To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - parki narodowe do lasow panstwowych

Weles - 2007-05-22, 07:54

Batman napisał/a:
Nie potrafił się dogadać
zrodlo: http://www.wspolczesna.pl...=73281778833128


smutne to...
oto jak załatwia się obrońców przyrody dla głosów poparcia w wyborach :cry:

Batman - 2007-05-23, 15:32

Weles napisał/a:
oto jak załatwia się obrońców przyrody dla głosów poparcia w wyborach :cry:

I mow tu o ochronie przyrody. O przyrodzie to ok, ale jak ktos chce ja chronic to od razu oszolom jest, ekoterrorysta :roll: :evil: :mad:

GrzegorzBP - 2007-05-24, 07:18

Marfu napisał/a:
ze to wlasnie lesnicy w Parkach stanowia wiekszosc.

No fakt nasza wina że wiekszość PN to tereny leśne :wink:

Marfu napisał/a:
Wiem, ze jest duzo mlodych osob, ktore patrza inaczej, ale... Jakos w Parkach ich nie ma.

Mylisz się - nie ma bo kto przyjdzie Ci do roboty za 700-800zł czesto na drugim końcu Polski, nie wspominając jak ma się rodzinę. Większość kolegów którzy poszli do PN pracuje samemu na całą rodzinę bo żony siedzą w domu bez pracy.

Marfu napisał/a:
Przeciez struktura parkowych dyrekcji jest wlasnie taka jak w nadlesnictwach. Zatem - podciagniecie PN pod Lasy Panstwowe nie wiele zmieni...

Owszem taka sama ale tu już sięgamy pretensjami do II RP - bo struktura PN praktycznie nie zmieniła się od tamtych czasów - bo czymże innym był BPN zanim stał się PN ? - Nadleśnictwem Białowieża.
Zmieni zmieni, po pierwsze ludzie w PN zabiorą się za robotę na rzecz "firmy" w której pracują a nie na swoje konto - iluż to bowiem "naukowców" siedzi po parkach klepiąc własne prace doktorskie po czy odchodzą z pracy? iluż w ramach czasu pracy oprowadza komercyjne wycieczki? A siedziby PN? budowane za publiczne pieniądze? kutcze to jakoś nikomu nie przeszkadza.

GrzegorzBP - 2007-05-24, 07:23

Weles napisał/a:
w której mysz daje się pod opiekę kotu.

A że kot jest inteligentnym stworzeniem zdaje sobie sprawę z tego że jeśli mysz zniknie to on pierwszy będzie posądzony o jej zniknięcie, więc będzie jej pilnował jak oka w głowie :green: :green:

Sławek - 2007-05-24, 07:52

GrzegorzBP napisał/a:
Weles napisał/a:
w której mysz daje się pod opiekę kotu.

A że kot jest inteligentnym stworzeniem zdaje sobie sprawę z tego że jeśli mysz zniknie to on pierwszy będzie posądzony o jej zniknięcie, więc będzie jej pilnował jak oka w głowie :green: :green:


No Grzesiu, po prostu dobry jesteś - gratuluję argumentacji.
Muszę przyznać, że ja bym na taką nie wpadł.
Masz absolutną rację !!

Marfu - 2007-05-24, 08:13

GrzegorzBP napisał/a:
Marfu napisał/a:
ze to wlasnie lesnicy w Parkach stanowia wiekszosc.


No fakt nasza wina że wiekszość PN to tereny leśne :wink:


No i co z tego?

GrzegorzBP napisał/a:
Marfu napisał/a:

Wiem, ze jest duzo mlodych osob, ktore patrza inaczej, ale... Jakos w Parkach ich nie ma.


Mylisz się - nie ma bo kto przyjdzie Ci do roboty za 700-800zł czesto na drugim końcu Polski, nie wspominając jak ma się rodzinę. Większość kolegów którzy poszli do PN pracuje samemu na całą rodzinę bo żony siedzą w domu bez pracy.


