Oddział Warszawski - wymiana zamka :-) i Walne Zgromadzenie
Wujek Adam - 2011-11-04, 19:46
| xhardcorex napisał/a: | (...)
Adamie, pewnie znasz anegdotę o wujku, który rzekomo ukradł srebrne sztućce, okazało się to nieprawdą a niesmak pozostał. Teraz opluwasz bezpodstawnie Bociana, niesmak pozostanie i trzeba kolejne lata pracować aby odbudować zaufanie środowiska.
Jak Ty byś się poczuł gdyby ktoś napisał, że plądrujesz żerowiska rzadkich okazów, albo popełniasz opracowania nie idąc nawet w teren
Wykazujesz się retoryką PiSu albo Samoobrony:
- wiem, ale nie powiem
- mam na was teczki;
- kiedyś Wam to udowodnię etc. |
Za to Ty pewnie Xhardcorexie znasz anegdotkę o telegrafiście wysyłającym sygnały SOS z tonącego okrętu, o którym mówiono, że zły to ptak, który swoje gniazdo kala?
Chłopie, jeśli się dotąd nie skapowałeś, to: TP "Bocian" - to ja!
I Ty.
I wszyscy, którzy do niego należą.
A nie tylko grupka totumfackich, uważających się za właścicieli naszego Towarzystwa.
A tak w ogóle, to wróć do postu, który otwiera ten wątek, przeczytaj go jeszcze raz na spokojnie, przemyśl sprawę i dojrzyj wreszcie co tu jest grane i kto tu kogo opluwa?
Swoją drogą to niesamowite, że do niektórych tak trudno przebić się z prostymi pytaniami.
Wujek Adam - 2011-11-04, 19:57
| xhardcorex napisał/a: | | (...) po to wybrany jest zarząd by decydował o ważnych sprawach mając wiedzę o funkcjonowaniu stowarzyszenia. (...) |
Poważnie?
Może więc Ty udzielisz tu odpowiedzi na moje podstawowe, a wciąż pomijane pytanie:
Kto, bez porozumienia i zgody Zarządu Towarzystwa, pozbawił swobodnego dostępu do warszawskiego biura członka Zarządu TP "Bocian"
| xhardcorex napisał/a: |
(...)
Myślę, ze na walnym zarząd przedstawi odpowiednie wykresy opracowane na podstawie prowadzonej księgowości i wydruków z kont. Czarno na białym będzie widać, czy są nieprawidłowości finansowe. Będziecie na walnym to zażądajcie tego. |
Wielka szkoda, że nie będziesz na Walnym.
Bardzo chciałbym widzieć Twoją minę gdy ujrzysz, co wreszcie będzie widać czarno na białym.
pawel0877 - 2011-11-04, 20:53
Witam!
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i nie kryję że jestem zdumiony. Ja chyba wszystkiego nie zrozumiałem. Te zamki to zostały zmienione przed nosem jednego z członków zarządu bez porozumienia z nim i uzgodnień w gronie wszystkich członków zarządu?. Jeśli tak, to Co jest nie w porządku z tym członkiem zarządu? i kolejne pytanie jak coś jest nie tak to czemu się tego wprost nie napisze?. A może ta osoba wie jakie popełniła grzechy że tak ją potraktowano?
TB - 2011-11-04, 21:50
Naprawdę nie rozumiem, po co dalej ciągnięta jest ta dyskusja. Co który post, to ktoś kogoś pomawia o kłamstwo lub machlojki alibo grozi kodeksem karnym. Po co to? Przecież pisząc nawet kolejne 20 stron i tak nie dojdziecie do porozumienia. Rozumiem, że jeszcze CAŁE 15 dni do Walnego i że sporą część, aż nosi....
Ale taka pyskówka (bo trudno to nazwać merytoryczną rozmową, gdyż ciągle rozmawiacie o domysłach, przekonaniach i wewnętrznych wnioskach), nie daje de fakto nic. Tylko nakręca spirale, powoduje, że osoby odwiedzające forum, mają poczucie siedzenia w jednym wielkim bagnie (pewnie ktoś te moje słowa wykorzysta i powie, że właśnie tak jest...eh).
