Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Parki krajobrazowe w lasach.
Autor Wiadomość
kania ruda 


Posty: 329
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-22, 08:50   

Turysci nie maja wystarczajacej wiedzy aby miec okreslone zdanie na postawione powyzej pytania :(
 
     
litoria 


Posty: 539
Skąd: z Pomorza
Wysłany: 2007-06-22, 10:13   

Cytat:
"Wieść niesie, że nowelizacja ustawy o ochronie przyrody (jedna z wersji) przewiduje, iż parki krajobrazowe na terenie lasów pozostaną w niewiele zmienionej formie, ale co ważne dla naszej dyskusji: nie będą przygotowywane plany ochrony parku dla części administrowanej przez Lasy Państwowe. Skończy się więc podnoszenie wieku rębności dla niektórych gatunków, wskazywanie miejsc nadających się do ochrony rezerwatowej czy w ogóle wskazywanie spraw, które dla dobra przyrody powinny zostać przez lesników wzięte pod uwagę. I jak wam się podoba to rozwiązanie? Czy taki park krajobrazowy będzie miał jakiś sens? To pytanie kieruję do wszystkich."


Park krajobrazowy bez Planu Ochrony parku zmienia się w obszar chronionego krajobrazu. Jest narażóny na beplanowość, na chos, na wiele zagrożeń - czy tego chcemy dla lasów w Polsce?
Lasy to jeden z najważniejszych elementów środowiska, posiada olbrzymie walory krajobrazowe. Chcemy ich zachowania dla wszystkich tych, którzy kochają piękno przyrody, którzy chca żyć w zdrowym środowisku, dla przyszłych pokoleń. Chcielibyśmy bliższej współpracy z Leśnikami by móc wpływac w większym stopniu na Plan Urządzania Lasu, z drugiej strony pragnęlibyśmy aby Leśnicy byli zaanagażowani bardziej w nasze proochroniarskie działania.
 
 
     
hajstra 

Posty: 86
Skąd: z bagien
Wysłany: 2007-06-24, 23:35   

No cóż, kolejny raz okazuje się, że mimo pozornie zbliżonego stanowiska, jego uzasadnienie (przynajmniej z dwóch najbardziej "skonfliktowanych" stron) jest na tyle różne, iż do jakiegokolwiek kompromisu jest bardzo daleko.
Zanim zadam pytania chcę jednak prosić, by w dyskusji stosować argumentację jak najbardziej rzeczową, a nie życzeniową. Słowa te kieruję (i proszę bez obrazy) główne do przyrodników, którzy "chcieliby współpracować z Leśnikami", aby "Leśnicy bardziej zaangażowali się w ich proochroniarskie działania" itp. Proszę pamiętać, że takie zwroty niczego dobrego nie wnoszą, bo ustawiają Leśników w pozycji tych co niby współpracować nie chcą. Dyskutujmy o meritum, a nie rozpływajmy się w marzeniach lub, co gorsze, nie sugerujmy, że ktoś jest taki lub siaki.

A skoro dyskutować mamy, to prosilbym wszystkich o odniesienie się do kwestii poruszonych przez leśników.
1. Czy tworzenie PUL, Planu Ochrony Parku, a do tego Planu Ochrony Rezerwatu, Planu Ochrony Obszaru Natura 2000 na tym samym terenie (przyjmujemy sytuację, w której te formy ochrony występują w tym samym lesie) faktycznie nie jest stratą pieniędzy? Właściwie na to pytanie mogę odpowiedzieć sam za wszystkich. Jest wielką stratą pieniędzy, których w systemie ochrony przyrody bardzo brakuje. Stąd moje pytanie: który z tych dokumentów powinnien być najważniejszy? (a może nie da się wskazać jednego, tylko dwa?) Który powinnien powstawać i być na tyle dobrym, by pozostałych nie trzeba było tworzyć w ogóle?
2. I sprawa druga. Czy tworzenie obszarów Natura 2000 tam, gdzie już istnieją parki krajobrazowe ma sens? Jeśli jedynym wyznacznikiem tego sensu są dyrektywy unijne, to odwrócę pytanie, czy utrzymywanie parków krajobrazowych w lasach, w których utworzono obszar N2000 ma jakikolwiek sens? A może bardziej sensowne byłoby utrzymanie wyłącznie pary: nadleśnictwo-obszar N2000?

