To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ssaki - Mysliwi zabili rysia

ZaP - 2010-01-30, 18:51

nigdy w zyciu - zadne hasla !!
czlowieku zrozum wreszcie !! moje ptaki drapiezne to nie zabawki ale zwierzeta z ktorymi pracuje, chronie dzikie drapiezniki przed klusownictwoem bo je kocham, dokarmiam dzika zwerzyne bo ma ciezko zimą, a poluję bo lubie - oczywiscie w sezonie kiedy można na nią polować i nie jak mięsiarz! co w tym trudnego do zrozumienia ??
ZaP

wieslawbaginski - 2010-01-30, 20:29

Miłośnicy ptaków też kochają ptaki ale aż tak daleko w tej miłości to się nie posuwają. Słyszałem co prawda o nacjach zjadających największych przyjaciół ale w tym przypadku chodzi o ssaki. Pozostałe niezrozumiałe dla mnie kwestie były formułowane również w szerszym wymiarze, za bardzo bierzesz wszystkie słowa do siebie, pisząc o hasłach miałem na myśli głoszone przez myśliwych - które w przypadku ptaków zupełnie się nie sprawdzają. Zwłaszcza te o konieczności zabijania ptaków , jeszcze nie tak dawno prawie wszystkich ptaków drapieżnych, dawno poszły do lamusa. Z głodu tego również nikt nie robi, więc pozostał jedyny argument, który przytoczyłeś, w stylu bo mi smakują, czy tak trudno zrezygnować z tej przyjemności ? Myślałem,że Ty masz jakieś przemyślenia na ten temat, wszak jeździsz z wykładami po szkołach bierzesz za to pieniądze, żyjesz z tego, a tu takie rzeczy zabijam bo lubię jeść dziczyznę. Jest to grupa zwierzą wystarczająco zagrożona przez inne czynniki, by jej bezmyślnie nie tępić z powodu czyichś zachcianek, tym bardziej że jest na świecie wystarczająco dużo ludzi ,którzy chcą ptaki podziwiać i trzeba się z tym liczyć a nie wciąż forsować swoje partykularne interesy niezmienne od lat. Jak już pisałem, fotograficy przyrody dawno już zrezygnowali z zachowań zagrażających fotografowanym ptakom i ostro piętnują w swoich szeregach wypadki bezmyślnego zachowania, bo z premedytacją to już się chyba wśród tych prawdziwych nie zdarza. Też mogli by mówić , że w imię popularyzacji ochrony przyrody cel uświęca środki. Niestety pokazy sokolnicze przekładają się często na próby naśladownictwa związane z wybieraniem ptaków z gniazd i trzymanie ich w niewoli z tragicznym skutkiem. Nie wolno obecnie zabić ptaka po raz pierwszy stwierdzonego w Polsce, a jeszcze kilkanaście lat temu taki dowód naukowy był pożądany i skórka nowego gatunku była deponowana w zbiorach muzealnych. Wymusili tą zmianę sami miłośnicy ptaków i ornitolodzy.
Jak podchodzą do takich spraw myśliwi widać było podczas ostatniej awantury o słonkę.
Pozdrawiam.

lis23 - 2010-01-30, 20:37

ZaP napisał/a:
ad Twojego posta z podsumowaniem -skad te dane ?? od kiedy można przekroczyć limit pozyskania lisa albo kuny ????????
dane jakies z nieba wziete - czapla nie jest zwierzęciem łownym wiec jak omże być przekroczenie skoro ok 2 lat jest poza listą gatunków łownych !!
norka amerykańska jest traktowana jako gatunek obcy i można na nią polować cały rok !! i bez limitów...


Dane podał jakiś myśliwy,sprawa jest znana od kilku miesięcy
a co do niemożności ' pozyskania ' np.czapli bo nie jest gatunkiem łownym - czaple można chyba " strzelać " na stawach rybnych,hodowlanych ( o ile się nie mylę ) a myśliwi takiej czynności nie nazywają polowaniem tylko ' redukcją populacji ",być może więc ktoś przesadził z ową ' redukcją ' i przekroczył dozwoloną liczbę ptaków do odstrzału?.