Ja przez osiem lat pracowalem. I gdyby nie to, ze pracowalem, to moglbym mi takie farmazony wciskac :-) Ty chyba tam nie pracowales wcale...

Sławek napisał/a:
GrzegorzBP napisał/a:
Weles napisał/a:

w której mysz daje się pod opiekę kotu.


A że kot jest inteligentnym stworzeniem zdaje sobie sprawę z tego że jeśli mysz zniknie to on pierwszy będzie posądzony o jej zniknięcie, więc będzie jej pilnował jak oka w głowie :green: :green:


No Grzesiu, po prostu dobry jesteś - gratuluję argumentacji.
Muszę przyznać, że ja bym na taką nie wpadł.
Masz absolutną rację !!


Tru tu tu tu... To teraz sie zastanowmy co chcemy - mysz dzika, czy mysz rowniez zywa, ale np. biała angorska podpalana :-) A taka nam LP wyprodukuja...

GrzegorzBP - 2007-05-24, 08:49

Marfu napisał/a:
No i co z tego?

a no to że siłą rzeczy do "obsługi" terenów leśnych potrzeba leśników - bo jeśli na np. UW zajęcia z entomologii to 6 godzin w trakcie studiów, jeśli główny nacisk jest połozony na to by absolwent potrafił wyliczyć ile cząstek tlenu powstaje w liściu w ciągu godziny a nie potrafił rozróżniać drzew w stanie bezlistnym. Ponadto jakoś naukowcy nie garną się do pracy "u podstaw".
Marfu napisał/a:
Ja przez osiem lat pracowalem. I gdyby nie to, ze pracowalem, to moglbym mi takie farmazony wciskac Ty chyba tam nie pracowales wcale...

W KPN przyznaję Ci racje nie pracowałem :green: :wink:
Tylko że KPN to zły przykład - otoczony miastami, prosty teren wsiadasz w samochód i jedziesz pracę znajdziesz zawsze jeśli tylko masz chęć. Ale jako drugi biegun podam ci Bieszczadzki PN - jeden z kolegów który tam pracuje do sklepu ma 10km przez góry, do - to również najbliższe potencjalne miesce pracy dla żony - w sklepie, poczcie, kiosku, knajpie - dla kogoś po studiach to ciut niski poziom. Jak ich zasypało przez tydzień czekali na pług bo gmina miała problemy z przetargiem na odsnieżanie - tylko dzięki znajomym z GOPR mieli dostęp do skutera - jak zachorował dzieciak to wyprawa do Ustrzyk na cały dzień. itp itd - co go trzyma? ano to że robi wilkom zdjęcia siedząc w oknie w kuchni, że nikt mu nie zawraca d... bo zasieg komórki ma tylko w jednym pokoju, że zna wszstkich w okolicy, itp. Ale fakt jest złym wrednym leśnikiem z wykształcenia :wink:

GrzegorzBP - 2007-05-24, 09:09

Marfu napisał/a:
Tru tu tu tu... To teraz sie zastanowmy co chcemy - mysz dzika, czy mysz rowniez zywa, ale np. biała angorska podpalana A taka nam LP wyprodukuja...

nie sądzę by mysz dzika oddana kotu stała się białą angorską podpalaną - bo kot nie genetyk - więc albo będzie dalej dziką, albo nigdy dziką nie była, a kot ją wreszcie wyliże z brudu i nabierze właściwych kolorów. Zresztą...dziwna rzecz dochodzi tu do dosć ciekawej polaryzacji - pracownicy PN są za nie obawiają się zwolnień, rewolucji, nie ukrywają że liczą na pieniądze, zaś najbardziej oportunistycznie podchodzą do tego naukowcy - ostatnio słyszałem już takie kuriozum, że jak LP zostaną scalone z PN to naukowcy będą musieli pracować w IBL bo IBL ma przecież wyłączność na prace badawcze w LP :green: i będzie to koniec polskiej nauki :green: :green:
Zaś podnoszący argumenty przeciw nie przedstawiają żadnych innych alternatywnych rozwiązań - bo to że dotychczasowa formuła istnienia PN doszła do dna nie ulega wątpliwości. Brak pieniędzy na podstawową dzialalność, przerost administracji nad etatami terenowymi, rozbuchane pracownie naukowe gdzie % prac robionych na rzecz PN jest ułamkiem tego co rzeczywiście powinno być robione. Gdy jakiś czas temu powstał zamysł by PN zatrudniały naukowców na zasadzie kontraktów - czyli ogłasza się że PN taki a taki poszukuje osób do wykonania takich a takich prac - zgłasza się naukowiec - wygrywa coś a`la przetarg - wykonuje robotę jest z tego ROZLICZONY po czym żegna się i do widzenia. Wiesz jaki podniusł się wrzask!!! ze to zamach na polską naukę, zbrodnia itp. Coś w tym jest nie? i to jeśli dojdzie do połączenia niestety się skończy bo w LP nikt tego tolerować nie będzie a to kuje w oczy bo jak to konniec ciepłych miejscówek to cichej spokojnej pracy, robienia doktoratów, załatwiania grantów z KBN-u itp.

Marfu - 2007-05-24, 10:08

Niestety, ten kotek potrafi takie rzeczy :-) Niestety - obawiam sie, ze w nowej sytuacji praktyki usuwaia strasznego posuszu itp. będą jeszcze czestsze.

Naukowców z parkow pogonic :-) W parku powini być przyrodnicy, którzy będą wiedziec wszystko o przyrodzie parku, a nie robić prace nakowe typu wydumanego a tak jest teraz).

A alternatywa - zredukowac zatrudnienie (np. podlesniczych...) io od razu pensje innych beda wieksze... Zmienić strukture zatrudnienia - pokomasowac niektore etaty - w nadlesnictwie czesto jedna czy dwie osoby zajmuje sie tym, czym w KPN cały 5 osobowy chyba Zespol Ochrony Przyrody i bedzie lepiej.

Sławek - 2007-05-24, 18:09

Marfu napisał/a:
Niestety, ten kotek potrafi takie rzeczy :-) Niestety - obawiam sie, ze w nowej sytuacji praktyki usuwaia strasznego posuszu itp. będą jeszcze czestsze.

Naukowców z parkow pogonic :-) W parku powini być przyrodnicy, którzy będą wiedziec wszystko o przyrodzie parku, a nie robić prace nakowe typu wydumanego a tak jest teraz).

A alternatywa - zredukowac zatrudnienie (np. podlesniczych...) io od razu pensje innych beda wieksze... Zmienić strukture zatrudnienia - pokomasowac niektore etaty - w nadlesnictwie czesto jedna czy dwie osoby zajmuje sie tym, czym w KPN cały 5 osobowy chyba Zespol Ochrony Przyrody i bedzie lepiej.


Wiesz Marfu, argumenty z posuszem są jednak poniżej Twojego poziomu, nie wydaje mi się aby LP potrzebowały PN po to by wzbogacić się wycinając starodrzewia. Koszty tej operacji zdecydowanie będą przewyższać przychody nawet przy 100% wycince.
Co do naukowców i etatów i efektywności prac w PN jesteśmy raczej zgodni więc gdzie problem? :cool:
Zwłaszcza, że za LP do PN przyjdzie potężny zastrzyk pieniędzy.

Namor - 2007-05-24, 19:35

Sławek napisał/a:
Zwłaszcza, że za LP do PN przyjdzie potężny zastrzyk pieniędzy
tego to nie jestem taki pewny - na pewne przedwsięwzięcia idzie rzeczywiście deszcz pieniędzy, a na inne skąpi się nie wiedzieć czemu.
Jurek7 - 2007-05-24, 19:39

Sławek napisał/a:
Co do naukowców i etatów i efektywności prac w PN jesteśmy raczej zgodni więc gdzie problem? :cool:


Sławek, PN są nieefektywne, ale LP też nie są efektywne. Dlaczego LP miałyby właśnie zredukować te etaty, które są niepotrzebne?