Terminarz nie zmienił się. Czas na odpowiedź macie od czwartku wieczór (28.06.). Od bidy do piątku.
 
     
litoria 


Posty: 539
Skąd: z Pomorza
  Wysłany: 2007-06-25, 14:17   Obie grupy sa przeciw zniesieniu plany ochrony

Jarek P napisał/a:
Odpowiedź leśników:

1. Jeżeli PK mają istnieć to ich plany ochrony powinny odnosić się do całości ich obszaru, rownież do terenów zarządzanych przez LP.

2. Do dyskusji jest natomiast jak głęboko może ten plan ingerować w gospodarkę leśną.

3. Jednoznacznego uregulowania wymagaja też kwestie prawne zatwierdzania PO PK i PUL nadleśnictw. Dzisiaj są wątpliwości co jest ważniejsze.


= :!:

Park krajobrazowy bez Planu Ochrony parku zmienia się w obszar chronionego krajobrazu. Jest narażóny na beplanowość, na chos, na wiele zagrożeń - czy tego chcemy dla lasów w Polsce?
Lasy to jeden z najważniejszych elementów środowiska, posiada olbrzymie walory krajobrazowe. Chcemy ich zachowania dla wszystkich tych, którzy kochają piękno przyrody, którzy chca żyć w zdrowym środowisku, dla przyszłych pokoleń. Chcielibyśmy bliższej współpracy z Leśnikami by móc wpływac w większym stopniu na Plan Urządzania Lasu, z drugiej strony pragnęlibyśmy aby Leśnicy byli zaanagażowani bardziej w nasze proochroniarskie działania. :!: :!:
 
 
     
Marfu 


Posty: 3016
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2007-06-25, 18:45   

Czyli - tlumaczac Litorie, naszym zdaniem zdanie lesnikow i przyrodnikow jest podobne, zeby nie rzec takie samo... Skad pomysl o tym, że "do jakiegokolwiek kompromisu jest bardzo daleko"??
_________________
Warszawski Oddział TP "Bocian"
 
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2007-06-26, 08:53   

Jarek P prosi o przekazanie info o chwilowym braku dostepu do internetu.
_________________
www.ussuri.pl
 
     
litoria 


Posty: 539
Skąd: z Pomorza
Wysłany: 2007-06-26, 09:50   

Skąd takie założenie :?:
hajstra napisał/a:
Proszę pamiętać, że takie zwroty niczego dobrego nie wnoszą, bo ustawiają Leśników w pozycji tych co niby współpracować nie chcą. Dyskutujmy o meritum, a nie rozpływajmy się w marzeniach lub, co gorsze, nie sugerujmy, że ktoś jest taki lub siaki.


Po pierwsze nikogo nie oceniamy, nie wynosimy sie nad nikogo - skad to?? jest napisane to co jest napisane - czarne na bialym, a wszelkie (mylne) nadinterpretacje prosze sobie darowac (wyciagamy ewidentnie -nie poraz pierwszy reke do grup - chcemy dzialac razem - to zle?)

hajstra napisał/a:
Zanim zadam pytania chcę jednak prosić, by w dyskusji stosować argumentację jak najbardziej rzeczową, a nie życzeniową.

Podaliśmy wczesniej szczegolowa argumentacje...skoro ona nie dociera...musialam sie odwolac do tej najbardziej zasadniczej.. to nie jest zyczeniowa argumentacja - to jest filar ustawy o ochrone przyrody, a w tym planow ochrony parkow krajobrazowych (ktory jest elementem ustawy). Dlaczego mamy patrzec na plan ochrony jakby byl w oderwaniu od tejze ustawy? Czy gdzies na swiecie sa takie pomysly by znosci istniejace formy ochrony przyrody..wydaje mi sie ze glupota w Polsce osiaga szczyty.. zniszczyc wszystko co sie da zniczczyc to jest motto, ktore towarzyszy przemianom od roku 89 (przemysl, banki - czyli to co buduje gospodarke; teraz przyszla kolej na przyrode..)
 
