 |
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą
|
|
Przyroda w parkach miejskich |
| Autor |
Wiadomość |
Jarek P
Posty: 1580 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: 2007-04-20, 15:22
|
|
|
| aldona napisał/a: | | mam pytanie do Jarka P. czy czerwone malowane kropki na drzewach w siedleckim parku coś znaczą bo wygląda mi to na złą wróżbę tak znakuję się drzewa do wy..... |
Znaczą, ale to nie jest zła wróżba. Zaznaczone są drzewa do pielęgnacji za pieniądze Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Srodowiska. |
_________________ Jarosław Paciorek |
|
|
|
 |
GacOlka
Posty: 51 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-04-20, 16:20
|
|
|
Jeśli chodzi o Berlin - powiem szczerze ze nie przygladalam sie parkom pod tym katem, aczkolwiek, nie pamietam czy to bylo jeszcze w obebie Tiergarten, ale pamietam ze spore wrazenie zrobily na nas czaple siwe w srodku miasta (to bylo zreszta chyba calkiem niedaleko jakiejs normalnej ulicy).
Park w Pruszkowie - bardzo fajny - szukalismy tam z Marfu mandarynki jakies 2 lata temu, spiewala masa szuwarowego ptactwa, a w koronach drzew wilga gonila kukulke. Ta dzika czesc z rzeka ma potem swoje przedluzenie w parku "przyszpitalnym" w Tworkach - przyroda pewnie tez sluzy pacjentom. |
|
|
|
 |
marioptak

Posty: 833 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 2007-04-20, 16:41
|
|
|
| GacOlka napisał/a: |
Park w Pruszkowie - bardzo fajny - szukalismy tam z Marfu mandarynki jakies 2 lata temu, spiewala masa szuwarowego ptactwa, a w koronach drzew wilga gonila kukulke. Ta dzika czesc z rzeka ma potem swoje przedluzenie w parku "przyszpitalnym" w Tworkach - przyroda pewnie tez sluzy pacjentom. |
to prawda zaraz za toraki kolejki WKD jest kolejny park
co do mandarynki to jest ona od kilku lat w parku a nawet prawdopodobnie lęgowa
prowadze na ten temat obserwację i już dzisiaj moge stwierdzić że to fakt
widziałem pare mandarynek która wchodziła do skrzynki lęgowej powieszonej zeszłą jesienią
teraz obserwuję ptaki rzadziej
wydaje mi sie że samica jest teraz w okresie składania jaj
dlatego widuje je tylko sporadycznie
nie mam danych na temat lęgów tych kaczek w naturze i ciężko mi stwierdzić co kolwiek po zachowaniu
ale mam nadzieje że za jakiś miesiąc będe mógł pochwalić sie zdjątkami małych mandarynek |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2007-04-22, 21:19
|
|
|
| Dwa lata temu, w okresie, kiedy jej tam z GalOlka szukalismy, była lęgowa - obs. samicy z piskletami... |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
|
|
|
 |
kania ruda

Posty: 329 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-04-25, 14:53
|
|
|
| GacOlka napisał/a: | | Jeśli chodzi o Berlin - powiem szczerze ze nie przygladalam sie parkom pod tym katem, aczkolwiek, nie pamietam czy to bylo jeszcze w obebie Tiergarten, ale pamietam ze spore wrazenie zrobily na nas czaple siwe w srodku miasta (to bylo zreszta chyba calkiem niedaleko jakiejs normalnej ulicy). |
to chyba normalne, ja widzialam dwie czaple siwe, łyski i krzyzowki w centrum Kopenhagi nad pewnym kanałem.
widzialam tam rowniez stada (po kilkadziesiat sztuk) jeleni (lub reniferow) wypasajace sie w parku na obrzezu kopenhagi - wszystko jest mozliwe |
|
|
|
 |
Jarek P
Posty: 1580 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: 2007-04-26, 07:54
|
|
|
| kania ruda napisał/a: | | widzialam tam rowniez stada (po kilkadziesiat sztuk) jeleni (lub reniferow) wypasajace sie w parku na obrzezu kopenhagi - wszystko jest mozliwe |
Njaprawdopodobniej były to daniele - często hoduje się je jako zwierzęta ozdobne. |
_________________ Jarosław Paciorek |
|
|
|
 |
kania ruda

Posty: 329 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-04-26, 08:48
|
|
|
| Jarek P napisał/a: | | Njaprawdopodobniej były to daniele - często hoduje się je jako zwierzęta ozdobne. |
mozliwe, |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2007-04-27, 14:53
|
|
|
Na seminarium byliśmy, i jest juz krótka aktualnosc
sorry, ze bez zdjec - jak ktos moze poratowac dwiema fotkami warszawskiego parku, bede wdzieczny. Niestety Basior wyjechal... |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
kania ruda

Posty: 329 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-04-27, 15:28
|
|
|
| przydaloby sie ta aktualnosc wrzucic tez na strone glowna. |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2007-04-27, 19:01
|
|
|
| Brakuje mi fotki z warszawskiego parku... |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2007-11-20, 16:31
|
|
|
| Cytat: |
Berlin - miasto parków przyjaznych naturze
prof. dr hab. Maciej LUNIAK, Muzeum i Instytut Zoologii PAN
2007-11-19, ostatnia aktualizacja 2007-11-19 22:12
Berlin bije Warszawę na głowę nie tylko w takich dziedzinach jak imponująco sprawny transport miejski, planowanie przestrzeni. Wzorem dla warszawy powinny być także berlińskie parki i skwery. Bo w stolicy Niemiec wyjątkowo dbają o zieleń
Udział miejskich terenów zielonych w ogólnej powierzchni Berlina (ok. 11 proc.) jest podobny jak w Warszawie (ok. 10 proc.), jednak oba miasta różnią się znacznie jakością zieleni. W Berlinie utrzymanie zieleni miejskiej jest bardziej ukierunkowane na wspomaganie bujności i "samodzielności" przyrody, podczas gdy nasi ogrodnicy wolą otwarte przestrzenie i ograniczanie natury intensywnymi zabiegami. Lepsza jest tam też komunikacja z publicznością. Oto najbardziej widoczne przykłady tych różnic:
• W Berlinie parki, skwery, nawet parkingi na ogół otoczone są wysokimi żywopłotami dla stworzenia zamkniętej zielonej przestrzeni. Wszędzie jest dużo krzewów i pnączy. Ta bujna zieleń produkuje tlen i jest siedliskiem zwierząt. U nas standardem są gładkie trawniki z kolumnami drzew, prawie bez piętra pośredniego, co jest bliższe afrykańskiej sawannie niż naszej przyrodzie.
• Opadłe liście wygrabia się tam tylko na alejkach i odkrytych trawnikach, a pod drzewami i krzewami ściółka jest pozostawiana, co użyźnia glebę i sprzyja faunie. Dlatego też rzadko stosuje się podsypkę z kory drzewnej, która jest substancją „martwą” i obcą dla przyrody parku. Warszawskie parki są wielkim nakładem kosztów „wydrapane” do ostatniego listka, co wyjaławia i wysusza glebę, szkodzi faunie, zamiast ściółki sypie się powszechnie korę drzewną.
• Trawniki w Berlinie są koszone dużo rzadziej niż u nas, a na znacznych przestrzeniach zadrzewionych nie robi się tego wcale. Są to więc często kwitnące łąki, a miejscach cienistych rozwija się trwałe naturalne runo. W Warszawie stałym widokiem są wyjące kosiarki, które niszczą wszystko, co żyje w trawie. Podobnie specjalnością (niechlubną!) Warszawy są drzewa ociosane z gałęzi albo martwe, także wygolone krzewy. W Berlinie zamiast koszenia i wycinania intensywnie podlewa się, czego nie widać w Warszawie.
• Brzegi parkowych stawów i sadzawek Berlina na ogół mają charakter naturalny, rzadko są utwardzane, spotyka się leżące przy brzegu pnie drzew, które służą ptactwu wodnemu. U nas zbiorniki wodne mają często betonowe nie tylko brzegi, ale też dno, a przyjęta praktyka „czyszczenia” przez spuszczanie wody pozbawia je wszystkiego, co żyje (np. traszek, żab, ryb).
• W ustronnych zakątkach niektórych parków Berlina wyznacza się specjalnie oznakowane ostoje przyrody, tam (zresztą nie tylko tam) często zostawia się pnie powalonych drzew, a z martwych gałęzi formuje przeszkody utrudniające dostęp publiczności i psów. Można to widzieć m.in. w śródmiejskim Tiergarten koło kompleksu ambasad państw skandynawskich. Kłody drzew są też często wykorzystywane jako krawężniki alei parkowych. To wszystko znakomicie służy przyrodzie parków i szkoda, że u nas nie stosuje się takich rozwiązań.
• W parkach Berlina jest więcej informacji dla publiczności, ale są one krótkie i komunikatywne. Przy wejściu do parku jest najczęściej znak: „Teren przyrody chronionej prawem”, co uświadamia i zobowiązuje publiczność, której zostawia się jednak dużo swobody. Przykłady innych napisów: „To trawnik do leżenia, nie grać w piłkę”, „Rowerzyści ustępują pieszym”, „Jak jest ślisko - wchodzisz na swoją odpowiedzialność” (to samo z wchodzeniem na lód). Często też spotyka się drzewa oznaczone jako pomniki przyrody - jest przy nich tablica z wiadomościami o tym gatunku i dlaczego ten okaz uznano za pomnik.
• Place zabaw dziecięcych są tam na ogół skromniejsze od urządzanych ostatnio u nas. Natomiast w niektórych parkach dzieci mają inny rodzaj atrakcji - niespotykanej w Warszawie. Są to zagrody ze zwierzętami gospodarskimi jak kozy, świnie, owce, osły, a nawet lamy, także ptactwo domowe. Zawsze przy tych zagrodach jest pełno dzieciaków, co świadczy, że trafiono tu w zapotrzebowanie miejskiej publiczności. Natomiast nie ma tu zwyczaju karmienia dzikich ptaków w parkach, dzięki czemu nie ma problemów ze skupiskami kaczek i przymarzającymi do lodu łabędziami. Jak ktoś chce, to karmi ptaki, ale w swoim ogrodzie.
Ten przyjazny przyrodzie charakter parków w Berlinie sprawia, że są one tańsze w utrzymaniu, bo przyroda dba o siebie sama, a walka z nią jest zawsze kosztowna. Są też one lepsze dla miasta jako wydajniejszy natleniacz i bogatszy rezerwuar bioróżnorodności. I chyba też publiczność woli bujną, naturalną zieleń od wygolonych trawników z ociosanymi kikutami drzew. Dzięki temu w parkach Berlina jest pełno słowików, które w Warszawie stały się już rzadkością.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna |
http://miasta.gazeta.pl/w...62,4687604.html |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
| |
|