Owady - HODOWLA I POZYSKIWANIE MATERIALU DO HODOWLI
Horpyna - 2007-04-22, 01:34
E tam Plagionotusy!!!
Jestem ciekawa jak ten łódzki materiał się dochował? Ja mam już 2 sztuki C aeneum, a jak tam wujkowa hodowla???
Marinho Chagas - 2007-04-23, 19:02
Po ponad roku cierpliwości opuścił drewno głogu Xylotrechus arvicola - sandomierskie klimaty, Wujkowie znają
Ponadto wyłaża z dębu zebranego w sobote Phymatodes pusillus i Poelcinum alni.
Wujek Adam - 2007-04-24, 19:33 Temat postu: L.punctulatus i S.scalaris Tak to w sześcionogim świecie jest...
na jednego czeka się długo, inny raczy wyleźć szybciutko (jak np. Callidiu aeneum z Lasu Łagiewnickiego - do dziś z mego fragmentu świerczka szt. 9 )
Las kabacki w Warszawie także uraczył mnie kózkami, które zbytnio nie wystawiały mej cierpliwości na próbę. Z materiału pozyskanego 03.04.br już po około dwóch tygodniach dochowałem się imagines:
19.04.2007 - z gałązek osikowych: Leiopus punctulatus - 3 exx.,
20.04.2007 - spod kory pnia uschniętego dębu: Saperda scalaris - 2 exx...
PZDR!
Wujek Adam
Horpyna - 2007-04-24, 20:54 Temat postu: Saperdki Jeśli o S scalaris mowa to również dochowałam się 2exx z olchy. Trzeba przyznać, że ślicznie wybarwione te rzemliczki
Marinho Chagas - 2007-04-24, 21:50
Masz racje Horpyno, rzemliki, a zwłaszcza Saperda scalaris są wdzięcznym materiałem do hodowli. Mają zmienny wzór, a ponadto jasny toment wzoru może być zielonkawy, żółciutki, bądź chyba najrzadziej szary...I nie są to okazy niewybarwione jak niektórzy uważają. Adasiu mógłbys wrzucić pare fotek tego gatunku, pewnie masz zdjęcia różnych form barwnych
Trachys - 2007-04-25, 09:36
Ciekawa teza jest na stronie Hoskovca i Rejzeka odnośnie barwy owłosienia pokryw u pokrewnego gatunku - Saperda perforata. Ma ona zależeć od gatunku drzewa żywicielskiego - zielona i żółta u okazów z osiki, szara u okazów z topoli białej. Wszystkie okazy hodowane zawsze miałem zielone, ale też zawsze hodowałem z osiki.
Marinho Chagas - 2007-04-25, 20:45
Sprawdziłem barwy Saperda perforata w miom zbiorze. Hodowane z osiki są zielone i żółte. Mam też imagines hodowane z topoli włochatej Populus x gileadensis - te też są żółte. Niestety formy szare były łowione na sągach lub zwabione do światła sztucznego...
jaho - 2007-04-25, 21:58
Jest się czym chwalić? Nie wiem ale apropos różnych form, żółtą formę wyhodowałem ostatnio z.. dębu.
Marinho Chagas - 2007-04-25, 22:31
Chwalić się nie ma czym, bo to gatunki pospolite. Jednak ciekawi mnie czy rzeczywiście barwa tomentu S. perforata zależna jest od rośliny zywicielskiej. Saperda perforata wyhodowana z dębu...o to juz jest na prawde ciekawe...
jaho - 2007-04-25, 22:33
Sprawa ciekawa. Z chwaleniem się oczywiście nie chodziło fakt wyhodowania S. perforaty ale o roślinę żywicielską.
Marinho Chagas - 2007-04-26, 07:02
Warto takie informacje gromadzić, na tej podstwie można kiedyś napisać fajną prackę...
Trachys - 2007-04-26, 10:18
| jaho napisał/a: | | żółtą formę wyhodowałem ostatnio z.. dębu. | Jaho, czy na pewno wyhodowałeś z dębu Saperda PERFORATA, a nie SCALARIS?
jaho - 2007-04-26, 11:12
Marku rozumiem, że nie siedzę w temacie tyle co np Ty, ale S. perforata odróżniam od S. scalaris . Gatunek wyhodowany z dębu bez żadnych wątpliwości.
Trachys - 2007-04-26, 11:46
| jaho napisał/a: | S. perforata odróżniam od S. scalaris | Oczywiście, w to nie wątpię. Raczej chodziło mi o to, że temat był o S. scalaris, a potem skręcił na S. perforata. W takim razie, jak słusznie napisał Marinho, jest to ciekawe znalezisko. O ile pamiętam, nie podawano tego rzemlika jeszcze z dębu - ten gatunek drzewa jest charakterystyczny dla S. scalaris. Ja zresztą bardzo lubię te kózki - są barwne i dość okazałe, pamiętam swoją wielką radość, gdy wyhodowałem pierwsze okazy. Także i dzisiaj cieszę się, gdy wyjdzie taki ładny owad i biega sobie po sągu.
Wujek Adam - 2007-04-26, 14:16 Temat postu: Rzemlicze sprawy Witam i o rzemliki pytam
To prawda, że zarówno S.scalaris jak i S.perforata dają ciekawe formy barwne. Szarawe okazy obydwu gatunków łowiłem (nigdy nie hodowawszy akurat stamtąd) na południu Polski: zwłaszcza w Bieszczadach. Szaroniebieski S.perforata trafił mi się także kilkakrotnie w Puszczy Białowieskiej.
Jednak okazy z hodowli uzyskiwałem zawsze żółtawe, ewentualnie zielonkawe.
Co do dębu jako rośliny żywicielskiej S.perforata: darujcie, ale śmiem powątpiewać. Jak zobaczę żerowiska, okazy i wiarygodne dane to się zastanowię...
W załączniku plik z trzema samiczkami Saperda perforata obrazującymi to, o czym właśnie dyskutujemy.
Pozdrawiam!
Wujek Adam
|
|
|