 
     
hajstra 

Posty: 86
Skąd: z bagien
Wysłany: 2007-06-26, 14:24   

Marfu napisał/a:
Skad pomysl o tym, że "do jakiegokolwiek kompromisu jest bardzo daleko"??


Stąd, że leśnicy i przyrodnicy zupełnie inaczej widzą rolę parków krajobrazowych w lasach. To, że jest zgodność w sprawie pomysłu na ograniczenie zakresu planu ochrony wcale nie oznacza, że jest zgodność co do roli i kształtu parków na obszarach leśnych. A to właśnie to jest tu głównym problemem...

litoria napisał/a:
Skąd takie założenie :?:
Po pierwsze nikogo nie oceniamy, nie wynosimy sie nad nikogo - skad to?? jest napisane to co jest napisane - czarne na bialym, a wszelkie (mylne) nadinterpretacje prosze sobie darowac (wyciagamy ewidentnie -nie poraz pierwszy reke do grup - chcemy dzialac razem - to zle?)


Cóż, wydaje mi się, że przy okazji trafiliśmy na zupełnie inny problem w dyskusji między grupami różniącymi się w podejściu do ochrony przyrody. Ten problem określiłbym mianem "przekonania, że wszyscy rozumieją moje słowa w sposób taki, w jaki ja je rozumiem". Oburzenie Litori i zarzut o nadinterpretację z mojej strony jest tego doskonałym przykładem. Otóż Litorio, nawet jeśli nie chciałaś powiedzieć tego, co ja odczytałem z Twoich słów, to wiedz, że właśnie tak odebrałem słowa, które napisałaś. Nie wiem czy nasi leśnicy się z tym zgodzą. Pozwoliłem sobie na te uwagi tylko z jednego powodu. Byłem uczestnikiem wielu rozmów, czasem zażartych dyskusji między ochroniarzami i leśnikami i widziałem już wiele reakcji na zarzuty, które (tak jak w Twoim przypadku) wcale zarzutami być nie miały. Jednak pewne zwroty, czy chcesz tego czy nie, zawierają w sobie również niedopowiedzenia, które mogą być źle odczytane. Możesz się na mnie wkurzać (inni też, Wasze prawo), ale ponieważ widziałem już kilka rozmów, które zakończyły się niczym, właśnie z powodu niedopowiedzeń (lub odwoływania się do piękna i miłości do przyrody, jako podstawowego argumentu), zdecydowałem się zwrócić na to Waszą uwagę. Co z tym zrobicie, to już nie moja sprawa.


litoria napisał/a:

Podaliśmy wczesniej szczegolowa argumentacje...skoro ona nie dociera...


To jest kolejny przykład, że należy uważać na słowa. Jak sądzisz, co można osiągnąć w rozmowie, jeśli wypowiada się takie zdania? Proszę pamiętać, że celem tej gry jest znajdowanie rozwiązań w sytuacjach konfliktowych, a nie dyskusja dla dyskusji.

litoria napisał/a:

Dlaczego mamy patrzec na plan ochrony jakby byl w oderwaniu od tejze ustawy? Czy gdzies na swiecie sa takie pomysly by znosci istniejace formy ochrony przyrody..wydaje mi sie ze glupota w Polsce osiaga szczyty.. zniszczyc wszystko co sie da zniczczyc to jest motto, ktore towarzyszy przemianom od roku 89 (przemysl, banki - czyli to co buduje gospodarke; teraz przyszla kolej na przyrode..)


Nikt nikogo nie namawia do patrzenia w oderwaniu... Roztrząsaliśmy jedynie wątek sprawy, który pojawił się wraz z propozycjami nowelizacji ustawy Nie było tu oderwania od niczego. Natomiast w kwestii głupoty i niszczenia wszystkiego, wydaje mi się, że masz trzy wyjścia:
1. Odpuścić i przestać się interesować czymkolwiek (np. i dla zmniejszenia stresu wyjechać do innego kraju).
2. Stać się radykalnym wojownikiem, przypinać się do drzew, koparek itp.
3. Próbować wpływać na rzeczywistość poprzez uczestniczenie w niej, dyskusje, przekonywanie, być może również sprawowanie władzy. Rozumiem, że ta gra jest właśnie wynikiem takiego podejścia do sprawy, dlatego nie załamuj się, są jeszcze tacy, którzy chcą rozmawiać i szukają kompromisów.
 
     
Marfu 


Posty: 3016
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2007-06-26, 14:51   

Problem w tym, ze lesnicy tez chyba nie dostrzegaja az takiej roznicy w naszych zdaniach... Ale moze sie myle :-)
_________________
Warszawski Oddział TP "Bocian"
 
 
     
hajstra 

Posty: 86
Skąd: z bagien
Wysłany: 2007-06-26, 23:35   

Moim zdaniem różnica poglądów między przyrodnikami a leśnikami jest znacząca. Dotyczy ona spraw zasadniczych, a nie szczegółów, w których faktycznie zdania są zbliżone. Przyrodnicy wysunęli postulat wzmocnienia roli parków krajobrazowych w lasach, a leśnicy wlaśnie ten pogląd odrzucili, proponując rozważenie roli parków krajobrazowych w kontekście istnienia parków narodowych o obszarów N2000. Zaproponowali też rozważenie sensowności istnienia zarządów PK. To nie są postulaty idące w parze ze wzmacnianiem roli PK. Wg mnie rozbieżność jest tu wyraźna. Jeśli się mylę w ocenie sytuacji, możemy dalej o tym dyskutować, ale nie wiem czy mamy na to czas i ochotę. Zresztą najlepiej byłoby, gdyby w sprawie wypowiedzieli się też leśnicy, którzy najlepiej czują to czy są zbliżeni w ocenie roli PK do przyrodników czy nie.
 
     
Marfu 


Posty: 3016
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2007-06-28, 14:24   

OK - zatem poczekajmy na ustosunkowanie sie lesnikow. Ostatnie pytanie dotyczylo tego, czy maja istniec play ochrony PK w czesciach lesnych. Obie grupy napisaly, ze musza istniec. Obie napisaly, ze musza byc robione wspolnie - park plus nadlesnictwo. Moim zdaniem - jest tu pelna zgodnosc...
_________________
Warszawski Oddział TP "Bocian"
 
 
     
hajstra 

Posty: 86
Skąd: z bagien
Wysłany: 2007-06-28, 16:18   

Moim też, ale to nie zmienia faktu, że różnicie się w postrzeganiu przyszłej roli parku na terenach leśnych. Zapewne już nie długo ten wątek znacznie rozwiniemy. Na razie odpowiedzcie (wszyscy) na postawione pytanie, bo to dotyczące planów ochrony było przedostatnim.

pozdrawiam
 
     
hajstra 

Posty: 86
Skąd: z bagien
Wysłany: 2007-06-28, 18:03   

Przepraszam za byka w ostatnim wpisie. :oops:
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2007-06-29, 15:26   

Stanowisko lesników:

1. Mnożenie form ochrony przyrody nie służy jej rzeczywistej ochronie, zwłaszcza jeżeli się one pokrywają - marnujemy w ten sposób siły i środki.

2. Ze wzgledu na wymagania unijne może trzeba zamienić PK na N2000 z odpowieniom modyfikacją prawa w tym zakresie, tak, żeby N2000 zaabsorbowały cele i zadania PK (np. edukację).

3. Zdecydowanie najważniejszy i do konicznej realizacji PUL. Ew. w zależności od obecności PK lub N2000 zwiększony zasięg Planu Ochrony Przyrody w Nadleśnictwie. NIE ROBIĆ PO PK jeśli jest POP w Nadl.
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2007-06-29, 15:27   

A w kwestii niuansów językowych i czytania między wierszami nie będziemy sie wypowiadać - brak nam na to czasu :wink:
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo