To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Motocrossowcy 2 - działanie!!!!!!!

Pełek - 2006-12-29, 13:58

GrzegorzBP napisał/a:
który mówi że chce sobie powycinać drzewa to byś powiedział że no skoro tak chce się wyszaleć to niech wycina te cieńsza a grubsze zostawia
no myśle ze jakby złodzieje drewna tak postępowali (których jest od groma i też nie ma na nich bata) to też byłoby lepiej...

Dobrze to SMUGA ujął - EDUKOWAĆ, INFORMOWAĆ, EDUKOWAĆ!! A tu jest szansa dotarcia do duzej grupy endurowców przez portal, przez gazete itd. itd. Czy na prawde musimy ją zmarnować poprzez to że tyle gadamy ze prawo siak a oni siak itd itd.. ? :( Przykre to jest.

a za linki dziekuje :)

Marfu - 2006-12-29, 14:45

Pełek napisał/a:
Marfu, Szanuje to co piszesz, i cięzko mi sie nie zgodzic ze jazda jest zakazana itd.. Tego NIE PODWAŻAM!! ale skoro już chcą łamać prawo, skoro już muszą się wyszaleć w ten sposób niech robią to z najmniejszą stratą dla natury, czyli niech omijają najcenniejsze tereny!!


Grzesiek mnie ubiegl... Sorry - nie mozna akceptowac lamania prawa... Czyli co - jak przyjdzie do mnie zlodziej krasc ksiazki, to ja mam mu powiedziec - stary, prosze, nie z tej polki, bo te bardzo lubie, to moja seria 72 Conanow, jestem do niej przywiazany... Wez te Harlekiny Żony..

Oczywiscie, ze edukacja jest bardzo wazna, ba - pewnie najwazniejsza (na rowni z paroma inymi :-) ), ale poszanowanie prawa przede wszystkim. mozna sie z prawem nie zgadzac, ale trzeba je szanowac.

Zatem - jezeli Beavis sie z tym zgadza, mozemy, na zasadach prawa, zastanowic sie, czy sa miejsca w Polsce (a na pewno sa), gdzie przyrodzie nie zaszkodzi taka jazda... A czy wlasciciele/administratorzy sie zgodza - to juz inna sprawa.

Żeby nie byc goloslownym - mamy w Polsce pare poligonow, ktore sa super hiper przyrodniczo, bo co jaki czas je czolgi przeorywaly... Daloby sie tam jesienia jezdzic??

Edit Marfu:

Poprawilem cytowanie - nie wiem, skad sie SMUGA tam znalazl :-(

SMUGA - 2006-12-29, 14:51

Marfu napisał/a:
SMUGA napisał/a:
Marfu, Szanuje to co piszesz, i cięzko mi sie nie zgodzic ze jazda jest zakazana itd.. Tego NIE PODWAŻAM!! ale skoro już chcą łamać prawo, skoro już muszą się wyszaleć w ten sposób niech robią to z najmniejszą stratą dla natury, czyli niech omijają najcenniejsze tereny!!

Ej...
Przecież to nie moje słowa...

Basior - 2006-12-29, 15:04

Smuga napisał:
Cytat:
Swoja drogą to ja pamiętam jazdy po ostępach Kampinoskiego PN i Nadbużańskiego PK takim fajnym uazem z nalepkami wtedy jeszcze MTOF.
No kto to tym kierował...

No kto to...
???
Kałuże pod tą terenoweczką rozbryzgiwały się jak się patrzy...

Siedziałeś obok i juz zapomniałes po co tam bylismy i o jakiej porze roku? Dodam że nadal tam jezdze a obok mnie siedzą zazwyczaj pracownicy Parku.
Co wiecej, na fotografowanie gatunków strefowych, na wstęp do stref, na badania w rezerwatach też mam zezwolenie, więc pudło. Aha i wtedy to był gaz(ik) a nie uaz...
Uzasadnianie tego że endurowcy mogą jeżdzić po lasach tym,ze jakis przyrodnik łaził po rezerwacie poza szlakiem to czysta demagogia.
Cytat:
Nie zrzucajcie swojej chęci nic nie robienia na to, że jest prawo i wyznaczone do tego organy...

Uwielbiam takie teksty, prosimy o wiecej.

