To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Puszcza Białowieska

mysz leśna - 2009-02-12, 14:42

Cytat na dowód, że nie są to moje wymysły. Tym razem tylko fragment tego, co już było na poprzedniej stronie:
http://www.encyklopedia.p...al=haslo&id=440
Cytat:
W sumie 15 milionów trafiło do gmin i tyle samo do BPN. Za te pieniądze wybudowano i zmodernizowano ...
Niech im bozia da i 150 milionów, ale tamte pieniądze były część umowy, z której nie wywiązali się. I niech nie mówią że ochrona przyrody hamuje rozwój, bo przecież jak widać jest zupełnie odwrotnie.
GrzegorzBP - 2009-02-12, 23:58

mysz leśna napisał/a:
że nie są to moje wymysły.

Zdadnijcie kto onapisał:
"nie ogdlądam telewizji od kilku lat teraz są takie możliwości że redaktor widzi kto na niego patrzy, a ja nie chće by widziałaco sie dzieje u mnie w domu
dla chętnych - forum darz_bór :green: :green: :green:
w nowomowie brzmi to " ma błoto w głowie" :wink:

GrzegorzBP - 2009-02-13, 14:00

Kolejny miodzio:
To tacy dwaj oszusci z Centrum Onkologii w Warszawie, majacy bardzo dziwna ochrone tych co rozmiescili wokol mnie ukryte kamery i podsluchy (o wiele wczesniej niz 3 lata temu) oraz zorganizowali uliczny pogrom.

:green: :green: :green: mysz przechodzi samego siebie :green:

Weles - 2009-02-13, 16:26

Jak cytujesz to daj linki, bo teraz to są zdania wyrwane z kontekstu. Poza tym zabawa w Sherlocka Holmsa w wątku poświęconym Puszczy Białowieskiej to słaby pomysł :roll:
Kicuś - 2009-02-13, 19:27

Weles napisał/a:
Otóż mówi ona "nie należy dążyć do przebudowy tutejszych drzewostanów" mając zapewne na myśli lasy naturalne występujące na tym obszarze, natomiast "w ramach działań sanitarnych czy renaturalizacji hodowlanych drzewostanów" mówi o drzewostanach monokulturowych, nasadzonych w ostatnich dziesięcioleciach, których w PB nie brakuje.

Weles napisał/a:
Miedzy innymi po to aby z puszczy "przypadkowo" nie znikały stare dęby, klony, lipy itd, aby drzewostan kształtował się według naturalnych procesów (poza wspomnianym lasem monokulturowym), aby więcej martwego drewna pozostawało w lesie, aby powstrzymać gospodarkę łowiecką na tym terenie, aby zwiększyć prestiż puszczy itd.

Nie przekonałeś mnie. Przecież na stronie internetowej dyrekcji lasów w Białymstoku w programie ochrony przyrody Leśnego Kompleksu Promocyjnego Puszcza Białowieska piszą, że nie można wycinać drzew starszych niż 100 lat. Więc chyba nie wytną wszystkich? Skoro tam tak dużo lasów naturalnych to dlaczego tak mały utworzono rezerwat Lasy Naturalne Puszczy Białowieskiej. I... skoro są tam monokultury - jak piszesz - to musi być ich duże, że pani Karaś deklaruje, że będzie wystarczająca ilość drewna na opał.
Myszy leśnej - w mojej naiwności zadam pytanie co do tych skradzionych milionów, o których tak pisze - krzyczy: dlaczego nie zainteresował się tym NIK, gdy kontrolował w Puszczy Białowieski Park Narodowy?

A wracając do mojego pochodzenia i powiązania - mam wielu przyjaciół w okolicach Puszczy - nawet rodzinę. Sam jednak sercem i korzeniami oraz miejscem życia związany jestem z okolicami Poznania, choć dzieciństwo spędziłem na terenie Puszczy Bydgoskiej i to bliżej Borów Tucholskich.

Mój przyjaciel z Kleszczel poinformował mnie, że sprawa powiększenia parku na całą puszczę będzie zależała od zgody miejscowych samorządów i że w ministerstwie przygotowują jakieś materiały by zaspokoić najpilniejsze potrzeby gmin. Przypomina mi to handlowanie - w klasycznym wydaniu. To nie ma nic wspólnego z ochroną przyrody - wg mnie to poniża ochronę przyrody, kompromituje ją.
Konstytucja: Art. 74.
1. Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom.
2. Ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych.
3. Każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska.
4. Władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska.
Władza publiczna to jest m.in. rząd i jego agendy działające w ramach prawa stanowionego przez parlament. Oczywiście władzą publiczną są samorządy. Ale te działają wyłącznie w ramach określonych przez ustawy a zadania należące do kompetencji rządu wykonują wyłącznie jako zadania zlecone. I to jest chyba ten podstawowy problem. On się nazywa kasa. Z tego co zrozumiałem z tych zapisów, to rząd musi zagwarantować kasę.
Myszo, może byś całą broszurkę umieścił na Forum, by przeczyta.ć więcej niż to co jest na tych reprodukacjach? :idea:

Weles - 2009-02-14, 13:30

Kicuś napisał/a:
Nie przekonałeś mnie. Przecież na stronie internetowej dyrekcji lasów w Białymstoku w programie ochrony przyrody Leśnego Kompleksu Promocyjnego Puszcza Białowieska piszą, że nie można wycinać drzew starszych niż 100 lat.


Teoretycznie tak, ale jakiś powód zawsze się znajdzie: zwalczanie gradacji szkodnika (kornik drukarz, opiętek, przypłaszczek granatek), czyszczenie pasa granicznego, stare ponadstuletnie liściaste drzewa tajemniczo znikające z oddziałów (np. klony, jesiony).

Kicuś napisał/a:
Skoro tam tak dużo lasów naturalnych to dlaczego tak mały utworzono rezerwat Lasy Naturalne Puszczy Białowieskiej


Rezerwatów Lasy Naturalne jest kilka, to nie jeden rezerwat. Obejmują one spory teren ponad 8,5 tys. hektarów. Rezerwaty utworzone są w najbardziej podmokłych częściach puszczy, gdzie eksploatacja lasu jest nieopłacalna i niemożliwa. Tak więc te tereny nie są priorytetowe z punktu widzenia LP i dlatego powstały.

Kicuś napisał/a:
I... skoro są tam monokultury - jak piszesz - to musi być ich duże, że pani Karaś deklaruje, że będzie wystarczająca ilość drewna na opał.


Jest sporo niestety, ale nie tak dużo jak w innych puszczach. Na lokalne potrzeby starczy, nie wszyscy opalają drewnem.

Kicuś napisał/a:
dlaczego nie zainteresował się tym NIK, gdy kontrolował w Puszczy Białowieski Park Narodowy?


Chyba NIK trzeba o to spytać :wink:

Kicuś napisał/a:
Przypomina mi to handlowanie - w klasycznym wydaniu. To nie ma nic wspólnego z ochroną przyrody - wg mnie to poniża ochronę przyrody, kompromituje ją.


Jak nie ma innego wyjścia trzeba handlować, a przyroda nie obrazi się raczej za to poniżanie :smile:

GrzegorzBP - 2009-02-14, 23:21

Weles napisał/a:
czyszczenie pasa granicznego, stare ponadstuletnie liściaste drzewa tajemniczo znikające z oddziałów

dokonane zgodnie z prawem co potwierdził sąd oddalając zarzuty, co do drzew to mówisz o tych 23 klonach wyciętych od storny Narewki na guncie prywatnym na podstawie decyzji urzędu gminy - welse nie manipuluj faktami.
Weles napisał/a:
Rezerwatów Lasy Naturalne jest kilka, to nie jeden rezerwat

Jest to jeden rezerwat w kilku fragmentach jeśli mnie pamięc nie myli w 19.
Wiec znowu się mylisz
Weles napisał/a:
8,5 tys

8.581,62 ha
Weles napisał/a:
Rezerwaty utworzone są w najbardziej podmokłych częściach puszczy, gdzie eksploatacja lasu jest nieopłacalna i niemożliwa.

No to super pomysł że ochrona nie są obejmowane tereny CENNE PRZYRODNICZO tylko ekonomicznie nieopłacalne - czyli jak sam przyznajesz nie były cenne tylko nieopłacało się ciąć :green: :green: :green: :wink:
Weles napisał/a:
ale nie tak dużo jak w innych puszczach

a konkretniej? jakiś przykład porównianie a nie tylko pusty frazes...
Weles napisał/a:
Chyba NIK trzeba o to spytać

Ale się interesował i błędy BPN zostały wypunktowane - są na stonie NIK - wystarczy sobie wejść i poczytać :green:
Weles napisał/a:
Jak nie ma innego wyjścia trzeba handlować

i póki się handluje póty BPN nie zostanie powiększony :green:
Tak jak już kiedyś pisałem - wszelkie próby robienia czegoś z czyimiś plecami, próby ignorowania lokalnych społeczności - klasyka to przykład z cerkwią i kościołem na jednym z wykładow o aspektach historycznych Białowiezy - wypowiedzi typu "w Białowieży mieszkają ludzie ciemni i prości którzy nie rozumieją i nie wiedzą czym jest Puszcza Białowieska" czy " to my będziemy decydować gdzie bedzie się zaczynał i gdzie kończył park i co w nim bedzie wolno a co nie" sprawiająże PB wciąż ma takie granice jakie ma.
I to ci ludzie mówiący te słowa są odpowiedzialni za taki stan rzeczy :twisted:

vermilion - 2009-02-14, 23:50

GrzegorzBP napisał/a:
Weles napisał/a:
Rezerwatów Lasy Naturalne jest kilka, to nie jeden rezerwat

Jest to jeden rezerwat w kilku fragmentach jeśli mnie pamięc nie myli w 19.
Wiec znowu się mylisz


dokładnie to jest jeden rezerwat :wink:

Weles - 2009-02-15, 11:20

GrzegorzBP napisał/a:
Jest to jeden rezerwat w kilku fragmentach


OK poprawka jeden rezerwat

GrzegorzBP napisał/a:
Weles napisał/a:
Rezerwaty utworzone są w najbardziej podmokłych częściach puszczy, gdzie eksploatacja lasu jest nieopłacalna i niemożliwa.

No to super pomysł że ochrona nie są obejmowane tereny CENNE PRZYRODNICZO tylko ekonomicznie nieopłacalne - czyli jak sam przyznajesz nie były cenne tylko nieopłacało się ciąć


Ciekawe wnioski wyciągasz z oczywistego jak się wydaje zdania. Czy pisałem, że te tereny nie są cenne przyrodniczo? :shock: Ależ skąd, oczywiście że są cenne i to bardzo. Nie zmienia to jednak faktu, że wycinka jest tam nieopłacalna, dlatego nie było zainteresowania LP nad gospodarczym wykorzystaniem tych terenów. Zresztą tereny podmokłe to oazy jednych z wartościowszych pod względem przyrodniczym środowisk (oczywiście nie jedyne), gdzie często las może rosnąc i kształtować się bez czujnego oka leśników. Właśnie ekonomia (nieopłacalność) i technika (droga, niedoskonała) powstrzymały gospodarcze użytkowanie takich terenów. Analogiczna sytuacja jest w górach, gdzie warunki terenowe często uniemożliwiały pozyskanie.

GrzegorzBP napisał/a:
a konkretniej? jakiś przykład porównianie a nie tylko pusty frazes...


abym ja musiał Ci przytaczać przykłady większych powierzchni monokultur w innych puszczach niż w PB? Ale OK Puszcza Notecka wystarczy? :grin:

GrzegorzBP napisał/a:
i póki się handluje póty BPN nie zostanie powiększony


No zaraz, bez konsultacji z samorządem – źle, w konsultacji i z programami pomocowymi – też źle, to jak w końcu?

harrykumar - 2009-02-15, 12:33

Weles napisał/a:
Ale OK Puszcza Notecka wystarczy?
najwieksza powierzchnia w kraju wydm sródlądowych, gleby więc słabiutkie, (bielice) małe opady poniżej 600mm- więc nic dziwnego że wystepuje tutaj głownie sosna :wink:
Trzeba patrzeć historycznie - tereny te były w zasięgu zaboru pruskiego- wiec obowiązywała renta leśna, efektem były lite sośniny, w latach 1922/23 zniszczone przez gradacje strzygoni choinówki, Polska Która dopiero odzyskała niepodległość wielkim wysiłkiem odnowiła te tereny najlepiej jak mogła czyli dalej sosna, obecnie drzewostany są przebudowane, ale i tak w większości muszą być sośniny, .
Porównanie puszczy białowieskiej z Notecką jest błędem

Weles - 2009-02-15, 18:26

harrykumar napisał/a:
Porównanie puszczy białowieskiej z Notecką jest błędem


Nikt nie porównuje PB z Notecką, nikt nie analizuje gleb ani historii. Grzegorz pyta gdzie jest więcej monokultur niż w PB - przytaczam przykład i tyle. Co miał na myśli trzeba zapytać Grzegorza. Polecam przeczytać kilka wątków wstecz.

GrzegorzBP - 2009-02-15, 23:53

Weles napisał/a:
Czy pisałem, że te tereny nie są cenne przyrodniczo?

a napisałeś że są?
jako argumentu do utworzenie nie podałeś - podałeś tylko że rzekomo LP się nie opłaca.
Weles napisał/a:
Właśnie ekonomia (nieopłacalność) i technika (droga, niedoskonała)

a gdzieś ty takie wyliczenia znalazł :shock: :shock: olszyny w zimie tnie się aż miło. sprzęt? a o harvesterach słyszałeś? zresztą dobry ZUL w każdą dziurę wlezie :green: :green:
Weles napisał/a:
No zaraz, bez konsultacji z samorządem – źle, w konsultacji i z programami pomocowymi – też źle, to jak w końcu?

Jeśli za "konsultacje" uważasz spotkanie na któtym przedstawia się gotowy projekt w którym nie można nic zmienić "bo opracowali go specjaliści' to to nie są konsultacje.
Weles napisał/a:
Nikt nie porównuje PB z Notecką, nikt nie analizuje gleb ani historii.

No właśnie i dlatego wychodzą takie bzdury :green: :green:
Weles napisał/a:
przytaczam przykład i tyle

jak widać błędny
szkoda żenie podałeś Tundry - tak dopiero monokultura :green: :green:

GrzegorzBP - 2009-02-16, 07:17

W kontekście PB
Przegląd Techniczny 2009-02-12 zaznacz hasła

ŚRODOWISKO


Żeby lasów przybywało


Państwowe Gospodarstwo Leśne
Lasy Państwowe w coraz większym
stopniu stają się wzorcem racjonalnej
gospodarki leśnej dla wielu krajów
Unii Europejskiej oraz państw tworzących
niegdyś Związek Radziecki.


Mieszkańcy niektórych krajów tzw. starej Unii Europejskiej zazdroszczą nam, że możemy bez przeszkód spacerować po lesie, zbierać grzyby czy jagody lub polować. Nasi południowi sąsiedzi też patrzą zazdrośnie i zapewne nie są zadowoleni z faktu pośpiesznej prywatyzacji swoich lasów, bo po wielkich kataklizmach (np. halny w Tarach na Słowacji w 2004 r.) prywatni właściciele nie rwą się do ponownych zalesień.
Na szczęście polskie Lasy Państwowe oparły się zakusom "reprywatyzatorów", zwłaszcza ministra Emila Wąsacza, który planował obszarami leśnymi spłacać długi w stosunku do potomków byłych właścicieli fabryk i innego mienia, których wywłaszczyła PRL (ujawnił ten pomysł na łamach PT).


EGZAMIN
Lasy Państwowe dobrze wystartowały i doskonale radzą sobie w warunkach gospodarki rynkowej. W trudnych dla gospodarki latach 90. zarządzający Państwowym Gospodarstwem Leśnym menedżerowie udowodnili, że można dokonać bezbolesnej restrukturyzacji zatrudnienia, a przy okazji odbudować prestiż zawodu leśnika. Z danych statystycznych wynika, że Lasy Państwowe pod koniec lat 80. utrzymywały armię 120 tys. pracowników, a obecnie zatrudniają ok. 26 tys. osób. Obecny pracownik Lasów Państwowych już nie otrzymuje - jak przez całe lata 60. i 70. - jednej z najniższych płac w Polsce (patrz roczniki statystyczne), a zarabia przynajmniej godziwie. Ponadto mieszka zazwyczaj w nowoczesnej leśniczówce lub innym dobrze wyposażonym budynku. Co ciekawe, osób dobrze prosperujących dzięki współpracy z Lasami Państwowymi ciągle przybywa. Prywatne zakłady usług leśnych nie narzekają na brak zajęć. Ostatnio powstają np. małe firmy balotujące leśny chrust, który jest spalany w nowoczesnych ciepłowniach, a nawet elektrociepłowniach opalanych biomasą.
Praktycznie 100% dochodów uzyskiwanych przez Lasy Państwowe pochodzi ze sprzedaży drewna. To drewno było w latach mijającej niestety - prosperity bardzo pożądanym materiałem, nie tylko bezpośrednio w budownictwie, ale także przemyśle meblarskim, a ponadto w formie bardziej lub mniej przetworzonej wyjeżdżało do wielu krajów Europy oraz do USA. Leśnicy w okresie tej wielkiej koniunktury - na tle innych dostawców materiałów budowlanych - zachowywali się barcizo przyzwoicie. Są w stanie udokumentować, że od 2004 r., gdy rozpoczął się budowlany boom, podnieśli ceny drewna zaledwie o kilkanaście procent, czyli nieporównanie mniej niż inni dostawcy materiałów budowlanych (cement i cegła zdrożały kilkadziesiąt, a nawet ponad 100%).
Co ciekawe, domy z drewna zdrożały jednak o 100% i więcej. Ceny tarcicy wzrosły też o kilkadziesiąt procent, a więc przemysł drzewny osiągał przez ostatnie lala godziwe zyski. Niektóre firmy wykorzystały je na inwestycje modernizacyjne zmierzające do poprawy wydajności pracy i teraz nie narzekają na dekoniunkturę, a wręcz korzystają z faktu, że mają nieco tańszy surowiec. Byli i tacy przedsiębiorcy, którzy swoje duże zyski przeznaczyli na zwiększoną konsumpcję dóbr, ale wcale nie inwestycyjnych. Ci najbardziej teraz narzekają i skarżą się na leśników do różnych urzędów.
Lasy Państwowe - właśnie dla ochrony tych najsłabszych firm, mało doinwestowanych, chociaż to ich przedstawiciele najgłośniej domagają się zmian - nie poddają całej puli drewna procedurze przetargowej. Wiedzą z doświadczenia, że ubytek dużej grupy nawet słabych partnerów miałby ujemne konsekwencje w przyszłości.
Stosując okresowe obniżki cen drewnai uproszczenie proce
dur przy internetowej jego sprzedaży, Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych postępowała zgodnie z sugestiami przedstawicieli partnerów z przemysłu drzewnego uczestniczących w Komisji Leśno-Drzewnej. Nie uchroniło to Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe przed nałożeniem dużej kary przez Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji.
Miejmy nadzieję, że odwołanie od tej decyzji będzie skuteczne i nie spowoduje uszczerbku w polskiej przyrodzie. Tak, tak polskiej przyrodzie, bo Lasy Państwowe mają ustawowe zadania wykraczające poza troskę o własny majątek i jego pomnażanie.


OBOWIĄZKÓW PRZYBYWA
A przy okazji mnożą się kłopoty. Lasy Państwowe mają np. powierzone zadania w lasach prywatnych. W obrębie działalności Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie lasy prywatne przeplatają się z państwowymi i stanowią aż 50% powierzchni leśnej, chociaż w kraju ten wskaźnik wynosi ok. 20%. Należące najczęściej do rolników lasy wymagają ochrony przeciwpożarowej, a gdy przychodzi atak szkodników - także ochrony chemicznej lub biologicznej. Teoretycznie koszty troski o chłopskie czy należące do tzw. biznesmenów lasy powinni pokrywać starostowie. Ale polskie starostwa są z natury biedne. Powiatowe powinności są zazwyczaj nie do wyegzekwowania. Ponadto, gdy się pali państwowy las, leśni strażacy go gaszą, niepytając, czy przypadkiem nie jest on prywatny. Podobnie gdy zaatakuje groźny szkodnik, to trzeba go szybko zwalczyć, bo przeniesie się do państwowego lasu.
Z roku na rok coraz więcej kosztuje leśników prowadzenie gospodarki leśnej na podstawach ekologicznych. Chodzi tu m.in. o płytki i punktowy sposób przygotowania gleby, który jest trzykrotnie droższy od starego systemu (orka bruzd). Zmniejszenie areału zrębów zupełnych na korzyść rębni złożonych też generuje dodatkowe koszty, a ponadto ogranicza zyski.
Elementem generującym koszty było przystąpienie Lasów Państwowych do systemu certyfikacji leśnej FSC. Tych certyfikatów wymagają firmy eksportujące z Polski produkty przemysłu drzewnego. Na dodatek przestrzeganie tych wymogów ogranicza możliwość waliki chemicznej ze szkodnikami. A one zaś coraz częściej atakują.
Wizytujący niedawno podwarszawskie lasy Francuzi dziwili się, że polscy leśnicy prowadzą gospodarkę leśną tak, jakby były to parki narodowe. U nich są parki narodowe i lasy, a te drugie są wyłącznie gospodarcze. W nich są plantacje drzew jednego gatunku wyglądające z góry jak pola kukurydzy. Nasi leśnicy, doświadczeni przez pożary monokultury iglastej i atakujące szkodniki, już do modelu leśnej gospodarki niemieckiej nie zamierzają wracać. Tam, gdzie to możliwe, będą preferowane lasy mieszane, chociaż ich zakładanie i pielęgnacja są bardziej kosztowne.


"NATURA 2000" TEŻ KOSZTUJE
O dużych kosztach dla Lasów Państwowych, wynikających z wydzielenia obszarów "Natura 2000" już pisaliśmy, ale trzeba o tym przypominać. Zwłaszcza że większość ze zgłoszonych Komisji Europejskiej przez Polskę obszarów znajduje się na terenach zarządzanych przez to Gospodarstwo Leśne. Tylko w granicach jednej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie znajdzie się 52 640 ha "Natura 2000", a po planowanych korektach będzie to ok. 60 tys. ha na administrowane ok. 200 tys. ha. Na dodatek wiadomo, że w obszarze "Natury" znajdzie się cała Puszcza Biała, która stanowi dla tej Dyrekcji jedyny teren leśny przynoszący zyski. Prowadzenie odnowień i przy tej okazji pozyskiwanie drewna z tak ekologicznego obszaru jak "Natura 2000" nie jest wprawdzie zabronione, ale wiadomo, że możliwe to będzie tylko w pewnych okresach. Wydaje się też niemal pewne, że część obszarów zostanie wyłączona z użytkowania, a ochrona niektórych gatunków (np. są takie chrząszcze) będzie wymagała ograniczenia na niektórych obszarach funkcji produkcyjnych lasu.
Zdaniem szwajcarskich ekonomistów, koszty ponoszone przez Lasy Państwowe na wypełnianie pozaprodukcyjnych funkcji - głównie ekologicznych i przyrodniczych - stanowią w całości wydatków aż 85%. Ten wskaźnik, w związku z wdrażaniem programu "Natura 2000", może tylko wzrosnąć. Dajmy więc polskim leśnikom spokojnie pracować i nie straszmy ich karami.


- Henryk Piekut


Chyba Przeglądu Technicznego o stronniczość nie da się posądzić :green: :green:

Weles - 2009-02-16, 10:09

GrzegorzBP napisał/a:
a napisałeś że są? jako argumentu do utworzenie nie podałeś - podałeś tylko że rzekomo LP się nie opłaca.


nie ma to jak odwracanie kota ogonem :lol:

GrzegorzBP napisał/a:
harvesterach słyszałeś


ciekawe jak taki np. timberjack miałby wjechać w te moczary, musiałby być wieeeelki mróz :grin: pewnie nawet kroczący nie dałby rady :wink:

GrzegorzBP napisał/a:
jak widać błędny


Ty błędnie zaaragowałeś zadając mi pytanie i wyszedł z tego galimatias :smile:

GrzegorzBP - 2009-02-16, 12:39

Weles napisał/a:
nie ma to jak odwracanie kota ogonem

przyganiał kocioł garowi :green:
Weles napisał/a:
timberjack miałby wjechać w te moczary

normalnie - a porządne mrozy w PB to nie ewenement zawsze zostaje zestaw kuń +dwukółka +ZUL :green:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group