To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ssaki - Mysliwi zabili rysia

GrzegorzBP - 2009-11-29, 22:20

borynio napisał/a:
Wiem, że wina leży po obu stronach, i ja nie chciałem nikogo ganić, chciałem tylko sprawdzić jakie myśliwy ma uprawnienia i tyle. Nie chciałem poruszać tematu łowiectwa, bo o tym już wiele bitów naklikano.

Mylisz się wina nie leży po obu stronach :wink: może nie dość jednoznacznie napisałem - w obrębie każdej grupy jest grupa, której się wydaje ze z tytułu przynależności do niej mogą wszystko. Choć sam mam uprawnienia nie poluję - wolę pojechać sobie na strzelnicę. Mam również kolegów, którzy polują - posiadają wiedzę przyrodniczą, szanują tradycje łowieckie- ale znam też i takich - o których Ty piszesz, którzy myślą, że posiadanie broni czyni ich panami życia i śmierci i że są "Wielkimi Myśliwymi". Znam również takich którzy po wkuciu na pamięć budowy pantofelka i wystawieniu zimą karmnika uważają się ze "przyrodników" :wink:
z ciekawości na jakiem forum znalazles te kwiatki?

borynio - 2009-11-30, 11:35

Witam,

GrzegorzuBP (o ilę mogę się tak do Ciebie zwracać) właściwie to ja nie bardzo wiem, o co mamy się spierać, skoro w moim mniemaniu mówimy o tym samym, tylko może różnymi słowami.
Ja nie jestem wrogiem myślistwa jako takiego, jestem nieprzejednanym wrogiem myśliwych:
GrzegorzBP napisał/a:
posiadanie broni czyni ich panami życia i śmierci i że są "Wielkimi Myśliwymi"

Ale w tej kwestii chyba się zgadzamy.
Sam siebie również nie uważam za jakiegoś wielkiego przyrodnika - ekologa, bo bliżej mi do:
GrzegorzBP napisał/a:
po wkuciu na pamięć budowy pantofelka i wystawieniu zimą karmnika uważają się ze "przyrodników"

Niż do Pana Prof. Leszka Bergera :wink:

W swoim poście chciałem uzyskać jednoznaczną odpowiedź typu:

Myśliwy w czasie polowania ma prawo do:
-
-
-
I tyle nic ponad to, bez podtekstów i takie tam.
GrzegorzBP napisał/a:
z ciekawości na jakiem forum znalazles te kwiatki?


Właściwie to trafiłem tam przypadkowo i już nie pamiętam, pamiętam, że osoba która twierdziła, że myśliwemu w czasie polowania wolno "wszystko", podpisywał się jako leśniczy. Ale ile w tym prawdy?

A skoro jesteś myśliwym, to może zrobimy mały ranking, kto najbardziej szkodzi wizerunkowi myśliwego w Polsce :twisted:
Oczywiście bez zadnych nazwisk, bardziej chodzi mi o "Pana docenta z filmu Alternatywy 4" Który myśliwym został jedynie dla swojej kariery. (To dla tych, co nie oglądali) Czy ludzi tego pokroju, strzelających do wszystkiego co szeleści w trawie :green:

A może to demonizujący wszystko Ekolog-fanatyk, który nad kotletem schabowym, czy kebabem rozprawia o okrucieństwie myśliwych?

To co, pogadamy? :wink:

GrzegorzBP - 2009-11-30, 22:42

borynio napisał/a:
a nie jestem wrogiem myślistwa jako takiego, jestem nieprzejednanym wrogiem myśliwych

to że tak się zapytam jak sobie wyobrażasz myślistwo bez myśliwych? :wink:
borynio napisał/a:
Leszka Bergera

o żabach pisze w taki sposób że nawet największy matoł pojmie jak kumkać :green:
borynio napisał/a:
Myśliwy w czasie polowania ma prawo do
... cieszenia się możnością obcowania z Przyrodą - reszta to dodatki. :wink:
borynio napisał/a:
kto najbardziej szkodzi wizerunkowi myśliwego w Polsce

tzw. mięsiarze, komisje łowieckie przepuszczające przez egzaminy znajomych królika, stare dziadki z pochodzeniem UB, SB,MO, nowobogaccy - na początek chwatit.
borynio napisał/a:
A może to demonizujący wszystko Ekolog-fanatyk, który nad kotletem schabowym, czy kebabem rozprawia o okrucieństwie myśliwych?

zwłaszcza taki który myśli że schabowe biorą się ze sklepu a kebab rośnie już gotowy na rożnie - tylko opiec i podawać. I wrzuca myśliwych i mięsiarzy do jednego worka.

borynio - 2009-12-01, 14:03

Oj Grzegorzu, Grzegorzu, myślałem, że rozmawiamy poważnie, ale po kolei.

W poprzednim poście prosiłem Ciebie, abyś cytując moje wypowiedzi starał się zachować ich sens. Na dzień dzisiejszy Twoje wycinki moich wypowiedzi wyglądają mniej więcej tak:

(Pozwolę sobie posłużyć się cytatem z klasyka, czynię to tylko dlatego, aby pokazać mechanizm, którym starasz się zmanipulować moje wypowiedzi. Może tak nie jest, ale ja odnoszę takie wrażenie)

Moja przykładowa wypowiedź: Ludzie, wy świnie i bydło rogate hodujcie

Twój przykładowy cytat z mojej wypowiedzi ogranicza się jedynie do: Ludzie wy świnie

Prawda, że zmienia sens?
GrzegorzBP napisał/a:

borynio napisał/a:
Leszka Bergera

o żabach pisze w taki sposób że nawet największy matoł pojmie jak kumkać


Chyba nie zrozumiałeś dlaczego wskazałem postać tego wybitnego znawcy tematu, ale to wynika z szerszego kontekstu mojej wypowiedzi. A to, że P. Leszek Berger pisze w taki a nie inny sposób to chyba zaleta, a nie wada.

GrzegorzBP napisał/a:
borynio napisał/a:
Myśliwy w czasie polowania ma prawo do
... cieszenia się możnością obcowania z Przyrodą - reszta to dodatki.


Myślałem, że porozmawiamy poważnie, bez wyświechtanych banałów, których od groma na innych forach, ale skoro chcesz :cry:

Powiedz, dlaczego w takim razie odmawiasz innym możliwości "...cieszenia się możnością obcowania z przyrodą...?" Zabijając to co jest składową w/w szeroko pojętej przyrody?

Za jakiś czas będziesz opowiadał wnukom, jaki to ich dziadek był dzielnym myśliwym, i zabił ostatniego wilka w obszarze trzech województw, ale piękny był i dzięki temu możemy sobie poopowiadać myśliwskie historie siedząc na jego skórze.

Prawda, że banały? Ale to ty zacząłeś :razz:
GrzegorzBP napisał/a:

borynio napisał/a:
kto najbardziej szkodzi wizerunkowi myśliwego w Polsce

tzw. mięsiarze, komisje łowieckie przepuszczające przez egzaminy znajomych królika, stare dziadki z pochodzeniem UB, SB,MO, nowobogaccy - na początek chwatit.


Powiedzmy, że uda się wykluczyć wszystkie wymienione przez Ciebie osoby z PZŁ, to moim skromnym zdaniem PZŁ zmniejszy się o jakieś 97% (nie poparte żadnymi badaniami).

GrzegorzBP napisał/a:
zwłaszcza taki który myśli że schabowe biorą się ze sklepu a kebab rośnie już gotowy na rożnie - tylko opiec i podawać. I wrzuca myśliwych i mięsiarzy do jednego worka


Tego nie skomentuje, bo prawdę mówiąc nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi, możesz trochę jaśniej?



A może zamiast olbrzymiego kółka wzajemnej adoracji jakim jest PZŁ, rozsądniejsze będzie zlikwidowanie w/w i powierzenie roli opieki nad pogłowiem zwierzyny ludziom, którzy zawodowo by się tym zajęli. Może wtedy w pierwszej kolejności były by strzelane osobniki słabsze, a nie medalowe. Może wtedy nie było by nagonki na wilki, które zabiły cielaka pozostawionego na noc na pastwisku bez opieki. (Straszne te wilki takie dzikie, jak mogły) Może wreszcie nie było by przypadków strzelania do nierozpoznanego celu, których na dzień dzisiejszy pełno.

Co utopia? Wiem, że tak, ale jak by było pięknie. :roll:

wieslawbaginski - 2009-12-01, 23:45

borynio napisał/a:

Powiedz, dlaczego w takim razie odmawiasz innym możliwości "...cieszenia się możnością obcowania z przyrodą...?" Zabijając to co jest składową w/w szeroko pojętej przyrody?

Popieram to, bo nie rozumiem jak można być być miłośnikiem ptaków i jednocześnie do nich strzelać, proszę mi wytłumaczyć czym się takie osoby kierują - zdaje się, że są tacy na tej liście. Proszę mi podać chociaż jeden racjonalny powód.
Zaintrygowany niespecjalnie znanym mi słowem "mięsiarz" pogooglowałem nieco i znalazłem stronę leśną przypominającą treścią niniejszy wątek.
http://www.forum.lasypols...2ab76d7ec6cd6f5
Pozdrawiam.

ZaP - 2009-12-02, 07:30

kolego borynio - widać, ze nie masz bladego pojecia o czym piszesz i nie wiesz jak wygladają limity odstrzałów. Tak sie sklada, ze PODSTAWĄ polowania na samce zwierzyny plowej jest wlasnie najniższa klasa - czyli źle i słabo wykształcone osobniki (poroże) na np 20 w klasie 3 jest TYLKO 1 w klasie 1 czyli wlasnie ten medalowy.
koego wieslawbaginski - mozna kochac ptaki, wspierac je, chronic i polowac - w naturze na kaczki poluja inne ptaki wiec czemu ja jesli jest to zgodnie z prawem nie moge na nie zapolowac ? Kaczki dopuszczone do polowania czyli glowiekni, czernice, cyraneczki i krzyżówki nie są gatunkami zagrożonymi wiec prosze o podanie powodu dlaczego nie ?? W naszym kraju sadze, ze 95% strzelanych kaczek to wlasnie krzyżówki z czego sadze, że ok 70% odstrzału to kaczki przylatujące z północy strzelane na przełomie listopada i grudnia - są to moje szacunki a nie dane oficjalne.
ZaP

Mirek - 2009-12-02, 08:10

ZaP napisał/a:
95% strzelanych kaczek to wlasnie krzyżówki

bardzo możliwe, a pozostałe to świstuny, płaskonosy, krakwy i inne chronione, których przeciętny myśliwy nie rozpoznaje, zwłaszcza jesienią, kiedy są jeszcze w szatach spoczynkowych. Zap, mam nadzieję, że szkolisz swoich Kolegów z Koła w rozpoznawaniu gatunków! Z tego co piszesz to w Twoim Kole są w miarę rozsądni ludzie - niektórych udało nam się spotkać w terenie :wink:
I jeszcze mam pytanko... Kiedyś jak spotykałem myśliwych, to każdy na czernicę czy głowienkę mówił, że to podgorzałka, a jak jest teraz? Czy wiedzą, że podgorzałka jest wymierającym gatunkiem?!

Sturnus vulgaris - 2009-12-02, 09:53

O i cała prawda o myśliwych wyszła na jaw. Zap napisał "Skoro ptaki polują na ptaki to czemu ja nie mogę na kaczki" ręce mi opadły, utwierdziłeś mnie w przekonaniu żę zabijacie dla samego zabijania. Przepraszam Zap czy ty głodujesz. Czy zabijasz z potrzeby przetrwania, nie, zabijasz dla przyjemności. Ptaki szponiaste polują po to aby przetrwać a nie dla przyjemności. A ty i tobie podobni też polujecie poto żeby przetrwać, żeby wykarmić rodziny. Po co polujecie. Jaki jest sens zabicia kaczki, ileż ona ma w sobie mięsa. Bo tradycja I inne #@#@#@. Kiedyś na dropy też można było polować i ....... . Nie wyobrażam sobie żęby ktoś przyjechał na łąki kazuńskie nad jeziorko zgniłe i zabił którą kolwiek z cyraneczek. Przecież to jest taki piękny ptak, może są liczne ale na wschodzie kraju bo w centrum to tak średnio wszędzie krzyżówki. Załamałeś mnie Zap wyżej cytowaną wypowiedzią. Zabijacie dla przyjemności. Jeszcze jedna kwestja mówicie tu o przepisach. O zasadach odstrzału. Ja o tym wiem, ja się tylko pytam o to jak to wygląda w rzeczywistości. Wygląda to znacznie gorzej. W obecnych czasach myśliwy ma być strażnikiem lasu a nie rzeźnikiem. Czy aby napewno tak jest. Zap czy możesz powiedzieć z pełną odpowiedzialnością że znaczna większość znanych ci myśliwych jest strażnikami zwierzyny żyjącej w lasach. Bo taka jest wasza rola. Macie zastąpić w lesie duże drpieżniki. Które polowały ale też strzegły swoich rewirów tym samych chroniąc przed innymi drapieżnikami zwierząt żyjąccyh na ich terytorium. A polowania dewizowe też są prowadzone zgodnie z etyką myśliwską, zgodnie z zasadą eliminowania tylko najsłabszych osobników. Przyjedzie niemiec na polowanie, wyjdzie mu piękny byk a ty mu powiesz nie wolno. Chciałbym to zobaczyć . Przyjeżdżają płacą i rżną do bólu.
ZaP - 2009-12-02, 10:21

@mirek - atmosfera i ludzie tam na kurpiach sa po prostu extra nie to co tu w ostrowi .. dlatego tam jezdze na polowania. Jesli chodzi o stawy na Gutosze to poluje tam ja i no z miejscowych mysliwych moze jescze 2 sporadycznie jak ich wyciagne na spacery, dla nich kaczka nie jest zwierzyną :) wiec milo, cicho i spokojnie. Co do rozróżniania nie jest najgorzej - co prawda dla niektorych tam cyraneczka to ta mala kaczka ale jest jescze jeden plus - bieliki szanuja i pilnują ich jak dobra lokalnego!! pierwszy raz się z czymś takim spotkalem - zwykle dla mysliwych ptak z zakrzywionym dziobem to szkodnik tu przeciwnie !! szok po prostu...
@Sturnus vulgaris - tak poluje bo lubie i jak bys przeczytal doklandie moje wypowiedzi to byc zobaczyl ile kaczek upolwoalem i co jest w polowaniu dla mnie najwazniejsze. JEsli chodzi o selekcje - to w kołach jest taka presja na miejsca i "wladze" nie ma ukrywania czy strzelania zwierzyny w nie tej klasie na jaką jest odstrzal - czasy wolnej amerykanki się kończą bezpowrotnie.
Co do polowań dewizowych tez bylem an kilku takich gdzi ewlosi przyjezdzaja na kuropatwy i zdziwilbys sie - kilka lat temu wloch przyjezdzajac strzelal wszystko oby placil teraz jak na polowaniu na kuropatwy strzeli zajaca to placi taki kosmos pieniedzy ze odechciewa mu sie wybryków i jest wykluczany z polowan w danym sezonie.
Pzodrawiam
ZaP

Weles - 2009-12-02, 11:25

ZaP rozbawiły mnie Twoje wypowiedzi, dlatego odniosę się do najlepszych „krzaczków”.

ZaP napisał/a:
polowania organizowane są na calym swiecie i to zgodnie z prawem


Niepoprawny optymista, a może fantasta. To, że w wielu biednych i skorumpowanych krajach organizowane są polowania w majestacie ich prawa nie oznacza, że wszystko jest w porządku. Polowania na zagrożone gatunki, niekoniecznie chronione w danym kraju (a to też można obejść) to łatwa możliwość zarobku dużych pieniędzy dla miejscowych decydentów. Zerknijmy po sąsiedzku na polowania za naszą wschodnią granicą. Na Białorusi strzela się ustępujące głuszce i cietrzewie i to zgodnie z prawem. Nie potrzeba daru jasnowidztwa, aby nakreślić czarny scenariusz wyginięcia tych gatunków tak jak obecnie jest u nas.

ZaP napisał/a:
Ja poluje teraz 2 razy w tygodniu - ale poluje co nie znaczy upoluje, bo dla wielu mysliwych polowanie to bycie wsrod zwierzyny a nie zestrzelenie jej.


Jakiś Ty szlachetny, człowiek o wielkim sercu i niesamowicie rozwiniętej empatii. Czasami zadowolisz się byciem wśród zwierzyny a nie tylko jej zabijaniem. Jestem pod wrażeniem.

ZaP napisał/a:
Tak sie sklada, ze PODSTAWĄ polowania na samce zwierzyny plowej jest wlasnie najniższa klasa


Ciekawe, tylko dlaczego każdy myśliwy w salonie ma porozwieszane imponujące, czasami medalowe poroże (a nie słabo wykształcone) oraz dlaczego stan zwierzyny płowej zwłaszcza jelenia jest tak katastrofalny (o czym oficjalnie się w PZŁ mówi, polecam lekturę Łowca Polskiego). Zaoszczędzę Ci banalnych odpowiedzi i napiszę, że głównie z powodu zabijania najwartościowszych osobników i odstrzału w nieodpowiednich klasach wiekowych.

ZaP napisał/a:
mozna kochac ptaki, wspierac je, chronic i polowac - w naturze na kaczki poluja inne ptaki wiec czemu ja jesli jest to zgodnie z prawem nie moge na nie zapolowac ?


Swoją żonę też zastrzelisz? Przecież według Ciebie można kochać i zabijać jednocześnie. Porównanie myśliwego do ptaków drapieżnych jest komiczne i tak żenujące, że szkoda się na ten temat rozpisywać.

ZaP napisał/a:

krzyżówki nie są gatunkami zagrożonymi wiec prosze o podanie powodu dlaczego nie ??


ciekawe podejście, jak coś nie jest zagrożone wyginięciem można zabijać hulaj dusza

ZaP napisał/a:
nie ma ukrywania czy strzelania zwierzyny w nie tej klasie na jaką jest odstrzal - czasy wolnej amerykanki się kończą bezpowrotnie.


Gdzie jest to eldorado? z jakiego kraju Ty nadajesz???

TB - 2009-12-02, 15:07

Zap - to dlaczego mysliwi nie wystrzelaja norek amerykanskich? lisów, jenotów, borsuków? dzikich psów i kotów(zeby tylko nie pomylili z rysiami) :evil: ???

A wiesz dlaczego, bo wola wrocic do domu z martwą sarenka do domu!!!Nie chce sie im wydawac kasy na naboje! :cry: :evil:

Mirek - 2009-12-02, 15:53

TB napisał/a:
borsuków?

Tu przesadziłeś....!!!

TB - 2009-12-02, 17:42

borsuki to na terenach legowych cietrzewi i głuszców :roll:
borynio - 2009-12-02, 19:58

ZaP napisał/a:
kolego borynio - widać, ze nie masz bladego pojecia o czym piszesz i nie wiesz jak wygladają limity odstrzałów. Tak sie sklada, ze PODSTAWĄ polowania na samce zwierzyny plowej jest wlasnie najniższa klasa - czyli źle i słabo wykształcone osobniki (poroże) na np 20 w klasie 3 jest TYLKO 1 w klasie 1 czyli wlasnie ten medalowy.


Możliwe, możliwe. Ja nigdzie nie twierdziłem, że znam wszelkie "Limity odstrzałów" Ja tylko twierdzę, że limity sobie, przepisy sobie, a na ścianie poroże medalowe sobie wisi. Zresztą kolega Weles bardzo ładnie to wyłuszczył :wink:

Wiesz kolego ZaP, ten argument z limitami, to wygląda mniej więcej tak, jak z ograniczeniem prędkości jazdy do 50 km/h dajmy na to w Warszawie. Resztę sobie sam dopowiedz.

Mam nadzieję, że jest prawdą to co piszesz i powoli zaczyna się zmieniać mentalność myśliwych podczas polowań tzw. Dewizowych. Osobiście widziałem kilka takich polowań, i moje odczucia co do przestrzegania limitów odstrzałów są skromnie mówiąc - mieszane. Ale to było ok 18 lat temu, i mam nadzieję, że widać to światełko w tunelu, tak jak mówisz.

Kolego ZaP, a dlaczego odniosłeś się tylko do jednej sprawy którą poruszyłem? Dlaczego nie odpowiesz mi na pytanie dotyczące strzelania do nierozpoznanego celu? Co też się nie zdarza?


Wiecie panowie czego się boję, że Wielki Pan myśliwy zobaczy w swoim obwodzie wilka i bez zastanowienia zastrzeli go, bo zawsze można się wytłumaczyć, że myślałem iż to co goni bidnego bezbronnego dziczka/sarenkę/zajączka to zdziczały pies. Oczywiście tylko w wypadku kiedy zostanie złapany, bo jeśli nie, to...

Na ptakach się nie znam, bo ja z tych, co bliżej mają do ziemi. Jakiś czas temu, mogłem sobie obserwować gęgawą, która wydawała się jakaś taka dziwna, trochę na uboczu od stada, wyglądała na osłabioną. I wiecie co było w niej dziwnego :roll: miała odstrzeloną górę dzioba. Naprawdę "zacny to był widok", nic tylko chwalić się przed innymi, jak to odstrzeliłem głupiej gęsi połowę dzioba. A wierz mi, że na własne uszy słyszałem podobnego typu opowiastki.


Z ostatniej chwili - Jak myślicie, Kto zastrzelił osła małżeństwa holendrów podróżujących po europie? tak, tak, pewnie kłusownik :evil: albo sam sobie w łeb strzelił.

Weles - 2009-12-02, 20:54

borynio napisał/a:
Z ostatniej chwili - Jak myślicie, Kto zastrzelił osła małżeństwa holendrów podróżujących po europie? tak, tak, pewnie kłusownik :evil: albo sam sobie w łeb strzelił.


Ubiegłeś mnie, też chciałem zadać to pytanie :green: Jedynie małe sprostowanie, w TVP mówili, że to małżeństwo Szwajcara z Niemką. Wracając do wydarzenia, poruta to okrutna dla Polaków i pasuje jak ulał do dyskusji, którą tutaj toczymy. Wrócimy jeszcze do sprawy, ale nie zdziwi mnie, jeśli okaże się, że ten "kłusownik", którym pomylił osła z... no właśnie z czym? nosi w kieszeni legitymacje PZŁ. A niby mieszkamy w europejskim kraju...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group