To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Myśliwi

Krzyżak Marcin - 2007-03-24, 10:47

"Bociany"
Cieszę się, że tak wierzycie w moc przekazu "Bocianów". Co do pory emisji to oglądalność jest teraz większa niż w soboty o 12.00. Co ciekawe, w ogóle to niedzielne pasmo zawsze miało większą oglądalność niż sobota 12.00. Problemem jest emisja co dwa tygodnie. Trudno wyrobić sobie stałą publiczność. Pracuje nad tym, by przejść na system cotygodniowy, ale to duże wyzwanie 23 min. programu co 7 dni.

Temat psio- koci.
Pracuje nad tym od dłuższego czasu. Problem w tym, że żeby kogoś przekonać, trzeba by pokazać efekty działania bezpańskich psów i kotów: rozszarpane cielaki saren i jeleni, zające czy kuropatwy. Do tego najlepiej jeszcze polujące koty. Nie łatwo zdobyć takie ujęcia, a bez tego przyrodnicy apelujący o trzymanie psów na smyczy wyjdą na oszołomów ograniczających swobodę biednym zwierzątkom. Ukochanym mruczusiom, pimpusiom i azorkom. W tym temacie bez działania na emocje nic nie wskóramy.

Temat żbika.
Zdaję sobie sprawę, że to niczego nie dowodzi, ale pokazuje pewien mechanizm. Znam słowackiego myśliwego w Bieszczadach. Mieszka przy samej polskiej granicy. Kupowałem u niego miód. Kiedyś zaprosił mnie do domu. Na kanapie miał wyprawione skóry dwóch żbików. Kiedy spytałem go, czy nie żal mu było tak rzadkich zwierząt powiedział, że właśnie dlatego strzelał: nie miał pewności, czy jeszcze kiedyś je zobaczy, a tak ot - leżą sobie na kanapie.

Mirek - 2007-03-24, 11:04

Krzyżak Marcin napisał/a:
nie miał pewności, czy jeszcze kiedyś je zobaczy, a tak ot - leżą sobie na kanapie.

Ja też miałem kiedyś spotkanie z leśniczym, który opowiadał mi, jak to przyjeżdżał do niego myśliwy, który chciał strzelić sobie koguta cietrzewia. Wtedy, a był to rok 1988, w leśnictwie, o którym mowa, tokowały ostatnie dwa koguty! Oczywiście od dawna cietrzewi tam już nie ma!

tadekptaku - 2007-03-25, 18:04

Batman napisał/a:
no chyba zeby reintrodukowac masowo wilka, rysia i zbika
nie mamy juz na to takich komplexow lesnych niestety.
Batman napisał/a:
ze drapiezcom powaznie skurczyla sie baza pokarmowa (liczebnosc sarny glownie)
A ktory gatunek tych drapieznikow preferuje sarne?(czasem rys ale bylbym ostrozny w ocenie :) ) Wilk preferuje jelonki a zbik raczej drobne zwierzeta i ptaki.
tadekptaku - 2007-03-25, 18:07

Krzyżak Marcin napisał/a:
Na kanapie miał wyprawione skóry dwóch żbików. Kiedy spytałem go, czy nie żal mu było tak rzadkich zwierząt powiedział, że właśnie dlatego strzelał: nie miał pewności, czy jeszcze kiedyś je zobaczy, a tak ot - leżą sobie na kanapie.
Wiesz, wystepowanie udokumentowane :)
Wujek Kryzys - 2007-03-25, 18:14

tadekptaku napisał/a:
właśnie dlatego strzelał: nie miał pewności, czy jeszcze kiedyś je zobaczy, a tak ot - leżą sobie na kanapie.

To tak jak słynny biegacz obrzeżony z lasów koło Wesołej. Ponoć po kilkunastu latach odławiania w pułapki glebowe jego liczebność osiągnęła zero. Nie jestem pewien czy to nie plotka tylko złośliwa, ale wiem kto odławiał. Proszę zgadnąć który z ministrów badał biegaczowate (Carabidae) w Wesołej :roll:

Mirek - 2007-03-25, 20:16

Wujek Kryzys napisał/a:
Proszę zgadnąć który z ministrów badał biegaczowate (Carabidae) w Wesołej

Pewnie święcie nam panujący prof. Szyszko! :sad:

myśliwy - 2007-03-25, 22:30

Mirek napisał/a:
Krzyżak Marcin napisał/a:
nie miał pewności, czy jeszcze kiedyś je zobaczy, a tak ot - leżą sobie na kanapie.

Ja też miałem kiedyś spotkanie z leśniczym, który opowiadał mi, jak to przyjeżdżał do niego myśliwy, który chciał strzelić sobie koguta cietrzewia. Wtedy, a był to rok 1988, w leśnictwie, o którym mowa, tokowały ostatnie dwa koguty! Oczywiście od dawna cietrzewi tam już nie ma!


Panowie,
Nie nazywałbym takich ludzi myśliwymi. Etyczny myśliwy nigdy tak nie postąpi.

tadekptaku - 2007-03-25, 23:16

Mirek napisał/a:
Pewnie święcie nam panujący prof. Szyszko!
w poprzedniej (ktorejs)ekipie rzadzacej juz go wyrzucili i mowili cos o kukulczym jaju ktore im zostawil, a teraz znow on? :?: :?: :shock: :razz: :green:
Batman - 2007-03-26, 17:32

tadekptaku napisał/a:
nie mamy juz na to takich komplexow lesnych niestety.


Pare by sie znalazlo :)

tadekptaku napisał/a:
Batman napisał/a:
ze drapiezcom powaznie skurczyla sie baza pokarmowa (liczebnosc sarny glownie)
A ktory gatunek tych drapieznikow preferuje sarne?(czasem rys ale bylbym ostrozny w ocenie ) Wilk preferuje jelonki a zbik raczej drobne zwierzeta i ptaki.

