesionów, kasztanowców też sadzili Niemcy.
|
na Śląsku - może nie? Mówi ci coś nazwa 'Breslau' ?
a 'Waldenburg' ? - gdzie to jest?
http://wabartt.webpark.pl/11.html
Sam się naucz historii albo raczej rozumienia tekstu. Przed wojną spora część ziem była w granicach Niemiec. O te wszystkie tereny mi chodziło. Nie tylko Warmię i Mazury.
Sadzili drzewa, bo to rozumny i szanujący się naród, który o swoje dbać potrafi.
A Polacy teraz te stare drzewa wycinają, zamiast cieszyć się, że nie siali a plon zbierają... |
|
|
|
 |
bot
Posty: 81
|
|
|
|
 |
robert_c
Posty: 284 Skąd: Warszawa
|
|
|
|
 |
robert_c
Posty: 284 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-04-09, 18:05
|
|
|
| GrzegorzBP napisał/a: | | Ci ludzie byli i czuli się POLAKAMI. |
Urodziłem się i wychowywałem na Warmii. Uwierz mi, że nie wszyscy czuli się Polakami, nawet w latach 70-tych ub. wieku.
| Cytat: | | Zresztą jak zapewne wiesz obsadzania drzewami dróg wynikało doświadczeń jakie armie wyniosły z I Wojny Światowej - utrudnienie samolotom zwiadowym rozpoznania premieszczających się sił nieprzyjaciela i to niezależnie do armii. |
Nie jestem pewien, ale chyba obsadzanie dróg drzewami ma dłuższą tradycję.
Drzewa chroniły latem przed słońcem, a zimą wyznaczały szlak (nie było wtedy jeszcze pługów śnieżnych) gdy podróżowało się jeszcze dorożkami.
Fakt pozostaje faktem - ładnie to po prostu wygląda i choć obecnie obsadzanie drzewami dróg nie ma swojego pierwotnego uzasadnienia, to nie jest to powód do niszczenia tego, co ładne i historyczne. Tak samo, jak dziś nie ma uzasadnienia dla istnienia zamku w Malborku, a pomimo to nikt go nie chce burzyć.
Argument zachowania bezpieczeństwa drogowego i uzasadnianie tym masową wycinkę, jest bardzo miętki.
| Cytat: | Drugi odcinek Ostrów Małkinia zrobiliśmy już "z partyzantki" dorgowcy z pianą na pysku dowiedzieli się ostatni i pomnik udało się powołać - ponad 200 sosen nie do ruszenia |
No i tak trzeba |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2008-04-09, 20:39
|
|
|
| robert_c napisał/a: | Nie jestem pewien, ale chyba obsadzanie dróg drzewami ma dłuższą tradycję.
Drzewa chroniły latem przed słońcem, a zimą wyznaczały szlak (nie było wtedy jeszcze pługów śnieżnych) gdy podróżowało się jeszcze dorożkami.
Fakt pozostaje faktem - ładnie to po prostu wygląda i choć obecnie obsadzanie drzewami dróg nie ma swojego pierwotnego uzasadnienia, to nie jest to powód do niszczenia tego, co ładne i historyczne. Tak samo, jak dziś nie ma uzasadnienia dla istnienia zamku w Malborku, a pomimo to nikt go nie chce burzyć. |
Na Mazurach i Warmii roznie to bywa, ale generalnie wiekszosc zdecydowana (jakies 80% drog obsadzonych drzewami sprzed lat 50' XXw) obsadzana byla w okresie budowy twierdz, glownie Boyen w Gizycku i trzeba bylo zapewnic maskowanie tak, by nacierajacy npl nie mogl obserwowac mobilizacji czyli ruchow wojsk, a w razie ataku mialy byc wykorzystane do obrony czynnej. Obserwacja w owczesnych czasach byla b. ograniczona: poczatkowo korzystano tylko z wyniesien terenowych(śrdnw - ok. pol. XIXw.), pozniej stosowano balony na uwiezi, a dopiero pozniej samoloty (to juz I WŚ).
