Ssaki - Mysliwi zabili rysia
lis23 - 2010-02-03, 20:59
| vermilion napisał/a: | | Zapoznaj się z terminem ekologia i zacznij poprawnie rozumieć znaczenie słowa ekolog. Bo dla mnie ekolog to osoba uprawiająca ekologię. Teraz każdy kto ogląda ptaszki, dosadza drzewa, kupuję "ekologiczne" produkty, segreguje śmieci, chroni w rozmaity sposób środowisko lub przyrodę itp itd. jest "ekologiem". |
Ale oto mi chodzi - określenie " ekolog " bardzo spowszechniało i zostało przypisane wszystkim grupom ludzi którzy choć trochę interesują się przyrodą:
| Cytat: | | Ze względów zarówno filozoficznych jak i utylitarnych pojęcie "ekologia" używane bywa w szerokim kontekście znaczeniowym. Określenia ekologia, ekologiczny są często używane w języku potocznym w szerokim i czasem nieprecyzyjnym sensie znaczeniowym, nie zawsze związanym z ekologią jako nauką. |
| Cytat: | | W konsekwencji dla jednych jest to nauka biologiczna, dla innych geograficzna, inni poszerzają ją o problematykę z ochrony środowiska. Jedni bronią jej wymiaru ilościowego (strategia redukcjonistyczna, inni skupiają się na wymiarze jakościowym (strategia holistyczna). Z powodu tak różnorodnych podejść i poglądów na zakres ekologii w podręcznikach spotyka się różne definicje samej ekologii jak i różne modele teoretyczne. |
Chodzi mi o to ze obecnie pod pojęcie" ekolog " podpina się wszystkich - przyrodników,biologów,miłośników zwierząt,przeciwników myślistwa,wegetarian,itp. - a moim zdaniem określenie to powinno być stosowane raczej do wąskiego grona osób.
Ja nie nadużywam pojęcia " ekolog ",nadużywają go min.myśliwi określając wszystkich ( przeciwników łowiectwa,wegetarian,miłośników zwierząt,właścicieli psów,itp. ) mianem " pseudo ekologów ".
GrzegorzBP - 2010-02-03, 22:20
| Hors napisał/a: | | Grzegorz cały czas próbujesz udowadniać |
nie muszę niczego próbować udowadniać - zresztą nie to jest moją intencją - pokazuję tylko co niektórym belkę we własnym oku.
| Hors napisał/a: | | Bez usilnych prób udowadniania sobie nawzajem |
Wiesz czasami odnoszę wrażenie że pewne organizację bez tego przestały mieć rację bytu i ich głównym celem jest podsycanie wzajemnej nienawiści.
| tadekptaku napisał/a: | | a wiesz ze obrazasz tym stwierdzeniem ludzi? |
może zanim następnym razem zawistujesz przeczytaj wątek od początku. a myśliwi, leśnicy to kto? bydło? jakoś ci nie przeszkadza wrzucanie ich wszystkich do jednego worka.
No ale cóż Daffy zawsze miał problemy z zapłonem....
| wieslawbaginski napisał/a: | | Pięknie piszesz o tych ekologach,tylko że ładnych parę lat temu to było |
chcesz przykłady współczesne - wrzuć w wyszukiwarkę Rafał Kosno
| wieslawbaginski napisał/a: | | Ale żeby nie być gołosłownym , przypomnę gdzie to było: |
tyle tylko że dyskusja dotyczyła jakości literatury wydawanej w Polsce - i mówiąc my miałem na myśli ludzi którzy nie zatrzymali się na etapie ksiązek typu nauka przyrody w łikend no ale dla ciebie to za trudne jak widać do zrozumienia
GrzegorzBP - 2010-02-03, 22:36
| lis23 napisał/a: | | podobnie jest z weterynarzami - są tacy którzy wybierają ten zawód ze względu na to że nie dostali się na studia medyczne,są weci którzy by się chętnie znęcali nad zwierzętami gdyby tylko mieli taką możliwość. |
to już jakieś kuriozum idz się leczyć człowieku bo po tym wpisie widać że jesteś zakompleksionym małym człowieczkiem szukającym poklasku dla swoich chorych imaginacji.
lis23 - 2010-02-03, 22:45
| Cytat: | | to już jakieś kuriozum idz się leczyć człowieku bo po tym wpisie widać że jesteś zakompleksionym małym człowieczkiem szukającym poklasku dla swoich chorych imaginacji. |
GrzegorzBP - czy ja Tobie ubliżam?,obrażam Cię i robię sobie wycieczki personalne? - nie,tylko Ty się w ten sposób zachowujesz.