Jako, że nie jestem po niczyjej stronie, powiem, że obie strony przedstawiają argumenty i tak prowadzą tok rozmowy, że obu można uwierzyć (ale niestety, ktoś tutaj mocno kręci) Jedni nie odpowiadają - chcą pokazać, że nie wchodzą w polemikę - nie chcą się kłócić; natomiast inni biorą czynny udział w dyskusji co raz przedstawiając / utwierdzając swoje racje.
Dlatego korzystając z tych zacnych i prawdziwych słów -
| Wujek Adam napisał/a: | TP "Bocian" - to ja!
I Ty.
I wszyscy, którzy do niego należą. |
Proszę o to, abyście wykorzystali ten czas, który oscyluje na 15ni, na przygotowanie notatnika pełnego pytań, nieznanych faktów, które możecie udowodnić oraz kontrargumentów
(zakładam, że większość z Was jest osobami inteligentnymi, dlatego też sądzę, że mniej więcej wiecie jaka może być odpowiedź na dane pytanie).
Osobiście też poleciłbym, aby osoba mająca znajomego kamerzyste poprosiła go o nagranie walnego. Niewątpliwie owe zebranie będzie bardzo merytoryczne (+emocjonalne), dlatego też warto, żeby to co ktoś powie nie zostało przeinaczone. Jednak to co jest na "taśmie", to jest i koniec kropka. Nikt już nie będzie mógł się wyprzeć tego, że czegoś nie powiedział lub powiedział.
I jeszcze raz to powtórzę - nie wyrzucajcie brudów, na forum publiczne, które są poniżej jakiejkolwiek postawy moralnej - bez względu na to, jak wielka jest chęć "dokopania drugiej osobie". Od tego będzie nadzwyczajne zebranie...
Jako, członek TPB i użytkownik tego forum przypomnę jedno - pamiętajcie, że forum to rozmowa w otwartym pokoju do którego mogą dochodzić kolejne jednostki, a każde słowo idzie w świat ze wzmocnioną siłą.
Życzę miłego weekendu, a dla nerwowych osobowości polecam terenik, herbatke i obserwacje
Wujek Adam - 2011-11-04, 23:46
| pawel0877 napisał/a: | Witam!
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i nie kryję że jestem zdumiony. Ja chyba wszystkiego nie zrozumiałem. Te zamki to zostały zmienione przed nosem jednego z członków zarządu bez porozumienia z nim i uzgodnień w gronie wszystkich członków zarządu?. Jeśli tak, to Co jest nie w porządku z tym członkiem zarządu? i kolejne pytanie jak coś jest nie tak to czemu się tego wprost nie napisze?. A może ta osoba wie jakie popełniła grzechy że tak ją potraktowano? |
Witam również.
Może faktycznie zaczyna to nieco zawile wyglądać, pozwól więc, że nieco rzecz uporządkuję:
1. Nie wiadomo dokładnie kto i kiedy wymienił zamek w drzwiach. Członkowi Zarządu - Zgrzytnicy - zostało odmówione wydanie do niego kluczy. Sama wymiana odbyła się bez jej udziału, a więc oczywiste jest, że także bez obecności wszystkich członków Zarządu, a najprawdopodobniej przy udziale tylko jednego przedstawiciela władz TP "B" - Marka Kowalskiego. Tego ostatniego nie jestem jednak pewien, ponieważ osoby za to odpowiedzialne wciąż tchórzliwie milczą.
2. Ze Zgrzytnicą jest wszystko w porządku. Nie w porządku jest za to z tymi, którzy ją tak podle potraktowali.
3. Nikt z nas nie jest bez grzechu. Nie znaczy to jednak, że ktoś może działać bez zgody i bez porozumienia z Zarządem, i robić w siedzibie Oddziału Warszawskiego co mu się tylko podoba.
Tyle jestem w stanie Ci wyjaśnić.
