Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zniszczone gniazdo
Autor Wiadomość
lord haos 
Zbychu


Posty: 662
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-07-03, 17:19   Zniszczone gniazdo

Dziś zadzwoniła do mnie zbulwersowana koleżanka, która od kilku tygodni obserwowała odchów młodych pustułek. Gniazdo znajdowało się przy ulicy Mickiewicza 4 w W-wie. Było w nim 5 młodych. Zarządca budynku (konkretnie pani Gabriela Podoba) nakazał dozorcy usunąć gniazdo, a ten posłusznie wykonał zadanie. 2 maluchy wypadły z gniazda i nie przeżyły, trzy natomiast zostały przewiezione przez mieszkańca bloku do ptasiego azylu.
Proszę o pomoc w tej sprawie, mam nadzieję, że ktoś za to beknie... :evil:
Koleżanka ma się na dniach zarejestrować tak więc mam nadzieję, że już niedługo będą wiadomości z pierwszej ręki.
_________________
Nic nie przeraża weterynarza!
 
     
lukasz0207 

Posty: 132
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-07-03, 17:34   

No to ta pani Gabriela powinna poniesc konsekwencje swojej glupiej decyzji :evil:
 
     
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2008-07-04, 09:19   

2 lata odpoczynku od świata ma - ustawa o ochronie przyrody z 2004roku - macie tel do niej ??
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
marioptak 


Posty: 833
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2008-07-04, 11:21   

bardzo poproszę o namiary na panią administratorkę i światka całego zajścia
juz ja sie tym zajmę :evil:
_________________
"APUS" Mariusz Grzeniewski
www.apusmg.pl
 
     
Mirek 


Posty: 5940
Wysłany: 2008-07-04, 15:35   

Jak widać baaardzo dużo jest do zrobienia w kwestii edukacji ekologicznej.
_________________
TP Bocian
 
     
marioptak 


Posty: 833
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2008-07-04, 17:19   

sprawa pustułek się juz zakończyła
w gnieździe w okienku strychowym było 5 młodziaków
pan dozorca na prośbę administratora miał za zadanie usunąć wszystko co w okienku się znajduje
tak tez się stało
podczas otwierania okienka (niszy) 2 z piskląt wypadły na zewnątrz a 3 zostały złapane i umieszczone w kartonie
dozorca nie wiem dlaczego pozostawił piskleta na strychu w 40 stopniowym upale
2 pisklęta które spadły zginęły niestety na miejscu pozostałe 3 po kilku godzinach spędzonych na strychu trafiły do ptasiego azylu w Warszawie i tam dochodzą do siebi

cała sytuacja została zgłoszona na policje i juz rozpoczęły się przesłuchiwania w tej sprawie
więc mam nadzieje że osoba która zawiniła zostanie ukarana

zastanawiałem się tylko nad tym czy nie udałoby się odnieść 3 piskląt na miejsce by rodzice mogli je karmić i dochować się dzieci
bo póki co to ponjiesli dość sporą strate :-(

podobno parapet na którym było gniazdo jest juz uprzątniety do reszty
a poza tym jest spadzisty i pewnie trzebaby było robic ściankę zabezpieczającą by piskleta nie wypadły
do tej pory wszystko było posadowione na gołębich odchodach i wyplówkach - teraz jest czysto
mam nadzieje że osoba która popełniła to wykroczenie nigdy więcej tego nie zrobi
i sama będzie pilnowała by nikt tego nie robił
_________________
"APUS" Mariusz Grzeniewski
www.apusmg.pl
 
     
w spr pustulek 

Posty: 1
Wysłany: 2008-07-05, 15:15   w sprawie pustulek

Witam,

Sprawa jest zgloszona na policje, oraz sadu grodzkiego.

Zniszczenie gniazda gatunku chronionego jest rownoznaczne ze zlamaniem 2 ustaw. Tym samym jako przestepstwo - zglaszamy podobne przypadki na policje. W moim przypadku policja sporzadzila naprawde dokladny raport, ze zdjeciami i opisem martwych ptakow oraz przesluchaniami kilku swiadkow. Odwiedzili takze ogrod zoologiczny do ktorego odwieziono reszte pisklat i tam rowniez zebrano material dowodowy.

Chce wlasciwie napisac dwie rzeczy- po pierwsze ostrzec, ze w takich sytuacjach odpowiedzialnosc karna ponosi zwykle niestety osoba bezposrednio wykonujaca zlecenie, nie zas pomyslodawca i zleceniodawca, ktory przewaznie jest tez jednoczesnie przelozonym i pracodawca. W zwiazku z powyzszym prosze o uswiadamianie dozorcow, ze tego typu polecenia narazaja ich samych na konflikt z prawem i maja oni prawo a nawet obowiazek- z tytulu prawa- odmowy wykonania takiego zlecenia. Jesli obawiaja sie konsekwencji ze strony pracodawcy powinni poprosic o pomoc i wsparcie w tej sprawie mieszkancow.

Po drugie: zostawiajac ekologie z boku- postawa pani administrator Podobas, jest nie tylko niezgodna z prawem, czy wroga wobec zwierzat, ale wroga wobec czlowieka- jej decyzja zranila to do zywego grupe mieszkancow w najblizszym sasiedztwie pustulek, ktorzy czuli sie niemal odpowiedzialni za ptaki i starali sie im nie przeszkadzac przez caly okres wylegu i odchowu pisklat, czyli mniej wiecej od 1.5 miesiaca. Odebralismy to wszyscy jako pogwalcenie typowo ludzkiej cechy- wrazliwosci i sympatii dla innych stworzen szczegolnie zas tych pozytecznych oraz jako wykorzystywanie i brak szacunku wobec wlasnego pracownika- dozorcy, ktory NIE bez skrupulow wykonal polecenie, poniewaz sam lubi zwierzeta i chetnie im na codzien pomaga.

Jesli ktos z was zna dziennikarza ktory chcialby zajac sie tym tematem- poprosze o kontakt. Chetnie udziele informacji i podziele sie zdjeciami calej rodziny w komplecie - zrobionych 2 dni przed calym zajsciem oraz 2 pisklat ktore wypadly z gniazda podczas jego usuwania. Mysle ze skoro dysponuje pelnym materialem- warto wykorzystac to zdarzenie jako przyklad dla wszystkich. Dziekuje.
 
     
Beata 
Gorzów n/Wartą


Posty: 1799
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2008-07-06, 19:40   

w spr pustulek, a jaki macie wpływ na to, żeby p.Podobas straciła swoje stanowisko? w końcu macie prawo głosu czy chcecie mieć tak durnego administratora :!: :evil:
_________________
PTASIE POGOTOWIE POMOC
 
 
     
madlen 

Posty: 50
Wysłany: 2008-07-07, 16:04   

Jeśli chodzi o prasę, to w GW ukazał się tekst:

Cytat:
Likwidacja gniazda na zlecenie
iwo, pap2008-07-06, ostatnia aktualizacja 2008-07-06 22:00

Dozorca Stanisław P., który "z polecenia innych" zniszczył gniazdo pustułek, może mieć zarzut. Śledztwo jest rozwojowe, policja nie wyklucza innych podejrzanych.

Jak donosi komenda stołeczna na swoich stronach internetowych, "pustułka jest jedynym naszym ptakiem drapieżnym, który przystosował się do życia w warunkach miejskich". Wije gniazda np. na wysokich budynkach i wieżach kościołów, które "są odpowiednikiem skalnych ścian, na których pierwotnie gniazdowała". Ptak jest pod ochroną.

Zlekceważył to 44-letni Stanisław P., który na co dzień pilnował porządku i czystości w wieżowcu przy Mickiewicza. W piątek ok. godz. 18 ruszył na pustułki. Kiedy likwidował gniazdo - wypadły z niego dwa pisklęta, martwe ptaki wyrzucił do śmietnika. Zareagowali mieszkańcy i trzy siedzące nadal w gnieździe pustułki udało się uratować.

Sprawą zajęła się policja. Martwe i żywe ptaki odebrali pracownicy Ptasiego Azylu z ZOO. Policja nie wyklucza, że Stanisław S. odpowie za "niszczenie ptasich gniazd". Ponieważ w śledztwie zeznał, że "wykonywał zadanie na polecenie innych osób", trwa ustalanie ewentualnych zleceniodawców.

źródło

Jestem w kontakcie z Komendą Policji, która zajmuje się tą sprawą. Policjant, który prowadzi dochodzenie, wydaje się być całkiem sensowny.

Pozdrawiam,
_________________
Magda Wirska
 
     
Wujek Kryzys 
Dobry Wujek

Posty: 1437
Skąd: Tarchomin
Wysłany: 2008-07-07, 17:15   

Czy chodzi o ulicę Mickiewicza w Warszawie?
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko
 
     
Wujek Kryzys 
Dobry Wujek

Posty: 1437
Skąd: Tarchomin
Wysłany: 2008-07-07, 17:20   

No tak... Chyba cisnienie spada bo nie zauważyłem całej pierwszej strony wątku i głupio sie pytam. Sorki :???:
_________________
Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko
 
     
paruffka 

Posty: 1
Wysłany: 2008-07-11, 18:14   sukces!!

Udało się!!! dwie małe pustułki są już w starym gnieździe na naszym strychu. Matka przylatuje do nich regularnie i karmi myszami. Najpierw przynieśliśmy do gniazda jedną z pustułek. Dopóki rodzice nie przylecieli, czyli przez pierwsze dwa dni, karmiliśmy małego myszami, które dawali nam pracownicy Ptasiego Azylu. Jak tylko matka zaczęła karmić pierwsze młode, pracownicy Zoo zdecydowali ,że czas podłożyć drugie pisklę. Być może przyjdzie i czas na trzecie... Teraz czekamy aż zaczną wylatywać tak żeby wszyscy mogli je podziwiać.
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2008-07-11, 21:23   

gratulacje skutecznej akcji :!: szkoda tylko, że w takich okolicznościach..
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo