|
Pustułka na parapecie |
| Autor |
Wiadomość |
Gosia
Posty: 80 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-05-31, 17:03 Pustułka na parapecie
|
|
|
Witam !
Przyszłam prosić o radę i ew. jeśli to możliwe o pomoc
Juz mówie w czym rzecz. W Raciborzu w bloku na wysokości 5-go pietra, na zewnętrznym parapecie okiennym pustułka juz drugi rok z rzędu zakłada gniazdo. W zeszłym roku były 3 pisklęta z czego 2 szczęśliwie opuściły gniazdo, a jeden pisklak wypadł albo został wyrzucony. Osoba, która zauwazyla to gniazdo - kasiaS- próbowała załatwić zabezpieczenie tego gniazda, podczas gdy były młode - chociażby deską. Zainteresowana została tym gniazdem i miejscowa prasa i jakiś starszy pan, który podobno od młodych lat zajmuje się pustułkami, ale nic nie zostało zrobione, żeby w kolejnym sezonie lęgowym pustułki miały bezpieczne gniazdo
W tym roku pustułki znów załozyły na tym parapecie gniazdo. W tej chwili jest w gnieździe 5 jajek
Tak to wyglądało w zeszłym roku. Tegorocznych zdjęć jeszcze nie widziałam.
Patrząc na fotke sprawa włożenia tej deski wydaje sie prosta, ale kasiaS nie może uzyskac ze spółdzielni informacji, kto jest wlaścielem tego pomieszczenia. Nie mam pojęcia, czy nie chcą podać, czy nie wiedzą mało tego tak jak pisze kasiaS - spółdzielnia nie próbuje robic nic by pomóc pustułkom
Proszę Was o poradę lub pomoc, bo tego tak zostawic nie mozna.
Pozdrawiam ! |
_________________ Klub Ciconia |
|
|
|
 |
amikosik
Posty: 602 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-05-31, 21:15
|
|
|
| Może trzeba poszukać informacji trochę bliżej czli u dozorcy albo u najbliższego sąsiada tego pomieszczenia. |
|
|
|
 |
Gosia
Posty: 80 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-05-31, 21:28
|
|
|
Tam jest jakis dziwny, zupełnie dla mnie niezrozumiały opór materii. Nikt nic nie wie Może kasiaS dowie sie w miarę szybko jak dostac się do tego pomieszczenia tylko co dalej ? Tam nie ma kto sie zająć wstawieniem chociazby tej deski - na budkę był czas od wrzesnia i mimo obietnic nikt nie przyszedł i budki nie zamontował.
Mieszkam za daleko, żeby tam osobiście interweniować. Narazie napisałam maila do Wydz. Ochr. Środowiska w Raciborzu i poinformowałam o pustulkach. Nie wiem czy sie tym przejmą. |
_________________ Klub Ciconia |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2008-05-31, 22:05
|
|
|
| Gosia napisał/a: | | Narazie napisałam maila do Wydz. Ochr. Środowiska w Raciborzu i poinformowałam o pustulkach. Nie wiem czy sie tym przejmą. |
lepiej wejsc na ich strone, zdobyc tel. i zadzwonic - zdziala sie i szybciej no i od razu bedzie sie wiedziec na czym sprwa stoi i jakie jest podejscie w tamtejszym urzedzie do dbania o chronione gatunki! |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
Gosia
Posty: 80 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-05-31, 22:15
|
|
|
| Batman napisał/a: | | lepiej wejsc na ich strone, zdobyc tel. i zadzwonic |
Oczywiście, że zadzwonię w poniedziałek z samego rana. Nr telefonu znam. Maila wysłałam do nich informacyjnie. |
_________________ Klub Ciconia |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2008-06-01, 00:29
|
|
|
| Gosia napisał/a: | | Oczywiście, że zadzwonię w poniedziałek z samego rana. Nr telefonu znam. Maila wysłałam do nich informacyjnie. |
super, widze ze profesjonalnie podchodzisz do sprawy Nie pisalas ze Masz zamiar zadzwonic, tylko wspomnialas o mailu, stad moja uwaga o tel. |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
Gosia
Posty: 80 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-06-02, 15:18
|
|
|
Zadzwoniłam. Wieści mam następujące... rozmawiałam dzisiaj dwukrotnie z inspektorem Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Raciborzu. W pierwszej rozmowie tylko ogólnie naświetliłam sprawę i przy okazji chciałam wyczuć jak podejdą do sprawy
Kiedy od KasiS dostałam dokładniejsze namiary na gniazdo pustułek zadzwoniłam po raz drugi juz z konkretami. Powiedziałam też o tym pomieszczeniu zamkniętym na głucho, że to największy w tej chwili problem i spytałam jakie mój rozmówca widzi rozwiązanie. Odpowiedział mi, że sprawą zajmą sie natychmiast i zaczną od ustalenia własciciela pomieszczenia i uzyskania od własciciela zgody na wejście, tak żeby dostać się do okna i zabezpieczyć gniazdo.
