To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Myśliwi

Beata - 2007-03-23, 00:52

green power napisał/a:
nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności


to jest oczywiste :green: :!:
ale jeżeli nie ma żadnej podstawowej informacji, chociażby na tablicach przy wejściu do lasu lub na ścieżkach edukacyjnych, o tym , jak należy postępować z psem w lesie, to do głowy ludziom nawet nie przyjdzie, że źle robią :roll:
Tak jak napisała Maria parę postów wyżej, ludzie nie wiedzą podstawowych rzeczy, np. że na łąkach gniazdują ptaki. Koszmarny koszmar...

green power - 2007-03-23, 00:55

wątpliwości nie ulega, że drapieżniki (w tym żbiki) były w czasach historycznych tępione, ale Bat chyba zmierzał do tego że regulacją pogłowia zwierzyny roslinożernej, utrzymywanie jej liczebności na odpowiednim poziomie zajmują sie przede wszystkim myśliwi (dawno dawno temu robili to naturalni drapieżcy, którzy jednak zostali wypępieni). Obecnie na terenach gdzie Ci drapieżcy jeszcze pozostali (a więc muszą cos jeść) a jednoczeście na których polują myśliwi to winą za niski stan zwierzyny obwiniani są ci pierwsi (nastepuje tu bowiem addytywność efektów działalności naturalnych drapiezców i myśliwych, czego np populacje zwierzyny płowej nie są w stanie wytrzymać bez szkody dla ich liczebosci)
GrzegorzBP - 2007-03-23, 07:54

Beata napisał/a:
chociażby na tablicach przy wejściu do lasu lub na ścieżkach edukacyjnych, o tym , jak należy postępować z psem w lesie,

poza kwestią kto miałby płacic za tablice - pewno znowu wredne leśniki :twisted: to idąc tym trybem myślenia należałoby na granicy Polskki umieszczać tablice z Konstytucją, na drogach kodeks drogowy itp. A zasada jest prosta - nieznajomość przepisów nie zwalnia od ODPOWIEDZIALNOŚCI!!! zresztę kiedys było to prostrze - psy w lesie dzieliło się na dwa gatunki kulowy i śrutowy :green:

Beata - 2007-03-23, 08:02

GrzegorzBP napisał/a:
zresztę kiedys było to prostrze - psy w lesie dzieliło się na dwa gatunki kulowy i śrutowy

co Ty powiesz :?: i tak było dobrze :?: :shock:
GrzegorzBP napisał/a:
poza kwestią kto miałby płacic za tablice - pewno znowu wredne leśniki to idąc tym trybem myślenia należałoby na granicy Polskki umieszczać tablice z Konstytucją, na drogach kodeks drogowy itp.


nic tu nie pisałam o wrednych leśnikach :green:
a podstawowe informacje powinny być, mamy do czynienia ze społeczeństwem, któremu trzeba nawet pisać w instrukcji, że baterie są niejadalne.

variicornis - 2007-03-23, 08:05

GrzegorzBP napisał/a:
poza kwestią kto miałby płacic za tablice - pewno znowu wredne leśniki

Tablice przecież się i tak stawia, często jedst zdanie, ze psy musża być na smyczy i tyle. Nikt rozumny nie będzie stawiał tablic wyłącznie dla właścicieli sierściuchów.

GrzegorzBP - 2007-03-23, 08:15

Beata napisał/a:
co Ty powiesz i tak było dobrze

owszem brak było w lasach watach szwendających się psów i polujących kotów

GrzegorzBP - 2007-03-23, 08:18

Beata napisał/a:
nawet pisać w instrukcji, że baterie są niejadalne.

he he po co? wiesz co to są NAGRODY DARWINA? - wklep w google - zobaczysz - oprócz uśmiania się - zobaczysz ze dzięki temu ewolucja toczy się dalej eliminując jednostki głupie i szkodliwe zagrażające reszcie populacji.

