Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
drzewa koło domu
Autor Wiadomość
pulsatilla1214 

Posty: 25
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2007-05-22, 13:28   

szkoda....w takiej leżącej kłodzie wiele ciekawych stworków lubi mieszkać :wink:

najlepiej z powrotem postawić do pionu :green:
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2007-05-22, 13:49   

Wychuchol napisał/a:
1) Jeden z sąsiadów który ma wielkie rozłożyste drzewo iglaste, na które mieli widok z okna itp wyciął gałęzie do wysokości 3 m, zapewne żeby mieć jaśniej w oknach. Teraz wygląda beznadziejnie.
2) Oni z kolei chcieli posadzić sobie podrośnięte tuje wokół granicy działki, co oprotestował inny sąsiad, który twierdzi że przy płocie nie wolno sadzić bez zgody sąsiada drzew wyższych niź 2,5 m.

ad 1 - coż jego drzewo, jego prawo - nie popadajmy w paranoję - właściciel zapewne gdyby chciał to mógłby wystąpić o zgodę na jego wycinkę - bo zacienia dom, powodując zagrzybienie ścian, rozsadza fundamenty, ściąga pioruny lub wymysliłby jakiś inny pretekst - skoro go tylko podciął to znaczy że zależy mu na tym by to drzewo dalej rosło.
ad2 - nie znam przepisu prawa który reguluje sadzenie drzew "w granicy" czy "przy granicy" - owszem jak ktoś pisze są pewne regulaminy tworzone przez działkowców ale są one tylko i wyłącznie regulaminami danego Ogrodu. Prawem jest oprócz ogólnej ustawy zasadniczej prawo tematyczne (ustawy) i rozporządzenia do nich wykonawcze - nie znam takiego które by regulowało te kwestię. Bo i niby jak je stworzyć? zbyt duża wariantowość - nalezy się kierować po prostu dobrą wolą i rozsądkiem . Nasz ogród od sąsiada dzieli płot - gałęzie jego czereśni wychodzą na nasz plac, naszych jabłoni na jego, bez lilak rośnie w ogrodzeniu - i nikomu to nie przeszkadza. A przeciw sadzeniu tui też bym protestował - jest tyle rodzimych gatunków... :wink: :green:
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2007-05-22, 13:50   

pulsatilla1214 napisał/a:
szkoda....w takiej leżącej kłodzie wiele ciekawych stworków lubi mieszkać

najlepiej z powrotem postawić do pionu

wtedy wszystkie stworki pospadają na dół a tak są równo po kłodzie rozłozone :green: :green:
 
     
N Rohirrim 


Posty: 4
Skąd: Polska
Wysłany: 2007-05-22, 16:31   

pulsatilla1214 napisał/a:
szkoda....w takiej leżącej kłodzie wiele ciekawych stworków lubi mieszkać :wink:

najlepiej z powrotem postawić do pionu :green:


zastanawiam się bardziej czy nie wywieźć do jednej z okolicznych puszcz
_________________
N Rohirrrim
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2007-05-23, 08:34   

N Rohirrim napisał/a:
zastanawiam się bardziej czy nie wywieźć do jednej z okolicznych puszcz


Proponuję raczej wykorzystać jako element małej architektury w ogrodzie - całkiem poważnie proponuję.
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
Batman 


Posty: 1735
Skąd: z dzikiej natury
Wysłany: 2007-05-23, 20:11   

pulsatilla1214 napisał/a:
a o dębach:

http://www.drzewapolski.p...rtoszowice.html

Dzieki, artykul b. ciekawy, mysle ze warty pzytoczenia w tym miejscu:

Cytat:
Samochód wiózł 18-tonowe wrota przeciwpowodziowe, które miały być umieszczone na śluzie. Nie mieścił się między drzewami, więc je po kolei usuwano.

