Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2007-09-14, 15:01
|
|
|
To wypada powspominac, aczkolwiek podczas miesiecznej praktyki w ZBS wiele lat temu, mialem przyjemnosc spotkac Szefa tylko raz na odchodne. Niestety - byl to wyjatkowo pechowy wrzesien dla prof. Pucka, gdyz najpierw pojechal na urlop, z ktorego trafil do szpitala, potem resztka urlopu, a zaraz po powrocie tyczka od fasoli trafila go w oko, i znowu szpital... Zatem - pojawil sie po to, aby podpisac mi praktyke, co oczywiscie bylo straszne...
Mial dzienniczek praktyk podpisac zastepujacy, a obecny szef ZBS, Jan Wojcik. Wiec z kolega wpisywalismy rozne smieszne rzeczy w dzienniczek praktyk - w rodzaju: jednego dnia - zapoznanie się z budową i zasadą działania pułapki typu zatrzask, drugiego - zapoznanie się z budową i zasadą działania pułapki typu kubeł Andrzejewskiego... A tu taka niespodzianka... Prof. przejrzal i zapytal, czy rzeczywiscie potrzebowalem calego dnia na zapoznanie sie z kubelkiem Andrzejewskiego
I moze dlatego nie zostalem pracownikiem ZBS... |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|