Beata - 2007-03-23, 08:37

Cytat:
Konsekwencja:
Pewien Brytyjczyk z Norwich uznał, że musi skoczyć ze wszystkich mostów w mieście. Kilkakrotnie powstrzymywany przez policję, konsekwentnie realizował swój plan. Ostatni skok oddal z wysokości około 20m do wody na metr głębokiej


wiesz Grzesiu, jakoś skrajna głupota mnie nie śmieszy, raczej przeraża...

a wracając do tematu - absolutnie nie bronię głupich właścicieli psów, którzy nie potrafią wychować swoich pupili, a jak już sobie z nimi nie radzą , to wywożą je do lasu i tam zostawiają. Sama do takich bym strzelała... (właścicieli).
Nie jesteśmy w stanie wyeliminować ze społeczeństwa głupich i pozbawionych wyobraźni jednostek, dlatego trzeba je edukowć :razz:

Logan - 2007-03-23, 08:42

Beata napisał/a:
jasne, że powinno sie używać smyczy i ja wcale z tym nie dyskutuję.
green power napisał/a:
smycz, nawet są takie fajne rozwijane automaty


dodam, ze jezeli juz ktos chce isc z psem na smyczy w teren a do tego chce miec rece wolne to wystarczy przypiac taka wysuwana smycz do paska - super sposob, do tego ma sie dodatkowy naped przedni :wink:

a jak jest z psami mysliwskimi? one moga lazic gdzie chca? skad mysliwi maja pewnosc ze ich pupile nie podjadaja po drodze tych biednych zajaczkow, skowronkow czy pisklakow czajek :?: :evil:
psa da sie wytresowac tak by np. nie scigal i nie lapal zwierzyny ale chyba nigdy do konca, zwlaszcza jezeli w terenie nie jest stale pod nadzorem
moze to jest wliczone w ryzyko polowania, co?

green power napisał/a:
bowiem myśliwy nie może strzelać do nierozpoznanego celu!


to ciekawe czy myliwi walac np. do stada kaczek czy gesi wiedza jaki akurat gatunek strzelaja i czy nie jest to chroniony gatunek? widzac efekt takiej kanonady na stawach sadze ze wala na slepo (i pewnie podobnie wala do czegos co sie w krzakach rusza)

GrzegorzBP - 2007-03-23, 10:55

Logan napisał/a:
a jak jest z psami mysliwskimi? one moga lazic gdzie chca? skad mysliwi maja pewnosc ze ich pupile nie podjadaja po drodze tych biednych zajaczkow, skowronkow czy pisklakow czajek
\
Ot i panie wiedza wychodzi......
a od kiedy to poluje się z psami w tym okresie ???????
obecnie w Polsce uzywa się praktycznie tylko posokowców - na dojście do ubitego zwierza "po farbie" - pies jest prowadzony wtedy na otoku - lub dobiega do zwierzyny i "głosi" ze znalazł. Lub do aportowania - np. na kaczki. Ponadto - polecam weż sobie zestaw czas dozwolonych prawem polowań, zasady używania psów mysliwskich i to co napisałeś - zobaczyć co ci wyjdzie :green: :green:
Reasumują pies myśliwski ma frajdę w dochodzeniu zwierzyny a nie w jej zjadaniu.
Poza tym widziałeś kiedyś pisklę czajki w pażdzierniku gdy zaczyna się sezon polowań na kaczki??????

Logan - 2007-03-23, 12:00

GrzegorzBP napisał/a:
Ot i panie wiedza wychodzi......


racja, nie przemyslalem tego ale...
pisklakow to moze nie maja okazji zjadac (chociaz co mysliwi i ich pupile robia poza sezonem? bo pewnie nie siedza w domach ;) ) lecz inne mniejsze zwierzaki sa w terenie w okresie polowan a nie zawsze
GrzegorzBP napisał/a:
pies jest prowadzony wtedy na otoku
bo sam widzialem jak mysliwi ida z pukawkami a pies goni po okolicznych krzakach niekoniecznie tam gdzie go widza wlasciciele (zreszta slyszalem ze nie raz i nie dwa taki pies poszedl gdzies za zwierzyna i nie bylo go godziny albo i dluzej... ciekawe co wtedy robil :wink: )
Batman - 2007-03-23, 15:29

xhardcorex napisał/a:
Batmanie, czy Ty sugerujesz, że żbika wytępili myśliwi, którzy nadmiernie polowali na mysz wielkooką leśną Bo ja upatruje raczej winy w krzyżowaniu się ze zdziczałymi kocurami