Jest jeszcze kwestia straty dla Skarbu Państwa - zwierzęta w stanie dzikim stanowią własność SP i każde nielegalne lub nadprogramowe " pozyskanie " to także strata dla Państwa,które na owe " pozyskanie " zgody nie wydało - niedźwiedź nie jest gatunkiem łownym ale zabicie przez ludzi niedźwiadka stanowiło stratę dla SP.

ZaP napisał/a:
od kiedy można przekroczyć limit pozyskania lisa albo kuny ????????


A czy w przypadku drapieżników także nie ma planów " pozyskania " - czy można je sobie tak " tłuc ' ile wlezie? :?:

ZaP napisał/a:

czlowieku zrozum wreszcie !! moje ptaki drapiezne to nie zabawki ale zwierzeta z ktorymi pracuje, chronie dzikie drapiezniki przed klusownictwoem bo je kocham, dokarmiam dzika zwerzyne bo ma ciezko zimą, a poluję bo lubie - oczywiscie w sezonie kiedy można na nią polować i nie jak mięsiarz! co w tym trudnego do zrozumienia ??
ZaP


Cóż,dla mnie miłość do ptaków i jednoczesne ich zabijanie stoją ze sobą w sprzeczności - no chyba że Kochasz tylko ptaki drapieżne.

Ja kocham lisy,jakbym wyglądał gdybym - teoretycznie - prowadził ośrodek dla rannych,chorych i osieroconych lisów,przywracałbym je do zdrowia i wypuszczał na wolność - a następnie po pracy szedłbym do lasu zabijać inne lisy żeby " tępić szkodniki " - czy mógłbym o sobie powiedzieć że jestem " miłośnikiem lisów "?

W podobnej sprzeczności stoi według mnie weterynarz / myśliwy.

Należy zrozumieć fakt że każdy człowiek obdarzony jest inną wrażliwością i empatią i to co dla Ciebie jest ok,dla innej osoby może już być niesmaczne - czy to też tak trudno zrozumieć?.

ZaP - 2010-01-31, 13:52

@lis23 - nie mozna nawet na stawach strzelac czapli
@wieslawbaginski- jesli sadzisz, ze cyraneczka badz krzyzowka to gatunki zagrozone to chyba znow sie nie rozumiemy, pisalem juz, ze do lysek nie strzelam o czernicach i glowienkach nie wspomne.
Co do wyjmowania ptakow z gniazd - otoz glownym przeslaniem wykladow w szkolach jest ochorona I TLUMACZENIE, ZE ptaki drapiezne to nie zabawki i nie da sie w domu "oswoic" drapola a jedynie mozna go skrzywdzic i zabic swoja niewiedza...
ZaP

lis23 - 2010-01-31, 14:33

ZaP napisał/a:
@lis23 - nie mozna nawet na stawach strzelac czapli


A czy myśliwi nie mogą dostać zezwolenia na odstrzał / redukcję / czapli,tak jak np. w przypadku kruków? / zezwolenie wydaje chyba wojewoda / - jeśli tak to myśliwi mogli przekroczyć przeznaczoną do odstrzału ilość.

A co do samych myśliwych to niektórzy zaczynają się żalić ze to nie oni są tacy źli tylko to Państwo,leśnicy i rolnicy narzucają im coraz to większą ilość zwierząt do odstrzału a oni,biedni muszą wykonywać co im każą i wybijać zwierzęta bo na kary ich nie stać - skoro jest tak źle to dlaczego myśliwi nie protestują?,myślę że wolą siedzieć cicho żeby w ogóle móc polować.
Nie zapominajmy też że spora część leśników to także myśliwi i ich interesy są często zbieżne.

GrzegorzBP - 2010-01-31, 21:40

Przemek A. napisał/a:
jestem wędkarzem czyli też czasami

no wędkarze to dopiero mordercy - sklepy dla nich są przecież wyposażone w sprzęt nastawiony tylko na jedno zwabić złapać zabić. A ten stres który przezywa żwykla ryba.... ponadto jak przecież większość z was przyznaje lowicie dla czystej przyjemności. To nic że okaleczacie ryby, wyrzucacie tony przynęt zaburzając naturalne relacje pokarmowe. A ten ołów z cięzarków!!! Chwalicie się że oto udało wam sie złapać rybę która już miała ileś kotwić w brzuchu - ile męczarni przeszła, stresu. A przy okazji by złapać rybę na przynęte dajecie jej inną często okaleczoną, nadciętą by lepiej krwawiła. Męczycie rosówki, kopiecie doły w ich poszukiwaniu - miejsca gdzie łowicie są usiane resztkami żyłek, fekaliami, pustymi flaszkami, palicie ogniska, niszczycie trzcinowiska by dojść do otwartego lustra wody. A przecież można kupić rybę z sprawdzonej hodowli gdzie wiadomo co je. Ponadto wyłapujecie największe ryby przez co do rozrodu dochodzą osobniki małe słabe - degenerujecie gatunek. A sztuczne zarybianie? Ryby z ośrodków hodowli zamiast w całości wypuszczać masowo mordujecie. karpie przez cały rok czekają na rzeź. Dlaczego nie nazywacie tego po imieniu że mordujecie ryby tylko że idziecie łowić ? Przecież idziecie mordować.
Prawda że piękna hipokryzja? :razz:

GrzegorzBP - 2010-01-31, 22:01

wieslawbaginski napisał/a:
a jeszcze kilkanaście lat temu taki dowód naukowy był pożądany

tylko jak zwykle manipulujesz - kto wymagał takiego dowodu - "PANOWIE PROFESOROWIE" i komisje faunistyczne.
wieslawbaginski napisał/a:
fotograficy przyrody dawno już zrezygnowali z zachowań zagrażających fotografowanym ptakom
:green: :green: :green: :green: :green:
na palcach jednej ręki można policzyć tych którzy mają zgodę na wstęp do stref, do obszarów ochrony ścisłej
kula w płot. Może koledzy z Siedlec opowiedzą jak było z gniazdem jeśli dobrze pamiętam bociana przy drodze oddziałowej - jakie wycieczki się ustawiały bo strefa kończya się na drodze a gniazdo było tuż tuż. :cool:
lis23 napisał/a:
jakiś
lis23 napisał/a:
chyba
lis23 napisał/a:
o ile się nie mylę

to może sprawdzaj zanim coś napiszesz a nie klepiesz trzy po trzy.
lis23 napisał/a:
a myśliwi takiej czynności nie nazywają polowaniem tylko ' redukcją populacji "

nie myśliwi a ustawodawca.
lis23 napisał/a:
niedźwiedź nie jest gatunkiem łownym

jest gatunkiem łownym objętym całoroczną ochroną.
lis23 napisał/a:
zabicie przez ludzi niedźwiadka stanowiło stratę dla SP

stanowiło istotną stratę dla populacji - art 187 i 188 KK. No ale cóż umieć czytac to jedno a zrozumieć co jest napisane to drugie. Mylisz pojęcia i piszesz bzdury.
lis23 napisał/a:
Ja kocham lisy,
ja też - tyle że po ołowicy :green:
lis23 napisał/a:
W podobnej sprzeczności stoi według mnie weterynarz / myśliwy.

a weterynarz/ wędkarz? :green: :green:
lis23 napisał/a:
Należy zrozumieć fakt że każdy człowiek obdarzony jest inną wrażliwością i empatią i to co dla Ciebie jest ok,

Jasne napisz więc postulat o akceptację zoofilli - przecież oni to dopiero kochają zwierzęta. :green: :green:
lis23 napisał/a:
dlaczego myśliwi nie protestują

a skąd to wiesz?
lis23 napisał/a:
Nie zapominajmy też że spora część leśników to także myśliwi i ich interesy są często zbieżne.
a co ma jedno do drugiego. Jak zwykle posługujesz się przygotowaną dla takich jak ty papką. Poczytaj sobie ankiety PZŁ dotyczące wykonywania zawodów przez myśliwych - pierwsze miejsce byli i obecni wojskowi, drugie policjanci, trzecie prawnicy lekarze, adwokaci, leśnicy są na 8 lub 9 miejscu.
Jesteś po prostu żenujący

Przemek A. - 2010-01-31, 22:10

Niestety Grzegorzu ale ja z Tobą nie będę prowadził dyskusji bo masz wiele racji.
Prawdą jest że wielu wędkarzy zostawia po sobie burdel mimo że w regulaminie jak wół stoi napisane że mają zostawić po sobie porządek bez względu na to w jakim stanie zastali stanowisko przed rozpoczęciem łowienia. Najgorsze są żyłki wyrzucone w krzaki, ptaki się w nie zaplątują, dlatego zawsze jak znajdę jakąś żyłkę to ją zwijam i chowam do kieszeni.
GrzegorzBP napisał/a:
Chwalicie się że oto udało wam sie złapać rybę która

Wielu z nas chce wprowadzenia górnych wymiarów ochronnych (ryby po przekroczeniu tego wymiaru musiały by wracać do wody) ale Ci co tego chcę są w mniejszości i wiele czasu minie zanim coś takiego wejdzie w życie. I najcenniejsze dla ekosystemy ryby dostają w łeb.
GrzegorzBP napisał/a:
A przy okazji by złapać rybę na przynęte dajecie jej inną często okaleczoną, nadciętą by lepiej krwawiła.

Był już kiedyś przepis zakazujący łowienia na żywca ale dziadki zrobili pospolite ruszenie i niestety zakaz cofnięto.
GrzegorzBP napisał/a:
A sztuczne zarybianie?

Uważam że zarybienia powinny być ograniczone do minimum i odbudowy rybostanu po klęskach takich jak zeszłoroczna przyducha na Bugu i wielu mniejszych rzekach. Zarybienie zwykle wygląda tak że podjeżdża zbiornik z rybami wrzuca się wszystko w jedno miejsce, ryby obowiązkowo z pasożytami.
GrzegorzBP napisał/a:
A przecież można kupić rybę z sprawdzonej hodowli gdzie wiadomo co je

Pewnie że można kupić karpia ze stawu do którego wpuszcza się gnojownice w celu użyźnienia wody, albo filet z pangi który po rozmrożeniu staje się o połowę mniejszy.

wieslawbaginski - 2010-02-01, 00:50

GrzegorzBP napisał/a:

tylko jak zwykle manipulujesz

sięgnij do artykułów:
"Nie zabijajmy rzadkich ptaków." w "Orliku"nr 25 str.18 z 1997r.( ISSN 1425-8951)
""Nie zabijajmy ptaków" apel Ogólnolpolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków do ornitologów, instytucji i czasopism."" "Orlik" nr 34 str.: 3-4 z 1998r.
"Krótki artykuł o zabijaniu." Orlik" nr 34 str.: 5-7 z 1998r. oraz do "Notatek Ornitologicznych" z przed tego okresu , a odwołasz to co napisałeś, o ile posiadasz honor .
Dziwne,że Ci to umknęło, przecież w innym miejscu na tym Forum piszesz,że należysz do wytrawnych znawców literatury ornitologicznej.
Poza tym między słowami: "kto wymagał takiego dowodu" , a dowód naukowy był pożądany (jak napisałem) - jest chyba zasadnicza różnica.
GrzegorzBP napisał/a:

Cytujesz:
wieslawbaginski napisał/a:
fotograficy przyrody dawno już zrezygnowali z zachowań zagrażających fotografowanym ptakom
:green: :green: :green: :green: :green:

Podczas gdy ja napisałem : fotograficy przyrody dawno już zrezygnowali z zachowań zagrażających fotografowanym ptakom i ostro piętnują w swoich szeregach wypadki bezmyślnego zachowania, bo z premedytacją to już się chyba wśród tych prawdziwych nie zdarza. I co inny jest sens zdania czy nie? I kto tu manipuluje? Może zdanie było za długie i za trudne do zrozumienia :green: :green: :green: :green: :green:
Swoją drogą gdybyś dysponował cywilną odwagą to wymieniłbyś tych co włażą w strefy bez pozwolenia oraz tych co prześladowali bociana z nazwisk a nie pisał o bliżej nieokreślonych przypadkach - dlaczego, to takiemu obrońcy przyrody, mając na myśli artykuł o rybach, chyba tłumaczyć nie muszę.
Pozdrawiam.

borynio - 2010-02-01, 12:03

http://www.radiozet.pl/Wi...roznil-zwierzat

Stare, bo z początku roku, ale w temacie.

lis23 - 2010-02-01, 15:48

GrzegorzBP napisał/a:
to może sprawdzaj zanim coś napiszesz a nie klepiesz trzy po trzy.


Widzisz,wielokrotnie czytałem wypowiedzi o redukcji wydry,czapli,rybołowów i kormorana na stawach hodowlanych,ale mogło mi się coś pomylić,szczególnie z tą czaplą więc się nie będę upierał przy swoim.

GrzegorzBP napisał/a:
jest gatunkiem łownym objętym całoroczną ochroną.


A czy to nie brzmi śmiesznie - jednocześnie łowny i chroniony?

GrzegorzBP napisał/a:
ja też - tyle że po ołowicy :green:
Cytat:
Jasne napisz więc postulat o akceptację zoofilli - przecież oni to dopiero kochają zwierzęta. :green: :green:


GrzegorzBP - po takich wpisach dochodzę do wniosku że nie warto w ogóle rozmawiać - bo po co? - prowokujesz i ośmieszasz innych w taki sam sposób jak wielu innych myśliwych.

Co do wędkarzy to uważam ich za takich samych myśliwych jak cała reszta - nie gloryfikuję ani jednych,ani drugich.

A w kwestii leśników: http://www.barbarabartus....sekowa-hubertus

" Myśliwi i leśnicy obchodzą 85-lecie Polskiego Związku Łowieckiego " - czyli jak widać obie grupy są z sobą zżyte - ale Masz rację - np.pan Russak chwalił się że myśliwych jest już prawie tylu co żołnierzy.

Traken - 2010-02-01, 18:14

borynio napisał/a:
http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polska/Mysliwy-nie-odroznil-zwierzat

Stare, bo z początku roku, ale w temacie.

ha ha ha
To się uśmiałem. Dwutonowy żubr- rekord w skali świata!! Ta informacja pokazuje, że jedni wypisują takie herezje a drudzy czytają te bajki i w to wierzą. Jak by to napisała osoba znająca temat to by nie było takiej pomyłki. Jest to dobitny przykład na to jak w sprawach przyrodniczych wypowiadają się niekompetentne osoby.
A co do samego zabijania zwierząt. Myślę że jesteśmy w takim miejscu i czasie że na dzień dzisiejszy w pewnych okolicznościach jest to konieczność. Teoretycznie można by tego zaniechać ale chcąc utrzymać poziom naszego wygodnego życia jest to niemożliwe.

borynio - 2010-02-01, 18:35

Traken napisał/a:
ha ha ha
To się uśmiałem. Dwutonowy żubr- rekord w skali świata


Skoro w tamtym linku, zauważyłeś jedynie czeski błąd, to masz kolejny link:


http://wiadomosci.gazeta....abil_zubra.html

Weles - 2010-02-01, 21:01

lis23 napisał/a:
W podobnej sprzeczności stoi według mnie weterynarz / myśliwy.


a co powiesz na księdza myśliwego?

Namor - 2010-02-01, 21:59

Weles napisał/a:
a co powiesz na księdza myśliwego?

No a Żydzi to nie jedzą wieprzowiny - a schabowy z dzika jest też trefny?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group