Raczej zlikwidują całą ochronę przyrody, przecież na niej się nie znają…

Sławek napisał/a:
Zwłaszcza, że za LP do PN przyjdzie potężny zastrzyk pieniędzy.


Święta naiwności! LP będą chciały jak najmniej dopłacać do PN.

Podwyżki będą - ale z wyciętych starodrzewi i gospodarki nastawionej na zysk w PN.

Przecież przeciętny leśnik widzi że pn to las na doskonałym siedlisku, który nie wykorzystuje mocy produkcyjnych z powodu niejasnej ochrony przyrody. I jest święcie przekonany, że LP już same w sobie chronią przyrodę. Najprostsze wyjście – zdobyć pieniądze zmieniając gospodarkę w parku narodowym do lasu produkcyjnego.

Marfu - 2007-05-24, 22:04

Sławek, przeciez teraz PN tez zyja z wycinki, wiec oddanie ich pod LP nie zmieni tego. Beda ciac dalej, a z kazdym fragmentem pozostrawionym przyrodzie, zwanym tu obszarem ochrony scislej, będą walczyc "do krwi ostatniej kropli z zyl".

Wiadomo, ze najcenniejszym lasem w Polsce jest Puszcza Bialowieska - i co? Walcza o wycinke czy o to, aby został sobie taki jaki jest? Ja odpowiem tak - mozemy to uznac za doswiadczenie. Gdyby 10 lat temu LP powiedzialy - OK, nie tniemy Puszczy Bialowieskiej, nie mial bym teraz uwag, a LP mialy by solidny argument w rece. A tak - widzimy niestety, ze nie ochrona, ale kasa z wycietych drzew jest wazna. NIESTETY :-(

A w parkach narodowych powinny byc inne priorytety...

dissidens - 2007-05-25, 09:47

Marfu napisał/a:
Sławek, przeciez teraz PN tez zyja z wycinki, wiec oddanie ich pod LP nie zmieni tego. Beda ciac dalej, a z kazdym fragmentem pozostrawionym przyrodzie, zwanym tu obszarem ochrony scislej, będą walczyc "do krwi ostatniej kropli z zyl".

Wiadomo, ze najcenniejszym lasem w Polsce jest Puszcza Bialowieska - i co? Walcza o wycinke czy o to, aby został sobie taki jaki jest? Ja odpowiem tak - mozemy to uznac za doswiadczenie. Gdyby 10 lat temu LP powiedzialy - OK, nie tniemy Puszczy Bialowieskiej, nie mial bym teraz uwag, a LP mialy by solidny argument w rece.

A tak - widzimy niestety, ze nie ochrona, ale kasa z wycietych drzew jest wazna. NIESTETY


Ciekawa dyskusja, sugeruję zapraszanie ludzi z LP i PN także, tudzież ludzi z Puszczy Białowieskiej, która musi być cała z otuliną objęta statusem PN. To musi być EUROPEJSKI PRECEDENS, ludzie znajdą pracę w turystyce, tudzież należy im poprawić dojazd środkami publicznymi (szybka kolej, autokary, busy) do miast okolicznych, stworzyć strefy gospodarcze 30-50 km od puszczy. To nam otworzy oczy na niuanse. Niestety przykład Puszczy Białowieskiej jest znamienny, silne lobby drwali, przemysłu drzewnego, stolarzy, leśników, myśliwych, biznesu, słaby dziwny w tym PN między młotem, a kowadłem. To nie Rospuda zasługuje na taką europejską akcję ochroniarstwa, ale Puszcza Białowiewska, ale Bieszczady, Beskid Niski i wiele wiele innych bezcennych terenów leśnych rąbanych na deseczki, papier itd

Gdzie jesteście ekolodzy, przyrodnicy, ochroniarze. Dlaczego nie możemy po 1989 roku ochronić Puszczy Białowieskiej przed wyrębem? Dlaczego nie możemy wywalić narciarzy, kolejek z Tatr, Karkonoszy, z parków narodowych, z cennych terenów gdzie nie powinno być żadnego takiego żelastwa, syfu z tym związanego?

PN faktycznie ciupią ostro lasy, tuż za granicami PN ciupią LP (czy nie tak jest w Gorcach?) i należy każdą wycinkę dokładnie zbadać, coś czuję WIELKIE AFERY w tym temacie, czy to naprawdę mądra przebudowa drzewostanu przyrodniczo (przyrodniczo czyli nie pod kątem leśników hodowców drzew-DREWNA) ? Mam przeczucie że nadal w cennych przyrodniczo lasach zarówno PN jak i LP, nie mówiąc o "zatroskanych przyrodą właścicieli prywatnych" prowadzić się gospodarkę DRZEWNĄ, leśną, a nie leśną ekologię, próbę budowania, utrzymywania ekosystemów samoregulujących się.

Zresztą rząd zrobi co zechce czy nam się to podoba czy nie. To zależy od targów wewnętrznych, nie od nas. Chciałbym żeby PN faktycznie chroniły przyrodę, nie widzę tego w Tatrach, Karkonoszach, komercja, lobby kolejkowe itd PN powinien mieć pod sobą minister ochrony środowiska pod sobą plus odpowiednie ciała opiniujące, rady.

Nic nie mówicie o myśliwych.
LP są ich wylęgarnią, myśliwi w PN? To brzmi nieciekawie... wysilcie wyobraźnię.

Dobry wątek jest z nauką.
To śmieszne żeby brakowało aktualnych podstawowych prac o danym PN, które będą punktem wyjścia do działań ochronnych, ochroniarskich itd słowem do PRAKTYKI, a naukowcy robili sobie doktoraty na jakichś #@#@#@ szczegółowych które NIKOMU nie są potrzebne, albo są potrzebne w dalszej kolejności, znikają gatunki, więc chyba to jest temat nr 1? Czy nie? Musi być tu porządek, priorytety, a nie róbta co chceta...

Dajcie wątek z raportu o lasach w SEJMIE, pogadali sobie, trzeba dać stenogramy, linki, pogadać o tym.

GrzegorzBP - 2007-05-25, 11:20

Marfu napisał/a:
Niestety - obawiam sie, ze w nowej sytuacji praktyki usuwaia strasznego posuszu itp. będą jeszcze czestsze.

OK to podaj proszę Nadleśnictwo gdzie takie "zabiegi" są obecnie wykonywane - bo osobiście nie znam sytuacji aby jakiś N-czy chciał się bawić w wyciąganie próchniaków. Więc odpowiedz skoro terea się tego nie robi to czemu ma się to opłacić po połaczeniu??? :shock: tylko nie pisz o przykładach sprzed 10-15 lat. :wink: bo 10 15 lat temu byli tacy magicy było takie ciśnienie - odwołaj się do terazniejszości :wink:
Marfu napisał/a:
Naukowców z parkow pogonic
:green: :green:
Marfu napisał/a:
w nadlesnictwie czesto jedna czy dwie osoby zajmuje sie tym, czym w KPN cały 5 osobowy
albo cała pracownia. tylko o tym się zapomina plując LP że nie zajmują się tym tamtym owym zapominając że jest od tego 1 dwie osoby a nie ja w PN cała ekipa.
Jurek7 napisał/a:
Święta naiwności! LP będą chciały jak najmniej dopłacać do PN.

Podwyżki będą - ale z wyciętych starodrzewi i gospodarki nastawionej na zysk w PN.

Przecież przeciętny leśnik widzi że pn to las na doskonałym siedlisku, który nie wykorzystuje mocy produkcyjnych z powodu niejasnej ochrony przyrody. I jest święcie przekonany, że LP już same w sobie chronią przyrodę. Najprostsze wyjście – zdobyć pieniądze zmieniając gospodarkę w parku narodowym do lasu produkcyjnego.