Akurat tutaj przede wzystkim rys (dane za Red Book, przy rysiu i to nie ze czasem preferuje, tylko: "(...) Istotnym czynnikiem ograniczajacym populacje rysia jest tez zmniejszanie sie jego bazy pokarmowej w wyniku nadmiernego pozyskania lowieckiego saren (za Okarma i wsp. 1997) (...)". za: Polska Czerwona Ksiega Zwierzat Kregowce red. nauk. Z Glowacinski W-wa 2001 :cool:
Specjalnie wpislem cale bo nie wszyscy maja.

Natomiast co do zbika to ok, , ale wlasnie jest strzelany przez mysliwych. jesli ma to byc celem "udokumentowania wystepowania" gatunku na skraju wyginiecia, to takiego ktosia ciezko nazwac nie tylko mysliwym, ale czowiekiem. Imbecyl tak postepuje.

myśliwy napisał/a:
Panowie,
Nie nazywałbym takich ludzi myśliwymi. Etyczny myśliwy nigdy tak nie postąpi.

racja, to ilu w takim razie zostanie z tego "szanownego" grona, skoro wieksosc w chwili gdy ma cos na muszce a nie wie co to, zwykle jest na takiej adrenalinie ze pociaga i strzela :roll: :evil:

Wujek Kryzys - 2007-03-26, 21:04

tadekptaku napisał/a:
a teraz znow on?
No tak, czemu nie? :green:
Batman napisał/a:
co do zbika to ok, , ale wlasnie jest strzelany przez mysliwych. jesli ma to byc celem "udokumentowania wystepowania" gatunku na skraju wyginiecia,
Tak przy żbika okazji - tu i tam ( w Holandii ponoć) już się zdziczałych kotów burasów nie strzela bo one są takim "erzatzem" żbika w środoweisku i w sumie pełnią rolę pożyteczną.
GrzegorzBP - 2007-03-27, 06:22

Batman napisał/a:
skoro wieksosc w chwili gdy ma cos na muszce a nie wie co to, zwykle jest na takiej adrenalinie ze pociaga i strzela

Dlatego jeszcze raz - nie nazywajmy ich MYŚLIWYMI - to tak jak byś do jednego kotła próbował wrzucić tych którzy byli na Rozpudzie i ludzi z Przyjaznego Miasta mówiąc to przecież wszystko ekolodzy :evil:

Jarek P - 2007-03-27, 06:58

GrzegorzBP napisał/a:
Dlatego jeszcze raz - nie nazywajmy ich MYŚLIWYMI - to tak jak byś do jednego kotła próbował wrzucić tych którzy byli na Rozpudzie i ludzi z Przyjaznego Miasta mówiąc to przecież wszystko ekolodzy


Grzesiu jest jedna drobna różnica. W tym pierwszym przypadku wszyscy mają legitymacje PZŁ.

Beata - 2007-03-27, 08:19

Jarek P napisał/a:
W tym pierwszym przypadku wszyscy mają legitymacje PZŁ.


no właśnie :twisted:
i tak oto zatoczyliśmy koło i wróciliśmy do pierwszego postu Batmana.
Moim zdaniem "prawdziwi' myśliwi, czyli Ci , którzy wiedzą na czym myśliwstwo polega, powinni zdecydowanie wziąć się za swoje środowisko i oczyścić je.
A jakimi instrumentami? a chociażby trudniejszymi egzaminami i większymi wymaganiami w przyjmowaniu nowych. Sama strzelba (czy jak ja zwał), kupiona za duża kasę + wypasiony ekwipunek i ekstra modny strój z katalogu, myśliwego nie czyni :twisted: ; a odnoszę wrażenie , ze sporo takich osobników dostaje wraz z legitymacją pozwolenie na swoją działalność w lasach.
Czyli środowisko myśliwych niech zadba o swoje środowisko, w końcu (przynajmniej ja tego oczekuję), są tam rozumni ludzie :roll:

GrzegorzBP - 2007-03-27, 11:13

Jarek P napisał/a:
W tym pierwszym przypadku wszyscy mają legitymacje PZŁ.

mają czy chcą czy nie :wink: tak stanowi prawo łowieckie vide Art. 42. 2. Do wykonywania polowania uprawnia dowód członkostwa Polskiego Związku Łowieckiego potwierdzający uzyskanie odpowiednich uprawnień oraz pozwolenie na posiadanie broni myśliwskiej lub inny dokument uprawniający do jej posiadania.

Beata napisał/a:
Sama strzelba (czy jak ja zwał), kupiona za duża kasę + wypasiony ekwipunek i ekstra modny strój z katalogu, myśliwego nie czyni

Sama organizacja z "elologiczna" w tytule, kupiona za kasę developera siedziba, przeczytana ksiązka Oduma o ekologii i jedna wizyta w lesie tudzież umijętność rozróżnienia wróbla od gołębia ekologa nie czyni :green: :twisted:
jak widzisz wiele współnych porównań - tylko podstawić inne wyrazy :green:

Beata - 2007-03-27, 12:24

GrzegorzBP napisał/a:
jak widzisz wiele współnych porównań - tylko podstawić inne wyrazy

Grzesiu, jeżeli mogę tak pisać ( choćby z racji starszeństwa :green: )
jedna różnica - taki niedouczony ekolog - konkretnie w lesie, bo o tym tu piszemy - wydaje mi się zdecydowanie mniejszym zagrożeniem, chociażby z tego względu, na to, że po lesie nie chadza z flintą i nie strzela do wszystkiego co się rusza :razz:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group