 |
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą
|
|
JASKÓŁKI - help! |
| Autor |
Wiadomość |
Danielle
Posty: 1
|
Wysłany: 2007-05-12, 22:55 JASKÓŁKI - help!
|
|
|
Witam!
Postanowiłam podzielić się tą sprawą z użytkownikami tego forum, bo może ktoś poradzi co jeszcze można zrobić - my juz nie mamy siły.
Mieszkam tylko z mamą w 3-piętrowym bloku. W zeszłym roku para jaskółek dymówek założyła gniazdo na korytarzu pod włazem na dach nad naszymi drzwiami. Sąsiedzi próbowali je przegonić (trzaskali drzwiami, klaskali itp.), ale że czesto wyjeżdżali, więc dali spokój. Jaskółki pięknie śpiewając, dochowały się trójki ślicznych dzieci.
W tym roku wróciły. Jednak sąsiadom zaczęły z jakichs powodów bardzo przeszkadzać i zaczęli zamykać okno na korytarzu, aby nie mogły wlecieć. Pewnego dnia sąsiad wziął kabel i je zaryglował, jednak mama tak się zdenerwowała, że wzięła nóż i go przecięła. Sąsiedzi zaczęli odganiać biedne jaskółki, trzaskając drzwiami, machając rękoma lub kijami, nawet ich wnuk raz przyniósł pneumatyczny pistolet i zaczął strzelać w kierunku ptaków. Nie mogłyśmy na to patrzeć i zadzwoniłyśmy do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, aby zasięgnąć rady. TOZ natychmiast zadzwonił na policję.
Wcześniej znalazłam w Internecie, że zwłaszcza dymówki są pod ścisłą ochroną, poza tym w okresie lęgowym nie wolno robić czegoś takiego, jak sąsiedzi chcieli i wydrukowałam krótkie informacje wraz z wizerunkami jaskółek. Kartki szybko zostały zerwane, a okno znów zamknięte. Kilka dni później doszło do awantury na korytarzu wywołanej przez sąsiadów. Mama chciała im powiedzieć, że nie wolno zamykać teraz okna, bo już za późno na to, a oni obrzucili ją stekiem wyzwisk, obraz i oszczerstw. Dołączyła się do tego sąsiadka mieszkająca piętro niżej. Mama, cierpiąca na rozedmę płuc z niewydolnością oddechową, została brutalnie odepchnięta od okna przez sąsiada i omal nie spadła ze schodów! Gdy zadzwoniła do innych sąsiadów myśląc, że dostanie wsparcie, ci zamknęli jej drzwi przed nosem, nie chcąc się mieszać.
Przyjechał przedstawiciel z TOZu, który stwierdził, iż gniazdo dzień wcześniej musiało zostać zniszczone (później powtórzyło się to jeszcze dwa razy, padły nawet groźby zabicia jaskółek!!!). Sąsiedzi rzucili się również na niego, co w konsekwencji zaowocowało wezwaniem patrolu.
Przedstawiciel z TOZ, lek. wet. Szczepan Kawski poinformował najpierw ustnie, później pisemnie Komisariat Policji i Spółdzielnie Mieszakniową, która wczoraj zamiast zadośćuczynić prawu, wydała decyzję o zaśrubowaniu okna wiertarką. Również wczoraj mama została ostro poturbowana przez całą trójkę sąsiadów do tego stopnia, że trzeba było wezwać pogotowie ratunkowe. Mama ma liczne otarcia na skórze i krwawe podbiegnięcia na ciele. Ze względu na to, iż kiedyś cierpiała na załamanie 4. i 5. kręgu szyjnego teraz gnębią ją silne bóle szyi, promieniujące przez tułów, co może skończyć się paraliżem w najgorszym przypadku. Powróciła także silna duszność i musiała dostać kilka zastrzyków.
W tej chwili sprawa trafiła do prokuratury, a jaskółki straciły swój dom. Nie wiemy już co robić. Pan Kawski obiecał wszelkie staranie o ukaranie wyzutych z wszelkich zasad sąsiadów, ale obawiamy się, iż dzięki ich znajomościom w policji, sprawa może zostać umożona.
Co można w tej sytuacji jeszcze zrobić?? |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2007-05-13, 16:01
|
|
|
Ciezka sprawa, ktora obazuje jakie mamy spoleczenstwo. Twojej mamie nalezy sie medal za taka postawe, ale predzej w Ameryce go dostanie niz w naszym kraju. | Danielle napisał/a: | | Co można w tej sytuacji jeszcze zrobić?? |
Jesli powiadomienie do prokuraturatury nic nie da, sprawa zostanie umorzona, to mozna sie odwolac do wyzszych instancji, nie orientuje sie dokladnie, ale do Rzecznika Praw Obywaltelskich lub Najwyzszego Sadu Administracyjnego. Warto sprawdzic co w czyich kompetencjach lezy. To oczywiście dot. Twojej mamy,
Natomiast co do jaskolek, to naciskac na TOZ (tel, maile) z zapytaniem na jakim etapie sa teraz i poprosic ich ewentualnie o przeprowadzenie jakiejs kampanii edukacyjnej skierowanej do sasiadow, ktoryz odnaczaja nie tylko wysokim poziomem debilizmu, ale maja zakorzenione typowe postawy: jesli czegos nie znamy, nie ma z tego kasy, to trzeba to usunac, bo po co miec problem.
Trzeba im wykazac jakie korzysci mamy z obecnosci ot chocby takich jaskolek. |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
Bartosz
Posty: 14 Skąd: Wałbrzych
|
Wysłany: 2007-05-19, 21:39
|
|
|
Masakra! Nieograniczone są pokłady ludzkiej głupoty. Takich sąsiadów chyba bym ukatrupił.
Przykro mi z powodu Twojej mamy:/
Sam dziś widziałem, jak sąsiad płoszył pustułki które zagnieździły sią na balkonie nad jego mieszkaniem. Pewnie nie wie co to za ptaki:/ Będę musiał mu udzielic lekcji z przyrody jak go spotkam. Taka lekcja przydała by się chyba 70% tego dziwnego społeczeństwa. |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2007-05-20, 15:05
|
|
|
| Bartosz napisał/a: | | Sam dziś widziałem, jak sąsiad płoszył pustułki które zagnieździły sią na balkonie |
Proponuje bez ceregieli go ostrzec ze to chroniene ptaki ktore poluja na myszy i jesli nie przestanie ich niepokoic to wezwij policje, maja obowiazek zajmowac sie takimi spr. |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
| |
|