Drogi (w Prusach: Mazury, Warmia a wiec tereny od poczatku Pruskie) regulowaly b. restrykcyjne przepisy poczawszy od nawierzchni (jakie kamienie na obrzeza, jakie na srodek nalezy ukladac) a na gat. drzew i odleglosciach miedzy nimi skonczywszy. Poszczegolne drogi mialy tez rozne przeznaczenie, o ktorym informowaly malowane na odp. kolory slupki forteczne (choc tu sie powinny chyba nazywac drogowe). Drogi byly przede wszystkim budowane wowczas pod piechote i artylerie, miedzy drzewami zostawiano miejsce (zwroccie uwage ze stare drzewa, zawlaszcza jawory, klony rosna w rowniutkich odstepach) na rozpiecie siatki maskujacej - sluzyly do tego dodatkowo mocowane kotwy w drzewach (w paru miejscach mozna je jeszcze ogladac tkwiace do dzis). W ewentualnym ataku npla drzewa te scinano korona w kier. nacierajacego i wplatano w nie drut kolczasty stawiajac b. szybko bariere trudna do sforsowania. Z czasem zaczeto stosowac do tego pas zakrzewien gatunkow majacych kolce juz naturalnie. dzis niewiele z nich zostalo, glownie byly to gatunki obce, albo ekspansywne albo slabe na nasze warunki ktore ponoc (tak slyszalem, nie wiem ile w tym prawdy) nie radzily sobie z chemizacja rolnictwa i dodatkowo byly oslabione przez srogie zimy i czesc albo zmarzla, albo celowo byla niszczona przez ludnosc (utrudniajace przejscie krzaczory byly wycinane i palone, a bardziej ozdobne trafialy do ogrodkow).
| robert_c napisał/a: | | Urodziłem się i wychowywałem na Warmii. Uwierz mi, że nie wszyscy czuli się Polakami, nawet w latach 70-tych ub. wieku. |
Od kiedy to Prusy byly Polskie? Raz, faktycznie po sekularyzacji zakonu i holdzie Pruskim (10.04.1525), Warmia moze predzej, jako katolicka, ale Mazury dopiero po 45'.
| robert_c napisał/a: | | Ci ludzie byli i czuli się POLAKAMI. | Watpliwa teza, skoro tak, to dlaczego na Warmii za przylaczeniem do IIRP opowiedzialy sie 3 czy 4 wioski? Zastraszania w tamtym czasie i presji wiekszosci niemieckiej (sam sobie poniekad odp w tym momencie) nie bylo na pewno na taka skale jak na Slasku Opolskim, gdzie przeciez byly wojny istne. Dobra, tyle historii, czas do aspektow ochroniarskich sie odniesc:
| robert_c napisał/a: | | becnie obsadzanie drzewami dróg nie ma swojego pierwotnego uzasadnienia, |
przeznaczenia moze nie, ale uzasadnienie mysle ze jest pewna analogia i te same cele, jednak z nieco innego punktu widzenia:
- zmniejszenie odplywu wody
- wywierania przez wiatry niszczacych dla upraw rolnych szkod
- ochrona przed nadmiernym naslonecznieniem
- ochrona przed nawiewaniem na drogi sniegu podczas zim (coraz mniej uzasadnione)
- zmniejszenie rozprzestrzeniania sie halasu (kiedys nraczej nie ale teraz to i owszem)
Pewnie znajdziecie cos jeszcze. Dla ochrony powyzszych istotnych elementow stworzonych po raz pierwszy w Polsce powolano PK im. Dezyderego Chlapowskiego - tworcy takiego wlasnie ksztaltowania krajobrazu wiejskiego. Swoje koncepcje i plany wcielal w zycie w okolicach Turwi do odwiedzenia ktorej goroco zachecam oprzy okazji
| robert_c napisał/a: | | Argument zachowania bezpieczeństwa drogowego i uzasadnianie tym masową wycinkę, jest bardzo miętki. |
Mozesz podac owe argumenty z punktu widzenia drogowcow i wskazac dlaczego sa bledne/niewlasciwe?
Czy argumentem dla ochrony przydroznych drzew nie moze byc wykazanie ze jest siedliskiem rzadkiego gatunku, jak np. w przypadku debow - wystepowanie na nich Pachnicy debowej? |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
bot
Posty: 81
|
Wysłany: 2008-04-10, 13:47
|
|
|
| Batman napisał/a: |
Drogi (w Prusach: Mazury, Warmia a wiec tereny od poczatku Pruskie) regulowaly b. restrykcyjne przepisy poczawszy od nawierzchni (jakie kamienie na obrzeza, jakie na srodek nalezy ukladac) a na gat. drzew i odleglosciach miedzy nimi skonczywszy.
|
otóż to
nawet jeżeli przeznaczenie tych restrykcji było inne, nie wynikające z kwestii ochrony krajobrazu, to takie zarządzanie jest typowe dla Niemców |
|
|
|
 |
robert_c
Posty: 284 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-04-11, 00:59
|
|
|
| Batman napisał/a: | | robert_c napisał/a: | | Argument zachowania bezpieczeństwa drogowego i uzasadnianie tym masową wycinkę, jest bardzo miętki. |
Mozesz podac owe argumenty z punktu widzenia drogowcow i wskazac dlaczego sa bledne/niewlasciwe?
|
Podstawowa sprawa - trzeba się zastanowić co jest przyczyną wypadku.
