Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Prośba o rozpoznanie
Autor Wiadomość
niccolai 


Posty: 984
Skąd: Ziemia Łukowska
Wysłany: 2013-11-28, 22:02   

Biegac napisał/a:
Niedokładnie mnie zrozumiałeś, chodzi mi czy jak "zerwę i zjem" tak na "żywca" to czy coś mnie się stanie? (oprócz tego że mnie będzie parzyła xD) Chodzi dokładnie czy to ma jakieś zdrowotne właściwości czy nie? Nie wiesz przypadkiem coś na ten temat?

Biegac napisał/a:
Pytanie było skierowane do niccolai, ponieważ wiem, że chętnie podzieli się ze mną swoją wiedzą i mnie nie wyśmieje,

No więc właśnie miałem napisać kąśliwą odpowiedź, ale wzmianka o wyśmianiu trochę ostudziła moje zapędy ;-)
No więc tak:
- wątpliwe abyś dał radę zjeść pokrzywę bez poddania jej obróbce cieplnej - naraziłbyś się na bardzo nieprzyjemne oddziaływanie kwasu mrówkowego na śluzówkę jamy ustnej...
- gdyby jednak jakimś cudem udałoby ci się ją zjeść na surowo, to nie grożą ci z tego tytułu jakieś poważne konsekwencje natury zdrowotnej (nie jest to roślina trująca - jeśli o to pytasz).
- pamiętać należy, aby nie jeść jednorazowo dużej ilości pokrzyw, bo mogą powodować biegunkę (działanie przeczyszczające) oraz aby wybierać pędy młode (przed zakwitnięciem) gdyż w starych wzrasta zawartość cystolitów (tworów złożonych z kryształów węglanu wapnia i celulozy) o bardzo niekorzystnym wpływie na nerki (kamica nerkowa)

O zdrowotnych właściwościach pokrzywy pisaliśmy z Titiną wcześniej więc nie będę się powtarzał - podkreślę tylko, że jest to bardzo cenny materiał zielarski o dobroczynnym działaniu na organizm!

Mam nadzieję, że o to pytałeś :-)
Pozdrawiam
_________________
DM
 
     
titina 

Posty: 344
Skąd: Dolina Wisły
Wysłany: 2013-11-28, 22:12   

Nie trzeba z parzyć, wystarczy dobrze umyć i bardzo drobno posiekać, ...też traci właściwości parzące, na 100% ,wiem bo próbowałam i przeżyłam.... To samo pytanie co Biegac zaaplikowałam babci, tylko tyle, że miałam wtedy max 10 lat. :razz:
 
     
niccolai 


Posty: 984
Skąd: Ziemia Łukowska
Wysłany: 2013-11-28, 22:31   

titina napisał/a:
Nie trzeba z parzyć, wystarczy dobrze umyć i bardzo drobno posiekać, ...
Oczywiście obróbka mechaniczna też jest sposobem poradzenia sobie z tą nieprzyjemną właściwością rośliny - ja osobiście nie mam jednak pełnego zaufania do jej skuteczności - a ja lubię mieć pewność ;-) Dodatkowo sparzona roślina nie smakuje tak "trawiasto" jak surowa i jest delikatniejsza w smaku - coś jak szpinak.
W każdym razie co do jednego jesteśmy zgodni (jak rozumiem) - nie polecamy konsumpcji świeżo zerwanych roślin, bo może okazać się to bardzo nieprzyjemne w skutkach :)
_________________
DM
 
     
Anton 

Posty: 578
Skąd: Pogórze Strzyżowskie
Wysłany: 2013-11-29, 13:12   

Ja mam suszoną pokrzywę, zrywaną w maju. Po dobrym przeschnięciu w cieniu i pod dachem, same listki wpakowałem do litrowego słoika. Zalewam wrzątkiem i mam herbatkę. W smaku takie sobie, ale przecież nie o smak tu chodzi. Dla kur mam dwa worki wysuszonej pokrzywy, dodaję w zimie do karmy.
 
     
titina 

Posty: 344
Skąd: Dolina Wisły
Wysłany: 2013-11-29, 19:29   

Super, nie pomyślałam o tym, a też mam kury. W tym układzie, jeżeli pozwolisz, to skorzystam z Twojego sposobu w przyszłym roku. :smile:

Niccolai ,zgadzam się w 100 %
 
     
niccolai 


Posty: 984
Skąd: Ziemia Łukowska
Wysłany: 2013-11-29, 21:40   

Anton napisał/a:
Ja mam suszoną pokrzywę, zrywaną w maju. Po dobrym przeschnięciu w cieniu i pod dachem, same listki wpakowałem do litrowego słoika. Zalewam wrzątkiem i mam herbatkę. W smaku takie sobie, ale przecież nie o smak tu chodzi. Dla kur mam dwa worki wysuszonej pokrzywy, dodaję w zimie do karmy.
Hmmm - bardzo interesująca sprawa! O ile herbatka z suszonej pokrzywy jest mi oczywiście znana - znakomity środek wzmacniający organizm w okresie zimowym i zimowo-wiosennym - o tyle suszona pokrzywa jako karma dla drobiu to dla mnie nowość! Możesz napisać o tym coś więcej? Czy ptaki chętnie ją jedzą i w jakiej formie dodajesz ją do paszy? Rozumiem, że rozdrobnionej - ale interesuje mnie stopień rozdrobnienia i ewentualne proporcje mieszanki. :-)
_________________
DM
 
     
Anton 

Posty: 578
Skąd: Pogórze Strzyżowskie
Wysłany: 2013-11-30, 09:45   

niccolai napisał/a:
o tyle suszona pokrzywa jako karma dla drobiu to dla mnie nowość! Możesz napisać o tym coś więcej? Czy ptaki chętnie ją jedzą i w jakiej formie dodajesz ją do paszy? Rozumiem, że rozdrobnionej - ale interesuje mnie stopień rozdrobnienia i ewentualne proporcje mieszanki.

Suszoną pokrzywę do karmy dla kur zaczynam dodawać na początku zimy , gdy w wybiegu dla tych ptaków śnieg pokryje ziemię i ptaki te nie mogą już skubać trawy. Jest to u nas stary sposób gospodyń mający podtrzymać nośność kur na początku zimy.
Pokrzywa mocno wyschnięta i zapakowana w plastikowe worki , kruszy się rozcierana w dłoniach [ naturalnie same listki, łodygi odrzucam]. Tak pokruszoną dodaję do karmy, którą są ugotowane ziemniaki wymieszane ze śrutowanym zbożem. Proporcja naturalnie "na oko" :smile: , mniej wiecej kilka procent całości przygotowywanej karmy. Kury naturalnie zjadają to bardzo chętnie.
Nie wiem jak by to wyglądało w przypadku karmienia kur wyłącznie suchą karmą, trzeba by chyba jakoś metodą prób i błędów. Zauważyłem jednak , że jeśli do karmy dostają się całe niepokruszone listki, są jednak także zjadane przez kury, ale w drugiej kolejności po zjedzeniu samej karmy.
 
     
Biegac 

Posty: 42
Wysłany: 2013-11-30, 20:25   

Ostatnio w parku spotkałem tę kępę roślin. Jak brzmi ich nazwa? Wiem, że zdjęcia mi wyszły niezbyt wyraźne, ale mam nadzieję, że poradzicie sobie z nimi. Jedyną podpowiedzią jaką mogę wam dać, to że liście w dotyku były śliskie.
http://imgur.com/a/hKXd3#7
_________________
Pozdrawiam
 
     
niccolai 


Posty: 984
Skąd: Ziemia Łukowska
Wysłany: 2013-12-02, 18:12   

Anton napisał/a:
niccolai napisał/a:
o tyle suszona pokrzywa jako karma dla drobiu to dla mnie nowość! Możesz napisać o tym coś więcej? Czy ptaki chętnie ją jedzą i w jakiej formie dodajesz ją do paszy? Rozumiem, że rozdrobnionej - ale interesuje mnie stopień rozdrobnienia i ewentualne proporcje mieszanki.

Suszoną pokrzywę do karmy dla kur zaczynam dodawać na początku zimy , gdy w wybiegu dla tych ptaków śnieg pokryje ziemię i ptaki te nie mogą już skubać trawy. Jest to u nas stary sposób gospodyń mający podtrzymać nośność kur na początku zimy.
Dzięki za informację - kolejna praktyczna informacja, którą być może kiedyś wykorzystam ;-)
_________________
DM
 
     
niccolai 


Posty: 984
Skąd: Ziemia Łukowska
Wysłany: 2013-12-02, 18:14   

Biegac napisał/a:
Ostatnio w parku spotkałem tę kępę roślin. Jak brzmi ich nazwa?

A imię jej Stellaria media agg.- więcej powiem, gdy znamię na nasionach jej zobaczę :green:
_________________
DM
 
     
Biegac 

Posty: 42
Wysłany: 2013-12-04, 16:24   

Kupiłem trochę grochu na rynku i zrobiłem sobie parę kiełków:
http://imgur.com/a/vV6gp#0

Niccolai wiesz może czy można je jadać na surowo i co to za gatunek grochu?
_________________
Pozdrawiam
 
     
niccolai 


Posty: 984
Skąd: Ziemia Łukowska
Wysłany: 2013-12-04, 18:24   

Biegac napisał/a:
Kupiłem trochę grochu na rynku i zrobiłem sobie parę kiełków:
Niccolai wiesz może czy można je jadać na surowo i co to za gatunek grochu?
Groch wygląda na poczciwy groch zwyczajny (Pisum sativum). Co do jedzenia go na surowo - odradzam - co prawda nie jest toksyczny, ale kiełkujące nasiona zawierają znaczne ilości substancji działających niekorzystnie na układ pokarmowy (np. inhibitory enzymów hydrolizujących białka), co może się skończyć zaburzeniami jelitowo-żołądkowymi (biegunka). Substancje te ulegają dezaktywacji w wysokiej temperaturze - przy czym nie trzeba długiego gotowania - wystarczy je podgotować.
A swoja drogą, co tak kolegę naszło na jedzenie "surówek"? :green:
_________________
DM
 
     
Biegac 

Posty: 42
Wysłany: 2013-12-05, 11:06   

Często wychodzę do lasu z kolegą, on dużo czyta o zdrowym trybie życia i uprawia sport. Często próbuje mnie do czegoś przekonać, a ja wolę spytać się jakiegoś specjalisty takiego jak właśnie Ty. Z tym grochem to też był jego pomysł. Jak mu wczoraj wysłałem te zdjęcie na gg to mi odpisał coś takiego:

Kolega: "Na zdjęciu jest ciecierzyca a nie groch. Ciecierzycę podkiełowaną można spokojnie spożywać. (na surowo)
Groch, fasola oraz bób nawet w formie podkiełowanej zawierają antypożywki, trzeba przed spożyciem uparować lub lekko zagotować aby to zniszczyć. "

Skąd moje pytania:
1.To może być ciecierzyca?
2.Naprawdę da się podkiełkowaną spożywać na surowo, czy ściemnia?
3.Co to są te antypożywki?
_________________
Pozdrawiam
 
     
niccolai 


Posty: 984
Skąd: Ziemia Łukowska
Wysłany: 2013-12-05, 14:10   

Biegac napisał/a:
wolę spytać się jakiegoś specjalisty takiego jak właśnie Ty.
Hmmm... nie uważam się za specjalistę i nie zamierzam pretendować do miana eksperta - przynajmniej się nim nie czuję - dzielę się swoja wiedzą, ale nie chcę być traktowany jak wyrocznia ;-)

Biegac napisał/a:
Z tym grochem to też był jego pomysł. Jak mu wczoraj wysłałem te zdjęcie na gg to mi odpisał coś takiego:
Kolega: "Na zdjęciu jest ciecierzyca a nie groch. Ciecierzycę podkiełowaną można spokojnie spożywać. (na surowo)
Groch, fasola oraz bób nawet w formie podkiełowanej zawierają antypożywki, trzeba przed spożyciem uparować lub lekko zagotować aby to zniszczyć. "
Skąd moje pytania:
1.To może być ciecierzyca?
2.Naprawdę da się podkiełkowaną spożywać na surowo, czy ściemnia?
3.Co to są te antypożywki?

Rośliny użytkowe to nie moja działka, ale spróbuję odnieść się do tematu ;-) Bardzo wątpię, aby mogły to być nasiona ciecierzycy - nasiona tej rośliny są duże (ponad 10 mm średnicy) i o mniej regularnym kształcie. Nasiona na zdjęciu wydają się niewielkie (nieco ponad 5 mm średnicy) i okrągłe - są więc typowe dla grochu.
Jeśli posiadasz niepodkiełkowane (suche) nasiona to wrzuć ich zdjęcie - koniecznie z jakąś miarką (np. na kartce z zeszytu w kratkę) - wówczas będzie można powiedzieć o nich coś więcej. Na chwilę obecną bardziej skłaniam się jednak w kierunku grochu :)
Podkiełkowaną ciecierzycę faktycznie można spożywać na surowo (po odpowiednim przygotowaniu) - jest to roślina specjalnie wyselekcjonowana w tym kierunku, więc można ją stosować np. jako dodatek do sałatek i surówek - jest cennym źródłem witamin i mikroelementów. Nasiona pozostałych gatunków z rodziny bobowatych (groch, fasola itp.) - tak jak pisałem wcześniej - należy przed spożyciem poddać obróbce termicznej (niezbyt długiej, aby nie tracić wartości odżywczych). Wiąże się to z obecnością w ich tkankach związków biorących udział w procesach metabolicznych , które mogą zaburzać procesy trawienne organizmu człowieka.
W kwestii "antypożywek" należałoby zapytać dietetyka. Wiem o tzw. substancjach antyodżywczych - nie wiem, czy chodzi o to samo? Substancje antyodżywcze to
substancje występujące w produktach spożywczych - zarówno pochodzenia roślinnego, jak i zwierzęcego - które ograniczają lub uniemożliwiają przyswajanie składników odżywczych zawartych w żywności, bądź wywierają szkodliwy wpływ na organizm poprzez zaburzanie procesów trawiennych i metabolicznych. Przykładem takich substancji są chociażby wspomniane już przeze mnie w poprzednim poście inhibitory enzymów hydrolizujących białka (u bobowatych są to przede wszystkim inhibitory trypsyny i chymotrypsyny), ponadto są to np. saponiny, taniny, fityniany, tioglikozydy, izoflawony, kwasy organiczne (np. szczawiowy) i wiele innych (przepraszam za tę listę - to efekt mojej fascynacji fizjologią roślin :green: )
_________________
DM
 
     
Biegac 

Posty: 42
Wysłany: 2013-12-05, 20:11   

Tak jak chciałeś zdjęcia z linijką:
http://imgur.com/G5nq3ln,l4tD1XE

Cytat:
W kwestii "antypożywek" należałoby zapytać dietetyka. Wiem o tzw. substancjach antyodżywczych - nie wiem, czy chodzi o to samo? Substancje antyodżywcze to
substancje występujące w produktach spożywczych - zarówno pochodzenia roślinnego, jak i zwierzęcego - które ograniczają lub uniemożliwiają przyswajanie składników odżywczych zawartych w żywności, bądź wywierają szkodliwy wpływ na organizm poprzez zaburzanie procesów trawiennych i metabolicznych. Przykładem takich substancji są chociażby wspomniane już przeze mnie w poprzednim poście inhibitory enzymów hydrolizujących białka (u bobowatych są to przede wszystkim inhibitory trypsyny i chymotrypsyny), ponadto są to np. saponiny, taniny, fityniany, tioglikozydy, izoflawony, kwasy organiczne (np. szczawiowy) i wiele innych (przepraszam za tę listę - to efekt mojej fascynacji fizjologią roślin :green: )


Cytat:
Groch, fasola oraz bób nawet w formie podkiełowanej zawierają antypożywki, trzeba przed spożyciem uparować lub lekko zagotować aby to zniszczyć. "


Tak o to chodzi, jak sądzisz jaki jest najlepszy sposób na te "antypożywki"? Obróbka termiczna? A może mechaniczna? Bo on się jakoś słabo wyraził. Jeśli termiczna to jaka temperatura i jaki czas by nie zniszczyć tych "dobrych" substancji w środku? Jak sądzisz?
_________________
Pozdrawiam
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo