To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ssaki - Mysliwi zabili rysia

ZaP - 2010-01-25, 16:28

a kto strzela do łysek ??
pół procenta myśliwych ? czy może mniej ?? jaki jest sens strzelać do łyski skoro nie można jej z wody wziąć ? mam super psa i nie ma problemow z aportem z wody a do łyski NIGDY nie strzelalem bo bardzo cieżko podjąć zwierzynęz wody.
ZaP

lis23 - 2010-01-25, 17:08

wieslawbaginski napisał/a:
No nie wszystkie - zajączki,kaczuszki tudzież od czasu do czasu jarząbki ( ciekawe kto z Was je widział ?) czy słonki pozyskują z powodu ogromnej miłości do nich.


Cytat:
No to lećmy po gatunkach:
jeleń - szkody w uprawach leśnych
sarna - szkody w uprawach leśnych i na polach
dzik - szkody na polach
zając - szkody w sadach i na polach
gęsi, kaczki, cyranki etc - szkody na polach

wyliczać dalej?


to jest odpowiedź myśliwego na pytanie: "Czy wszystkie zwierzęta na które polujecie wyrządzają szkody?" - jak widać i zając i kaczka owe szkody wyrządzają ;)

ZaP - a jaki jest sens strzelania do słonki? - skoro " pozyskanie " jest niewielkie i nie ma żadnego wpływu na gospodarkę to po co je zabijać? - dla przyjemności,chodzi też o " różnorodność w łowisku ".

Tu jeszcze fragment tekstu myśliwego:

Cytat:
Czy zatem zachować prawo polowania na gatunki niezbyt liczne, wręcz ustępujące, takie które w tradycji zawsze były przedmiotem polowania? Myślę, że tak. Obecnie w Polsce jest ok. 100 tys.myśliwych i oni stanowią główną grupę ludzi, którzy coś o tych gatunkach wiedzą i potrafią też coś dla nich zrobić. Bierna ochrona może tylko pogorszyć ich i tak nieciekawą sytuację.


http://forum.lowiecki.pl/...18/Podobnie.pdf

czyli tylko myśliwi chronią i robią coś dla przyrody i dlatego powinni sobie strzelać nawet do gatunków nielicznych - głuszce i cietrzewie na Białorusi,itp.

Traken - 2010-01-25, 18:22

Zagadka zrozumienia postępowania myśliwych z powołania dla niektórych nigdy nie będzie wyjaśniona. Tak jak nie zrozumie się co pcha himalaiste w szczyty gór. W Białowieży można spróbować dań z żubra. "Parkowcy" dokarmiają żubry a potem strzelają bo jest ich za dużo. Ja to doskonale rozumiem i wiem że nie chodzi tu o strzelanie. Według pseudo przyrodników takie postępowanie było by co najmniej naganne.
lis23 - 2010-01-25, 18:53

Traken - widzisz,dla mnie jest to postępowanie naganne
wszak żubr jest gatunkiem chronionym i nielicznym - zapominasz jeszcze o tym że są to sprzedawane odstrzały za ciężką kasę,więc jak najbardziej chodzi o strzelanie - odstrzał kupi ten kto da więcej a co go motywuje jak nie chęć odstrzału? - gdyby chciał " pomóc parkowcom " to zrobiłby to za darmo ale to nie spodobałoby się za to " parkowcom "bo kasa jest im potrzebna. :wink:

Himalaista naraża tylko swoje życie uprawiając swoją pasję a myśliwy w imię " pasji " odbiera życie innym istotą żywym - różnica jednak jest.

Ludzi też jest " za dużo " a jakoś nikt nie myśli ani o selekcji ani o redukcji ;)

Traken - 2010-01-25, 19:09

Wybacz Lisie ale to co napisałeś o żubrach w PB pokazało Twoją całkowitą nieznajomość tematu. Jest to dobitny przykład na to jak wielu osobom mającym dobre chęci wydaje się że mają "patent" na wiedzę choć tak na prawdę są dalecy od prawdy.
wieslawbaginski - 2010-01-25, 20:30

ZaP napisał/a:
a kto strzela do łysek ??
pół procenta myśliwych ?

No to po kiego diabła tkwi ona na listach łowieckich, nie lepiej zdjąć ją dla dla poprawy wizerunku ? Prof .J.Sokołowski pisał w Ptakach ziem polskich: spośród wszystkich ptaków słyszymy nad jeziorami najczęściej łyskę,tak że trudnowyobrazić sobie brzegi wód bez jej nawoływania.
Spotkaliśmy kiedyś na stawach w Występie, razem dr J. Zielińskimi, myśliwego który walił do łysek gdy go zapytaliśmy po co to robi to odpowiedział, że psa ćwiczy na zawody łowieckie.

lis23 - 2010-01-25, 21:03

Cytat:
Król Juan Carlos poluje w Puszczy Boreckiej

Król Juan Carlos przyjechał do Polski na polowanie. Dziś w Puszczy Boreckiej z jego ręki ma zginąć nie byle jaki żubr - złoty medalista, wart prawie 7 tys. euro
- Wróciłem z lasu, gdzie po raz kolejny doglądałem stada przed wizytą króla - relacjonował wczoraj po południu Krzysztof Wyrobek, nadleśniczy z Borek, gospodarz polowania Juana Carlosa. - Wszystko jest gotowe, król będzie zadowolony - dodawaje z dumą.

