Ochrona przyrody - przydrożne drzewa
Batman - 2008-05-01, 20:09
Gwoli prowadzenia dyskusji dalej, a z braku wlasnych kontrargumentow w tym zakresie (czasem byc przeciwna strona w sporze jest ciezko) przytaczam artykul z wtorkowej Gazety Wroclawskiej:
| Cytat: | Nie chcę wyjść na barbarzyńcę, ale drzewa wzdłuż drogi to zagrożenie
2008-04-29
Z Władysławem Frasyniukiem, zawodowym kierowcą, właścicielem firmy transportowej i byłym posłem, rozmawia Hanna Wieczorek
Dolnośląscy drogowcy rozpoczęli wycinanie drzew rosnących zbyt blisko jezdni. W samym powiecie lwóweckim pod topór pójdzie ich 6000. Czy poprawi to bezpieczeństwo jazdy?
Z całą pewnością, szczególnie jeśli mamy do czynienia z wąskimi drogami. Jak spojrzymy na to historycznie, to przed pierwszą i drugą wojną światową drzewa często były sadzone jako element maskujący wojska. Generalnie zasada jest taka: powinno być co najmniej pół pasa wolnego, żeby kierowca na wypadek kolizji miał gdzie uciekać. Niestety, na Dolnym Śląsku przy drogach, niemal zaraz przy krawędzi jezdni, rosną drzewa.
Jak Pan jedzie taką drogą, ma Pan duszę na ramieniu?
Tak. Zimą, kiedy jest duże oblodzenie. Jest też coś takiego, że jak się jedzie długo w takim szpalerze drzew, człowiek jest zmęczony, to zaczyna gubić perspektywę. Zaczyna się
momentami wydawać, że jedzie się w tunelu. Choć z drugiej strony, jeśli mam być uczciwy, kiedy jedzie się na weekendową wycieczkę za Wrocław, to jazda między takim szpalerem sprawia naprawdę dużą frajdę. Człowiek ma wszystko, o czym może marzyć: widzi zielony kolor i ładuje taką pozytywną energię.
Warto mieć drzewa przy drodze, ale oddalone trochę od jezdni?
Generalnie jestem przeciwnikiem wycinania starych drzew, przecież one nie odrosną w piętnaście minut. Ożywiają polski, często jeszcze bardzo szary krajobraz. Jednak te zastrzeżenia trzeba odłożyć na bok, jeśli rosną przy wąskiej drodze, która ma status drogi międzynarodowej czy krajowej. Na trasach, po których jeździ mnóstwo ciężarówek, mamy do czynienia z dużą liczbą wyprzedzeń, nierzadko na trzeciego, wówczas te drzewa są zagrożeniem.
Widział Pan samochody rozbite na przydrożnych drzewach?
Polskie drogi są pełne krzyży i zniczy. Stawianych nie tylko dla motocyklistów. Mnóstwo samochodów zahaczyło o te drzewa. Wadą starej infrastruktury jest to, że albo mamy drzewa przy krawędzi, albo mamy rów. A rów jest tak samo niebezpieczny jak przydrożne drzewa. Najpierw trzeba z bólem serca wyciąć drzewa, a potem zasypać rowy? Rowy są poważnym zagrożeniem. Nie są żadną ucieczką dla kierowcy w niebezpiecznej sytuacji. Wracając do drzew, ja nie chcę wyjść na barbarzyńcę nawołującego do wycinki. Jednak na Dolnym Śląsku mamy mnóstwo starych, niedostosowanych do dzisiejszych potrzeb dróg. To wręcz historyczne trakty. I jeśli ta droga ma znaczenie komunikacyjne, jest ruchliwa, niestety, trzeba zacisnąć zęby i te drzewa ciąć. To element cywilizacji, zwiększanie bezpieczeństwa jazdy.
Nie zdecydowałby się Pan puścić drogi doliną Rospudy, ale tutaj decyzja jest jedna: ciąć.
Jeśli chodzi o dolinę Rospudy, nie wiem, jaką decyzję bym podjął. Słyszałem już tyle sprzecznych opinii. Pewnie musiałbym zobaczyć, jak to wszystko wygląda na miejscu.
Ale tak, jestem przeciwnikiem głupiego wycinania. Droga powinna być dobrze zaprojektowana. My często trzymamy się starych dróg, mamy trasy pełne łuków i zakrętów. I cały czas widzimy: albo rowy, albo drzewa. Proszę zobaczyć, jak wygląda większość dróg na Kłodzko.
Czego najbardziej boi się kierowca na takiej drodze?
Jak się jedzie samochodem osobowym, to jest to bez znaczenia. Ale jak się prowadzi samochód ciężarowy, to zagrożenie jest duże. Wystarczy, że ktoś niebezpiecznie wyprzedza, a my zjeżdżamy na prawo, by ustąpić mu miejsca albo uniknąć kolizji. Jeśli naczepa złapie pobocze, to wciąga kierowcę do rowu albo rzuca na drzewo. Mnóstwo takich wypadków widziałem. Przecież to jest osiem ton nacisku na osie, to potężna siła, w takiej sytuacji naczepa zaczyna żyć własnym życiem. Zimą to jest śmiertelne zagrożenie. |
źródło: Gazeta Wrocławska (drukowana niestety).
Rowniez dyskusja jest prowadzona na stronie SKPSu (Przewodnicy Sudeccy) http://www.skps.wroclaw.p...show_all&no=188
Jerzyk - 2008-05-01, 21:29
no cóż...
argumenty drogowców są bardzo ważne, jakby nie patrząc szpaler drzew na wąskiej drodze to pewne zagrożenie, jednak na drogach z najcenniejszymi szpalerami można wprowadzić ograniczenia prędkości! poza tym wyprzedzanie to decyzja kierowcy... a tłumaczenie, że na takiej drodze z drzewami jest to bardzo niebezpieczne to akurat ściema... ile jest wypadków na trzeciego na drodze bez zadrzewień...?
wycinanie drzew - tak jeśli będzie to przemyślana decyzja i jeżeli wnet dosadzone zostaną nowe drzewa w bezpiecznej odległości.
art.jovana - 2008-05-02, 11:03
na stronie GDDKiA znalazłam takie coś:
| Cytat: | KONFERENCJA W KOŚCIANIE - BEZPIECZNE, ZIELONE POBOCZA BEZ DRZEW.
W wypadkach najechania na rosnące blisko jezdni drzewa, każdego dnia na polskich drogach giną średnio trzy osoby, około 20 odnosi rany. Najwięcej takich wypadków ma miejsce w północnej i zachodniej części Polski. W niektórych powiatach jest to przyczyną śmierci ponad 28% ogółu zabitych w wypadkach drogowych.
„Jak urządzać zieleń przydrożną, aby nie zagrażała bezpieczeństwu ruchu drogowego?” - na to pytanie starali się odpowiedzieć uczestnicy konferencji „Przydrożne drzewa zagrożeniem życia?!” cz. II, która odbyła się 18 maja 2006 w Kościanie pod patronatem miejscowego starosty.
Organizatorami spotkania była Sekcję Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji i Stowarzyszenie na Rzecz Zapobiegania Wypadkom Drogowym „Stop Śmierci” z Kościana.
Prelekcje wygłosili specjaliści z dziedzin nauki związanych z omawianym tematem oraz przedstawiciele organizacji działających na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Następnie rozgorzała ożywiona dyskusja w której głos zabierali zarówno zwolennicy utrzymywania drzew przy drogach, jak również zwolennicy ich usunięcia. Byli także zwolennicy rozwiązań pośrednich.
Przeważała opinia, aby bezwzględnie chronić zadrzewienia przydrożne o dużej wartości przyrodniczej, kulturowej czy historycznej, pozostałe drzewa usuwać, natomiast w pasie drogowym sadzić wyłącznie krzewy.
Organizatorzy spotkania powołali zespół roboczy, którego zadaniem jest kontynuowanie prac dotyczących omawianego problemu z uwzględnieniem wiedzy zdobytej podczas konferencji.
W jego skład weszli przedstawiciele różnych środowisk zainteresowanych poprawą bezpieczeństwa na naszych drogach. Pracami zespołu kieruje podinspektor mgr Roman Grabara, organizacje społeczne reprezentuje Edward Woźniak, środowiska przyrodników dr Wojciech Kowalkowski z Akademii Rolniczej w Poznaniu, a pozostałe środowiska naukowe dr Jerzy Bieroński z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Na pierwszym posiedzeniu, oceniając obecną sytuację, członkowie zespołu uznali, że zieleń przydrożna ma bardzo duży wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Urządzana w odległych czasach, głównie z drzew o grubym pniu, niedostosowana do obecnego rozwoju komunikacji, nie tylko przyczynia się do powstawania wypadków, ale także zdecydowanie zwiększa ich ciężkość i konsekwencje. Jest jednym z najważniejszych, ciągle nierozwiązanych problemów bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce.
Zespół proponuje, aby przyjąć następujące zasady urządzania zieleni przydrożnej:
- na poboczu każdej drogi publicznej, w szczególności poza obszarem zabudowanym, wyznaczyć strefę bezpieczeństwa, o szerokości od 3 do 16 metrów. Jej szerokość powinna być uzależniona głównie od dopuszczonej na danej drodze prędkości.
- zieleń przydrożną w tej strefie należy tak urządzać, aby nie zagrażała bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego, nie ograniczała wymaganego pola widoczności i w miarę możliwości spełniała pozostałe wymogi określone prawem tj. ochronę drogi przed zawiewaniem i zaśnieżaniem, chroniła przyległy teren przed nadmiernym hałasem, zanieczyszczeniem powietrza, wody i gleby oraz pełniła funkcje ozdobne.
- w odległości najmniej do 3m od krawędzi jezdni tworzyć pas zieleni niskiej, trawiastej, aby
nie ograniczać wymaganego pola widoczności.
- zieleń niską, trawiastą stosować również na wewnętrznych stronach zakrętów, łuków jezdni, przed skrzyżowaniami i przejazdami kolejowymi.
- na prostych odcinkach drogi, po zewnętrznej stronie zakrętów i łuków jezdni poza strefą zieleni trawiastej wyznaczyć strefę przeznaczoną do zakrzewienia, w skład roślinności stosowanej w tej strefie powinny wchodzić głównie krzewy, mogą to być również drzewa, ale pod warunkiem, że średnica ich pnia nie przekroczy 7cm. Po przekroczeniu tego wymiaru należy je niezwłocznie usuwać.
- drzewa o średnicy pnia większej niż 7cm utrzymywać poza strefą bezpieczeństwa. W nielicznych, uzasadnionych przypadkach dopuścić utrzymywanie takich drzew w strefie bezpieczeństwa pod warunkiem, że nie ograniczą minimalnego pola widoczności, będą właściwie utrzymane i skutecznie osłonięte barierą energochłonną.
Postanowiono podjąć następujące działania:
- przystąpić do opracowania szczegółowych zasad wyznaczania strefy bezpieczeństwa na
poboczach dróg publicznych,
- przystąpić do opracowania szczegółowych zasad wytyczania w tej strefie miejsc przeznaczonych do utrzymywania zieleni trawiastej i zieleni krzewiastej.
- przystąpić do opracowania zasad doboru gatunków roślinności nadającej się do nasadzeń
przydrożnych, zasad ich sadzenia i pielęgnacji.
- opracowane zasady poddać konsultacjom w różnych środowiskach społecznych, po uwzględnieniu ewentualnych uwag i poprawek opublikować jako społeczny projekt zasad urządzania zieleni przydrożnej.
Członkowie zespołu uznali, że należy dążyć do tego, aby zasady urządzania i utrzymywania zieleni przydrożnej były ściśle określone prawem, w sposób zrozumiały zarówno dla zarządców dróg jak i dla użytkowników dróg. Nieprzestrzeganie tego prawa powinno być traktowane jak naruszenie jednej z podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Zespół zwraca się z prośbą do zarządców dróg, aby do końca 2006 roku w każdej gminie dokonano inwentaryzacji zadrzewień przydrożnych o dużej wartości przyrodniczej, kulturowej czy historycznej, przeznaczonych do dalszej ochrony i jednocześnie przystąpiono do usuwania drzew rosnących przy drogach przebiegających przez obszary leśne. Pozwoli to na znaczne przyśpieszenie procesu dostosowywania zieleni przydrożnej do obecnych potrzeb komunikacyjnych.