Masakrę widzieli mieszkańcy: - Najpierw samochód ocierał się o drzewa rosnące przy drodze, aż w końcu po przejechaniu kilkudziesięciu metrów zaklinował się zupełnie. Robotnicy uruchomili więc piły. Wycinali drzewa przez cały dzień.

Bogdan Łukasiewicz, dyrektor wydziału środowiska i rolnictwa urzędu miejskiego o planowanym transporcie dowiedział się pod koniec lutego i zgodził się na usunięcie trzech drzew: - Pracownicy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej przekonywali nas, że nie ma innego sposobu na dostarczenie ładunku. Usunięcie trzech drzew nie zagrażało środowisku, rosły one w sporym zagęszczeniu.

Dyrektor był zaskoczony, że wycięto nie trzy, a 43 drzewa. Zapewnił, że pracownicy urzędu zajmą się sprawą: - Za wycinkę bez zezwolenia grożą poważne kary.

Nielegalne usunięcie średniej wielkości dębu o obwodzie 100 cm kosztuje 84 tys. zł, więc Zarząd Gospodarki Wodnej będzie musiał zapłacić ponad 3 miliony złotych. RZGW jest instytucją państwową, kara zatem obciąży budżet państwa.

Wykonaniem i transportem bramy zajmowała się firma BHE Dychów, która nie specjalizuje się w przewozie tak dużych ładunków. Waldemar Marciniak, wiceprezes spółki: - Naszym zadaniem było zbudować i dostarczyć element na czas. Droga, którą wybraliśmy, była najlepszą z możliwych. Odra jest za płytka, a brama jest zbyt ciężka, żeby dostarczyć ją powietrzem.

Przemysław Panas, właściciel firmy specjalizującej się w przewozie wielkich gabarytów, wycinkę drzew nazywa łobuzerstwem: - Profesjonalnej firmie coś takiego by się nie zdarzyło.

Wylicza błędy popełnione podczas transportu: - Nie obliczono dokładnie szerokości trasy i nie przetestowano jej. Nie sprawdzono szerokości ładunku i nie spróbowano inaczej go ułożyć.

Według Panasa taki transport w profesjonalnej firmie kosztowałby między 5 a 7 tysięcy zł: - I nie ucierpiałyby drzewa.

Wycinką oburzony jest również Mieczysław Popławski, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej: - Bulwersujące jest, że z drzewami obeszli się jak z nic niewartymi rzeczami. Na pewno można było znaleźć inne rozwiązanie.

Ryszard Kosierb, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej: - Drzewa zostały wycięte bez mojej wiedzy.

Decyzję podjął Stefan Bartosiewicz, wicedyrektor RZGW: - Gonił nas czas, musieliśmy zamontować wrota. Biorę winę na siebie. Już kupiłem sto sadzonek dębów. Posadzimy je w miejscu wyciętych.

Czy na wałach potrzebne są drzewa?

Dr Barbara Letachowicz z Zakładu Ekologii i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Wrocławskiego: - Rosnące na wałach dęby wzmacniają, a nie osłabiają ich strukturę.

(...)

Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej zawiesił w obowiązkach służbowych swojego zastępcę i trzech innych pracowników, którzy zdecydowali o wycięciu dębów przy śluzie Bartoszowice we Wrocławiu.

(...)

Stefan Bartosiewicz, dyrektor ds. technicznych RZGW, złożył rezygnację ze stanowiska. Minister środowiska, Jan Szyszko, przyjął dymisję. Wyniki wewnętrznego dochodzenia w RZGW będą znane w tym tygodniu. Również w najbliższych dniach poznamy dokładną wysokość kary, jaką wymierzy RZGW wydział środowiska i rolnictwa urzędu miasta.

Dyrektor Bogdan Łukaszewicz zapowiada, że może ona wynieść nawet 5 milionów złotych. Tymczasem wycięte dęby zniknęły.

Tomasz Karkocha, 23-03-2006
_________________
"Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy".
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo