Ssaki - Obserwacje ssaków 2008
Accipiter - 2008-08-27, 14:17
Generalnie w mojej okolicy nie ma nikogo o podobnych zainteresowaniach, więc w teren chodzę sam, czasami uda mi się wyciągnąć brata (ale tylko wtedy gdy mam w planach obserwację dzików lub borsuków ). Znajomi i bliscy chyba przyzwyczaili się do tego, że czy to za dnia czy też na noc znikam na kilka ładnych godzin tylko po to by przyjrzeć się z bliska nocnemu życiu zwierząt. Wiem, że część z nich nie może zrozumieć o co chodzi w tej pasji i co ciekawego może być w obserwacji żerującego nocą dzika czy polującego puszczyka, zwłaszcza, iż wiele osób wierzy w zabobony o "kuwikach", miłości jelenia do sarny , agresywnym zachowaniu dzików . A ja tylko powiem, że nocą człowiek powinien się bać tylko pijanego myśliwego.
Jak dotąd nikt z obcych osób nie nazwał mnie świrem, tylko dlatego, że lubię mieć na szyi zawieszoną lornetkę, na szczęście ostatnimi czasy takich przyrodomanów przybywa (co dobrze wróży ) - krótko mówiąc stajemy się taką potęgą jak wędkarze
| Greg75 napisał/a: | No, ja jednak jestem już po trzydziestce - człowiekowi w Twoim wieku może trochę więcej "wypada". |
..eeee tam, wiek nie ma nic do rzeczy
co innego stan cywilny
| Greg75 napisał/a: | | Kiedy niedawno przyznałem się znajomemu, że wstałem o 3.30 rano, tylko po to, żeby wsiąść na rower i pojechać oglądać ptaki, |
...to ja w ubiegłym roku, całą noc sylwestrową śmigałem po lesie
Kamil - 2008-08-27, 16:08
| Greg75 napisał/a: | | Przyznam szczerze, że ja uchodzę trochę za lekkiego "świra", chociaż moje "akcje' są naprawdę bardzo amatorskie. Kiedy niedawno przyznałem się znajomemu, że wstałem o 3.30 rano, tylko po to, żeby wsiąść na rower i pojechać oglądać ptaki, uznał mnie za nieszkodliwego, ale jednak idiotę. |
Ja tam się za bardzo moim hobby nie chwalę i tak by nikt nie zrozumiał Dużo nie łażę bo i nie ma za bardzo gdzie ,a jak już pójdę to i tak sam ,chyba że trzeba jechać samochodem ,to już wtedy sam nie mogę Ale takich obserwacji jak Accipiter to ja nie mam
Mirek - 2008-08-27, 17:44
| Greg75 napisał/a: | | Kiedy niedawno przyznałem się znajomemu, że wstałem o 3.30 rano, tylko po to, żeby wsiąść na rower i pojechać oglądać ptaki, uznał mnie za nieszkodliwego, ale jednak idiotę. |
| Kamil napisał/a: | | Ja tam się za bardzo moim hobby nie chwalę i tak by nikt nie zrozumiał |
To prawda, że zachowanie przyrodników nie jest zrozumiałe dla większości ludzi, ale to co zobaczycie i przeżyjecie jest Wasze! Nie należy specjalnie przejmować się docinkami tylko robić swoje skoro przynosi to radość, satysfakcję a na dodatek pozwala zrozumieć wiele rzeczy, które dzieją się w przyrodzie.
Zróbcie sondę wśród znajomych, czy lubią oglądać filmy przyrodnicze. Zapewne wielu się przyzna, że tak. Niestety nie wiedzą, że nakręcenie wielu scen wymaga mnóstwa pracy. To samo ze zrobieniem dobrego zdjęcia.
| Accipiter napisał/a: | | na szczęście ostatnimi czasy takich przyrodomanów przybywa (co dobrze wróży |
I takich będzie coraz więcej Zwłaszcza tych, którzy maja dość zgiełku miast...
lukasz0207 - 2008-08-27, 17:48
26 sierpnia (wczoraj) 3 zajączki i 6 sarenek
mam polanke na której zawsze są
A co do waszej dyskusji, moi koledzy wiedzą, że często łaże po lesie. I myślą o mnie, że jestem troche szurnięty, ale czasami jak im coś opowiem to słuchają z zaciekawieniem i sami zadają pytania.
Greg75 - 2008-08-29, 14:52
| Cytat: | | ...to ja w ubiegłym roku, całą noc sylwestrową śmigałem po lesie |
Budzisz mój szacunek i uznanie. Oczywiście większość ludzi uczęszczających każdego roku na bale sylwestrowe - mówiąc najdelikatniej - nie zrozumiała by Cię. Ale mi się to bardzo podoba - szanuję ludzi o oryginalnych pasjach, idących pod prąd.
| Cytat: | | krótko mówiąc stajemy się taką potęgą jak wędkarze |
Aż tak optymistyczny bym chyba nie był. Ale - kto wie?
| Cytat: | To prawda, że zachowanie przyrodników nie jest zrozumiałe dla większości ludzi, ale to co zobaczycie i przeżyjecie jest Wasze! Nie należy specjalnie przejmować się docinkami tylko robić swoje skoro przynosi to radość, satysfakcję a na dodatek pozwala zrozumieć wiele rzeczy, które dzieją się w przyrodzie.
|
Dzięki za te mądre słowa.