Tutaj najpewniej nie doczekamy się żadnych sensownych tłumaczeń od osób, które są winne tej awantury. Bo tu nikt nie zmusi ich do mówienia, lecz już niedługo wobec Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia będą musiały publicznie wyspowiadać się ze swych postępków.
Wujek Adam - 2011-11-05, 00:14
Drogi TB!
Wypowiadasz się bardzo rozsądnie i pojednawczo.
Nie zawsze jednak dzieje się tak, jak byśmy chcieli, a w tym konkretnym przypadku - tak jak Ty byś chciał.
Jeśli znajdziesz czas i chęci, polecam Ci zastanowienie się nad następującymi faktami:
1. Został bezprawnie wymieniony zamek w siedzibie Warszawskiego Oddziału Towarzystwa.
2. Nie wiadomo kto to zrobił i kto ma do niego klucze.
3. Osoba zasiadająca z Zarządzie Towarzystwa została pozbawiona nieskrepowanego dostępu do siedziby Oddziału. W siedzibie tej znajdują się różne dokumenty, za które m.in. ona, jako członek Zarządu, jest odpowiedzialna, oraz dokumenty, które kontrolowała przed nadchodzącym Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniem.
4. Dzień po zaistnieniu tej sytuacji kolejny członek Zarządu - Mirosław Rzępała - został przeze mnie telefonicznie powiadomiony o całym zajściu, o którym nic nie wiedział.
5. Dwa dni temu wysłałem pismo do Zarządu z prośbą o jak najszybsze wyjaśnienie tej sprawy.
6. Do tego momentu Zarząd, oraz osoby odpowiedzialne z tą hece uparcie milczą.
7. Zgrzytnica cały czas nie ma możliwości nieskrępowanego korzystania z warszawskiej siedziby TP "B".
W tej sytuacji można oczywiście położyć po sobie uszy, milczeć i udawać, że nic się nie stało.
Wybrałem jednak inną opcję, bo pragnę aby jak najwięcej osób dowiedziało się o tym, co się dzieje w naszym Towarzystwie, jak są traktowani jego członkowie (w tym i członkowie Zarządu!), oraz co robi i jak działa nasz Zarząd.
Oczywiście można mieć mi to za złe.
Ale można także zastanowić się nad tą historią i wyciągnąć z niej wnioski.
GrzegorzBP - 2011-11-05, 19:50
Małe dzieci uważają że jak zamkną oczy to ich nie ma - a jak nie ma to i problem znika sam
TB - 2011-11-05, 20:06
Ale skoro niektórzy uważają, że forum to odpowiednie miejsce do roztrząsania takich ważnych spraw W TEN SPOSÓB, to świeć Panie nad ich duszą....i to tyle w temacie. Swoje zdanie powiedziałem odnośnie sposobu prowadzenia rozmowy.
Jeżeli Grzegorzu uważasz inaczej niż ja i wolisz robic wrzawe - bo co innego merytoryczna rozmowa (patrz ostatni post Adama), a co innego bezkształtna pyskówka, która zawiera zerową ilowość faktów....to czemu nie ?
Być może nie masz nic lepszego do robienia - ale na całe szczeście to juz nie mój problem -> i nie musisz odpowiadać.
Tyle z mojej strony; pozostaje mi czekać na relacje z Walnego.
turbol - 2011-11-06, 08:33
Jeżeli biuro było wykorzystywane do innych celów niż prowadzenie działalności towarzystwa to sprawa musi być wyjaśniona na walnym. Forum nie jest do takich rzeczy . Mam nadzieję ,że po wyjaśnieniu wszystkich spraw Panie i Panowie , którzy tu nabrudzili i wylali pomyje na TP Bocian odejdą z towarzystwa na własną prośbę. Wiadomo ,że już chyba nikt nie będzie chciał współpracować z takimi osobami. Nie znam całej sprawy , ale oburza mnie zachowanie (dziecinada) Was wszystkich , którzy się tu wypowiadają . Większość z nas uczciwie pracuje w terenie i działa na rzecz przyrody jak umie najlepiej. Zima jest po to ,żeby myśleć o projektach i pozyskiwaniu funduszy na różne programy. Nie, wy wolicie się kłócić.