Najczęstsze przyczyny wypadków to:
- nadmierna prędkość i brawura
- niedostosowanie prędkości do warunków atmosferycznych
- niedoświadczenie kierowców
- zły stan dróg, niewidoczne pasy lub ich brak, złe oświetlenie i oznakowanie dróg
- oczywiście nietrzeźwość uzytkowników dróg ("użytkowników", bo chodzi nie tylko o kierowców, ale i rowerzystów oraz pieszych)
- nieuwaga użytkowników dróg
- wymuszenie pierwszeństwa
- przebiegające przez drogę zwierzęta
- zaśniecie za kierownicą
Ile by nie wymieniać, to rosnące drzewo nie będzie przyczyną wypadku, chyba że owo drzewo rośnie na środku jezdni, albo na tą jezdnię nagle wtargnęło. Przyczyną wypadku drzewo może być tylko wtedy, gdy w czasie wichury zwali się na drogę. W żadnym innym razie.
Wjechanie w drzewo może być tylko skutkiem wypadku, a nie przyczyną.
Drogowcy mówią, że nasze drogi powinny być takie, by "wybaczać" popełnienie błędu przez kierowcę. OK. Tylko, że jak ktoś chce się zabić na drodze, to i tak to zrobi.
Najczęstsze wypadki to:
- zderzenie czołowe
- najechanie na pieszego, rowerzystę
- zderzenie boczne
- najechanie na inny pojazd
Wjechanie w drzewo w tej statystyce jest godzieś na końcu.
Jednak ktoś wymyślił sobie, że "drzewa zabijają" i w masowej wycince upatruje nagłą poprawę BRD. W wycince, a nie w poprawie stanu naszych dróg, w lepszych szkoleniach kierowców, w egzekwowaniu przepisów. Łatwiej jest wyciąć drzewa, niż zbudować autostradę, czy poprawić nawierzchnię istniejącej drogi, oznakowac odblaskami i zainwestować w fotoradary podłączone do centralnego systemu informatycznego, który w 5 sekund wyśle mandat dla kierowcy przekraczającego dozwoloną prędkość. Łatwiej wyciąć drzewa, niż zbudować chodniki, by rozdzielić ruch pieszo-rowerowy od samochodowego.
Wszelkie poważnie i profesjonalne programy poprawy bezpieczenstwa ruchu drogowego kładą nacisk na lepsze szkolenie kierowców, egzekwowanie przepisów ruchu drogowego, zachowanie trzeźwości użytkowników dróg, lepsze oznakowanie, itp. Próżno szukać w nich wycinki drzew. Na przykład program GAMBIT:
http://www.gambit.fril.or.../gambit2000.pdf
Oczywiście zderzenie z drzewem, gdy dojdzie już do wypadku, zwiększa ciężkość wypadków. Ale nikt nie myśli o tym, by np. postawić barierki energochłone, oznakowac drzewa odblaskami, itp. Najłatwiej jest wyciąć (a i przy okazji się zarobi, bo przemysł drzewny potrzebuje surowca).
Wyciąć nalezy jedynie drzewa, które wchodzą w skrajnię drogi, czyli rosną rzeczywiście za blisko jezdni i np. przez taki szpaler niemożliwe jest prawidłowe odwodnienie jezdni. Ale też tyczy się to jedynie dróg krajowych i wojewódzkich. Jeśli chodzi o drogi gminne i powiatowe, to nie ma potrzeby robienia wycinki, nawet jeśli drzewa wchodzą w skrajnię. W takim przypadku na drodze niższych klas powinno się drzewa oznakować (zwłaszcza by były widoczne w nocy) organiczyć prędkość, postawić barierki. Ruch na drogach powiatowych lub gminnych jest na tyle niewielki, że nawet drzewa rosnące w skrajni drogowej nie powinny "zabijać". |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
| |
|