Ochrona przyrody - Wydobycie torfu- a ochrona torfowisk
rafklim - 2006-08-25, 13:50
To kara "polityczna" ja pytam o prawną.
Ile dostał ?
Czy przestał truć?
rafklim - 2006-12-18, 16:00
Sprawy ciąg dalszy:
po przesłaniu pisma do WKP w Warszawie, ten odpowiedział w ten sposób, że przesłał pisma do Gminy i Starostwa aby wyjaśnili sprawę
Co mnie dziwi to to, że wyraźnie pisałem iż ani gmina ani starostwo nie wiedzą o istnieniu na tym terenie strefy ochronnej i nie mają żadnych wiadomości na temat wydobycia torfu a tu WKP odbija piłeczkę z powrotem do nich.
Dodatkowo podaje moje dane (łącznie z adresem) jako wnioskodawcy w sprawie, i zdenerwował tym moją żonę która obawia się teraz nieprzyjemności ze strony tego pana i jego ludzi (prowadzących wydobycie).
No chyba na tym etapie (wyjaśniania sprawy) mogi sobie darować
I jak tu wygrać z takimi przedsiębiorcami z duzą kasą skoro już WKP przedstawia sprawę tak, że "nie chce ale musi", bo dostało wniosek od jakiegoś "oszołoma" i daje namiary na mnie.
Czy WKP w Warszawie nie jest w stanie sprawdzić czy to jest teren chroniony i czy wydawano koncesję na wydobycie , skoro nie wydawała jej ani gmina ani starostwo
GrzegorzBP - 2006-12-19, 07:20
| rafklim napisał/a: | | po przesłaniu pisma do WKP w Warszawie, ten odpowiedział w ten sposób, że przesłał pisma do Gminy i Starostwa aby wyjaśnili sprawę |
Zgodnie z kompetencjami ustawowymi - takie są zasady.
| rafklim napisał/a: | | Co mnie dziwi to to, że wyraźnie pisałem iż ani gmina ani starostwo nie wiedzą o istnieniu na tym terenie strefy ochronnej i nie mają żadnych wiadomości na temat wydobycia torfu a tu WKP odbija piłeczkę z powrotem do nich. |
Nie ma takiej możliwości żeby nie wiedzieli - udają - muszą wiedzieć.
| rafklim napisał/a: | | Dodatkowo podaje moje dane (łącznie z adresem) jako wnioskodawcy w sprawie, |
Zgadza się bowiem jesteś storną w sprawie - czy zastrzegłeś sobie że chcesz być powiadamiany odrębnym pismem o przebiegu sprawy i żeby twoje dane były tylko do wiadomości urzędu? jeśli nie to cóz - jest to element informacji publicznej - takie prawo.
| rafklim napisał/a: | | No chyba na tym etapie (wyjaśniania sprawy) mogi sobie darować |
no jueśli sobie tego nie zastrzegłeś to nie mogli.
| rafklim napisał/a: | | Czy WKP w Warszawie nie jest w stanie sprawdzić czy to jest teren chroniony i czy wydawano koncesję na wydobycie , skoro nie wydawała jej ani gmina ani starostwo |
takie są zasady wyjaśniania spraw- organ wyższy zanim podejmie decyzję i zajmie stanowisko przesyła do organu niższego - na zasadzie piramidy - sprawdza się"od dołu" do góry.
rafklim - 2006-12-19, 08:51
No dobrze, jednak jeśli na piśmie które liczy 6 linijek tekstu 3 razy jest podane moje imie i nazwisko i do tego, że działają na mój wniosek, dołączają moje pismo to ja mam wrażenie iż działają na zasadzie spychotechniki i po to aby zniechęcić kolejnych wnioskodawców.
WKP powinien wg mnie działać z urzędu po takim powiadomieniu i zasadą powinno być zastrzeganie danych osobowych (wszędzie , nawet w prywatnej firmie dane osobowe są objęte tajemnicą z zasady nie po zastrzeżeniu.)
Ponadto nie ma podanego żadnego kontaktu do osoby prowadzącej sprawę, a nie sądzę żeby Konserwator sam zajmował się sprawą
Chętnie bym zadzwonił i zapytał co z resztą wniosku - dot. prac melioracyjnych, bo nic o tym nie ma w odpowiedzi, jakbym wcale o tym nie pisał. (ta akurat sprawa ma większe znaczenie dla terenu niż wydobycie torfu)
GrzegorzBP - 2006-12-19, 10:19
| rafklim napisał/a: | | że działają na mój wniosek |
to obowiązek wynikający z KPA - albo urząd działa z "urzędu" czyli sam z siebie albo na wniosek - w tym wypadku Twój.
| rafklim napisał/a: | | zasadą powinno być zastrzeganie danych osobowych |
to instytucja publiczna - istnieje dostęp do informacji publicznej - tak jak ty możesz póść do urzedu i zapytać się kto robił raport, ooś, złożył zażalenie itp. tak i ty składając wniosek - jeśli nie sobie tego nie zastrzeżesz stajesz się niejako "osobą publiczną" - tak to działa. Prawo stanowi iż domyślnie zakłada się że jeśli koś nie zastrzega sobie swoich danych to zgadza się na ich przetważanie - w administracji publicznej. W prywatnej jest odwrotnie - na każdym wniosku masz klauzulę że WYRAŻASZ ZGODE na przetważanie swich danych - czyli ich sprzedaż, otrzymywanie ulotek itp.
