Ochrona przyrody - wycinka drzew w rezerwacie na terenie Puszczy Knyszyńskiej!
Jarek P - 2008-10-30, 11:21
| Cytat: | Wycięte dęby wrócą na miejsce
Przekrój 14:01
Minister Środowiska zdecydował w ubiegły czwartek: drzewo musi wrócić do lasu.
Chodzi o ponadstuletnie dęby, które wiosną tego roku w rezerwacie przyrody Starodrzew Szyndzielski wycięli podlascy leśnicy. Warte fortunę na wolnym rynku dęby oficjalnie poszły w Dzień Ziemi pod topór, bo zasiedlił je niejaki chrząszcz opiętek. Pod płaszczykiem eksperymentu (jak się później okazało, nielegalnego) leśnicy ogłosili, że wycięcie drzew ograniczy działalność owada. Przeciw akcji zaprotestowali naukowcy, a także ekolodzy z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Resort środowiska przyznał im teraz rację – nie tylko opiętka, ale także dęby należało zostawić w spokoju. Teraz drzewa leżące na skraju rezerwatu muszą wrócić do lasu, bo dla ekosystemu lepsze są martwe dęby niż żadne. Jak drzewa wywiezione z puszczy ciągnikiem wrócą do lasu? Tego ministerstwo w swojej decyzji nie określiło.
– ana |
źródło
robert_c - 2008-10-30, 15:45
Tylko kto teraz za to zaplaci?
czy wiecie coś na temat ewentualnego dochodzenia prokuratorskiego w sprawie?
O ile pamiętam, to ów eksperyment z wycinaniem i wywożeniem dębów, to był pomysł Sokołowskiego. Tego samego, co nagle zmienił zdanie co do doliny Rospudy.
Staram sie nie pisac tytułu prf. przed jego nazwiskiem...
Jarek P - 2008-10-31, 08:05
| robert_c napisał/a: | | O ile pamiętam, to ów eksperyment |
To nie do końca tak, że to eksperyment. Usuwanie drzew porażonych przez grzyby czy owady to powszechnie stosowana metoda ochrony lasu - nie tylko w stosunku do opietka, ale również innych - choćby kornik drukarz. Oczywiście w rezerwacie to zupełnie inna historia.
robert_c - 2008-11-01, 17:08
W artykule piszą o eksperymencie.
Ja tam się nie znam. Ale czytałem gdzies, że owo wycinanie dębów i ich usuwanie to własnie pomysł Sokołowskiego, ponoć jakiś nowatorski na walkę ze szkodnikiem.
Basior - 2008-11-01, 21:42
| robert_c napisał/a: | W artykule piszą o eksperymencie.
Ja tam się nie znam. Ale czytałem gdzies, że owo wycinanie dębów i ich usuwanie to własnie pomysł Sokołowskiego, ponoć jakiś nowatorski na walkę ze szkodnikiem. |
A Japończycy polują na wieloryby w celach naukowych...
mysz leśna - 2008-11-02, 09:12
| robert_c napisał/a: | | czy wiecie coś na temat ewentualnego dochodzenia prokuratorskiego w sprawie? |
Profesorek ma prawdopodobnie jakichś wspólników w ministerstwie środowiska (rządzie) i tu leży rozwiązanie zagadki tego oraz innych fenomenów nietykalności.
W państwiie mafijnym prawo jest w znacznym stopniu martwe, a winni są wskazywani przez władze albo przez przypadek. Więc w praktyce karani są często najbardziej niewinni.
A nasz orzeł najwyraźniej otoczony jest łaską pańską.
|
|
|