To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Jak obronić dolinę Przysowy

GrzegorzBP - 2007-03-22, 12:49

Ingene napisał/a:
zapis o racjonalnosci moze podlegac interpretacji

nie podlega - sposób użytkowania danego terenu dokładnie okreslają przepisy a nie czyjes widzimisię :wink:
Ingene napisał/a:
to raczej inwestor musi udowodnic ze nie ma innych wiec nie zlamal prawa niszczac bez zezwolen

tak? no to podaj ustawę i artykuł gdzie jest to zapisane?
Ingene napisał/a:
co do udowadniania obecnosci gatunkow chronionych, to chyba az ta trudne nie jest,

Tak? a kto robił inwentaryzację tego terenu? w jakim dokumencie jest to zapisane ? w mpzp? opublikowane w prasie naukowej? Ironizując to ja też moge napisac że występuje jakaś rzadkość i co z tego? NIC - to że ktoś stwierdził to nie dowód że jest.

rafklim - 2007-03-22, 14:12

GrzegorzBP napisał/a:
otóż taki gruz, ziemia itp. to zgodnie z ustawą o odpadach - ODPAD - i to niezależnie od tego gdzie go się składuje.

Niezależnie od tego jak głęboko się kopie?
Wystarczy zebrać kilka cm ziemi z powierzchni?

GrzegorzBP - 2007-03-23, 08:13

rafklim napisał/a:
Wystarczy zebrać kilka cm ziemi z powierzchni?

tak obrazowo - z Wisły wydobywany jest piach - i składowany na brzegu - na jego składowanie potrzebne są zezwolenia bo to jest już odpad. Nawet jeśli masz gruz i wysypiesz go na działce to jak znajdzie się "miły inaczej" sąsiad może nasłać Ci komisję i moga dołożyć Ci kary - bo nie masz pozwolenia na SKŁADOWANIE ani na użycie odpadu tu masz kody odpadów :
170101 Odpady betonu oraz gruz betonowy z rozbiórek i remontów
170102 Gruz ceglany
a tu resztę:
http://www.zielonymost.pl/klasyfikacja.php
dobrej zabawy :green:

Jarek P - 2007-03-23, 08:44

Jest jeszcze:
Rozporządzenie M.Ś z dn. 21 kwietnia 2006 w sprawie listy rodzajów odpadów, które posiadacz odpadów może przekazać osobom fizycznym lub jednostkom organizacyjnym nibędącym przesiębiorcami, oraz dopuszczalnych metod ich odzysku.

rafklim - 2007-03-23, 08:53

No właśnie Panowie melioranci "podarowali" wydobyty szlam z ziemią właścicielowi oranych i zasypywanych łąk , aby miał czym równać teren. Ciekawe czy mają takie pozwolenie?
rafklim - 2007-03-23, 09:08

Z cytowanego rozporządzenia: Mozna przekazać

47
17 05 04
Gleba i ziemia, w tym kamienie, inne niż wymienione w 17 05 03
R14
Do utwardzania powierzchni po rozkruszeniu

48
17 05 06
Urobek z pogłębiania inny niż wymieniony w 17 05 05
R14
Do utwardzania powierzchni

Marfu - 2007-03-29, 08:55

A zatem - na WROP temat poruszany nie byl, zreszta prawie cale posiedzenie poswiecone bylo 19 planom ochrony rezerwatow przyrody, co i tak zajelo mase czasu. Po zebraniu rozmawialem z p. Grazyna z delegatury WKP w Plocku. Otoz oni wyszli z zalozenia, ze wlasciciel ma prawo uzytkowac laki. Aby uzytkowac 30 (?) hektarow lak, nie moze tego robic recznie. Zatem wyrownuje, aby wjechac czyms do koszenia...

Przyznam - wolalbym zobaczyc i sie wypowiedziec :-(

Natomiast pod koniec czerwca, najprawdopodobniej 26., Rada pojawi sie na Ziemi Plockiej i m.in. ma zobaczyc ten teren...

rafklim - 2007-03-29, 10:17

No może pogląd na skalę prac do wykonania aby wyrównać teren wyrobią wszystkie zamieszczone fotki

Wcześniejsze też są pomocne.

Aby tam wjechać i uprawiać ziemię potrzeba dziesiątek tysięcy ton ziemi, którą właściciel chce wydobyć z jeszcze fajniejszego terenu - obecnych "kanałów pacyńskich" (ok.50h dawnych wyrobisk potorfowych porośniętych całkowicie trzciną ).
Aby z kolei wydobyć z tych kanałów ziemię do równania, potrzeba koparek na pontonach bo żadna nie wydobędzie torfu z brzegu :twisted:

Zniszczy się tym sposobem dwa miejsca o pow. łącznej ok 100h - przyjmując, że zgodnie z deklaracją zaorane zostanie tylko 30h przy wsi Model.

