 |
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą
|
|
Cos mi ryje w ogrodku |
| Autor |
Wiadomość |
aristo

Posty: 25 Skąd: z łąk i równin
|
Wysłany: 2006-05-30, 19:26 Cos mi ryje w ogrodku
|
|
|
| Ale nie jest to chyba kret, bo nie robi kopczykow. pozostaje tylko otwarta dziurka, idealnie okraglutka ok.3-4 cm srednicy. Ryje zarowno w trawniku jak i na grzadkach czy kwietniku. Nie wiem czy niszczy rosliny od dolu, napewno je podkopuje. Co to jest i jak to przegonic z mojego ogrodu? Pomozcie, bo wnet nic mi nie pozostanie z moich roslin. |
_________________ aristo.fotosik.pl
 |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-05-30, 19:55
|
|
|
| aristo napisał/a: | | Co to jest i jak to przegonic z mojego ogrodu? |
Mnie to pasuje na nornika lub nornicę. W tym wypadku, chyba najlepszy by był łowny kot. Oba zwierzątka wychodza przecież na powierzchnię, ale raczej w godzinach wieczornych i nocą. A może sie mylę?! Chyba, że ktoś ma inny pomysł! |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
aristo

Posty: 25 Skąd: z łąk i równin
|
Wysłany: 2006-05-30, 20:00
|
|
|
| nornice robia kopczyki a tu nie ma sladu ziemi. Ja mam 3 koty wlasne i mnostwo sasiedzkich, a te cholery ryja jak wsciekle. |
_________________ aristo.fotosik.pl
 |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-05-30, 20:06
|
|
|
| aristo napisał/a: | | nornice robia kopczyki |
Eeee, chyba nie! Wg mnie norniki raczej nie robią kopczyków, ale jesli chodzi o nornice, to sie nie upieram! Jutro specjalista Marcin od tych gryzoni się wypowie.
| aristo napisał/a: | | Ja mam 3 koty wlasne i mnostwo sasiedzkich, |
Bo te kociaki, to pewnie jakieś piecuchy i może nie wiedzą jak mały futrzak wygląda i że można go łapać |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
aristo

Posty: 25 Skąd: z łąk i równin
|
Wysłany: 2006-05-30, 20:16
|
|
|
moje koty bardzo skutecznie poluja, ale teraz trzymam je w domu, bo sie pochorowaly. Wlasnie moze nawet przez jakies strute przez sasiadow myszy. Jak wychodzily, to zadnej myszy i nornicy nie przepuscily. Ale teraz przychodza koty okoliczne i ja ich nie przepedzam, niech pracuja. Ja mam duza dzialke i to same laki, teraz ludzie na wsi malo orza czy kosza. Koszenie lak raz w roku napewno powoduje, ze te gryzonie sie rozprzestrzeniaja. W miastach tak nie widac tych kopcow. Zreszta huk samochodow, smrod spalin nie sprzyja im. No chyba ze na dzialkach czy ogrodkach przydomowych. Wtedy walka z jednym krecikiem to zabawa. Ja ostatnio zlapalam jednego, mial chyba z 15 cm dlugosci. Jak go wynosilam na lake, z dala od moich rabatek, to tak sie wiercil ze go utrzymac nie moglam, taki silny! Teraz ryje tam jak wsciekly, z zemsty . Patrze tylko, kiedy wroci.
Bocki moich kretow i innych takich tez nie lapia, choc te ryja prawie pod gniazdem. Wola latac na lake obok. |
_________________ aristo.fotosik.pl
 |
| Ostatnio zmieniony przez aristo 2006-05-30, 20:22, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-05-30, 20:21
|
|
|
| aristo napisał/a: | | Patrze tylko, kiedy wroci. |
Może nie, jak przygruchał jakąś "królewnę" to juz na łące zostanie! |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
mixer
Mateusz

Posty: 635
|
Wysłany: 2006-05-30, 20:26
|
|
|
Na jakimś ogrodniczym forum przeczytalem że najlepsze na szkodniki jest trutka na myszy i szczury firmy TOMAX wsadzona do norki ( nie można jej dotykać rękami bo mysza nie zje)
A tak na marginesie był kiedyś temat o zwalczaniu kreta i Zap tam napisał że potrzebna do tego jest skrzynka piwa, szpadel i krzesełko
I jeden z użytkowników tamtego forum cytuje go pisze że ten tekst pochodzi z forum przyrodniczego (ale nie podaje nazwy tego forum ) |
_________________ Najtrudniej jest na końcu miesiąca, zwłaszcza przez ostatnie 30 dni
"Wszystko, co dobre, jest drogie, nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie"
 |
|
|
|
 |
aristo

