To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ssaki - Obserwacje ssaków 2008

Basior - 2008-08-12, 15:51

Cytat:
12.08.08 - Uwolnili łasicę
Strażnicy uwolnili łasicę uwięzioną w szybie wentylacyjnym jednej z firm przy ulicy Morelowej. Zwierzę zostało wypuszczone w okolicy Kanału Żerańskiego do naturalnego środowiska życia


Około godziny 8:15 (12 sierpnia) funkcjonariusze Straży Miejskiej otrzymali zgłoszenie, że w jednej z firm mieszczących się przy ulicy Morelowej jest uwięziona w szybie wentylacyjnym łasica. – Potwierdziliśmy tą informację na miejscu – relacjonują strażnicy. – Zdemontowaliśmy część szybu i uwolniliśmy zwierzę. Przewieźliśmy łasicę nad Kanał Żerański. Tam znaleźliśmy dogodne miejsce i wypuściliśmy ją do naturalnego środowiska życia - kończą relację stróże prawa.


źródło

vermilion - 2008-08-12, 16:38

[quote="Basior"]
Cytat:
Przewieźliśmy łasicę nad Kanał Żerański. Tam znaleźliśmy dogodne miejsce i wypuściliśmy ją do naturalnego środowiska życia - kończą relację stróże prawa.


stróż prawa zapewne jest teriologiem :wink:

Accipiter - 2008-08-23, 21:04

23.08.2008 Gierałcice:
Dawno nie siedziałem przy borsuczych norach więc dzisiaj wieczorem wyszedłem na 2 godziny, żeby zobaczyć co tam słychać u starych znajomych :P
Pierwszy borsuk wyszedł z nory dopiero 5 minut po 21.00, ale chwile później pokazały się jeszcze 2 :)
Myślałem, że wezmą się od razu do baraszkowania i szukania żarcia, a one jak gdyby nigdy nic położyły się koło nory i... spały przytulone do siebie :D
W momencie gdy czekałem na borsuki, życie umilały mi popielice, których doliczyłem się cn. 7!
3 z nich (w tym jedna całkiem młodziutka :D ) śmigały po gałęziach dębu pod którym stałem.

Mirek - 2008-08-24, 05:49

Fantastyczne obserwacje Accipiter. Borsuki i popielice - tylko pozazdrościć :grin: Ja muszę przyznać, że nigdy nie widziałem żywego borsuka a popielice w moich okolicach nie występują :sad:
Accipiter - 2008-08-24, 11:04

24.08.2008 Gierałcice:
To co dzisiaj zobaczyłem przeszło moje najśmielsze oczekiwania :)
Usiadłem sobie w lesie na pniaku, na niewielkim wzniesieniu, niżej płynął wolno niewielki leśny strumyk, nieco dalej widziałem, że coś w tym strumyku baraszkuje. Widoczność zasłaniały mi trochę krzaki, więc podszedłem bliżej. Owym zwierzakiem okazała się ... wydra! Szczęka mi opadła jak ją zobaczyłem. Szła powoli w górę strumienia. Niecałe 0.5 km dalej znajduje się staw, a zaraz obok płynie już spora rzeka. Myślę, że wydra przyszła właśnie stamtąd. Ryby i płazy są, więc żarcia na pewno jej nie brakowało. Ciekawe tylko co mogło skłonić ją do penetrowania takiego marnego strumienia :roll:
Gdy się jej przyglądałem, zauważyłem że koniec ogona jest jakiś... wyleniały, lub może była to tylko jakaś rana... :roll: :?
Po chwili zniknęła gdzieś w pobliskich zaroślach, czmychnęła pewnie na pobliskie bagno :P
Tak czy siak, wrażenia ze spotkania z wydrą były niesamowite. A to mobilizuje tylko do dalszego przeczesywania terenu. Przy okazji sprawdzę brzeg stawu, to może znajdę jakieś ślady: resztki pokarmu, tropy, odchody... coś co jeszcze wskazywałoby na jej obecność w tamtym rejonie.

Mirek - 2008-08-24, 16:18

Accipiter napisał/a:
sprawdzę brzeg stawu, to może znajdę jakieś ślady: resztki pokarmu, tropy, odchody...

Prawdziwy z Ciepie traper :grin: - żaden zwierzak w okolicy nie umknie Twojej uwadze! :wink:

Accipiter - 2008-08-24, 16:40

Haha :D :green: teraz już na pewno żaden :green:
camelmk - 2008-08-25, 12:45

wczoraj koło 14.00 młoda łasiczka na hałdach po Solvayu Kraków
Wujek Kryzys - 2008-08-25, 17:32

Wczoraj łoś mlodziak w granicach administracyjnych Warszawy (Rembertów). No, ale jakby 100 metrów na północ sobie biegał to by był w Zielonce, a nawet w nowym (od stycznia chyba) obszarze naturowym "Strzebla w Zielonce". No, ale przeszedł w granice Warszawy jednak...
Greg75 - 2008-08-26, 07:29

Accipiter napisał/a:
23.08.2008 Gierałcice:

W momencie gdy czekałem na borsuki, życie umilały mi popielice, których doliczyłem się cn. 7!
3 z nich (w tym jedna całkiem młodziutka :D ) śmigały po gałęziach dębu pod którym stałem.


Przepraszam za (być może) naiwne pytanie, ale jak rozpoznaje się pilchowate po ciemku?

Mirek - 2008-08-26, 08:44

Greg75 napisał/a:
jak rozpoznaje się pilchowate po ciemku?

popielice po odgłosach - tyle wiem, są ruchliwe i hałaśliwe :grin: Poza tym oczka im się świecą w świetle latarki. Udało mi się kiedyś zrobić nawet zdjęcie w Puszczy Kozienickiej temu zwierzaczkowi :grin:

Accipiter - 2008-08-26, 10:37

Greg75 napisał/a:
Przepraszam za (być może) naiwne pytanie, ale jak rozpoznaje się pilchowate po ciemku?

Mirek już w zasadzie wyjaśnił,
popielice są bardzo głośne, zwłaszcza jeśli po drzewach kręci się większa ich grupa. Mają też zwyczaj baraszkowania w koronach drzew. Nie wiem jak jest z innymi pilchami (do tej pory widziałem tylko popielicę), nie wiem czy np. orzesznice i koszatki też mogą zbierać się w takie większe grupki jak to ma się u popielic. A zresztą w świetle latarki dokładnie widać jakie zwierzę się obserwuje, zwłaszcza jeśli śmigają w dość niewielkiej odległości od obserwatora:D

Greg75 - 2008-08-26, 11:19

Accipiter napisał/a:
Greg75 napisał/a:
Przepraszam za (być może) naiwne pytanie, ale jak rozpoznaje się pilchowate po ciemku?

A zresztą w świetle latarki dokładnie widać jakie zwierzę się obserwuje

Nie płoszy to ich?

Accipiter - 2008-08-26, 15:04

Greg75 napisał/a:
Nie płoszy to ich?

W zasadzie nie, jednak należy pamiętać by nie wykonywać przed latarką żadnych ruchów ręką, nie należy wykonywać gwałtownych ruchów samą latarką, jeśli przed nami są jakieś krzaki, bo wtedy zwierzę może się przestraszyć.

trochę o nocnych obserwacjach z latarką można przeczytać tutaj:
http://forum.bocian.org.p...p?t=405&start=0

Pozdrawiam

Greg75 - 2008-08-27, 10:48

Accipiter napisał/a:
Greg75 napisał/a:
Nie płoszy to ich?

W zasadzie nie, jednak należy pamiętać by nie wykonywać przed latarką żadnych ruchów ręką, nie należy wykonywać gwałtownych ruchów samą latarką, jeśli przed nami są jakieś krzaki, bo wtedy zwierzę może się przestraszyć.

trochę o nocnych obserwacjach z latarką można przeczytać tutaj:
http://forum.bocian.org.p...p?t=405&start=0

Pozdrawiam

Dzięki za informacje. A tak już z czystej ciekawości: na swoje częste wyprawy, czy to dzienne, czy to nocne, chadzasz sam? Dużo w Twojej okolicy podobnych hobbystów? Jak reagują bliscy/znajomi na to dość rzadkie hobby? Przyznam szczerze, że ja uchodzę trochę za lekkiego "świra", chociaż moje "akcje' są naprawdę bardzo amatorskie. Kiedy niedawno przyznałem się znajomemu, że wstałem o 3.30 rano, tylko po to, żeby wsiąść na rower i pojechać oglądać ptaki, uznał mnie za nieszkodliwego, ale jednak idiotę.
No, ja jednak jestem już po trzydziestce - człowiekowi w Twoim wieku może trochę więcej "wypada". :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group