To co cytujesz wiem min. od technika weterynarii.
Także po dyskusjach z wetem / myśliwym wyrobiłem sobie zdanie na temat " miłości do zwierząt " takich ludzi.
borynio - 2010-02-04, 09:42
| GrzegorzBP napisał/a: | | jak widać każdy przyrodnik to łapówkarz... |
Czyli idąc dalej tym tropem, smiało mozna stwierdzić, że "jak widać każdy myśliwy to niedorozwinięty emocjonalnie półgłówek, bo idiota to mało powiedziane".
od początku tej dyskusji starasz się obrazić wszystkich, którzy się z tobą choć troszeczkę nie zgadzają, żal mi ciebie.
Domyślam się co znaczy BP w twym niku - Beznadziejny Pieniacz
A teraz powyrywaj co chcesz z mojej wypowiedzi i manipuluj tym do woli, bo jak kiedyś ktoś powiedział:
"Charakter twojej mentalności nie obliguje mnie do konwersacji z tobą!"
W tym linku, który podałem była jedynie informacja, o polującym "niedorozwoju" który pomylił żubra z dzikiem (swoją drogą, mogła to być dzika baba). Ale środowiskowa solidarność, w twym małym ośrodku nerwowym nie pozwala wyjść za schemat i uznać takie postępowanie za naganne.
Powyższy post był pisany w języku jaki sam stosujesz w stosunku do innych forumowiczów. A teraz kochane dzieci, pocałujcie misia w ...
Może znajdzie się jakiś moderator?
GrzegorzBP - 2010-02-04, 22:20
| borynio napisał/a: | | Ale środowiskowa solidarność, w twym małym ośrodku nerwowym nie pozwala wyjść za schemat i uznać takie postępowanie za naganne. |
czy gdzieś napisałem że jest to OK? człowieku bredzisz - pokarz gdzie piszę że ktoś strzelając do nierozpoznanego celu postępuje zgodnie z prawem łowieckim?
| borynio napisał/a: | | Domyślam się co znaczy BP w twym niku - Beznadziejny Pieniacz |
o jakie to żałosne... skoro tak długo nie zabierałeś głosu w dyskusji widać iż dużo czasu ci zajęło aby to wymyśleć...No ale jak mówi stare przysłowie jak ktoś ugryźć nie potrafi to choć obsikać próbuje.
P.S Krajenka to fajne miasteczko | borynio napisał/a: | | początku tej dyskusji starasz się obrazić wszystkich | czyżby? jakoś ci nie przeszkadzało do tej pory jak pluto na leśników, wycierano nimi gębę. I nagle co? Zmiana? Empatia się "obudziła"?
lis23 - 2010-02-09, 16:49
| Cytat: |
Odstrzelą 500 kormoranów na Warmii i Mazurach
Nawet pół tysiąca kormoranów może zostać odstrzelonych do końca listopada na Warmii i Mazurach. Pozwolenie na odstrzał wydał Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie. Odstrzał będzie prowadzony tam, gdzie ptaki wyrządzają największe szkody, czyli nad stawami hodowlanymi.
Jak poinformowała pełniąca obowiązki dyrektora regionalnego ochrony środowiska Maria Mellin w tym roku złożono 8 wniosków na odstrzał 873 kormoranów. Pozytywnie rozpatrzono 4 wnioski i wydano zezwolenie na odstrzał do 503 sztuk.