Posty: 25 Skąd: z łąk i równin
|
Wysłany: 2006-05-30, 20:29
|
|
|
wlasnie znalazlam co nieco, ale nie dowiedzialam sie zbyt wiele http://www.ogrody.cvd.pl/pliki/kret.html. A co do krolewny, to nie wiem, bo narazie buduje kopce. |
_________________ aristo.fotosik.pl
 |
|
|
|
 |
Marcin
Posty: 341 Skąd: Sadowne
|
Wysłany: 2006-05-31, 08:14
|
|
|
| Mirek napisał/a: | | Jutro specjalista Marcin od tych gryzoni się wypowie. |
Nie przesadzajmy z tym specjalistą
Co od gryzoni to każdy kto ma działkę pewnie ma jakieś doświadczenia! Osobiście nie zauważyłem nigdy, żeby robiły ewidentne kopce (za to ilość wylotów z norek powodują, że moje podwórko jest prawie jak sitko). Można czasem zobaczyć niewielkie kopczyki przy wylotach nor (ktrórędyś muszą ziemię z korytarza wynosić:)).
Co do skutecznej walki (osobiście niestosowałem - ponieważ " moje" gryzonie buszują w części bezkwiatkowej podwórka i nie przeszkadzają mni zbytnio) to podobno pomaga posadzenie wonnych roślinek, np czosnku, czarnej porzeczki lub wilczomlecza.
Aristo - powodzenia! i napisz kto okazał się lepszy w tej wojnie
Stawiam na gryzonie! |
|
|
|
 |
aristo

Posty: 25 Skąd: z łąk i równin
|
Wysłany: 2006-06-01, 09:23
|
|
|
Podejrzewm, ze masz racje - gryzonie gora! Wokol mojego domu sa same laki, rowy mel. troszenke ornego, ale przewazaja laki. Grunt jest piaszczysty, wiec maja lekkie rycie . Mnie osobiscie te ryjce nie przeszkdzaja. Procz bocianow jest w okolicy mnostwo innych drapieznikow, wiec i one czyms musza zyc. Nie truje gryzoni, ale nie wiem czy nie robia tego np moi sasiedzi. Ja staram sie je tylko wyploszyc z tego, na czym najbardziej mi zalezy, tzn z rabatek i grzadek. Ale one sie juz tak rozbestwily, ze moja dobroc maja za moja slabosc. Pozjadaly mi juz drzewka ozdobne (korzenie), owocowe, ponad 200 tulipanow, teraz na bierzaca cos ciagle ginie pod ziemia (zostaje np. tylko czubek kwiatka, salaty) lub usycha podkopane. To istna plaga, moja dobroc dla nich zaczyna sie konczyc, ale co z tego, co moge im zrobic? Wiem, ze nic. Niech sobie ryja tam gdzie trawa i laki, jak sie z nimi dogadac? Sadzenie roslin, ktorych nie lubia tez nie pomaga, cesarska korone tez podgryzly. Kolo czosnku ozdobnego, zryte totalnie. Wlewalam wode w jedna dziure, bez przesady wlalam ok 200 litrow i nawet nie bulklo, ze sie gdzies zatrzymala. Lecialo jakby dna nie bylo. A studnie (kopana) tez obryly, ale to kret, zlapalam go i wynioslam, o czym pisalam wyzej. Mysle, ze to walka z wiatrakami |
_________________ aristo.fotosik.pl
 |
|
|
|
 |
Nietoperek
Nietoperek
Posty: 9
|
Wysłany: 2006-07-04, 12:54 bez kopczyków
|
|
|
Aristo, a może to co buszuje po Twoim ogródku, to większy gryzoń od nornika?
Mój dzielny (!!!) kot przywlókł kiedyś karczownika. |
|
|
|
 |
pieczara
Adam, bądź Wirus :]

Posty: 453 Skąd: Radom
|
Wysłany: 2006-07-16, 17:28
|
|
|
No wiesz karoczowniki to raczej preferuja zbiorniki wodne, jeziora, stwy, starorzecza. a moze to chomiki europejskie . One o ile wiem wogle nie robia kopczyków . A nornice to raczej napewno nie, bo one zyją w lasach . |
|
|
|
 |
Nietoperek
Nietoperek
Posty: 9
|
Wysłany: 2006-07-16, 17:36 drobne ssaki
|
|
|
Sugerujesz że nie wiem jakie siedliska preferują te gatunki
Ja mieszkam niedaleko podmokłej łączki, a kocisko na 100% przytaszczyło karczownika.
Nie wiem natomiast w jakim miejscu mieszka osoba, która się tu użala, że coś jej ryje w ogródku. Pewnie że może mieć na posesji chomika eur. lub jakieś norniki. |
|
|
|
 |
pieczara
Adam, bądź Wirus :]

Posty: 453 Skąd: Radom
|
Wysłany: 2006-07-16, 17:48
|
|
|
| po prostu wiem, że nornice zyja w lasach. Ano jak są jakies bagna to mogł być karczownik. |
|
|
|
 |
Marcin
Posty: 341 Skąd: Sadowne
|
Wysłany: 2006-07-16, 18:05
|
|
|
| pieczara napisał/a: | A nornice to raczej napewno nie, bo one zyją w lasach . |
Niekoniecznie - to dość eurybiotyczny zwierzak! |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
| |
|