Ochrona przyrody - Obszary Chronionego Krajobrazu
Jarek P - 2007-05-09, 13:28
Grzesio używa ostrych słów, ale o podłość go nie podejrzewam.
Mirek - 2007-05-09, 17:10
| Jarek P napisał/a: | | Grzesio używa ostrych słów, ale o podłość go nie podejrzewam. | Może i jego czasem trzeba będzie "poszczypać", niech tak zanadto nie mędrkuje!
GrzegorzBP - 2007-05-10, 08:10
| Mirek napisał/a: | | A czy w ogóle w Polsce był taki przypadek, że gmina zwróciła się do Wojewody z wnioskiem o powołanie użytku lub OCHK, skoro sama chciała, a Urząd taki wniosek rozpatrzył negatywnie? |
Mirku - błędna interpretacja
analogiczną sytuację masz z rezerwatami - może je powoływac wojewoda albo minister - jeśli mają znaczenie - międzynarodowe. Z "mniejszymi" formami gmina dostała możliwość ich powoływania pod warunkiem iż wojewoda nie zamierza tego zrobić - czyli mamy np taką sytuację na terenie województwa jest 1000 pomnikowych dębów - są one "reprezentacją" województwa na terenie gminy X jest dąb - jedyny na terenie gminy ale herlawy w stosunku do pozostałych dębów - wojewoda nie uzna go za pomnik przyrody bo jego odpowiedznikó jest na terenie województwa 10.000 ale z punktu widzenia gminy X jest to największy dąb. Więc Rada zwraca się do Wojewody - czy jest zainteresowany powołaniem - wojewoda odpisuje ze nie i wtedy rada go powołuje. Jest to "zarezerwowanie" sobie przez wojewodę prawa pierwszeństwa do ustanowienia danego obiektu. A co do przypadków - z ostatnich kilkunastu tygodni - rada zielonki powołała zespół przyrodniczo krajobrazowy - wojewoda napisał że ma znaczenie dla lokalnej społeczności - a z punktu widzenia województwa jest takich wiele.
| litoria napisał/a: | | Jezeli ktos niszczy te walory to tym samym likwiduje Ochk poniewaz traci on te walory. |
guzik - jeśli dana osoba niszczy to narusza obowiązujące normy prawne. zaś likwidacja następuje w drodze rozporządzenia wojewody lub uchwały rady gminy. - polecam ustawę | litoria napisał/a: | | Tym samym ulega likiwidacji (nie likwidacji prawenej a realnej, faktycznej) |
ulega zniszczeniu a nie likwidacji | litoria napisał/a: | | Tak jak napisalam osoba prywatna nie ma prawa wprowadzania wszelkich zmian bez wiedzy gminy czy wojewody |
czyli co jak powiadomi gminę to może
idąc tym tokiem to złodziej kradnący samochód powiadami policję że ukradnie i potem kradnie?
Porządek prawny i normy obowiązują wszystkich a byłby wariatem ten kto powiadamiał by że chce złamać zakaz a potem go łamał.Załamanie jest złamaniem - czy świadome czy nie to inna sprawa ale jak się mawia nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności. | litoria napisał/a: | | brak precyzji w wyrazeniu sie przeze mnie wprowadzil zamet |
no własnie...
Mirek - 2007-05-10, 16:37
Zauważyłem, że Grzegorz coraz bardziej lubi litorię
litoria - 2007-05-10, 21:31
dla mnie to nic miłego zwracanie uwagi Grzegorzowi. Jenak nie potrafię inaczej postąpić jak czuję, że ktoś mnie rani. Przecież można spokojnie powiedzieć coś co jest w opozycji do wypowiedzi drugiej osoby, nie wymieniając jej z imienia i nie wytykając jej błędów i nie ironizować.
Pozdrawiam Wszystkich.
p.s tak się składa że Grześki to moja ulubiona słodycz.
Mirek - 2007-05-11, 18:49
| litoria napisał/a: | | dla mnie to nic miłego zwracanie uwagi Grzegorzowi. |
ale pomału uczy się chłopak
dissidens - 2007-05-11, 22:34
| GrzegorzBP napisał/a: | | co do przypadków - z ostatnich kilkunastu tygodni - rada zielonki powołała zespół przyrodniczo krajobrazowy |
Strach coś pisać przy takim fachowcu, ale na szczęście jako prosty chłop i nie herbowy nie chodzi mi o prawną czy naukową polemikę, ale o rady, debatę. Ile powstało takowych zespołów, tudzież obszarów chronionego krajobrazu z inicjatywy rad gmin czy wójta, bo niektóre rady gmin są jakby maszynkami do głosowania uchwał wójta, NIGDY nie mają własnych inicjatyw, uchwał, nawet pomysłów do opracowania w uchwały, są np z komitetu wyborczego wójta... i robią co każe wójt.
Czy jest realne zmusić gminę do chronienia nielicznych zadrzewień np u mnie www.przeciszow.iap.pl mamy 5% zalesienia, zatem w zasadzie każda kępa drzew, łąki, zagajniki, lasy spółdzielni rolniczej, prywatne, zadrzewienia nadrzeczne, hehhehe Ogród Plebański w środku wsi, wiele małych kawałków są bezcenne dla NAS mieszkańców świadomych ekologii jako tako. Nawet gdybyśmy sadzili lasy, to będą dla naszych wnuków... terenem spacerowym, przyrodniczym, u nas jest co chronić, było jeszcze wiecej dawniej, łąki zaorano, albo bezmyślnie je gęsto (zgodnie z planem zalesienia formalnym, albo na własnę rękę) zalesiają, kiedy cenniejsze byłoby przywrócenie im roli siedlisk bagiennych.
Tylko nie mów że mam zbierać jako chłop dane przyrodnicze
Środowiska przyrodników mogłyby pomagać społecznościom takich gmin, acz problem jest złożony socjologicznie, jedni chcą, inni nie... właściciele w szoku itd Jedno jest pewne, rzadko zależy na tym radnym, wójtom z WŁASNEJ WOLI, czy mylę się? Zatem czy nie trzeba przyjrzeć się skarbom przyrody 2500 gmin, 40 tys sołectw?
Mirek - 2007-05-12, 06:59
| dissidens napisał/a: | | Środowiska przyrodników mogłyby pomagać społecznościom takich gmin, acz problem jest złożony socjologicznie, jedni chcą, inni nie... |
| dissidens napisał/a: | | Zatem czy nie trzeba przyjrzeć się skarbom przyrody 2500 gmin, 40 tys sołectw? |
dissidens - to takie trochę gdybanie. Jak znasz jakiś cenny kawałek (lasek, zadrzewienie, bagienko) złóż wniosek do gminy o powołanie użytku ekologicznego. A nuż się okaże, że to jest działka gminna, i że gmina nie będzie się sprzeciwiała powołaniu obiektu chronionego. Z tego co się orientuję, to jak pójdziesz i porozmawiasz z pracownikami gminy i wytłumaczysz, że ochrona takich kawałków, to leży w interesie wszystkich, to okaże się, że może znajdziesz zrozumienie i pomoc w powołaniu formalnym takich obiektów. Chyba nie sądzisz, że ktoś przyjedzie z Warszawy, albo z Siedlec, aby chodzić po urzedach na południu Polski. Moim zdaniem (bez obrazy) więcej działania a mniej gdybania. Przyrodników jest cały czas garstka, ale czasem trzeba inicjować działania przyrodnicze - może w miejscowej szkole!
| dissidens napisał/a: | | zalesiają, kiedy cenniejsze byłoby przywrócenie im roli siedlisk bagiennych. |
A może promocja w terenie programów rolnosrodowiskowych - odpowiednich pakietów...
| dissidens napisał/a: | | Czy jest realne zmusić gminę do chronienia nielicznych zadrzewień |
Może nie trzeba zmuszać gminy, tylko pójść i grzecznie wytłumaczyć!
Każdy samorząd ma mnóstwo innych spraw - drogi, szkoły, sprawy socjalne, jakieś lokalne inwestycje, ect. i nikt zwykle nie mysli o dodatkowych obowiązkach. Jak pani w gminie od ochrony środowiska nie dostanie polecenia od wójta czy burmistrza, że ma się zająć sprawami związanymi z powołaniem np. użytku ekologicznego, to bedzie to robiła. A napewno z własnej inicjatywy się za cos takiego nie zabierze, bo ma mnóstwo innych obowiązków! I zwykle pracuje od 7.30 do 15.30. A przyrodnicy - zapaleńcy zajmują się sprawami przyrody nie patrząc na godzinę
dissidens - 2007-05-12, 08:56
| Mirek napisał/a: | Jak znasz jakiś cenny kawałek (lasek, zadrzewienie, bagienko) złóż wniosek do gminy o powołanie użytku ekologicznego. A nuż się okaże, że to jest działka gminna, i że gmina nie będzie się sprzeciwiała powołaniu obiektu chronionego.
Z tego co się orientuję, to jak pójdziesz i porozmawiasz z pracownikami gminy i wytłumaczysz, że ochrona takich kawałków, to leży w interesie wszystkich, to okaże się, że może znajdziesz zrozumienie i pomoc w powołaniu formalnym takich obiektów |
Ty chyba nie rozumiesz realiów wsi polskiej, gdzie las jest dla samorządowców, urzędników gmin wiejskich TYLKO DREWNEM, a topole nawet białe chwastami, mimo że bytują tam nieprzeliczone ptaki to wycina się je milionami w Polsce. Utopia koledzy utopia. Las który był w gestii nadleśnictwa stał się u nas "Rezerwatem Przeciszów", obok jest reszta niegdyś bezcennego rezerwatu ŻAKI, będzie Natura 2000 Dolina Dolnej Skawy obcinana ze strachu (syndrom rospudy, WASZA WINA) na maksa. Jednak to wszystko jest mało, bo to gmina rolnicza, 5% zalesienia to tragedia!
Inne tereny na użytki mają właścicieli, gmina nawet kiedy ma jakąś działkę to NATYCHMIAST ją sprzedaje, to dziwne, bo ja gdybym był wójtem chomikowałbym nieruchomości, ziemię i mądrze tym gospodarował tak żeby przynosiło to korzyści społeczności lokalnej, miejsca pracy itd tereny spacerowe.
Co robić kiedy teren ma prywatnego czy instytucjonalnego właściciela? U nas dużo terenów ma spółdzielnia rolnicza i instytut.
Jaki status prawny ma obecnie uprawiane pole niegdyś pastwiska graniczące z leśnym Rezerwatem Przeciszów, w strefie Natura 2000 będące terenem Spółki Pastwiskowej w starym jej PRLowskim statusie (o ile wiem)? Czy można to pole wyszarpać dzierżawcy na... np na park leśny, ogrody naturalistyczne, ogród Jordanowski itd bo zalesić to nie ma sensu, gmina nie ma terenów rekreacyjnych, można dać coś przyrodzie i ludziom jednocześnie.
Jak zrobić użytek ekologiczny (remizę ornitologiczną) zwłaszcza dla ptaków polnych na własnym polu? Mam powiedzmy na to około hektara ornej ziemii niestety nie w całości, ale spaja je szeroka moja miedza (moja miedza jest moja, nikomu nie łoddom) Bliżej domu teren budowlany zatem raczej coś w rodzaju kośnych łąk w sumie to już mam, ale słaba jest bioróżnorodność gatunkowa, te cholerne mlecze...
Kończąc gminy myślę rzadko chcą powiększać tereny chronione bez wielkich bojów, gdzieś trzeba mieć też tereny na inwestycje w miejsca pracy, rekreację. To utopia że chłop pójdzie z podaniem do wójta i gotowe - nowy użytek zatwierdzony, do tego są przecież potrzebne badania, ekspertyzy, rada gminy która jest zwykle skłonna niszczyć przyrodę, wycinać każde drzewo które się śwagrowi przyda, a które jest "niebezpieczne dla ludzi, majątku, czyli wszystkie".
Czemu wywijacie się z pomocy gminom wiejskim w poszerzaniu terenów chronionych? Budujcie kadry, skąd miejscowi mają wiedzieć tyle teorii, na to trzeba szkoleń, pasji, nauki wiele lat. Jedna wizyta studyjna w mojej małej (35 kmkw) gminie i zaraz będziecie w stanie ocenić CO JEST WARTE OCHRONY i w jakiej formie. Wtedy można zbadać własność i szukać rozwiązań. Wiele też jest informacji o nas w sieci, co nieco mają organizacje z okolic, sama gmina też ma starą inwentaryzację pewnie mocno nieaktualną.
Przykład mojej gminy pokazuje że brak lokalnej GMINNEJ organizacji przyrodników-mądrych ekologów jest dotkliwy, nie ma się kto tym interesować, bo kto? Nawet dęba 700 letniego (ponoć) NIKT nie uratował, przyjechali, ścieli i papapa. Pewnie spróchniały był za Napoleona już, ale moim zdaniem przeżyłby jeszcze na luzie 100 lat, stare drzewa zawsze trzymają się na korze... Szkolne koło LOP ma budować u nas użytki ekologiczne, walczyć o to? Hahaahaha. Gdyby chociaż LOP u nas zebrać w gminny oddział z osobowością prawną, koło gminne dla dorosłych przyk GOK też, ale komu się z nauczycieli trzech naszych zespołów podstawowo-gimnazjalnych chce w to bawić za FREE...
Nadzieja jest tylko w regionalnym na 6 gmin LGD Stowarzyszeniu Dolina Karpia, ale nie dostali II schematu programu LEADER i umarło... bez kasy niczego się w tym kraju nie da zrobić? Tłumaczyć w takiej gminie konieczność chronienia nielicznych hektarów zadrzewień w kilkunastu kawałkach, to ja tłumaczyć że w Krakowie właśnie wylądowali Marsjanie ze śmietelną powagą. Taka będzie na 100% reakcja wójta, urzędników, radnych. Nie znacie wcale socjologii psychologii wsi... kto mieszka teraz na wsi z Was?
Co innego iść do jakiegoś UG z pozycji działacza organizacji, czy naukowca, co innego jako rolnik który chce chronić przyrodę np nie swojej bagiennej zarastającej drzewami łąki 200 m od swojego domu Mnie i tak mają za wariata już w UG w całej okolicy Do tego chciałem obalić naszego wójta jesienią w wyborach, wszystko jasne? Gdyby wygrał inny człowiek to pewnie byłoby juz parę użytków chronionych, albo sprawy w toku.
Potrzebny krajowy program budowy organizacji ochrony przyrody-środowiska w gminach wiejskich. Tam jest najgorzej. 100% brak takich organizacji. NIKT nie będzie użerał się jako osoba prywatna z wójtem, babami w UG, radnymi, sołtysami, radą sołecką zwykle ze średnią wieku 65 lat.
Basior - 2007-05-13, 20:49
| dissidens napisał/a: | | Potrzebny krajowy program budowy organizacji ochrony przyrody- | A to będzie program której partii??
A zamiast pisać takie dowcipy sam byś coś zorganizował...
Edit Marfu
Dalsza czesc dyskusji wydzielona: "Organizacje pozarzadowe
|
|
|