| rafklim napisał/a: | | Ponadto nie ma podanego żadnego kontaktu do osoby prowadzącej sprawę, a nie sądzę żeby Konserwator sam zajmował się sprawą |
Podawanie kontaktu funkcjonuje tylko w elektornicznym obiegu dokumentów - czyli podpis elektorniczny itp. tu wystarczy przecież zadzwonic - każda sprawa ma przypisaną osobę - dekretację WKP - dzwonisz wiec na sekretariat i podajesz kiedy złożyłeś wniosek - udzielą Ci informacji - bo nie jest to żadną tajemnicą kto prowadzi sprawę. jeśli składałeś do WKP w Warszawie to tel (022) 695 -66-67.
rafklim - 2006-12-19, 12:47
Dzięki za wyjaśnienia, sprawdzę jak działa to w praktyce i zadzwonię.:razz:
Szkoda, że wcześniej się z tobą nie skonsultowałem
michalgo - 2006-12-30, 22:27
Witam wszystkich.
Z góry przepraszam za jakieś usterki techniczne - jestem "nowy".
Przeczytałem częściowo kolegów rozważania na temat wydobycia torfu z torfowisk i być może będę mógł co nieco wyjaśnić.
1. Nawet wtedy gdy zakładamy staw a przy okazji pozyskujemy torf (jakoby przy okazji lub jako odpad) to w świetle ostatnich poprawek do prawa geol i górniczego nie mamy prawa nazywać go odpadem ! Na jego wydobycie należy przedtem uzyskać koncesję. Kiedyś takie numery przechodziły - ale to dobrych kilka lat temu. Obecnie po kolejnych zaostrzeniach przepisów w tej dziedzinie już nawet samo wydobycie nie połączone jeszcze ze sprzedażą podlega konieczności posiadania koncesji !!!
Obecnie ( i dzięki Bogu ) urzędem nadzorującym wydobycie wszystkich kopalin (w tym również kopaliny pospolitej np. torfu ) jest Urząd Górniczy. Jest to urząd działający dość sprawnie i restrykcyjnie. Wszelkie doniesienia o nielegalnym wydobyciu proponuję kierować własnie tam. Przedtem ( tj. o ile pamiętam przed rokiem 2003) fikcyjny nadzór nad wydobyciem kopalin pospolitych sprawował koncesjodawca (wojewoda lub starosta) ze swoimi niewydolnymi organami.
2. O tym kto wydał koncesję mogą zadecydować następujące fakty: złoże do 2 ha powierzchni - Starosta; złoże powyżej 2 ha - Wojewoda. Chyba że jest to złoże udokumentowane wiele lat temu wtedy może to być Wojewoda jednego z tych małych 49 województw przed reformą administracyjną.
3. Z opisów wygląda mi to raczej na nielegalne wydobycie. Natomiast jeśli nie wiadomo czy wydano tam koncesję ( bo wtedy można wyjść głupio na doniesieniu jeśliby się okazało że jakaś koncesja funkcjonuje) to można donieść Urzędowi Górniczemu w wielu innych kwestiach np. nieprzestrzegania pasów i filarów ochronnych do linii drzew (wysokość drzew ale min. 10m), pasa ochronnego do działek sąsiad. (6 m), do zbiorników typu jezioro (50 m), za brak osób z uprawnieniami niższego dozoru górniczego na kopalni (tak - bo jest kopalnia) - wtedy kiedy będzie tylko ktoś kopał kto nie będzie się umiał czymś takim wylegitymować. Wreszcie - jest jeszcze osoba którą powinien zatrudnić Przedsiębiorca do nadzorowania nad całością spraw wydobywczych i bhp tj.: Kierownik Ruchu Zakładu Górniczego. Ta osoba mając odp. uprawnienia odpowiada za bezpieczne i zgodne z dokument. wydobycie kopaliny. Koncesjobiorcą jest oczywiście zawsze Przedsiębiorca. Przypominam że koncesje są 2 typów: koncesja na poszukiwanie (przedtem nawet nie wolno ręcznie zawiercić w poszukiwaniu kopaliny na danej działce) i po jej uzyskaniu - koncesja na wydobycie związana z wyznaczeniem tzw. Obszaru Górniczego i Terenu Górniczego dla danego złoża.
Sorry, że tak obszernie ale pojawiło się mnóstwo mitów - szcególnie związanych z tym pozyskaniem torfu przy okazji kopania stawu. Nie zapominajmy że na kopanie stawu należy jeszcze uzyskać Decyzję o Warunkach Zabudowy. Jeszcze nie dawno stanowiła ona wystarczające zabezpieczenie w Gminie kwestii planowania przestrzennego. Ostatnio Gminy nawet dla niewielkich złóż żądają opracowania miejscowych planów zagospodarowania prz. lub zmiany istniejących żeby w ogóle zacząć myśleć o uzyskaniu koncesji (pierwszej i drugiej) i to jest chyba dobry kierunek.
Pozdrawiam wszystkich w jeszcze starym roku !
Michał G.
Mirek - 2006-12-31, 05:05
Ciekawa lektura - zapraszamy częściej
|
|
|