- Strzelać do kormoranów można od 1 sierpnia do 30 listopada. Wyznaczony termin uwzględnia okres lęgowy innych ptaków bytujących na tych samych akwenach, na którym bytuje kormoran- podkreśliła Mellin.
Zjadają ryby...
Przedstawiciele gospodarstw rybackich uznają kormorana za szkodnika, który trzebi populację ryb. Ocenia się, że dorosły kormoran może zjeść dziennie pół kilograma ryb a na wykarmienie młodych w gnieździe potrzeba dziennie nawet 1 kilograma ryb.
Kormorany żyjące w koloniach nad mazurskimi jeziorami żywią się płociami, leszczami, linami czy szczupakami, ale jeśli bytują w pobliżu stawów hodowlanych to prawie cały ich jadłospis stanowią karpie hodowlane. Szacuje się, że masa wyłowionych przez kormorany ryb kilkakrotnie przekracza połowy rybackie.
...i niszczą drzewa
Poza tym odchody kormoranów oblepiające drzewa powodują ich obumieranie.
Na Warmii i Mazurach występuje około 4 tysięcy par lęgowych kormorana oraz populacja ptaków nielęgowych szacowana na około 5 tysięcy osobników.
Kormoran czarny objęty jest ochroną prawną i wymieniony jest gatunek objęty ochroną częściową za wyjątkiem osobników występujących na terenie stawów rybnych uznanych za obręby hodowlane.
- Całkowite zdjęcie ochrony prawnej z kormorana czarnego pozwoliłoby użytkownikom rybackim na nieograniczone i niekontrolowane odstrzały tych ptaków, które mogłoby doprowadzić do znacznego przetrzebienia populacji, więc trzymanie ochrony częściowej jest jak najbardziej zasadne - powiedziała Mellin.
Odstrzelą też cztery bobry
Przyrodnicy wydali także w tym roku pozwolenie na odstrzał czterech bobrów na Warmii i Mazurach. Odstrzały będą prowadzone w okresie jesienno-zimowym od listopada do lutego. Aby ograniczyć szkody powodowane przez bobry takie jak zalewanie i podtapianie gruntów rolnych i leśnych prowadzone są także odłowy bobrów i przenoszenie ich w inne miejsca. W 2009 roku "przeprowadzono" w ten sposób 12 bobrów. Za szkody wyrządzane przez te zwierzęta wypłacane są odszkodowania. Mając także pozwolenie można rozebrać tworzone przez bobry tamy. Na Warmii i Mazurach występuje liczna populacja bobra europejskiego, szacowana na około 5-6 tysięcy osobników. |
http://wiadomosci.gazeta....i_Mazurach.html
| Cytat: | Bobry zagrożeniem na Żuławach?
Myśliwi będą mogli strzelać do bobrów. Powód? Zwierzęta są zagrożeniem dla wałów przeciwpowodziowych na Żuławach. Nie wiadomo jednak, czy znajdą się chętni, by sięgnąć przeciwko nim po broń
Decyzję zezwalającą na odstrzał bobrów w najbliższych dniach wyda Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku.
- Po jej wydaniu będzie można to robić niemal od razu, aż do końca lutego - kiedy zaczyna się okres lęgowy tych zwierząt - mówi Elżbieta Klimaszewska z RDOŚ. - Myśliwi będą mogli polować na zwierzęta na terenie powiatów gdańskiego i nowodworskiego. Pozwolenie nie określa liczby bobrów, bo nikt dokładnie nie wie, ile ich tam jest.
Dlaczego właśnie tam? W ocenie RDOŚ, ale także gdańskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, który dba o wały przeciwpowodziowe, właśnie w tych dwóch powiatach bobry czynią największe szkody.
- Chodzi przede wszystkim o nory i korytarze, które kopią w wałach takich rzek i kanałów jak Szkarpawa, Motława, Wisła Królewiecka, Tuga - przekonuje Mariusz Nierebiński, dyrektor ZMiUW w Gdańsku, który zwrócił się do RDOŚ o zgodę na odstrzał i będzie musiał zatrudnić myśliwych. - Szkody czynione przez bobry od roku-dwóch są coraz większe. Musimy dbać o stan techniczny tych miejsc i znaleźć jakiś sposób na usuniecie stamtąd zwierząt.
Do 2004 r. bobry były pod ścisłą ochroną, teraz są częściowo chronione. Powiódł się bowiem zapoczątkowany pod koniec lat 70. program "odbudowy" tego gatunku w Polsce. Populacja bobrów w tym czasie urosła kilkunastokrotnie - również w województwie pomorskim. Teraz można więc je przesiedlać i odstrzeliwać - za każdym razem trzeba mieć pozwolenie RDOŚ.
Dyrektor Nierebiński podkreśla, że korzystanie z usług myśliwych nie będzie jedynym sposobem na pozbycie się tych zwierząt z dwóch pomorskich powiatów. Mają też być wyłapywane i przesiedlane w inne miejsca.
- Trudno już jednak znaleźć w naszym województwie tereny, gdzie bobrów nie ma - twierdzi Joanna Jarosik, regionalny konserwator przyrody w Gdańsku. - Nastąpiło pewne nasycenie naturalnych ich środowisk, czyli lasów, i młode zdesperowane bobry szukając własnych terytoriów, zajmują małe kanały, rzeczki, a nawet oczka wodne.
Urzędnicy przyznają, że może być problem zarówno z wysiedleniem bobrów, jak i z ich odstrzałem. Kilka lat temu zatrudnieni przez nich myśliwi próbowali polować na gryzonie na rzece Tuga. Bezskutecznie. Może także zabraknąć miejsc w Polsce, dokąd można by bobry przesiedlić.
Dariusz Podbereski, gdański miłośnik przyrody, ekolog, jest przeciwny strzelaniu do tych zwierząt. Podkreśla, że to ostateczność. Wie też, dlaczego myśliwi są nieskuteczni: - Zgodnie z przepisami bobra trzeba ustrzelić na lądzie, a nie na wodzie. To piekielnie trudne, bo to sprytne zwierzę. Za niedopełnienie przepisów grożą myśliwym konsekwencje. Kto ma się ochotę na to narażać?
Zdaniem Podbereskiego jeszcze trudniejsze jest pochwycenie bobrzej rodziny: - Może to trwać kilka dni. Kosztuje dużo więcej niż polowanie.
Trudno się więc dziwić, że strzelaniu do gryzoni są przeciwni także niektórzy myśliwi. - To ostateczność. Lepiej przenosić - uważa Jan Goździewski, szef suwalskiego okręgu Polskiego Związku Łowieckiego, który zresztą przenosinami się zajmuje. - Potrafimy to robić. Wyłapanie bobrzej rodziny nie musi trwać długo. Dzień, dwa. Są w Polsce miejsca, gdzie bobry mogą trafić.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto |
http://trojmiasto.gazeta...._Zulawach_.html
A o stosunku myśliwych do ptaków drapieżnych i do ptaków ogólnie można sobie poczytać tu:
http://forum.lowiecki.pl/...326948&t=326948
http://forum.lowiecki.pl/...i=26929&t=26929
mała próbka:
| Cytat: | | A za to skrzydlatego badziewia - " czernic " - jak żartobliwie nazywamy krukowate jest od zatrzeńsienia . Jastrzębiowatych też nie mniej. No i na nic się zdała nasza wzmożona walka z lisem. Kuropatw nie ma , bażantów to samo, a zajęcy jak na lekarstwo. Czekamy jak na zbawienie, aż w końcu badziewie zostanie oficjalnie szkodnikiem i będzie można tłuc to ile wlezie, aż do uzyskania prawidłowej struktury skrzydlatych drapieżników do pojemności łowisk. |
i o jedzeniu różnych ptaków - czapli,łysek i piskląt gawronich:
http://forum.lowiecki.pl/...i=26877&t=26877
TB - 2010-02-09, 17:20
co do gawronów - ponoć są smaczne. a W Tokio odstrzelili 2/3 populacji, i te 2/3 populacji "oskubano" i sprzedawano w sklepach
Weles - 2010-02-09, 17:26
| TB napisał/a: | co do gawronów - ponoć są smaczne. a W Tokio odstrzelili 2/3 populacji, i te 2/3 populacji "oskubano" i sprzedawano w sklepach |
i z czego tu się cieszyć?
lis23 - 2010-02-09, 18:03
| Cytat: | | i z czego tu się cieszyć? |
Dokładnie ...
w kwestii kormoranów i bobrów to pomimo że myśliwi ich nie lubią / właściciele stawów i wędkarze / to nie kwapią się do ich odstrzału gdyż jest on trudny i uciążliwy - woleli by w zamian wydanie zgody na odstrzał,np.100 wilków
choć zdaniem niektórych ich rolą jest dbanie o przyrodę a na to składa się też odstrzał gatunków nie łownych,takich jak właśnie kormoran,bóbr,kruk,inne ptaki drapieżne i wilk.
TB - 2010-02-09, 19:01
| Weles napisał/a: | | TB napisał/a: | co do gawronów - ponoć są smaczne. a W Tokio odstrzelili 2/3 populacji, i te 2/3 populacji "oskubano" i sprzedawano w sklepach |
i z czego tu się cieszyć? |
ano z tego, ze czego Japończycy nie wymyślą..
Przemek A. - 2010-02-09, 19:20
TB inne nie znaczy gorsze...
GrzegorzBP - 2010-02-09, 21:47
| lis23 napisał/a: | | bobrów to pomimo że myśliwi ich nie lubią / właściciele stawów i wędkarze / to nie kwapią się do ich odstrzału gdyż jest on trudny i uciążliwy |
bo gdybyś wiedział jak kiedyś polowano na bobry to nie pisałbyś takich bzdetów i dyrdymalów wyssanych z palca. Bobry głównie łapano (a obecnie metody traperskie są zabronione) i dopiero wtedy uśmiercano. Tak więc po raz kolejny pokazujesz, iż nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz i co piszesz.
lis23 - 2010-02-09, 22:34
| GrzegorzBP napisał/a: | | bo gdybyś wiedział jak kiedyś polowano na bobry to nie pisałbyś takich bzdetów i dyrdymalów wyssanych z palca. Bobry głównie łapano (a obecnie metody traperskie są zabronione) i dopiero wtedy uśmiercano. Tak więc po raz kolejny pokazujesz, iż nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz i co piszesz. |
Chodzi raczej o to,co jest podane w tekście:
| Cytat: | Dariusz Podbereski, gdański miłośnik przyrody, ekolog, jest przeciwny strzelaniu do tych zwierząt. Podkreśla, że to ostateczność. Wie też, dlaczego myśliwi są nieskuteczni: - Zgodnie z przepisami bobra trzeba ustrzelić na lądzie, a nie na wodzie. To piekielnie trudne, bo to sprytne zwierzę. Za niedopełnienie przepisów grożą myśliwym konsekwencje. Kto ma się ochotę na to narażać?
|
na szczęście nie mam nic wspólnego z myślistwem i nie muszę wiedzieć jak kiedyś polowano na bobry.
Metody traperskie może i są zabronione,ale nie wszędzie:
http://media.ostsee-zeitu...angeisen_OZ.JPG
http://www.ostsee-zeitung...news&id=2679284
to zdjęcie z Mecklenburg-Vorpommern ( podejrzewam że to Niemcy ),takich pułapek używa się tam do zabijania drapieżników - z tekstu wynika że najbardziej cierpią szopy które giną długą i powolną śmiercią.
Rosen - 2010-02-09, 23:04
Kolego lis23,
proszę nie pisać na temat, na który nie ma się zielonego pojęcia.
Używanie pułapek w Niemczech jest obwarowane surowymi przepisami, a zwierzę w 99% przypadków umiera natychmiastowo.
Poza tym szop pracz jest nam w Europie potrzebny tak samo jak norka amerykańska i oba gatunki szczurów (powinny być zwalczane wszystkimi dostępnymi metodami), a że tego nie wie osoba pisząca na forum przyrodniczym to wstyd.
|
|
|