Ssaki - Mysliwi zabili rysia
Weles - 2010-02-09, 23:27
| Rosen napisał/a: | | zwierzę w 99% przypadków umiera natychmiastowo |
niezłe, dziś chyba jakiś dzień żartów...
lis23 - 2010-02-09, 23:30
| Rosen napisał/a: | | Używanie pułapek w Niemczech jest obwarowane surowymi przepisami, a zwierzę w 99% przypadków umiera natychmiastowo. |
Proszę zerknąć do tekstu,ja go sobie jako tako przetłumaczyłem i jest to trochę inny pogląd.
| Rosen napisał/a: | | Poza tym szop pracz jest nam w Europie potrzebny tak samo jak norka amerykańska i oba gatunki szczurów (powinny być zwalczane wszystkimi dostępnymi metodami), a że tego nie wie osoba pisząca na forum przyrodniczym to wstyd. |
Proszę wybaczyć ale nie jestem zwolennikiem " zwalczania wszelkimi metodami " czegokolwiek
tak sobie myślę czy Europejczyk / biały człowiek / był w Ameryce tak potrzebny rdzennym jej mieszkańcom,jak nam owe szczury?
może to trochę agresywny przykład ale - więcej pokory,prosze
Nigdy nie podzielałem i nie będę podzielał tępicielskich zapędów człowieka.
lis23 - 2010-02-10, 00:06
Nie mogę już edytować
| Cytat: | | zwierzę w 99% przypadków umiera natychmiastowo |
z tekstu wynika że śmierć zależy od ustawienia się zwierzęcia - jeśli potrzask trafi w tył głowy to śmierć rzeczywiście może być szybka - ale,np.szop często ustawia się od przodu i dlatego potrzask inaczej trafia i śmierć jest bolesna i długa
podkreślam że nie znam niemieckiego,kieruję się tylko netowym tłumaczeniem i mogłem coś źle zrozumieć.
Poza tym gdyby pułapki i potrzaski były tak skuteczne i bezbolesne to nie byłoby protestów / Niemcy,Austria / w sprawie ich używania - a nawet gdyby było wszystko ok to ja jestem przeciwnikiem takiego traktowania zwierząt,żyjemy w końcu w XXI wieku.
Oprócz dzikich drapieżników w potrzaski łapią się też zwierzęta domowe - psy i koty.
A tu także z Niemiec o tym co pazerność robi z człowieka:
http://www.freiepresse.de...ITZ/1666395.php
prawdopodobnie myśliwy obciął lisowi " na żywca " uszy za których okazanie myśliwi otrzymują 20 Euro.
wieslawbaginski - 2010-02-10, 00:22
| Rosen napisał/a: |
oba gatunki szczurów (powinny być zwalczane wszystkimi dostępnymi metodami), |
I są, przy okazji z kilkoma łownymi gatunkami np. tu:
http://www.hodowlany.pl/3...CFUORzAodgAihqQ No może poza odstrzałem ale to pewnie ze względu no bliskość zabudowań, proponuję przy pomocy kuszy nikt nie posłyszy
wieslawbaginski - 2010-02-10, 00:31
| TB napisał/a: | co do gawronów - ponoć są smaczne. a W Tokio odstrzelili 2/3 populacji, i te 2/3 populacji "oskubano" i sprzedawano w sklepach |
Z bażantami Ci się nie pomyliły, może jakie źródełko podasz, oglądałem kilka japońskich filmów przyrodniczych i co nieco czytałem o ich stosunku do przyrody i wydaje mi się mało prawdopodobne to co piszesz.
Pozdrawiam.
lis23 - 2010-02-10, 00:55
Pułapki żywołowne są dostępne od tego roku / niestety / ale nie wiadomo w jaki sposób można zabijać złapane weń zwierzęta - czytałem już wiele sugestii myśliwych jak można sprawę załatwiać a lektura nie należała przyjemnych...
Japończycy maja inne podejście do zwierząt niż Chińczycy więc też wątpię w takie postępowanie - ale ciekawe przypadki są u nas w Europie:
| Cytat: | Szwecja w szoku: tysiące królików trafiają... na opał
Sztokholmska dzielnica Kungsholmen ogrzewana jest... zwłokami tysięcy królików - donosi szwedzki serwis thelocal.se. Króliki ubijane są w ramach walki z plagą tych zwierząt w okolicznych parkach. Obrońcy praw zwierząt protestują.
Ciała królików traktowane są jako źródło tzw. bioenergii i spalane w kotłowniach Kungsholmen - podaje thelocal.se. Dla miasta to źródło taniej energii, ale ekologom nie mieści się to w głowach. Serwis cytuje Annę Johannesson z organizacji zajmującej się ochroną królików "wygląda to raczej na tworzenie nowego źródła paliwa niż radzenie sobie z problemem króliczej plagi".
Króliki w szwedzkiej stolicy są traktowane jak szkodniki.
Według Tommy Tuvungera ze Sztokholmskiego urzędu miasta pladze winni są właściciele domowych królików, którzy często rezygnują z nich, wypuszczając do miejskich parków. Każdego roku miasto zleca eksterminację tysięcy królików dla ochrony parków i przestrzeni zielonych. |
http://wiadomosci.wp.pl/k...18edc&_ticrsn=3
wieslawbaginski - 2010-02-10, 01:15
| GrzegorzBP napisał/a: | pokarz gdzie piszę że ktoś strzelając do nierozpoznanego celu postępuje zgodnie z prawem łowieckim?
|
Pokaż mi takiego myśliwego, który odróżnia w locie gęsi małe od białoczelnych , gęsi krótkodziobe od zbożowych samice cyranek od cyraneczek i co postępują zgodnie z prawem, a o zasadzie przezorności słyszałeś? I dlatego uważam,że ze strzelania do gęsi i kaczek nawet już tyko z tego powodu sami myśliwi powinni zrezygnować, tym bardziej, że wszędzie deklarują swą ogromną miłość do zwierząt, kulturalnie i dyskretnie pouczają przyrodników jak czego nie wiedzą, a oni wiedzą nawet po ciemku jak rozpoznać
Pozdrawiam.
lis23 - 2010-02-10, 01:45
Rosen - powiedz mi gdzie jest napisane że osoba wypowiadająca się na forum przyrodniczym musi popierać zabijanie dzikich zwierząt i łowiectwo? - jest na to jakiś paragraf czy po prostu mamy inne podejście do bycia przyrodnikiem? -którym nie jestem,co od razu zaznaczam ale uważam że pisać ma prawo każdy,nie tylko przyrodnik lub biolog.
| Cytat: | O zakochanych psach i zazdrosnych małpach. Emocjonalne życie zwierząt
Delfiny chichoczą, gdy są szczęśliwe, małpy tańcem świętują narodziny nowego członka stada, a pewna lisica próbowała pochować ciało martwego przyjaciela.
Czy psy mogą być zakochane, małpy zazdrosne, a koty smutne?
Marc Bekoff pokazuje, że zwierzęta kierują się nie tylko instynktem, ale mają również niezwykle bogate życie emocjonalne. Wybitny znawca zachowań zwierząt w błyskotliwy sposób łączy zadziwiające opowieści o zwierzęcych uczuciach z aktualnymi odkryciami naukowymi. Ta pełna wzruszających i dowcipnych historii książka zachęca do tego, żeby od nowa spojrzeć zarówno na zachowania zwierząt, jak i to, jak się z nimi obchodzimy.
O zakochanych psach i zazdrosnych małpach... to książka, która wzrusza, bawi i daje do myślenia.
|
http://www.znak.com.pl/ka...20zwierz%C4%85t
im więcej powstaje takich publikacji,tym więcej dowiadujemy się o zwierzętach które i tak nadal pozostają dla nas zagadką - wiemy już jednak że zwierzę nie jest " kawałem mięsa " które dba tylko o jedzenie i prokreację - zwierzęta mają też bogate życie emocjonalne co zmusza nas do zupełnie innego na nie spojrzenia.
Myślę że im więcej będzie takich badań i książek,tym bardziej negowane będzie myślistwo jako jako forma rekreacji,itp.
Traken - 2010-02-10, 08:28
| lis23 napisał/a: | | gdzie jest napisane że osoba wypowiadająca się na forum przyrodniczym musi popierać zabijanie dzikich zwierząt i łowiectwo? |
Pewnie że nie musi. Jeśli chcemy być tacy święci i nie zabijać zwierząt w żadnym wypadku to nie produkujmy ton śmieci które tworzą wysypiska a te zajmują miejsca gdzie pasły się zwierzęta. Większość wód z oczyszczalni nie nadaje się do picia a my się dziwimy że nie ma ryb. W zanieczyszczonym Bałtyku nie ma tylu fok co kiedyś itd.
My ludzie staliśmy się piątym żywiołem. Nie twierdzę, że każdy musi popierać łowiectwo. W pewnych sytuacjach jest ono nieuniknione tak samo jak następstwa naszego rozwoju cywilizacyjnego. Podsumowując najpierw sami przestańmy zabijać a potem zwracajmy uwagę innym. Łowiectwo tak na prawdę to element ochrony środowiska przyrodniczego, oznacza ochronę zwierząt łownych (zwierzyny) i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii oraz zasadami racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej.
Weles - 2010-02-10, 08:52
| Traken napisał/a: | | Łowiectwo tak na prawdę to element ochrony środowiska przyrodniczego, oznacza ochronę zwierząt łownych (zwierzyny) i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii oraz zasadami racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej. |
Kolejny nawiedzony fantasta
Rosen - 2010-02-10, 08:55
Kolego lis23,
jeżeli jesteś przeciwny zabijaniu zwierząt, to ... dlaczego żyjesz?
Zapewniam Cię, że w tym tygodniu zabiłeś już żywą istotę.
Jeżeli jesteś tak wrażliwy na zabijanie, to polecam obserwację przyrody w realu.
Śmierć jest tak samo naturalna jak urodziny i ten może tylko to pojąć, co to widział nie raz.
Co do zwalczania wszelkimi metodami.
Jeżeli opuszczasz kolego czasem komputer i idziesz w teren, to zapewne widziałeś nie raz co robi norka amerykańska z naszymi rodzimymi ptakami wodnymi.
Jeżeli zależy Ci na naszej rodzimej przyrodzie, to zrewiduj swoje poglądy w tej kwestii.
lis23 - 2010-02-10, 11:26
| Traken napisał/a: | | Jeśli chcemy być tacy święci i nie zabijać zwierząt w żadnym wypadku to nie produkujmy ton śmieci które tworzą wysypiska a te zajmują miejsca gdzie pasły się zwierzęta. Większość wód z oczyszczalni nie nadaje się do picia a my się dziwimy że nie ma ryb. W zanieczyszczonym Bałtyku nie ma tylu fok co kiedyś itd. |
Mylisz chyba rodzaje oddziaływań - to są skutki pośrednie - jak to Określiłeś: " naszego rozwoju cywilizacyjnego " - myślistwo natomiast jest skutkiem bezpośrednim.
Myśliwi twierdzą że utrzymują równowagę w przyrodzie a ja myślę że taka równowaga nie jest możliwa dopóty,dopóki człowiek wywiera wpływ na środowisko w którym żyje i przekształca je wedle własnej woli.
Żeby warunki bytowania zwierząt nie pogarszały się człowiek musiałby całkowicie zrezygnować ze swojej ekspansji i dominacji na świecie,co jest nie możliwe - dlatego jako usprawiedliwienie naszego ' rozwoju cywilizacyjnego ' i naszej ekspansji wymyślono sobie że teraz człowiek będzie stał na straży " równowagi w przyrodzie ".
| Traken napisał/a: | | My ludzie staliśmy się piątym żywiołem. |
No tak,ale czy to stawia nas w roli władcy świata?.
A w kwestii np.wymienionych przez Ciebie fok - niedawno spotkałem się ze stwierdzeniem że zabijanie fok jest uzasadnione gdyż zjadają one rocznie więcej ryb niż cała UE może odłowić i dlatego stanowią one zagrożenie dla naszej gospodarki - to też można podpiąć pod stwierdzenie że człowiek jest piątym żywiołem - czyli wszystko mu się należy?.
| Traken napisał/a: | | Łowiectwo tak na prawdę to element ochrony środowiska przyrodniczego, oznacza ochronę zwierząt łownych (zwierzyny) i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii oraz zasadami racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej. |
W to wierzą tylko twórcy tego stwierdzenia i myśliwi
| Rosen napisał/a: | Kolego lis23,
|
Po pierwsze - nie jestem Pańskim kolegą i ogólnie drażnią mnie myśliwskie zwroty
| Rosen napisał/a: | Jeżeli jesteś tak wrażliwy na zabijanie, to polecam obserwację przyrody w realu.
Śmierć jest tak samo naturalna jak urodziny i ten może tylko to pojąć, co to widział nie raz. |
Tak,śmierć w " realu " jest naturalna ale przyroda rządzi się zasadą " zjedz albo zostaniesz zjedzony " - drapieżniki zabijają żeby żyć,jeśli nie będą polować zginą z głodu Człowiek nie podlega tej zasadzie,pomimo tego że stanowimy część przyrody to staramy się jak najbardziej od niej uniezależnić - produkujemy własną żywność więc nie umrzemy jeśli czegoś nie upolujemy,myślistwo jest tu tylko dodatkiem,kultywowaniem tradycji,itp.
Skoro śmierć jest taka naturalna to po co to całe dokarmianie?,wszak zima jest świetnym naturalnym selekcjonerem - już samo to pokazuje że zwierzęta traktujemy obecnie tylko jako przedmiot hodowli a dzikie i wolne są one tylko w nazwie.
Dzikie zwierzęta / a przede wszystkim gatunki łowne / stanowią tu tylko zasoby o dostęp do których walczą myśliwi - każdy naturalny upadek czy też spowodowany przez drapieżniki lub czynniki trzecie / wypadki / jest tu taką sama stratą,jak,np.śmierć owcy upolowanej przez wilka - dlatego nie ma to nic wspólnego z określeniem " naturalny " czy też " dziki ".
TB - 2010-02-10, 14:08
| wieslawbaginski napisał/a: | | TB napisał/a: | co do gawronów - ponoć są smaczne. a W Tokio odstrzelili 2/3 populacji, i te 2/3 populacji "oskubano" i sprzedawano w sklepach |
Z bażantami Ci się nie pomyliły, może jakie źródełko podasz, oglądałem kilka japońskich filmów przyrodniczych i co nieco czytałem o ich stosunku do przyrody i wydaje mi się mało prawdopodobne to co piszesz.
Pozdrawiam. |
"49. Gubernator Tokio nakazał mieszkańcom miasta jedzenie mięsa wron, bo jest ich w stolicy za dużo. Włączenie wroniny do menu tokijczyków pozwoli zmniejszyć stada tych ptaków co najmniej o dwie trzecie." - no to przepraszam, nie gawrony, lecz wrony (ale pewnie im oto samo chodził)
zrodło - http://cs-puchatek.pl/humor/6767-100-absurdow.html
podpunkt 49
"Pułapki na drapieżniki bezpieczne dla zwierząt. "
wieslawbaginski - 2010-02-10, 16:59
Dobre źródło wiedzy, nawet to tam wyczytałem:
"33. W Kalifornii (USA) ludziom bez uprawnień myśliwskich zabronione jest stawianie pułapek na myszy."
Tylko się otwierać boję pewnie równie niebezpieczne jak posługiwanie się tymi pułapkami, swoją drogą myszy mi nie przeszkadzają i też je lubię. Świetnie ta informacja pasuje do wczorajszej dyskusji o łowiectwie
Pozdrawiam
Traken - 2010-02-10, 17:28
W PN zgodnie z prawem tez się zabija zwierzęta te rzadkie i te pospolite jak dziki. To dobrze czy źle?
|
|
|