vermilion - 2008-08-30, 11:46
Wracając z pracy, szedłem piaskową drogą, która leci prawie równolegle do ulicy Monte Cassino w Siedlcach i słyszałem popiskiwanie. Idę kilka kroków dalej, a na samym obrzeżu drogi stoi bardzo mała ryjówka ok 5cm, próbowałem ją złapać, miałem już ją w ręku, nawet mnie ugryźć maleństwo próbowało, ale jednak było sprytniejsze ode mnie i uciekło. Widziałem w swoim życiu już nie jedną ryjówkę aksamitną, ale wszystkie były zdecydowanie większe od tej dzisiejszej. Chodzi mi pogłowie myśl, że może to była ryjówka malutka, ale nigdy nie wiedziałem tego gatunku, dlatego nie jestem w stanie oznaczyć dzisiejszego stworzonka (mogła to być też młoda ryjówka aksamitna). Poza tym nie słyszałem od nikogo o obserwacji tego ssaka w Siedlcach. Dlatego nie pocieszony zatrzymałem się na etapie
Sorex sp.
ps. Czy ktoś słyszał o stwierdzeniu Ryjówki malutkiej w obrębie Siedlec??
Mirek - 2008-08-30, 20:04
| vermilion napisał/a: | | Czy ktoś słyszał o stwierdzeniu Ryjówki malutkiej w obrębie Siedlec?? |
Jeśli były jakieś stwiuerdzenia, to pewnie na podstawie wypluwek płomykówki, ale to napewno nie w samych Sidlcach a w okolicy. Moarfu coś może wiedzieć nt. temat.
Accipiter - 2008-08-30, 20:30
30.08.2008 Gierałcice
dzisiejsza wieczorna obserwacja obrodziła
pierwszy z ciekawych zwierzaków jakie dzisiaj widziałem to kuna leśna. Była to dopiero moja druga w życiu obserwacja i tym razem trwała prawie 25 minut
Szedłem polem, wzdłuż lasu i w pewnym momencie usłyszałem szelest liści i zauważyłem poruszające się gałęzie. "Co jak co, ale wiewiórka to na pewno nie jest" - taka była moja pierwsza myśl. Po chwili udało mi się zobaczyć jegomościa , kuna objadała się owocami jarzębiny. Po jakimś czasie zeszła trochę niżej i przeskoczyła na brzozę, na której zaś ja miałem ją jak na dłoni ... i wtedy chyba m,nie zobaczyła. Zaczęła chrząkać i wydawać odgłosy przypominające warczenie. Nie wiem czy w ten sposób zdradzała swoje zaniepokojenie i chciała mnie wystraszyć w każdym bądź razie zrobiło to na mnie wrażenie.
Drugi zwierzak z kolei to popielica, a w zasadzie kilka popielic
śmigały po dębach i dzikich czereśniach. Momentami darły się niemiłosiernie. Co najmniej 2 widziane przeze mnie popielice to młode, tegoroczne osobniki.
Trzeci zwierz- naturalnie borsuk. Ale dzisiaj widziałem tylko jednego, za to udało mi się zaobserwować u niego pewne zachowanie zwane "włóczeniem". Dwukrotnie borsuk taszczył do nory stos liści, co wyglądało... śmiesznie, zwłaszcza, że co kilka metrów ta sterta rozwalała mu się
Pozostałe obserwowane dzisiaj ssaki to standardowo lisy (2), sarny, wiewiórki i zając.
Bodzio - 2008-09-25, 19:41
Cześć. Jestem nowy na tym forum i chciałbym podzielić się swoimi obserwacjami.
Oto jedna z nich.
-jeleń (4+1+5)(w tym 2 byki)
-sarna (1+1+3)
-zając (1)
Basior - 2008-09-25, 21:36
Cześć Bogdan!
fajnie, ze podajesz, ale dopisz miejsce obserwacji i daty, moze ktos jest z Twojej okolicy i sie dowie czegoś ciekawego
Accipiter - 2008-09-26, 08:33
| Bodzio napisał/a: | | -jeleń (4+1+5)(w tym 2 byki) |
Fajnie
o ile się nie mylę to jakoś teraz na dniach powinno się zacząć rykowisko, albo już się zaczęło
..warto pokusić się wtedy o wyjście w teren
U mnie przed domem co dnia śmigają 2 wiewiórki (ruda i czarna z rudym łebkiem). Wczoraj rozsypałem im kilka orzechów, a dzisiaj już ich nie ma. Albo skusiły się nań wiewiórki albo zakosiły je jakieś ptaki.
2 dni temu w pobliżu domu kręciła się także łasica.
Weles - 2008-09-26, 18:57
Wczoraj wieczorem 6 żubrów: dwa byki, dwie krowy, zeszłoroczny byk i tegoroczny cielak ssący jeszcze matkę. Dodatkowo jelenie - byka z trzema łaniami, rodzinę dzików (około 10 sztuk), kilka saren i koziołków.
Bodzio - 2008-09-26, 19:07
| Basior napisał/a: | | dopisz miejsce obserwacji i daty |
Obserwacja miała miejsce 21.09.2008r.
W okolicach Zieleńca w gminie Wielbark w Warmińsko Mazurskim.
Z tego co zauwarzyłem byki są dalej w chmarach, ale nie ryczą. Czy to znaczy, że już po rykowisku?
Aga - 2008-09-27, 19:04
A ja wczoraj wracając ze szkoły uratowałam kreta Biedaczek utonąłby w betonowym rowku wykopanym wzdłuż torów kolejowych
A poza tym to ciągle sarenki widzę na łąkach blisko domu....
Mirek - 2008-09-27, 19:12
| Bodzio napisał/a: | | W okolicach Zieleńca w gminie Wielbark w Warmińsko Mazurskim. |
Niedawno "buszowalismy" w tych okolicach
|
|
|