To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ssaki - Mysliwi zabili rysia

GrzegorzBP - 2009-12-08, 22:02

TB napisał/a:
to dzis w radiu mowili by o wydarzeniu z przed 5 lat? :lol:

to zmień stacje Radio Erewań nie takie rzeczy podaje :green: :green: :green:

TB - 2009-12-08, 22:05

RMF FM tak 15 min. przed 18...

mysliwy zabił młodego zubra w puszczy białowieskiej po stronie białoruskiej, kara finansowa - napewno w Euro....czy 30 czy 70(juz nie jestem pewien)...

lis23 - 2009-12-08, 22:05

GrzegorzBP napisał/a:
ale ja ciebie owszem - z paru forów już wyleciałeś za pisanie bzdur o lisach.


Ciekawe,bo z żadnego forum jeszcze nie wyleciałem,chyba coś Ci się pomieszało.

GrzegorzBP napisał/a:
Zresztą tak się składa że przedstawia się ten kto wchodzi a nie ten kto siedzi.


Ale ja się nie muszę przedstawiać,jestem tu już jakiś czas,wcześniej jako lis22,niestety z poprzednim kontem mam problemy / zapomniane hasło /,więc zarejestrowałem się jeszcze raz - choć,rzeczywiście mogłem się przedstawić,mój błąd.
Tyle,że ja nawet na potrzebnym nicku niewiele się tu udzielałem.

GrzegorzBP napisał/a:
niewidomi, emeryci, dzieci z zespołem Downa, inwalidzi - piszesz te same bzdury co gdzie indziej - daruj sobie tu nikt tego nie łyknie.


Chyba mi nie wmówisz,że mamy samych inwalidów,emerytów,niewidomych i dzieci z zespołem Downa? :grin: - zresztą,ja też jestem osobą częściowo niewidomą,a nie mam nic przeciwko opłatą.

GrzegorzBP napisał/a:
czyli jakie? coś niezgodnego z prawem?


Chodzi mi o to,że jeśli coś się nazywa Ośrodkiem Hodowli Zwierząt,to powinien się tym zajmować,a nie organizacją płatnych polowań - z drugiej strony,po co hodować coś,co - ( jak sami myśliwi twierdzą ) - hoduje się samo?
jeśli już,OHZ-ety powinny zajmować się hodowlą gatunków zagrożonych,ale i na tym polu nie spisuje się zbyt dobrze ( klatkowe zające,które nie są przystosowane do życia na wolności,wypuszczanie bażantów,które są zależne od człowieka,itp. ).

GrzegorzBP napisał/a:
jasne i zapewne myśliwy po upolowaniu zwierzyny zakopuje ją pod drzewem a na kolbie robi nacięcie.


A drapieżniki? - kula w łeb i do ziemi lub do pieca.

GrzegorzBP napisał/a:
A o SD słyszałeś kiedyś? Zresztą mając do wyboru mięso z chowu gospodarczego tuczone rybią mąką i zmielonymi kośćmi współbraci a mięso z dzikiego wybieram to drugie. A teraz spróbuj udowodnić że mięso z chowu jest zdrowsze od dziczyzny.


Dziczyzna nie jest też taka zdrowa,a to dlatego,że taki dzik karmiony jest podobnie,jak i zwierzęta hodowlane - tzn.starymi burakami,ziemniakami,itp.
Ktoś z innego forum pisał o tym,że sarny żerują nawet na świeżo opryskanym polu,tak więc,niekoniecznie dziczyzna jest zdrowsza.
Bardziej chodzi o sposoby hodowli i tu się zgodzę,że zwierzyna dzika ma o wiele lepsze warunki do życia,ale tutaj jest właśnie duże pole do popisu,żeby ucywilizować hodowlę,a nawet ją ograniczyć.
Ale mięso nadal nie stanowi głównego celu polowania,że przytoczę ciekawą wypowiedź myśliwego: " my polujemy dla przyjemności i dla trofeów,nie dla mięsa i kasy '" ;)

ZaP - 2009-12-09, 07:56

@ lis23 - idź prosze do lekarza - nawet nie chce mi sie rozpisywac o Twoim podejsciu. Dzieci z przedszkola wiedza chyab wiecej... a jesli sadzisz, ze dzik w puszczy jje to samo co swinia w chlewie to nawet nie szukaj porady u lekarzy bo juz na to za pozno... jesli nie ma bana na tego czlowieka to na szczescie jest przysick ignoruj w prawym gornym roku wypowiedzi co wszystkim serdecznie polecam...
ZaP

Sturnus vulgaris - 2009-12-09, 09:27

myśle żę problem leży pośrodku, z jednej strony czy nam się to podoba czy nie myśliwi są niezbędni do zachowania w dobrym stanie i w właściwej liczebności zwierzyny grubej. Spowodawał to ogólnie mówiąc rozwój cywilizacji i niewiedze wcześniejszych pokoleń o roli jaką pełni w przyrodzie duży drapieżnik. Wytępiono je poprostu, bo mylnie traktowano je jako szkodniki, bądź konkuręcię do pokarmu. Powoli ten stereotyp u myśliwych się zmienia. Z drugiej zaś strony mamy polowania na przepiórki, kuropatwy, do niedawna również na bataliony i słonki. Polowano dla zdobycia trofeum i to już jest zbrodnia, nikt mnie nie przekona do sęsowności polowania na małe zwierzęta, poprostu nikt, nie widzę sesnu w odbieraniu życia tak małym istotom tylko poto żeby sobie stały wypchane nad kominkiem. Jaki jest cel zabicia przepiórki,cyraneczki, czy nawet kuropatwy. Ile tam jest tego mięsa. Najesz się tym. I to jest problem dopóki w środowisku myśliwych będą ludzie polujący dla trofeów do puty środowisko myśliwych będzie dla mnie, grupą samców którzy za wszelką cenę muszą pokazać światu kto tu ma władzę. Nie żyjemy w XV wieku. Myśliwy ma być selekcionerem. I uważam że myśliwska brać powinna czuć się zobowiązana do ochrony drapieżników. A nie starać się o to aby przywrócono polowania na ptaki drapieżne. Bo wiemy doskonale, że coraz częściej w środowisku myśliwych o tym się mówi. Chodzi głównie o jastrzębia. Więc i o myszołowa, trzmielojada, krogulca, błotniaka stawowego. To nie czasy w których, głowa rodziny wybiera się na łowy, po to aby wykarmić rodzinę. Myśliwy powinien stać na straży walki o zachowanie jak największej bioróżnorodność w świecie zwierząt. Nie mówie tu o zaśmiecaniu naszej fauny obcymi gatunkami. Skoro myśliwi tak bardzo lubią zabijać, to niech zajmą się polowaniami na obce gatunki np na norke amerykańską. Co za trudno trzeba się nachodzić i wogóle.
ZaP - 2009-12-09, 10:11

zaraz zaraz - w poslce na przepiorki sie nie poluje! PRZEPIÓRKA NIE JEST GATUNKIEM ŁOWNYM yak jak czapla zresztą od jakiegoś czasu, której nawet na stawach rybnych już nawet nie można pozyskiwać!!
Na słonke oczywiscie można polować tylko pokaz mi ilu chce polwoac na slonke - to tak trudny i wymagajacy ptak (podobnie jak cyraneczka) ze niewielu , wrecz bardzo niewielu sie chce..
ZaP

Sturnus vulgaris - 2009-12-09, 11:09

no na bataliony jak można było do nich strzelać byli chętni bo ładne i kolorowe takie i jak się je wypchało to ładnie wyglądały. Ja mówie również o tym na co polowano, polowano na bekasy, na dubelty, pytam po co. po to żeby zabić . Za słonką trzeba się nachdzić i to jedyny powód żeby jej nie zabić!. Masakra. A nie dlatego że to bezsensowna śmierć, notabene pięknego i fascynującego behawioralnie ptaka.
Sturnus vulgaris - 2009-12-09, 11:17

a jeszcze jedno kocham to słowo "pozyskiwać". Prosze nazywajmy rzeczy po imieniu zabijać, lub mniej dosadnie pozbawiać życia, a nie pozyskiwać. Pozbawienie jakiegokolwiek organizmu życia jest zabijaniem a nie pozyskiwaniem!!! mam rozumieć że hitler pozyskiwał ludzi. Szacun. Te wasze określenia, żeby tylko złagodzić znaczenie czynności jaką najczęściej wykonują myśliwi.
Weles - 2009-12-09, 13:47

GrzegorzBP napisał/a:
no właśnie trzeba stworzyć a obecnie PZŁ nie obciąża budżetu etatami.


Cóż budżet musi ponieść pewne koszta. Korzystne dla finansów państwa byłoby finansowanie wojska i policji przez mafię i gangi, jednak czy byłoby to korzystne dla społeczeństwa?

GrzegorzBP napisał/a:
przerzuć zobaczysz jak szybko "społeczeństwo" rozwiąże problem odszkodowań


zdziwiłbyś się

GrzegorzBP napisał/a:
Weles wychyl dziobek za swój grajdołek jak sobie wyobrażasz realizację tego np. w odniesieniu do woj. mazowieckiego? czy podkarpackiego. Jak pracujesz to zapewne wiesz że jest 8 godzinny czas pracy. Jak myślisz ile wyjeżdża się z GRANIC warszawy? 10 min? czy 2 godziny?


I kto tu siedzi w grajdołku? ;) a słyszałeś kiedyś, że poza 8 godzinnym systemem są również inne np. 15 godzinny, że jest nielimitowany czas pracy, że są umowy zlecenia i o dzieło? Czepiasz się jak tonący brzytwy dodatkowo mnie obrażając. Z jednej strony piszesz o obciążeniu budżetu na nowe etaty, a z drugiej forsujesz nadetatowość w LP. Widzę (nie pierwszy raz zresztą), że u Ciebie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

GrzegorzBP napisał/a:
Weles znów nie mówimy o myślistwie a o patologiach - to tak jakbym dał link do pewnego pana z Podlasia - który znów coś blokuje :wink: widzisz analogię zachowań?


Porównaj % patologii występujących w PZŁ oraz w NGO oraz ich szkodliwość dla przyrody.

GrzegorzBP napisał/a:
Szpaku nie myl myśliwskiej braci z chołotą która dostała się do PZŁ i na którą myśliwska brać niestety nie ma wpływu bowiem jest - i tu się z Tobą zgodze w mniejszości.


A więc jednak, patrz wyżej…

ZaP napisał/a:
otarcia oczu bo na podstawie 10 nie ocenia się 100 000...
ZaP


Na podstawie 10 etycznych myśliwych nie ocenia się 100 000 hołoty strzelającej dla rozrywki i snobizmu? Wreszcie zaczynasz gadać po ludzku :green:


GrzegorzBP napisał/a:
A teraz spróbuj udowodnić że mięso z chowu jest zdrowsze od dziczyzny.


A jeszcze zdrowsze jest niejedzenie mięsa lub jego radykalne ograniczenie, zostaniesz wegetarianinem lub ograniczysz spożycie do np. 2 dni w tygodniu?

ZaP napisał/a:
jesli nie ma bana na tego czlowieka


na szczęście póki co mamy wolność słowa

Sturnus vulgaris napisał/a:
nikt mnie nie przekona do sęsowności polowania na małe zwierzęta, poprostu nikt, nie widzę sesnu w odbieraniu życia tak małym istotom tylko poto żeby sobie stały wypchane nad kominkiem


i nikt nie poda sensownej argumentacji, bo poza próżnością i chęcią strzelania w małe cele nie ma w tym sensu

Sturnus vulgaris napisał/a:
Prosze nazywajmy rzeczy po imieniu zabijać, lub mniej dosadnie pozbawiać życia, a nie pozyskiwać.


Tak ładniej brzmi, na tej zasadzie lepiej brzmi nazwa niemieckiego planu: „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej" niż np. wymordowanie wszystkich Żydów.

lis23 - 2009-12-09, 16:10

Sturnus vulgaris napisał/a:
myśle żę problem leży pośrodku, z jednej strony czy nam się to podoba czy nie myśliwi są niezbędni do zachowania w dobrym stanie i w właściwej liczebności zwierzyny grubej. Spowodawał to ogólnie mówiąc rozwój cywilizacji i niewiedze wcześniejszych pokoleń o roli jaką pełni w przyrodzie duży drapieżnik. Wytępiono je poprostu, bo mylnie traktowano je jako szkodniki, bądź konkuręcię do pokarmu. Powoli ten stereotyp u myśliwych się zmienia.


Myślisz,że gdyby zostawić myśliwym tylko zwierzynę grubą,płową ( dzik,jeleń i sarna ) to byliby zadowoleni?,im chodzi o różnorodność,o to,żeby móc polować na to,na co mają akurat ochotę,na żadne ograniczenia się raczej nie zgodzą,ba,chodzi raczej o to,aby wzbogacić listę gatunków łownych a nie ją ograniczać.

Sturnus vulgaris napisał/a:
A nie starać się o to aby przywrócono polowania na ptaki drapieżne. Bo wiemy doskonale, że coraz częściej w środowisku myśliwych o tym się mówi. Chodzi głównie o jastrzębia. Więc i o myszołowa, trzmielojada, krogulca, błotniaka stawowego.


Przede wszystkim,myśliwym chodzi o krukowate a w dalszej kolejności o inne ptaki drapieżne - są dwa podejścia:
najpierw maksymalnie podtępić wszystkie ssaki drapieżne,a w szczególności lisa i wtedy zająć się skrzydlatymi drapieżnikami - lub,jednocześnie polować na wszystko,bo miejsce lisa,borsuka zajmuje zawsze inny drapieżnik,także skrzydlaty - natura nie uznaje próżni i zawsze na miejscu jednego drapieżnika pojawi się następny.

Sturnus vulgaris napisał/a:
a jeszcze jedno kocham to słowo "pozyskiwać". Prosze nazywajmy rzeczy po imieniu zabijać, lub mniej dosadnie pozbawiać życia, a nie pozyskiwać. Pozbawienie jakiegokolwiek organizmu życia jest zabijaniem a nie pozyskiwaniem!!! mam rozumieć że hitler pozyskiwał ludzi. Szacun. Te wasze określenia, żeby tylko złagodzić znaczenie czynności jaką najczęściej wykonują myśliwi.


Według myśliwych mówienie o zabijaniu jest " nieetyczne ",gdyż myśliwy niczego nie zabija tylko ' pozyskuje ' ...

Weles napisał/a:
A jeszcze zdrowsze jest niejedzenie mięsa lub jego radykalne ograniczenie, zostaniesz wegetarianinem lub ograniczysz spożycie do np. 2 dni w tygodniu?


Szkodliwość nadmiernego spożywania mięsa jest bezsporna - niestety,panuje jeszcze takie przekonanie,że mężczyzna aby miał siłę do pracy musi spożywać jak najwięcej mięsa.
Ostatnio słuchałem wypowiedzi McCartneya na forum UE właśnie w kwestii mięsa - chodziło też o warunki hodowli zwierząt hodowlanych,ponoć stres który odczuwają zwierzęta przenosi się na mięso i wszelkie działania mające na celu poprawę warunków życia tych zwierząt,pomogą nie tylko im ale i przyszłym konsumentom - moim zdaniem,powinno się ograniczyć produkcję mięsną stawiając na jakość,a nie na ilość.

Weles napisał/a:
i nikt nie poda sensownej argumentacji, bo poza próżnością i chęcią strzelania w małe cele nie ma w tym sensu


Argumentacja jest taka,że jest to zgodne z prawem,a myśliwi mają na to po prostu,ochotę.

polowania na ptaki: http://www.przyrodapolska...5/milczenie.htm

TB - 2009-12-09, 16:14

lis23 napisał/a:
Przede wszystkim,myśliwym chodzi o krukowate a w dalszej kolejności o inne ptaki drapieżn


pierwsze słysze...

lis23 napisał/a:

Według myśliwych mówienie o zabijaniu jest " nieetyczne ",gdyż myśliwy niczego nie zabija tylko ' pozyskuje ' ...


racja, a etyczne jest strzelanie przy neciskach :!: :?:

lis23 - 2009-12-09, 16:26

TB napisał/a:
pierwsze słysze...


Poczytaj sobie:
http://www.pzlow.pl/palio...kSum=1469996801

co prawda to tylko dyskusja,ale takich dyskusji jest sporo - latem czytałem o tym,jak nasz były MŚ Jan Szyszko walczy w UE o odstrzał ptaków drapieżnych i o przywrócenie wiosennych polowań na słonki,jako części polskiej kultury i tradycji łowieckiej.

myśliwi piszą,np. że myszołowy polują na gołębie grzywacze i na kuropatwy,więc jest to argument za tym,aby na nie polować,itp.

borynio - 2009-12-09, 20:22

GrzegorzBP napisał/a:
ok. co rozumiesz pod pojęciem "ostoi" - miejsce wyznaczone na podstawie aktu prawa, czy to że jakieś koło łowieckie wyznacza sobie "ostoje" czyli umawiają się że przez sezon dwa nie bedą na części obwodu polować? w pierwszym przypadku nie ma prawa w drugim ma.


Nie no proszę, nieznajomość prawa, czy tylko zwykły lapsus? Koło łowieckie wyznacza SOBIE :evil:

No to cytat z prawa łowieckiego:Rozdział 3
Zasady gospodarki łowieckiej
Art. 12. Dzierżawcy i zarządcy obwodów łowieckich mogą, po uzyskaniu zgody właściciela, posiadacza lub zarządcy gruntu, wyznaczać i oznakowywać zakazem wstępu obszary stanowiące ostoje zwierzyny oraz wznosić urządzenia związane z prowadzeniem gospodarki łowieckiej.



Czyli nie tak bardzo SOBIE.

I dalsza niespójność, skoro się umawiają, że nie polują, to dlaczego polują?

A teraz z ustawy o ochronie przyrody:
Art 60

3. Wojewoda może ustalać i likwidować, w drodze decyzji administracyjnej:

2) strefy ochrony ostoi, miejsc rozrodu i regularnego przebywania zwierząt objętych
ochroną gatunkową, o których mowa w art. 49 pkt 1 lit. e;

e) zwierząt wymagających ustalenia stref ochrony ostoi, miejsc rozrodu
lub regularnego przebywania,

4. Granice stref ochrony, o których mowa w ust. 3, oznacza się tablicami z napisem,
odpowiednio: „ostoja roślin”, „ostoja zwierząt” albo „ostoja grzybów” i informacją:
„osobom nieupoważnionym wstęp wzbroniony”.

6. W strefach ochrony, o których mowa w ust. 3, zabrania się:
1) przebywania osób, z wyjątkiem właściciela nieruchomości objętej strefą
ochrony oraz osób sprawujących zarząd i nadzór nad obszarami objętymi
strefą ochronną;
2) wycinania drzew lub krzewów bez zezwolenia wojewody;
3) dokonywania zmian stosunków wodnych, jeżeli nie jest to związane z potrzebą
ochrony poszczególnych gatunków;
4) wznoszenia obiektów, urządzeń i instalacji.

No sorki, ale nie znalazłem żadnej wzmianki o zezwoleniu na polowanie w obszarach ostoii. Czy prawo łowieckie, czy ustawa o ochronie przyrody nie wspominają o możliwości polowań na w/w terenach.

Czyli, myśliwi łamią prawo, które ustalali?

GrzegorzBP - 2009-12-09, 20:55

Sturnus vulgaris napisał/a:
Prosze nazywajmy rzeczy po imieniu zabijać, lub mniej dosadnie pozbawiać życia, a nie pozyskiwać.

coż wędkarze tez nie mówią że idą zabijać ryby tylko je łowić. :wink:
Sturnus vulgaris napisał/a:
mam rozumieć że hitler pozyskiwał ludzi
gwoli ścisłości to hitler nie pozyskiwał tylko wydawał rozkazy - słyszałeś żeby kogoś pozyskał?
Weles napisał/a:
zdziwiłbyś się
czyżby ? Na Kurpiach cztery lata temu pojawiła się watacha wilków - bardzo szybko rozwiązali problem we własnym zakresie.
Weles napisał/a:
a słyszałeś kiedyś, że poza 8 godzinnym systemem są również inne np. 15 godzinny,
to pokaż instytucję państwoa - bo o takiej mówimy w której jest 8 godzinny dzien pracy. Umowy zlecenia - owszem - tylko najpierw przetarg i ustawa o zamówieniach publicznych się kłania.
Weles napisał/a:
a z drugiej forsujesz nadetatowość w LP

w którym miejscu?
Weles napisał/a:
zostaniesz wegetarianinem lub ograniczysz spożycie do np. 2 dni w tygodniu
nie bo jako homo sapiens jestem drapieżcą - ustawione do przodu oczy, uzębienie i parę innych cech swiadczą o tym że nigdy nasz gatunek nie był wyłącznie roślinożerny.
Weles napisał/a:
chęcią strzelania w małe cele nie ma w tym sensu

i tu się zgodzę - dlatego tez wolę strzelnicę :green:
lis23 napisał/a:
ponoć stres który odczuwają zwierzęta przenosi się na mięso i wszelkie działania mające na celu poprawę warunków życia tych zwierząt,pomogą nie tylko im ale i przyszłym konsumentom
:green: :green: :green:
a nie zadałeś sobie pytania jak by to miało się odbywac????? pozatym już to było piłki do zabawy w chlewie i kolorowy ekrany w oborach wyświetlające filmy przyrodnicze.
TB napisał/a:
przy neciskach

A co to są NECISKA :green: :green: :green: :green:
lis23 napisał/a:
a w szczególności lisa
lisa załatwi parch i wścieklizna - wystarczy zakazać wykładania szczepionek i populacja sama wróci szybko do równowagi.
TB - 2009-12-09, 20:59

GrzegorzBP napisał/a:
nie bo jako homo sapiens jestem drapieżcą - ustawione do przodu oczy, uzębienie i parę innych cech swiadczą o tym że nigdy nasz gatunek nie był wyłącznie roślinożerny.


w woli ścisłości - jestesmy wszystkożerni - drapieżnikami, roślinożercami, padlinożercami....



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group