Nie wiem jak długo bedzie to trwało
Na koniec rozmowy prosiłam, zeby może na chwilę zapomniał, ze jest urzednikiem i starał sie załatwiać sprawe po ludzku, a nie uprawiał przypadkiem papierologii, bo trzeba chronić lasy a takie sprawy można załatwiac telefonicznie a przede wszystkim czas nagli, bo w gnieździe są już jajka.
Już na sam koniec rozmowy pan inspektor zapewniał mnie jeszcze raz, że sprawę gniazda będą starali sie załatwic najszybciej jak to będzie możliwe.
Zobaczymy jak będzie... |
_________________ Klub Ciconia |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2008-06-02, 17:40
|
|
|
| Gosia napisał/a: | | pan inspektor zapewniał mnie jeszcze raz, że sprawę gniazda będą starali sie załatwic najszybciej |
To cierpliwie czekamy... |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
Gosia
Posty: 80 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-06-10, 11:48
|
|
|
Witam !
Tak wyglądało to gniazdo w sprawie którego interweniowałam:
Wczoraj popołudniu gniazdo pustułek zostało zabezpieczone
Najpierw dostałam maila z Wydz. Ochr. Środowiska, że sprawę mogę uważać za załatwioną a dzisiaj dostałam zdjęcia zrobione przez KasiaS, która tam w poblizu mieszka.
Wygląda to teraz tak:
Pozdrawiam ! |
_________________ Klub Ciconia |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2008-06-10, 19:03
|
|
|
| Gosia napisał/a: | | a dzisiaj dostałam zdjęcia zrobione przez KasiaS, |
Fajnie - mam nadzieję, że pustułki zaakceptowały taką zmianę! |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2008-06-11, 13:16
|
|
|
| A własnie czemu tam są jeszcze jaja? Opóźniony lęg? Czy porzuciły? |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
Gosia
Posty: 80 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-06-11, 19:32
|
|
|
Pustułki nie porzuciły gniazda. Jest to spóźniony lęg. 19 maja zaobserwowane były 3 jajka i później dwa kolejne. Teraz pustułka wysiaduje.
W ubiegłym roku też był opóźniony lęg w tym gnieździe. Jak tylko dostanę aktualne zdjęcia, to wrzucę je |
_________________ Klub Ciconia |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2008-06-14, 16:29
|
|
|
Rewelacja, gratuluje i ciesze sie ze udalo sie pomoc pustulkom w tak szybki i konkretny sposob |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
Gosia
Posty: 80 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-06-20, 20:18
|
|
|
Batman dziękuję i tez się bardzo cieszę i mam wspaniałą wiadomość
Cos mnie dzisiaj"tknęło", żeby napisac do KasiS - sąsiadki pustułek z prośba o info, co tam sie dzieje w gniazdku... i za chwilę dostałam odpowiedź, że własnie dzisiaj wykluł sie pierwszy pisklak Czekam na fotki i jak tylko je otrzymam, to wkleję na forum
Pozdrawiam ! |
_________________ Klub Ciconia |
|
|
|
 |
Gosia
Posty: 80 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2008-06-26, 12:36
|
|
|
Zdjęcia dostałam przed chwilą Wykluły się kolejne pisklaki Jedno jajko chyba zostało odrzucone
 |
_________________ Klub Ciconia |
|
|
|
 |
|
|