Owady - HODOWLA I POZYSKIWANIE MATERIALU DO HODOWLI
Prem - 2007-02-20, 18:44 Temat postu: HODOWLA I POZYSKIWANIE MATERIALU DO HODOWLI Jak w temacie Wujek sugerowal zeby zalozyc temat....
ktos musial
osobiscie nigdy nie mialem specjalnych osiagniec w hodowli ze wzgledu na chroniczna niechec do botaniki i poznawania drzew zwlaszcza jak liscie opadly
poprosze o wskazowki co zbierac jak szukac byly takie posty na stronie Jacka ale wiadomo
Wujek Adam - 2007-02-20, 19:29 Temat postu: Hodowle Cześć
To łatwe. Hoduję z postaci przedimaginalnych głownie kózkowate. Większość z nich związanych jest z roślinnością drzewiastą. Napiszę teraz o nich:
1. Idziemy do lasu (parku, sadu, gdzieś indziej, słowem: w teren).
2. Rozglądamy się po drzewach i krzewach.
3. Znajdujemy żerowiska - czyli miejsca na pniach, konarach , gałęziach czy patyczkach świadczące o tym, że zasiedlają je larwy owadów.
4. Ucinamy wypatrzony materiał (najlepiej piłować - larwy, a zwłaszcza poczwarki źle znoszą wstrząsy powstałe przy rąbaniu).
5. Zabieramy do domu.
6. Odkładamy w miejsce suche i ciepłe by delikatnie przesechł, by potem nie grzybiał i nie pleśniał.
7. Wkładamy materiał do hodowlarki. Do tego celu używamy wszystkiego, co nam wpadnie pod rękę. Najlepsze są akwaria i duże słoiki. Mogą też być przystosowane butle np. po wodzie oligoceńskiej o przyciętych węższych częściach i założone jedna na drugą. Do mniejszych hodowli nadają się podobnie uzdatnione 1, 1 i 1/2 czy 2 litrowe butelki po różnych płynach, siorbaczach i napojach. Widziałem też hodowle w przezroczystych pojemnikach na żywność, puszkach po farbie i innych odpowiedniej wielkości naczyniach. Ważne jest tu by zachować odpowiednią cyrkulacje powietrza. Akwaria, słoje i inne naczynia nakrywamy siatką, gazą, tiulem, firanką, lub czymś w ten deseń. W butelkach wierciny system małych otworków.
8. Naszą hodowlę zwilżamy. Używamy do tego spryskiwacza, albo materiał co jakiś czas namaczamy np. w misce, zlewie czy wannie. Gatunki wilgociolubne - częściej, sucholubne - rzadziej.
9. Obserwujemy, co nam wylazło.
10. Cieszymy się, jak nam wylazło.
To tyle w skrócie. Sporo krajowych kózkowatych o rocznym cyklu rozwojowym zebranych z materiałem po przezimowaniu (teraz jest doskonała na to pora!) wychodzi jako imagines już po 3 - 6 tygodniach. Na niektóre trzeba czekac dłużej. Rekord należy do Isotomus speciosus, którego pewien Czech dochował się już po... 17 latach. Ale to nieczęste zjawisko. Osobiście otrzymuje Chloropchorus varius do dziś, ze znalezionego materiału w lipcu 2000 roku. Ciekaw jestem, jak długo jeszcze będą wygryzać się z niego chrząszcze.
*
I świeższy przykład:
Gałązki i gałęzie sosny (fi od 1 do 7 cm) zebrane 30.01.br w Lesie Bielańskim w Warszawie. Podejrzenie: zasiedlenie przez jakąś ścigę. Imagines - 6 exx. w dniach 18 - 19. 02 br. okazało się, że dochowałem się Callidium aeneum.
Mówiłem, że łatwe.
Pozdrawiam!
Wujek Adam
Robert M. - 2007-02-20, 19:53
A jak pozysKaĆ larwy wiekszych kózek które żerują w twardzielu drzewa, gdy pniaczek posiada oznaki żerowania, a jego średnica ma około 50-100cm i niezabardzo da się go zabrac do domu?
Wujek Kryzys - 2007-02-20, 21:06
| Robert M. napisał/a: | | A jak pozysKaĆ larwy wiekszych kózek które żerują w twardzielu drzewa, gdy pniaczek posiada oznaki żerowania, a jego średnica ma około 50-100cm i niezabardzo da się go zabrac do domu? |
To są właśnie te gatunki rzadziej spotykane w zbiorach
Jeśli drewno osikowe np. to można próbowac dłubaniny, ale w dębie czy grabie to ja bym sobie odpuścił. A poza tym czemu nie zabrać do domu? Żona się na pewno ucieszy...
Agrilus - 2007-02-20, 21:28
| Robert M. napisał/a: | | A jak pozysKaĆ larwy wiekszych kózek które żerują w twardzielu drzewa, gdy pniaczek posiada oznaki żerowania, a jego średnica ma około 50-100cm i niezabardzo da się go zabrac do domu? |
Prosisz leśniczego o "wyrobienie" z pniaczka opału i go kupujesz. Zawozisz do domu i robisz z piwnicy większy wariant hodowlarki.
Po zakończeniu hodowli mozesz spalić wałki drewna w kominku (wariant ekonomiczny) lub zawieźć je z powrotem do lasu (wariant ekologiczny).
Mój kolega stosuje powyższy sposób, trochę zmodyfikowany. Ustawia w odpowiednim miejscu (okresowe zacienienie w samo południe) na rusztowaniu z żerdzi taki opał, pod stos wsuwa płachtę i co jakis czas płoszy uderzeniami kijka w stos "bractwo ksylofagiczne" siedzące na spodniej stronie wałków opału po czym zbiera je z wyciągniętej spod stosu płachty. Dodatkowo stos słuzy w sezonie jako pułapka wabiąca z terenu chrząszcze.
Jako, że jestem leśnikiem stosuję inny sposób. Wskazuję leśniczemu upatrzone drzewo i zapowiadam nieuchronną smierć temu, kto to drzewo ruszy piłą czy siekierą. Następnie odwiedzam regularnie drzewo w sezonie i łowię na upatrzonego (lub żałuję, że nie miałem czasu przyjechać tydzień wcześniej i podziwiam lekko nieświeże otwory wylotowe).
Anonymous - 2007-02-20, 21:49
Z tym tematem to tak jakbyście mi z nieba spadli.:green:
Puste akwaria mam w piwnicy - tam temperatura jest niższa więc i wilgotnośc powinna być bardziej unormowana.
Wujek Kryzys - 2007-02-20, 21:54
| DarekŁ napisał/a: | | Puste akwaria mam w piwnicy - |
No to hodować, hodować, hodować... To naprawdę najlepsza pora na zbiór materiału!
Prem - 2007-02-21, 10:44 Temat postu: Re: Hodowle
| Wujek Adam napisał/a: | Cześć
To łatwe. 2. Rozglądamy się po drzewach i krzewach.
3. Znajdujemy żerowiska - czyli miejsca na pniach, konarach , gałęziach czy patyczkach świadczące o tym, że zasiedlają je larwy owadów.
|
tylko te punkty budza moje pytania. Ok widze krzaczki, galezie drzewa, drzewka, niektore szpilkowe inne lisciaste. Jest fajnie ale trzeba znac wyglad drzew bzezlistnych tudziez krzaczorow bezlistnych i sie zastanawiac co moze drzemac w tychze.
a tutaj atlasik popularny drzew i krzewow nie wystarcza
Jacek Hilszczański - 2007-02-21, 11:47 Temat postu: hodowla Tak, dobry czas na zbieranie materiału do hodowli, ostatnio wylazł mi taki robaczek!
A wszystko dzięki silnym wiatrom, co łaskawie zrzuciły pod nogi odpowiednie gałązki z koron wysokich sosen.
Napiszę pożniej co to za gatunek, ale może ktoś wie? (Wujki i reszta ekipy dajcie szansę na strzał innym).
Radek P. - 2007-02-21, 12:09
Jacku fajny robaczek. Też nie będe zdradzał gatunku jak tak. Interesuje mnie tylko skąd pochodzi, bo do częstych w kraju nie należy??? A drugie pytanie, czy jest szansa na dalszą hodowle tego gatunku, czy będziesz coś próbował??
pozdrawiam
rp
Jacek Hilszczański - 2007-02-21, 12:15
Niestety na razie wylazl tylko jeden samiec, musialbym go sklonować .
A lokalizacja jest znana po historycznym odkryciu Marka Wełnickiego.
Radek P. - 2007-02-21, 12:32
Pamiętam, jak wyhodował go J. Borowski z Lasów Rogów, to miał odwrotną sytuację, bo miał same samiczki. Wyszły mu jakoś w okolicach bardziej wiosennych, próbował robic pułapkę seksualną, ale żaden samczyk nie skusił sie na te piękne jego kobiety;)
Natomiast co do stanowiska Marka, to okazuje się że on tam jest i dobrze się trzyma. Super i gratulacje jeszcze raz.
Anonymous - 2007-02-21, 12:41
Więc ja jako początkujący miłośnik tej rodziny - G.marmottani.
Zapamiętałem ten gat. dość dobrze bo ostatnio ciągle siedzę na tej stronce:
http://www.owady.net/cerambycidae.php
Jacek Hilszczański - 2007-02-21, 18:50
Darek Ł oznaczył prawidłowo jest to Glaphyra marmottani (dawniej Molorchus).
Kózka znana z Polski aktualnie tylko z dwóch miejsc, ale osobiście uważam, że wynika to głównie z wymagań tego gatunku. Rozwija się w koronach starych sosen (i świerków, ale z tym świerkiem, w końcu poza naturalnym zasięgiem to był chyba przypadek lub po prostu nie ma tutaj znaczenia czy świerk czy sosna ważne jest odpowiednie stanowisko) na zamarłych gałązkach (ok. 4-10 mm średnicy), znacznie starszych od tych zasiedlanych przez Pogonocherus sp. czy Molorchus minor i zasiedlonych już często przez kołatki z rodzaju Ernobius. Poza tym G. marmottani nie odwiedza kwiatów, gdzie najłatwiej o obserwację kózek.
Jest teraz dobra pora na pozbieranie odpowiedniego materiału strąconego przez wichury z koron w starych drzewostanach sosnowych, przede wszystkim na ciepłych, suchych stanowiskach. Myślę, że przy odrobinie szczęścia gatunek ten znajdzie się jeszcze w paru miejscach.
Wujek Kryzys - 2007-02-21, 23:18
Qurczę! Już lecę do lasu!
|
|
|