Nie, ale jak wiadomo mysliwi (jest to jeda z glownych przyczyn zaniku tego gat.) nie sa najlepsi w rozpozznawaniu gatunkow, to sie tyczy takze ssakow, czego wkurat w tym wypadku sie nie dziwie, bo nie jest wcale proste odroznic krzyzzowki zbika ze zdziczalym kotem, ale przyczynili sie na skutek odtrzalow rzekomych wlasnie zdziczalych kotow (dachowcow) bezpanskich, mylac je wlasnie ze zbikiem. Oczywiscie tam, gdzie zbik wystepuje.
Dokladnie tak, GP, Dzieki za szczegolowe wyjasnienie; temat b. ciekawy, a ja niestety nie mam czasu czytac calych watkow, ale to co Pisze:
myśliwy napisał/a:
Pytałem strażników miejskich co robić w takiej sytuacji i byłem zdegustowany ich odpowiedzią: "Przecież pies gdzieś musi się wybiegać, więc lepiej niech to zrobi na polu a nie w mieście gdzie chodzą ludzie...".

To wynika ze zlego zrozumienia przepisow prawnych i etyki (ktorej de facto u nas nie ma w tym temacie: wlasciciel psa) przez jednostke, gdyby mi funkcjonariusz udzielil takiej informacji, to poprosilbym go o stopien, nazwisko, przelozonego i przy nim to spisal do kajetu. To jest niepowazne, nie wiem gdzie to jest zapisane, mozliwe ze kazde miasto ma "po swojemu": wlasciciel psa poza wlasnym terenem prywatnym (ktory musi byc ogrodzony) ma obowiazek prowadzic psa na smyczy i w kagancu. Dotyczy to lasow komunalnych jak i wszystkich miejsc publicznych. Mysle ze dostatecznych kompetencji by udzielic rzetelnych informacji w tej sprawie maja Urzedy Gminy, Miejskie czy dzielnicowi. Jesli ich odp. jest niewystarczajaca, zawsze mozna prosic o zapis ustawy czy inny prawny ktory o tym traktuje.

Mirek - 2007-03-23, 18:46

Beata napisał/a:
Tak jak napisała Maria parę postów wyżej, ludzie nie wiedzą podstawowych rzeczy, np. że na łąkach gniazdują ptaki. Koszmarny koszmar...

A gdyby tak w telewizji pokazał się co jakiś czas program edukacyjny, to może choć część by zrozumiała... ale nie, media wolą rozdrabniać kolejną awanturę polityczną (teraz o Oleksym) niż zająć się istotnymi sprawami!
jedyna nikła nadzieja w Marcinie Krzyżańskim. Może w ramach 100 tys. bocianów zrobi jakiś ciekawy odcinek nt. temat.

Beata - 2007-03-23, 22:22

Mirek napisał/a:
jedyna nikła nadzieja w Marcinie Krzyżańskim. Może w ramach 100 tys. bocianów zrobi jakiś ciekawy odcinek nt. temat.

też o tym myślałam :!:
tyle tylko, że trzeba szybko stworzyć silne lobby, które wymusiłoby emisję "Bocianów" o przyzwoitej porze, tzn. w porze dużej oglądalności :wink:
bo przecież "wcisnęli" w ramówkę w okropnych godzinach :evil: najpierw w sobotę a teraz w niedzielę, kiedy ludzie odsypiają miniony tydzień.

Mirek - 2007-03-24, 00:18

Beata napisał/a:
"wcisnęli" w ramówkę w okropnych godzinach najpierw w sobotę a teraz w niedzielę, kiedy ludzie odsypiają miniony tydzień.

Ale wiele tysięcy ludzi zdoła i tak obejrzeć...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group