Źródło: http://www.gddkia.gov.pl/...e6e7b693b4b14fa
ponadto na stronie: mapa Polski z zaznaczonymi obszarami, na których drzewa straszą i „mordują” bezbronnych kierowców i należy je wg GDDKiA czym prędzej wyciąć w pień!! oraz apel o wycinkę przydrożnych drzew w woj. warmińsko-mazurskim i (o dziwo) mądre komentarze internautów…
|
GDDKiA straszliwie się uparła, aby wykosić nasze piękne przydrożne aleje drzew, tłumacząc to oczywiście poprawą bezpieczeństwa kierowców. Kiedyś nie stanowiło to jednak tak dużego „problemu”. Przydrożne aleje są niewątpliwą atrakcją polskiego krajobrazu (w Europie jedynie we Francji możemy zobaczyć podobne zadrzewienia, choć nie tak piękne i urozmaicone jak u nas…). Nie wyobrażam sobie drogi powiedzmy z południa na północ kraju prostą drogą, bez ani jednego drzewa na poboczu, tylko krzaki krzaki krzaki po horyzont… Myślę, że taka monotonia trasy dopiero może spowodować wzrost ilości wypadków drogowych (chyba warte rozważenia…)
Zastanawia mnie jeszcze coś. Wg jednej z proponowanych zasad urządzania przydrożnej zieleni czytamy: „na poboczu każdej drogi publicznej, w szczególności poza obszarem zabudowanym, wyznaczyć strefę bezpieczeństwa, o szerokości od 3 do 16 metrów”. Czy znaczy to, że wzdłuż dróg przechodzących przez tereny leśne, będzie wycięty pas lasu o szerokości 3-16 metrów?!
Informacja GDDKiA pochodzi co prawda z 2006 roku, ale czy ktoś ma może jakieś dane na ile ten chory plan udało się już wprowadzić w życie. Może należałoby powołać jakiś społeczny ogólnopolski komitet ochrony przydrożnych zadrzewień?. Wiem, że co poniektóre aleje w całości można uznać za pomnik przyrody i jako takie objąć ochroną.
Pozdrawiam, sówka
Batman - 2008-05-02, 15:20
| Cytat: | Zespół proponuje, aby przyjąć następujące zasady urządzania zieleni przydrożnej:
- na poboczu każdej drogi publicznej, w szczególności poza obszarem zabudowanym, wyznaczyć strefę bezpieczeństwa, o szerokości od 3 do 16 metrów. Jej szerokość powinna być uzależniona głównie od dopuszczonej na danej drodze prędkości. |
Albo czegos nie rozumiem albo mam wybujala wyobraznie, bo tak: zapis taki jest proponowany przez osoby mieniace sie reprezantami przyrody, a zaklada poszerzenie tych drog - skoro jest miejsce bo drzewa nie rosna zbyt blisko drogi, to poszerzmy, bedzie plynnosc ruchu! I zaczyna sie od nowa: znow za parenascie lat drzewa rosnace niegdys kilka, kilkanascie metrow dalej "przybliza sie" do drogi i znow znajdzie sie argument by je wyciac, oczywscie ktos na tym zarobi.
Podoba mi sie wypowiedz ministra Srodowiska Francji, ktory oswiadczyl ze we Francji jest tak gesta siec drog ze powinno sie ewentualnie modernizowac istniejace zamiast budowac nowe, bo obszary przyrodnicze na tym ucierpia. Kiedy u nas bedzie takie myslenie
robert_c - 2008-06-06, 14:33
Hi.
Przeoczylibyście takie coś fajnego, gdyby nie ja
| Cytat: |
Pół tysiąca drzew uciekło spod topora
Andrzej Kulej2008-06-05, ostatnia aktualizacja 2008-06-05 18:40
W czwartek rano miał się odbyć przetarg na wycinkę drzew przy trasie Kamień Pomorski - Golczewo. W ostatniej chwili został odwołany. Powód: Rejon Dróg Wojewódzkich w Gryficach przestraszył się utraty unijnych dotacji
Droga nr 106. Aleja kilkudziesięcioletnich jesionów pod Kamieniem Pomorskim. Mogłyby tak stać jeszcze ze 200 lat. Zdaniem ekologów wycinkach takich drzew to barbarzyństwo
ZOBACZ TAKŻE
Komentarz Adama Wajraka (05-06-08, 23:00)
http://miasta.gazeta.pl/s...ma_Wajraka.html
Unia powstrzyma masową wycinkę drzew (19-05-08, 20:45)
http://miasta.gazeta.pl/s...01,5228179.html
Wiceminister Trzeciak o wycinaniu drzew (21-04-08, 18:57)
http://miasta.gazeta.pl/s...39,5141922.html
Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach (20-04-08, 21:00)
http://miasta.gazeta.pl/s...40,5138019.html
Urokliwa aleja drzew przy drodze 106 między Kamieniem Pomorskim a Golczewem miała zostać wycięta do końca sierpnia. Łącznie 474 brzozy, wiązy szypułkowe, klony, kasztanowce, lipy i jesiony wyniosłe. Kto miał się zająć wycinką i zagospodarowaniem drewna? Ten, kto da więcej. W czwartek rano w biurze Rejonu Dróg Wojewódzkich w Gryficach miała się odbyć stosowna aukcja. Ale w ostatniej chwili została odwołana.
- W środę po południu dotarły do nas wytyczne ministra rozwoju regionalnego na temat postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko dla przedsięwzięć współfinansowanych z krajowych lub regionalnych programów operacyjnych - wyjaśnia Krzysztof Kowalski, zastępca dyrektora ds. technicznych Zachodniopomorskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. - W myśl tych wytycznych musimy przeprowadzić szeroko pojęte konsultacje społeczne na temat planowanej inwestycji. Wypowiedzieć w tej sprawie mają się m.in. organizacje ekologiczne.
Jeszcze w czerwcu mają wejść przepisy opracowane przez Ministerstwo Środowiska we współpracy z Komisją Europejską. Przewidują one cofnięcie unijnych dotacji na modernizację dróg, wzdłuż których zostały wycięte drzewa, a także zwrot już przyznanych środków wraz z odsetkami. Wiceminister środowiska Maciej Trzeciak tłumaczy, że te przepisy mają powstrzymać bezmyślną wycinkę i zmusić samorządy do szukania innych rozwiązań (np. bariery energochłonne lub oznaczanie drzew odblaskami).
Drzewa przy trasie 106 miały być wycięte w związku z przebudową drogi. Z tego samego powodu i w związku z likwidowaniem miejsc niebezpiecznych w Zachodniopomorskiem w ciągu kilku lat ma zostać wyciętych 150 tys. drzew rosnących wzdłuż 2 tys. km głównych dróg województwa.
Ekologowie protestują
Przydrożnych alei bronią ekolodzy z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego. - W Europie Zachodniej wycinka na taką skalę była prowadzona w latach 50. Dziś tam żałują swoich decyzji. Nie popełnijmy tego samego błędu. Nie niszczmy naszego krajobrazu - apeluje Jacek Kaliciuk z ZTP. - To barbarzyństwo.
O tym, że wycinanie drzew jest działaniem pochopnym, świadczy raport Najwyższej Izby Kontroli przeprowadzony w województwie warmińsko-mazurskim. - Tam także wycinkę uzasadniano względami bezpieczeństwa, ale z danych policyjnych wynika, że w niszczonych alejach śmiertelnych wypadków było jak na lekarstwo - mówi Danuta Worobiec ze Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur "Sadyba".
- Mieszkam tu od 47. roku i do tej pory nikomu drzewa nie przeszkadzały. Od kiedy pamiętam, to był tu może jeden wypadek i to na krzyżówce - mówi Jerzy Baranik z Samlina (droga nr 106). - Według mnie powinniśmy raczej szanować zieleń. Jeśli ktoś jeździ zgodnie z przepisami, to na drzewie się nie rozwali.
Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin
http://miasta.gazeta.pl/s...pod_topora.html
|
robert_c - 2008-06-06, 14:35
| Batman napisał/a: | Podoba mi sie wypowiedz ministra Srodowiska Francji (...) Kiedy u nas bedzie takie myslenie |
Gdy będziemy mieć taką sieć autostrad, jak Francja.
|
|
|