Sturnus vulgaris - 2007-03-29, 12:31

na łąkach kazuńskich prace idą pełną parą zasypują równo a potem się odrolni i działka budowlana jak znalazł tylko że tu podnosi się teren o około 3metry :cry:
przeraża mnie to jak się niszczy przyrode w tym kraju to jest jakiś obłęd.
Ostatnio rozmawiałem z wójtem, stwierdził że właściwie to nic złego w tym nie widzi p.......ony ignorant :mad:
ja mu wytne j...a i też stwierdze że nic się nie dzieje
dramat ochk w polsce to tak naprawde tylko coś co istnieje ale na papierze.
Przykład łąk kazuńskich
Na terenie gminy czosnów obowiązują wszystkie zakazy i nakazy wojewody
mało tego plan przestrzennego zagospodarowania tej że gminy zakazuje nadsypywania działek rolnych i budowlanych powyżej poziomu działek sąsiadujących
łamie sie przep8isy prawa lokalnego, ale wójt w tym nic złego nie widzi poprostu układy
jak tak dalej pójdzie to najcenniejszy obszar otuliny kpn przestanie istnieć aleza to będziemy mieć metro bo ziemia służąca do zasypywania łąk pochodzi z budowy metra
przykład przysowy pokazuje gdzie władze maja kwwestie ochrony przyrody w dupie

rafklim - 2007-03-29, 20:09

p.szpakowski napisał/a:
tu podnosi się teren o około 3metry


To co oni tam robią? Wyżynę kazuńską? :green: :twisted:

Wujek Kryzys - 2007-03-29, 20:18

p.szpakowski napisał/a:
rozmawiałem z wójtem, stwierdził że właściwie to nic złego w tym nie widzi

A jakby bęcki dostał to by zrozumiał? Pytam poważnie... I dlatego resztę dyskusji poproszę na priwa

rafklim - 2007-05-05, 13:11

Ja już w 3 gazetach lokalnych zamieściłem artykuły o Dolinie i czekam na efekty.
Wiedza społeczeństwa na temat okolic wyraźnie wzrosła, tylko czekam na wyniki posiedzeń WROP.

litoria - 2007-05-06, 09:32

OCHK - juz sie kiedys wypowiadalam na ten temat - to takie formy - nie formy (ochrony przyrody). PK to prawie to samo, tyle ze "ratuje" je plan ochrony. Wydaje mi się, ze jedna z metod ocalenia OCHK jest ich promowanie. Mozna zaczac od prostych tablic umieszczonych w kilku wybranych (pod okreslonym przez siebie wzgledem ) miejscach. Na nich powinny znalezc sie informacje o walorach obszaru. A poza tym przy tak skonstruowanej ustawie o ochronie przyrody milosnicy przyrody nie moga odmawiac wziecia udzialu w wszelkiego rodzaju wyborach do wladz. Poniewaz to w ich rekach (wladz) zapada decyzja (dzieki tej ustawie) w sprawie "chronionych" przyrodniczo obszarów.

p.s. zastanawiam sie tylko czy Polske stac na tak skonstruowana ustawe o ochronie przyrody, wg. ktorej o zachowaniu wyjatkowych walorow przyrodniczych decyduja nie specjalisci, a politycy.

SMUGA - 2007-05-06, 16:55

GrzegorzBP,
A jak to jest: zamiar jest karalny?...
Bo ja kiedyś brałem udział w takiej akcji Straży Leśnej Nadleśnictwa Łuków: ochrona jodły w rezerwacie Jata, gdzie złodzieje scinali ich czubki na choinki tuż przed świętami Bożego narodzenia...
I wteden jedeń ze strażników uświadomił mi, ze jadący nocą do lasu ciągnik z przyczepą i piłami do ścinki to zadna rewelka - zatrzymamy ich jak będą wracali ze sciętym już drzewem...
Że zniszczą ileś jodeł - trudno...
A wracając do tego tematu, to zanim wsadzi się kij w mrowisko, to warto dobrze się przygotować i pierwszym krokiem uczynić spotkanie z właścicielem terenu...
Wysłać mu pismo na firmówce np TPB...
Wiem, ze to nie ma zadnej może mocy prawnej...
Ale może winna jest tu prosta niewiedza...
A moze dziecko właściciela jest miłośnikiem przyrody...
Może jakaś prelekcja przyrodnicza w szkole do której chodzi to dziecko...
Może podjara go info o tym, ze ma na swoim terenie jakąś rzadkość...
Może nie na rekę mu będzie swiadomość, jaki to czarny piar gotuje mu ngo's...
I dopiero po jego ewidentnym olaniu sprawy podjąć kroki administracyjne przewidziane prawem...
Chyba najwyższy czas, by w strukturach TP Bocian powstała komórka zajmujaca się profesjonalnie zbieraniem takich informacji i prowadzeniem tego typu mediacji...

Mirek - 2007-05-06, 19:08

SMUGA napisał/a:
Chyba najwyższy czas, by w strukturach TP Bocian powstała komórka zajmujaca się profesjonalnie zbieraniem takich informacji i prowadzeniem tego typu mediacji...

Oj wiele jeszcze by się przydało :???:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group