Pełku, napisałem że edukowanie off roadowców OK, zgoda na otwartą jazdę enduro poza wyznaczonymi do tego miejscami NIE.
Chcesz podjąć jakieś działania, w porządku ale rób to z głową.
A mapa terenów cennych przyrodniczo? Była w przedostatnim numerze National Geographic, można je kupić w róznych wydawnictwach, znaleźć w internecie, zadzwonic do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody, do urzędu gminy itd. itp.
Jak chcesz taką mape zrobic w internecie to powodzenia, nikt ci nie będzie przeszkadzał, ale zanim ją upublicznisz sprawdź czy są wszystkie obszary...

MApy terenów "mniej cennych" nie polecam robic, dlatego ze teren mniej cenny dla ornitologa bedzie bardzo cenny dla botanika, a może cenniejszy dla entomologa? I niby kto to bedzie rozstrzygał? Kto się pod tym podpisze? Znasz taką organizację? Po co od lat budowany jest w Polsce system ochrony przyrody ? Chcesz zakwestionowac obecne regulacje?

Współpraca z off roadowcami w wyznaczaniu terenów na których mogą się odbywać ich imprezy trwa i będzie kontynuowana, ale raczej nie za posrednictwem for internetowych, choc internet może być droga wymiany informacji i nawiazywania kontaktów. Tej wiosny TP Bocian uzgadniało trasę rajdu "Pierwszy po Bugu" wklep ten tytuł w google a znajdziesz wiecej informacji.

I tak jak na wstępie, chcesz dyskutowac z endurowcami, stań najpierw na szlaku...

SMUGA - 2006-12-29, 17:45

To przekopiowałem z Forum PRZYRODA
Napisał to endurowiec:

SMUGA napisał/a:
Lepiej kiśić się we wlasnym przyrodniczym światku niż skorzystać z okazji...
Zaistnieć w innych mediach niż przyrodnicze...


Powiem wiecej. Z postawa jaka prezentuje wiekszosc ludzi na przyrodniczych forach NIE MACIE SZANSY dotrzec do motocyklistow ze swoim (slusznym skadindad) przyrodniczym przekazem. Po prostu nie macie szansy, a swoja zatwardziala postawa gdzie brak woli wspolracy i checi dialogu jedynie zrazicie motocyklistow ze szkoda dla czego? No oczywiscie dla srodowiska naturalnego.

W moim odczuciu kluczem do uleczenia sytuacji jest wytworzenie w samym srodowisku motocyklowym braku przyzwolenia dla nieszczenia przyrody (niezaleznie od tego jak to zdefiniujemy). Na zachodzie lamanie przepisow drogowych to prostu obciach i inni urzytkownicy patrza wtedy na Ciebie jak na idiote i buraka. Jesli ktos z was jezdzil samochodem w Niemczech czy Holandii to wie o czym mowie. I taka atmosfere nalezaloby wyksztalcic w srodowisku off-roadowym: "świadome, bezmyślne niszczenie przyrody to obciach". Zapewniam ze podziala to znacznie skuteczniej niz art. 29, bo prawo łamią wszyscy (smiem twierdzic ze kazdy z nas), ale nikt nie chce być obciachowcem...

Beavis slusznie zauwazyl, ze dajemy wam mozliwosc dotarcia do srodowiska motocyklistow jakiej nigdy nie mieliscie i moze jaka szybko sie nie powtorzy. Poza tym jesli za taka inicjatywa beda stali motocyklisci, jesli bedzie ona promowana w stricte motocyklowych mediach to szanse ze ktos odbierze przekaz i sie do niego zastosuje jest znacznie wieksza... Jesli takie możliwosci macie w nosie, to co z was za przyrodnicy?

Mowie wam szczerze, z takim podejsciem jakie wielu z was prezentuje nic nie zdzialacie. A zaslanianie sie przestrzeganiem prawa na pewno nie pomoze srodowisku.

Ja uważam osobiście, że dużo w tym racji...

litoria - 2006-12-29, 23:13

Z Ustawy o lasach:
Art. 30. 1. W lasach zabrania się:
1) zanieczyszczania gleby i wód;
2) zaśmiecania;
3) rozkopywania gruntu;
4) niszczenia grzybów oraz grzybni;
5) niszczenia lub uszkadzania drzew, krzewów lub innych roślin;
6) niszczenia urządzeń i obiektów gospodarczych, turystycznych i technicznych oraz znaków i tablic;
7) zbierania płodów runa leśnego w oznakowanych miejscach zabronionych;
8) rozgarniania i zbierania ściółki;
9) wypasu zwierząt gospodarskich;
10) biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego;
11) wybierania jaj i piskląt, niszczenia lęgowisk i gniazd ptasich, a także niszczenia legowisk, nor i mrowisk;
12) płoszenia, ścigania, chwytania i zabijania dziko żyjących zwierząt;
13) puszczania psów luzem;
14) hałasowania oraz używania sygnałów dźwiękowych, z wyjątkiem przypadków wymagających wszczęcia alarmu.
[i]

tor motocrossowy jest m.in w Gdyni- Redłowie (chyba dość słaby) oraz w Gdańsku, a ponadto:

czy Robert Kubica "zbuduje" tor Formuły1 w Gdańsku?(z 20.IX.2006)

"W Gdańsku został wytyczony teren, na którym może powstać tor Formuły 1. Nie nastąpi to jednak wcześniej, niż za 8-9 lat. (...) Przy wylocie trójmiejskiej obwodnicy, na obszarze 184 hektarów powstanie obszar rekreacyjno-sportowy. - Jego głównym obiektem ma być Centrum Sportów Motorowych. W jego skład wejdzie posiadany przez nas tor motocrossowy. W ciągu 3-4 lat zamierzamy wybudować tor kartingowy, a następnie wyścigowy. Chcielibyśmy, by na tym ostatnim ścigały się zarówno bolidy F1, samochody, jak i motocykle - roztacza wizję prezes (Gdańskiego Auto-Moto Klubu) Mirosław Zdanowicz.(...)"
/http://at.blox.pl/html/

I pamiętajmy, że wszystko jest dla ludzi.

jarek s - 2006-12-29, 23:57

Witam serdecznie.
Litoria-czy jesteś w stanie odróżnić motocross od enduro?
Jeśli nie-proszę wychwyć tą róznicę. To są dwie zupełnie inne bajki, na istniejących w gdańsku 7 torach motocrossowych (ten w Kolibkach już nie istnieje) jeżdżę tylko dla treningu, pod okiem trenera. Po to aby lepiej jeździć enduro-bo to jest moja pasja. Nie jestem motocrossowcem, i nim nie będę, i nikt mnie do tego nie zmusi.
Z zarządzającym torem w Straszynie, p. Zupą będę rozmawiał na temat mozliwości zrobienia toru enduro. Jednak nie mam złudzeń-raz że z tego co wiem na terenie tego centrum,sport enduro nie jest przewidziany, a druga sprawa-fatalne ukształtowanie terenu: płaskie pole, trudno by tam zrobić bez gigantycznych funduszy tor,który by swoją atrakcyjnością przyciągał do siebie wszystkich leśnych partyzantów. W tej chwili skłaniam się raczej do rozmów prowadzących do "skanalizowania" tego partyzanckiego, nielegalnego enduro,na naturalnym terenie który być może uda się nam wynegocjować.
Pozdrawiam.

litoria - 2006-12-30, 01:16

:razz: taa.. ignorantka ze mnie niezła, ale zakładam że enduro (hmm to chyba nie jest specjalnie popularna jeszcze w Polsce dziedzina sportowa) jest po prostu bardziej wyczynową jazda na motorze, motocyklu i tym podobnych wehikułach o napędzie spalinowym? Zresztą szalenie widowiskową (czemu nie ma bardziej swojskiej nazwy?). Skoro pokrewieństwo z motocrossem nie jest chyba, aż tak dalekie to może jednak enduro powinno być bardziej kojarzone z torem motocyklowym niż z lasem? Wydaje mi się że im szybciej ten sport stanie się popularny tym łatwiej będzie o profesjonalne, specjalnie przeznaczone do tego celu miejsca dla jego uprawiania (skojarzone z motocrossem?? :razz: - uparta jestem - a co :cool: ).
Pozdrawiam również.
Jarku wszystkiego dobrego i uważaj na siebie.

jarek s - 2006-12-30, 09:40

Litoria-naprawdę nie wiem czemu enduro nazywa się tak, a nie inaczej, to jest sport blisko 80 letniej tradycji, i tak jakoś wyszło że tak się to nazywa. Tak jak komputer, software i inne nazwy.
Nie mówię że jesteś ignorantką, tylko chcę żebyś miała minimum wiedzy która da ci rozeznanie różnic między motocrossem i enduro. Ja wiem ze dla bardzo wielu osób to są sporty podobne, jeśli nie jednakowe, i że idealnym rozwiązaniem byłoby wrzucenie nas do jednego worka, i na jeden teren z motocrossowcami. Bo na pierwszy rzut oka dla laika sposób naszej jazdy nie różni się niczym od motocrossu. Ale naprawdę jest duża różnica. Dla przyrodników przekłada się to na to że, że żaden endurowiec nie usiedzi długo na torze motocrossowym, naszym żywiołem jest pokonywanie naturalnych przeszkód, a nie latanie na killkudziesięciometrowych skoczniach.
Ten sport jest bardzo popularny, i coraz popularniejszy, to że mamy wicemistrzów świata w tej dyscyplinie świadczy o jej poziomie w Polsce. Jest nas dużo, i będzie coraz więcej-bo motocykle enduro relatywnie tanieją, i sięgają po nie coraz młodsi i mniej zamożni ludzie.
Chetnie zaproszę Cię do współpracy, by pomóc w moim planie aby docelowo skanalizować cały ten nielegalny ruch, aby jazdy były w 1-2 legalnych miejscach uzgodnionych ze wszystkimi stronami. To nie chodzi tu o paktowanie, tylko o zebranie jak najwiekszej części nas w teren do tego przeznaczony, i na tyle atrakcyjny bysmy nie rozjeżdżali przyrody jak popadnie. Mogą to być też tory, byle to nie były kolejne tory motocrossowe na które zaczną przyjeżdzać tylko crossowcy, a endurowcy będą dalej hasać po lasach. Jeśli tor będzie miał zadatki by było to prawdziwe enduro-widzę dużą szansę by odciągnąć swoich kolegów, i siebie od rozjeżdżania lasów.
Pomysł jest w tej chwili w fazie projektu, możesz się w to włączyć.
Pozdrawiam.

litoria - 2006-12-30, 16:52

Bardzo dobrze, że osoby, których pasją jest sport zwracają również uwagę na to by chronić przyrodę. Wydaje mi się, że metodą na odciągnięcie edurowców od leśnych ścieżek, jest stworzenie dużych i ciekawych powierzchni przeznaczonych do uprawiania tego sportu. Nie mogą być to tereny cenne przyrodniczo, a jedynie przekształcone w wyniku działania człowieka - niektóre nieużytki, które nie stanowią wartości pod względem przyrodniczym (np. dawne składowiska odpadów, tereny poprzemysłowe).
SMUGA - 2007-01-02, 07:26

Basior napisał/a:
Cytat:
Nie zrzucajcie swojej chęci nic nie robienia na to, że jest prawo i wyznaczone do tego organy...

Uwielbiam takie teksty, prosimy o wiecej.

Plisss, Adam...
Nie wyrywaj moich słów z kontekstu...
Wiem, ze robisz swoje w przyrodzie i chwała Ci za to...
Miałem na myśli, to że beznamietne stosowanie prawa nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem...
Uważam, ze porozumienie ponad podziałami jest mozliwe i tez chwalebne...
A tu stowarzyszenia przyrodnicze nie wykazuja się chęcią porozumienia (rozumianego przez wypracowanie porozumienia satysfakcjonujacego obydwie strony)...
I nie mam na myśli zgody na wycinanie drzew pomnikowych, a raczej chwilową (dopóki swiadomość ekologiczna adwersarzy nie wzrosnie) akceptację deptania trawnika, no pod warunkiem, ze sie go potem odnowi...
To taka przenośnia niezbyt udana była...
Wiele rzeczy dzieje się niby zgodnie z prawem:
Niszczenie drzew przydroznych przez służby drogowe choćby...
Albo cięcia energetyków przy drzewach kolidujących z sieciami...
A jak czytam o piekarzu który nadwyżki niesprzedanego pieczywa rozdawał potrzebującym i został przez to puszczony w skarpetkach przez urząd skarbowy... zgodnie z prawem... Ech...
A endurowcy...
To kolejna grupa społeczna, która w ostatecznym rozrachunku może przynieść wieksze korzyści przyrodzie, niż szkody...
Szkoda stracić taką okazję...

GrzegorzBP - 2007-01-02, 09:10

SMUGA napisał/a:
Uważam, ze porozumienie ponad podziałami jest mozliwe i tez chwalebne...

ale nie w sytuacji gdy jest niezgodne z prawem.
Tak przy okazji - jakie kryterium przyjmiesz do wyznaczenia "obszarów cennych" ? masz takie dobre rozeznanie w roślinach, bezkręgowcach itp.?
poza tym chcesz coś stworzyć co już istnieje - równie dobrze można by mysleć o zorganizowaniu wyprawy w celu odkrycia Ameryki albo faktu że to nie słońce się kręci tylko ziemia.
Twoja baza "obszarów cennych przyrodnioczo" obawiam się że spowoduje wiecej szkody niz pożytku - osoby które zaczną z niej korzystać - beda w oparciu o ten spis mowily no jak to przeciez te obszary wyznaczyli nam przyrodnicy.
Prawda zas jest taka - w lasach jazada jest zabroniona, tworzenie map, baz czy Bóg wie czego jeszcze jest pomyslem absurdalnym. Co do PN i RP - są one oznakowane w większości oznakowane w terenie - chyba ze ktoś ukradnie tablice lub zniszczy.
Zas mapy papierowe są dostępne za około 10 zł - ponadto większość z RP połozona jest w lasach - czyli pkt 1 - po lasach jeżdzić NIE WOLNO.

SMUGA - 2007-01-02, 09:21

GrzegorzBP napisał/a:
Zas mapy papierowe są dostępne za około 10 zł - ponadto większość z RP połozona jest w lasach - czyli pkt 1 - po lasach jeżdzić NIE WOLNO.

Nie wolno też palić ognisk i biwakować...
No chyba, ze sa miejsca specjalnie do tego wyznaczone, bądź mamy odpowiednią zgodę...
Tak samo może być z każdą aktywnością rekreacyjną: pieszą, konną, rowerową...
No i... motorową...
I jeszcze nasuwa się pytanie:
Cenne mogą też być tereny będące własnością prywatną...
Dlaczego wtedy wystarczy zgoda właściciela i mozemy zgodnie z prawem je dewastować?

GrzegorzBP - 2007-01-02, 09:59

SMUGA napisał/a:
No chyba, ze sa miejsca specjalnie do tego wyznaczone, bądź mamy odpowiednią zgodę...
Tak samo może być z każdą aktywnością rekreacyjną: pieszą, konną, rowerową...

bo na to pozwalają przepisy - po lesie chodzić możesz ale - nie wolno włazić na uprawy, powierzchnie doświadczalne itp. W okresie pożarów może być wprowadzony zakaz wstępu do lasu. Co do koni - w ustawie jest zapis - że nadleśniczy może wyznaczyć szlaki dla koni . Jeśli znajdzie się zapis w USTAWIE za może wyznaczyć dla motocrosowców to bedzie mial taka możliwość. Na dzień dzisiejszy nie ma. Wiec jeszcze raz - tworzenie mapy "obszarów cennych przyrodniczo" jest bezsensowne a może okazać się wręcz szkodliwe - część osób bowiem z premedytacją, cześć nieświadomie bedzie się takim opracowaniem posługiwać - mówiąc to przeciez dostalismy od przyrodników. Poza tym ponawiam pytanie - masz takie dobre rozeznanie w roślinach i bezkręgowacach ze jestes w stanie dać sobie obciąć rękę ze dobrze wytypujesz obszary "cenne przyrodniczo"?
SMUGA napisał/a:
Cenne mogą też być tereny będące własnością prywatną...
Dlaczego wtedy wystarczy zgoda właściciela i mozemy zgodnie z prawem je dewastować?

rozgranicz dwie rzeczy - jeśli coś jest chronione - to jest chronione bez względu na "własność" - faktem jest ze na gruntach skarbu państwa chroni się łatwiej niz na prywatnym. Wlaściciel wyrazajac zgode na zniszczenie tez dziala niezgodnie z prawem. Ale nie ma ograniczenia że nie może wyrazic takiej zgody z założenia. W przeciwieństwie do Nadleśniczego który gospodaruje na terenach należących do Skarbu Państwa - i zakazuje mu tego ustawa.

SMUGA - 2007-01-02, 10:16

No dobra...
Poddaję się...
Skoro Ty masz zaufanie do polskich parlamentarzystów tworzących nasze prawo...
To i ja bedę miał...
Ok?...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group