Budki lęgowe - moje budki legowe !
forfun - 2009-10-28, 08:20
Dla pana Basiora.
To nie było wirtualne, tylko jak jeszcze żył mój dziadek ok 5 lat temu.
W tych postach chodziło mi o to aby nie przesadzac w pomaganiu zwierzętą w poszukiwaniu jedzenia. Nie będę dalej kontynuował tego tematu bo nie chcem sie pokłucic z innymi.
forfun - 2009-10-28, 08:35
| Basior napisał/a: | | Forfun, czy jak ty się tam wcześniej nazywałeś, zdaje się ze kiedyś dyskutowałeś na tym forum sam ze sobą pod różnymi nickami, robiłeś afery z budkami dla jerzyków |
Jeżeli tak to prosze o pokazanie moich postów w których pisałem sam ze sobą, pierwsze słysze że robiłem afere z budkami dla jerzyków, może o tym popiszemy na PW a nie w temacie ?
TB - 2009-11-28, 20:40
Dzis postawiłem(tak w 50%) 3 czatownie ...2 szkielety i na jedna czatownie tylko materiały!
1 czatownia na myszaka i drobnice
2 czatownia na borsuki
3 czatownia na jelenie, łosie, sarny, dziki 15m od pasnika...
Kiedy indziej dodam zdjecia!
Accipiter - 2009-11-28, 21:19
| TB napisał/a: | 1 czatownia na myszaka i drobnice
2 czatownia na borsuki
3 czatownia na jelenie, łosie, sarny, dziki 15m od pasnika... |
Ale trzymajmy się tematu!
O podchodzeniu i zakładaniu czatowni do obserwacji ssaków pisz w przeznaczonym do tego dziale, a nie pakuj wszystkiego do tematu o budkach dla ptaków!
TB - 2009-11-28, 21:34
nie chciałem trollowac "ssaków", wiec pomyslałem, ze to bedzie mój temat o tym co buduje
Chyba lepsze to niz zaklada nowego watku!
Accipiter - 2009-11-28, 22:28
No dobra, skoro już taki wątek sobie obrałeś, to nie będę się wtrącał.
A zapytam tak z czystej ciekawości odnośnie tych czatowni na borsuki. Znalazłeś 2 pewne stanowiska, wiesz, że borsuki zamieszkują tamte tereny, czy po prostu chcesz tylko ustawić 2 czatownie w pobliżu jednego miejsca?
TB - 2009-11-28, 22:43
Nie dwie czatownie...lecz DRUGA czatownia:) Bo wypisywałem, pierwsza, druga, trzecia czatownia...
Oczywiscie, ze nie! Przeciez to nie ptaki, ktore nie maja powonienia. Ale bede je necił przysmakami(od miesa po buraki)
Accipiter - 2009-11-28, 22:59
| TB napisał/a: | Ale bede je necił przysmakami(od miesa po buraki) |
Na Twoim miejscu odpuściłbym sobie te próby nęcenia różnymi przysmakami, bo z tego i tak nic nie wyjdzie. Te zwierzęta nie są głupie, może w Anglii zdaje to egzamin ale w Polsce.... próbował ktoś? Z doświadczenia wiem, że chcąc obserwować borsuki wystarczy usadowić się gdzieś na jakimś wzniesieniu bądź drzewie w pobliżu nory i ... czekać. Żadna filozofia. Zdarza się, że trzeba wykazać trochę cierpliwości, ale dla obserwatora to chyba nie powinno stanowić problemu
TB - 2009-11-29, 12:55
Pewnego razu poszedłem zobaczyc nore borsuka, i rodzina borsucza wracała do domu(3 osobniki), bez zadnego czajenia...
drzewo odpada, gdyz jest zła perspektywa....
Jak nikt tego nie probował to skad wiesz? Tak samo ludzie mowili o neceniu myszaków na porcje drobiowe
Accipiter - 2009-11-29, 17:46
To powiedz mi w takim razie jaki w ogóle jest sens wabienia borsuka na rozkładanie pożywienia skoro on i tak prędzej czy później wyjdzie z nory? A pożywienie znajdzie sobie i bez Twojej pomocy
TB - 2009-11-29, 19:08
Gdy bedą jadły beda mniej czujne, wiec nie beda przejmowały sie migawką(teoretycznie)!
A po co rzuca sie padline dla myszołowów w takim samym celu ja chcę borsuki!
Accipiter - 2009-11-29, 19:38
| TB napisał/a: | | Gdy bedą jadły beda mniej czujne, wiec nie beda przejmowały sie migawką(teoretycznie)! |
Ciekawa teoria, jednak tylko teoria, której sam zapewne nie sprawdziłeś.
W praktyce zwierzęta też nic nie robią sobie ze światła migawki.
Albo w kuluarach albo w dziale z ssakami znajdziesz temat pt:"Nocne tropienie z latarką". Poczytaj. Sporo się dowiesz. Spędziłem trochę ciepłych i zimnych nocy przy borsuczych norach i jakoś bez stawianiao czatowni i bez wykładania pożywienia udawało mi się podejść czasami nawet na 2 m do nor, a bywało, że borsuk podchodził na wyciągnięcie ręki. Bez znaczenia czy jedzą, czy tylko wzajemnie się pielęgnują czy też znoszą materiał do nory, borsuki zawsze pozostają czujne. Jak będziesz je obserwował to sam zobaczysz. Sytuacji więc nie zmieni nawet to, że zaserwujesz im dla zmyłki "talerz grochówki". Sprawdź, z której strony wieje, jeśli dobrze się ustawisz, to borsuk Cię nie wyczuje. To klucz do sukcesu, który w moim przypadku sprawdził się w 110%
| TB napisał/a: | A po co rzuca sie padline dla myszołowów w takim samym celu ja chcę borsuki! |
To, że myszak czy jastrząb skusi się na przynętę nie oznacza wcale, że tak samo postąpi borsuk. Ja bez przynęty robiłem fotki borsukom. Zapoznaj się z tematami "Obserwacje ssaków 2006 i 2007". Znajdziesz tam sporo ciekawych obserwacji i zdjęć borsuków.
TB - 2009-11-29, 19:40
Ok, skorzystam z rady(tzn. przeczytam te watki), ale i tak sam na własnej skorze przetestuje te wabienie borsuków!
Napewno podziele sie z wami moimi obserwacjami
Accipiter - 2009-11-29, 19:43
| TB napisał/a: | Napewno podziele sie z wami moimi obserwacjami |
No to w takim razie czekamy na relacje i na fotki. Powodzenia!
Daisy7 - 2009-11-30, 17:04
Co do budek lęgowych ja zawsze robię z dębu albo brzozy.
|
|
|