Nie znam Pana Panie Adamie ale teraz Pan pokazuje po co jest w TP Bocian. Ma Pan cięty język , i nienawiści w sobie bardzo dużo i to do ludzi , którzy te towarzystwo zakładali. My mamy zajmować się ochroną przyrody a nie tym ,że zabrali Panu zabawki. Napisze Może Pan co do tej pory zrobił dla przyrody , czy uczestniczył Pan w jakiś programach ? Pytam , bo dopiero teraz usłyszałem o Panu w takich okolicznościach.
Proponuję administracji usunąć te przykre posty by już nie śmiecić we własnym podwórku i sprawę rozstrzygnąć na zebraniu. Po co świat ma czytać takie rzeczy . Każdy kto tu wchodzi czuje się zniesmaczony zachowaniem paru „jeszcze” członków towarzystwa co przekłada się na wizerunek wszystkich i tych którzy uczciwie pracują i nie mają z tym zamieszaniem nic wspólnego.
Pozdrawiam Andrzej Łukijańczuk .
xhardcorex - 2011-11-06, 10:00
Andrzeju, my znamy sytuację z zupełnie innej strony. Tez bym wolał, żeby admin zamknął temat, bo łatwiej obmyć się z oskarżeń o cenzurowanie nieprawdziwych treści, niż "wylewanych pomyj".
Do czasu walnego będzie padało jedynie słowo przeciwko słowu, częściej oskarżenia, gdyż zaangażowana w pracę nad rozwojem stowarzyszenia część zarządu musi zajmować się przygotowywaniem odpowiedzi na bezpodstawne ataki.
ps. z tego co wiem p. Wanad ma dostęp do dokumentów towarzystwa, tylko z jej analizy nie potwierdzają bzdurnych tez rodzących się w głowie.
bystra80 - 2011-11-06, 12:55
turbol w twoim wywodzie zawarta jest jednostronna, tendencyjna teza. Mam wrażenie, że ktoś ci o tym temacie opowiedział i wcale go nie czytałeś - takie wrażenie sprawia twój wpis. Turbolu, powiedz nam łaskawie, co wtedy, gdy okaże się, że jednak biuro zostało zamknięte bezprawnie bez wiedzy zarządu? a wszystko na to wskazuje bo nawet Mirek Rzępała o tym fakcie nic nie wiedział i był tym zdziwiony podczas rozmowy tel? że wolontariusz oddziału warszawskiego uznał laptopa TPB za swoją własność, zabezpieczył hasłem i pokazał subtelnie środkowy palec członkowi zarządu uniemożliwiając mu pracę nad konkretnym projektem na rzecz TPB? powtarzam - wolontariusz członkowi zarządu! kim ten tajemniczy wolontariusz do cholery jest w hierarchii TPB? gdzie jego ogromne kompetencje są zapisane? bo chyba nie w statucie? jest ważniejszy od demokratycznie wybranych władz? i to nie pracownik a zwykły wolontariusz? bo jak się okazało pracowników (rzekomo sztuk 4) NIE MA WCALE! Co wtedy turbolu? czy równie ochoczo będziesz żądał "odejścia z towarzystwa na własną prośbę" osób za to odpowiedzialnych? czy już tak stanowczy nie będziesz gdy się okaże, że takich i innych nadużyć dopuścili się być może twoi znajomi?
| turbol napisał/a: | | do ludzi , którzy te towarzystwo zakładali. |
a raczej do tych co zrobili "przewrót" wbrew woli tych co faktycznie zakładali organizację pierwotną czyli MTOF więc bądź precyzyjny
| xhardcorex napisał/a: | | łatwiej obmyć się z oskarżeń o cenzurowanie nieprawdziwych treści |
lecz pamiętaj, że obmycie się z oskarżeń o cenzurowanie prawdziwych treści może okazać się niemożliwe
GrzegorzBP - 2011-11-06, 14:49
| TB napisał/a: | | Jeżeli Grzegorzu uważasz inaczej niż ja i wolisz robic wrzawe |
ja robię wrzawę??? TB powiem Ci tak byłem w MTOF gdy ty jeszcze na księdza wołałeś ZORRO
| turbol napisał/a: | | Panie i Panowie , którzy tu nabrudzili i wylali pomyje na TP Bocian odejdą z towarzystwa na własną prośbę. |
a jak się okaże że to nie pomyje to co wtedy - jak rozumiem masz wspólny mianownik dla wszystkich.
Kończąc - jak ćwierkają wróble w ramach obserwatora wybiera się również przedstawiciel WKP - w sumie chce zobaczyć co się dzieje w organizacji, z którą współpracuje...
turbol - 2011-11-06, 14:55
Wszyscy , ale to wszyscy , którzy są winni powinni się wytłumaczyć. Nie ważne czy to będą moi znajomi czy nie . Ważne ,że jak ktoś źle zrobił i udowodni się mu winę to powinien postąpić honorowo. Nie wstąpiłem do Waszego zacnego grona po to by się z kimś boksować na słowa , ale by pracować na rzecz tego co kocham – przyrody. A co się teraz dzieje. Jeżeli mam do kogoś pretensję to się z nim umawiam i o wszystkim opowiadam. A tu co. Zakłada Pan Adam dwa podobne do siebie wątki. W nich razem z Tobą bystra80 , ze Zgrzytnicą opluwacie wszystkich i wszystko co związane z Bocianem – przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. Po co to wynosić na świat ? Poprawiło się wam ,że wszystkie organizacje i przyrodnicy mówią ,że w bocianie się źle dzieje. Własne śmieci sprząta się we własnym domu. Wiec powtórzę , jeżeli macie problemy to lepiej się umówić z osobami , których te problemy dotyczą i porozmawiać jak ludzie. Jestem za tym , żeby mówić wszystko prosto w oczy – ale mówić , nie krzyczeć bo to nie znaczy ,że ma się rację. Jeżeli chodzi o zdanie legitymacji , to ja z tym problemu nie mam. W takiej atmosferze nie da się i tak pracować. Na walnym mogę przeciąć legitymację nożyczkami i Was pożegnać. Nie sznujecie się na wzajem a wymagacie szacunku od innych. Może przedstawisz mi się (nam wszystkim) bystra80,żebym chociaż wiedział z kim rozmawiam. Łatwo jest opluwać kogoś po ciemku. Piszesz ,że w moim wywodzie jest jednostronna , tendencyjna teza. A w Twoich postach to już nie ?
Wujek Adam - 2011-11-06, 15:14
| turbol napisał/a: | Jeżeli biuro było wykorzystywane do innych celów niż prowadzenie działalności towarzystwa to sprawa musi być wyjaśniona na walnym. Forum nie jest do takich rzeczy . Mam nadzieję ,że po wyjaśnieniu wszystkich spraw Panie i Panowie , którzy tu nabrudzili i wylali pomyje na TP Bocian odejdą z towarzystwa na własną prośbę. Wiadomo ,że już chyba nikt nie będzie chciał współpracować z takimi osobami. Nie znam całej sprawy , ale oburza mnie zachowanie (dziecinada) Was wszystkich , którzy się tu wypowiadają . Większość z nas uczciwie pracuje w terenie i działa na rzecz przyrody jak umie najlepiej. Zima jest po to ,żeby myśleć o projektach i pozyskiwaniu funduszy na różne programy. Nie, wy wolicie się kłócić.
Nie znam Pana Panie Adamie ale teraz Pan pokazuje po co jest w TP Bocian. Ma Pan cięty język , i nienawiści w sobie bardzo dużo i to do ludzi , którzy te towarzystwo zakładali. My mamy zajmować się ochroną przyrody a nie tym ,że zabrali Panu zabawki. Napisze Może Pan co do tej pory zrobił dla przyrody , czy uczestniczył Pan w jakiś programach ? Pytam , bo dopiero teraz usłyszałem o Panu w takich okolicznościach.
Proponuję administracji usunąć te przykre posty by już nie śmiecić we własnym podwórku i sprawę rozstrzygnąć na zebraniu. Po co świat ma czytać takie rzeczy . Każdy kto tu wchodzi czuje się zniesmaczony zachowaniem paru „jeszcze” członków towarzystwa co przekłada się na wizerunek wszystkich i tych którzy uczciwie pracują i nie mają z tym zamieszaniem nic wspólnego.
Pozdrawiam Andrzej Łukijańczuk . |
Dzień dobry Panie Andrzeju.
Faktycznie, nie znamy się, ponieważ ja o Panu dotąd również nie słyszałem.
I choć to jest zupełnie nietematyczne, to spełnię Pańską prośbę i powiem kilka słów o sobie.
Na początek może opowiem o kilku wybranych pracach, które wykonałem dla Towarzystwa Przyrodniczego "Bocian":
- W latach 2004 - 2005 byłem kierownikiem merytorycznym programu badawczo-edukacyjnego "Owady Mazowieckiego Parku Krajobrazowego" realizowanego z władzami tego Parku, a współfinansowanego przez WFOŚ w Warszawie.
- W 2007 roku kierowałem projektem badawczym "Chronione Chrząszcze Kampinoskiego Parku Narodowego" finansowanym przez ten Park.
- W tym roku sporządziłem ekspertyzę entomologiczną Parku Czechowickiego w Ursusie, a obecnie pracuję nad ekspertyzą dotyczącą przebiegu planowanego gazociągu relacji Hołowczyce - Kuzawka.
- Przez całą edycję dwutygodnika "Tajemnice Polskiej Przyrody", oprócz napisania 30 artykułów, pełniłem nadzór merytoryczny nad pisanymi dla "De Agostini" tekstami dotyczącymi entomologii.
- Chyba już po raz 6-ty organizowałem stoisko Sekcji Entomologicznej TP "B" podczas obchodów Światowego Dnia Ziemi.
Oprócz tego jestem autorem ok. 70 naukowych i popularno-naukowych artykułów (drukowanych głównie w "Lesie Polskim", "Głosie Lasu", "Echach Leśnych" i "Przyrodzie Polskiej"), autorem rozdziału poświęconego koleopterofaunie w książce pt. "Chojnowski Park Krajobrazowy - monografia przyrodniczo-edukacyjna", oraz autorem ok. 50 ekspertyz i opracowań wykonanych na zlecenie np: RDOŚ-ów, Lasów Państwowych, BULiGL, Parków Narodowych i Krajobrazowych, Narodowej Fundacji Ochrony środowiska, OTOP-U, oraz wielu instytucji państwowych, organizacji czy innych podmiotów. W latach 2007 - 2008 byłem członkiem zespołu eksperckiego przy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. Jako konsultant współpracuję np. z Polska Akademią Nauk i SGGW.
Na podstawie moich badań powstały 2 obszary "Natura 2000".
Za swoja pracę w dziedzinie przyrodniczej edukacji i ochrony przyrody w 2004 roku zostałem uhonorowany medalem "Mazowieckiej Niezapominajki" (laureat nr. 24).
Tyle w skrócie, jeśli chodzi o mnie.
(A z drugiej strony to trochę wstyd Panie Andrzeju, że nie chciało się Panu zajrzeć na strony naszego Towarzystwa, choćby tutaj:
http://www.bocian.org.pl/entomologia
i zorientować się kogo Pan w nieprzemyślany i bezsensowny sposób zaczepia).
Na resztę Pańskiego bełkotliwego i niczego nie wnoszącego do tematu mojego wątku postu nie chce mi się odpowiadać.
Bo i po co, skoro usiłuje Pan siać tu tylko ferment, jednocześnie nie potrafiąc napisać nawet jednego tematycznego zdania w temacie, który mnie interesuje?
Z pozdrowieniami i z życzeniami tworzenia bardziej udanych, merytorycznych postów!
turbol - 2011-11-06, 15:25
Ferment to sieje Pan i tylko Pan. Jedyne co Pan potrafi to obrażać innych.
Pozdrawiam i życzę dalszej , owocnej naukowej pracy .
|
|
|