Czyli rozumiem że jeśli dopłacą przeprosisz wszystkich leśników z tego forum i odszczekasz te słowa?
co do podwyżek - gdyby głupota umiała latać to pewno już byś opuscił układ słoneczny - bo byś wiedział że najlepsze drewno nie jest ze starodrzewia a z drzewa "w sile wieku" wiedziałbyś ze działa portal drzewny gdzie KAZDY może kupić drewno po wylicytowaniu najlepszej ceny i gdzie barachła nikt nie kupi. To tak jakbyś na aukcję wystawił 20letnią top modelkę i staruszkę.
Marfu napisał/a:
Gdyby 10 lat temu LP powiedzialy - OK, nie tniemy Puszczy Bialowieskiej

LP powiedziały to w roku 1928 a więc wiecej niż 10 lat temu - gdy powstał PN - zapominasz - wiem bo to w oczy kole, że gdyby wtedy powiedziały nie to dziś byłby tam zupełnie inny las.
A jak wygląda zakres wycinek w PB - wystarczy wejść na google maps i zobaczyć - jakie są dziury na terenie PN i w LP - i gdzie większe
dissidens napisał/a:
ludzie znajdą pracę w turystyce, tudzież należy im poprawić dojazd środkami publicznymi (szybka kolej, autokary, busy) do miast okolicznych, stworzyć strefy gospodarcze 30-50 km od puszczy

jasne a drogi pewno w tunelach albo teleportery, ludzie odwiedzający PB pewno nie bedą zużywać wody i fekaliować, zaś 30 km położone dalej zakłady beda produkować wodę konwaliową a nie gazy.
dissidens napisał/a:
bezcennych terenów leśnych rąbanych na deseczki, papier itd

ok zapewne jak przejdziemy na plastik i beton bedzie lepiej. A powiedz w domu masz stół z drewna czy z plastiku? a krzesło biurko? czemu czytasz ksiązki ? a nie przeglądasz w necie? lubisz posiedzieć przy ognisku?
dissidens napisał/a:
należy każdą wycinkę dokładnie zbadać, coś czuję WIELKIE AFERY w tym temacie

wystarczy jak podejdziesz do nadleśnictwa i weżmiesz sobie operat - masz tam czarno na białym co gdzie ile się tnie. A jak masz podejrzenia czemu nie zgłosisz do Policji??? bo wyssane z palca?
dissidens napisał/a:
PN powinien mieć pod sobą minister ochrony środowiska pod sobą plus odpowiednie ciała opiniujące, rady

No i wystawiłeś sobie laurkę. A teraz PN to niby pod kogo podlegają???? pod świętego mikołaja :?: :?: :?: :green: :green: zresztą gdyby nawet to powinieneś skakać do góry bowiem LP podlegają właśnie Ministrowi Środowiska więc po połączeniu PN też będą podlegać MŚ - tak więc zrealizuje się twój postulat. Co do ciał opiniujących - a co mało jest ich ? rady PN? to co pikuś? a PROP?
dissidens napisał/a:
LP są ich wylęgarnią, myśliwi w PN? To brzmi nieciekawie... wysilcie wyobraźnię.

Kolejna laurka - po pierwsze polowania w PN obecnie też się odbywają tylko coby nie drażnić "zielonych" nazywają się odstrzałami sanitarnymi - więc zadne nowum, po drugie wśród leśników procent myśliwych to około 40% z tendencją spadkową - stare pokolenie odchodzi nowe nie chce. Zaś najwięcej jest byłych i obecnych policjantów, adwokatów, doktorów itp. Więc LP za wylęgarnie użnać nie można.
dissidens napisał/a:
trzeba dać stenogramy, linki, pogadać o tym.

obawiam się że w towim wypadku rozmowa będzie przypominała rozmowę z niewidomym o kolorach :green: :green:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group