W ramach tzw. odstrzału eliminacyjnego król Hiszpanii ma odstrzelić żubra, za którego nadleśnictwo dostanie 6,9 tys. euro. - To będzie ostatnia sztuka odstrzelona u nas w tym sezonie - przyznaje Wyrobek. - Wybraliśmy złotego medalistę, na którego było już wielu chętnych, ale trzymałem go z myślą o wyjątkowym gościu.

O tym, że myśliwym będzie koronowana głowa, nadleśnictwo dowiedziało się niedawno. Gość może liczyć na spokój i bezpieczeństwo. Straż leśną postawiono na nogi. - Przez nasz kordon nie przeciśnie się nie tylko żaden wścibski fotoreporter, ale nawet komar - śmieje się Wyrobek. - Król przyjeżdża do nas z prywatną wizytą i zrobimy wszystko, by w naszym lesie nikt nie naruszył tego poczucia prywatności.

Król Juan Carlos nie jest pierwszą koronowaną głową, która gości w Puszczy Boreckiej. Kilka lat temu na żubry polował tutaj książę Danii.

aw

Król Juan Carlos pochodzi z dynastii Burbonów. Urodził się w 1938 r. w Rzymie, gdzie rodzina królewska przebywała na wygnaniu (w Hiszpanii rządził gen. Franco). Do rodzinnego kraju wrócił w 1948 r. Dziesięć lat później poślubił grecką księżniczkę Sophię de Schleswig Holstein. W 1975 r. - po śmierci Franco - objął hiszpański tron. Jest znany z działań na rzecz demokracji i pokoju na świecie - uhonorowano go złotym medalem Thomasa Jeffersona i nagrodą UNESCO. Wspierał dążenia Polski o przyjęcie do Unii Europejskiej. Na co dzień wraz z rodziną mieszka w dwupiętrowym pałacyku pod Madrytem. Żegluje, jeździ na motocyklu, ma licencję pilota.

Jak ustrzelić żubra?

Dla Metra

Krzysztof ?och, specjalista ds. łowiectwa w Nadleśnictwie Borki

Polowanie na żubry z typowym polowaniem ma niewiele wspólnego. Myśliwy może celować jedynie do zwierzęcia, które wcześniej specjalna komisja wytypowała do odstrzału eliminacyjnego. Właściwą sztukę wskazujemy na miejscu polowania, o pomyłce nie może być więc mowy. Zresztą podprowadzamy zwierzęta tak, by na linii strzału nie było żadnego innego zwierzęcia. Myśliwy celuje w serce lub pod łopatkę. Żubr pada od jednego, dwóch strzałów ze sztucera.


http://wyborcza.pl/1,75248,1937762.html

To już nawet nie jest polowanie tylko płatny ubój - i co kieruje takim królem czy innym strzelcem dokonującym komercyjnego odstrzału - miłość do przyrody i do zwierząt?.
Tekst stary ale pokazuje pewien mechanizm.
Podobnie było z tymi Szwedzkimi wilkami,to też były polowania komercyjne dlatego rozeszły się jak " ciepłe bułeczki ' i już pierwszego dnia wykonano 3/4 planu.
To pokazuje że w dzisiejszych czasach wszystko może być na sprzedaż.

wieslawbaginski - 2010-01-25, 21:20

Traken napisał/a:
Zagadka zrozumienia postępowania myśliwych z powołania dla niektórych nigdy nie będzie wyjaśniona. Tak jak nie zrozumie się co pcha himalaiste w szczyty gór.

Niezrozumiałe to jest zawłaszczanie sobie prawa do zabijania tego co inni z poświęceniem chronią i chcą obserwować w naturze bez towarzystwa kanonady w wykonaniu prawdziwych miłośników przyrody, strzelania do kaczek w okresie kiedy grążyce wodzą młode i gdy na stawach pływają perkozy z pisklętami oraz gdy rybitwy jeszcze wysiadują. Tego co pcha alpinistów w góry,kandydat na myśliwego nigdy nie zrozumie - piękno przyrody, podobnie jak tego co pcha ludzi, aktualnie w trzaskające mrozy, w całej Europie do liczenia ptaków wodnych na wielokilometrowych odcinkach rzek - ochrona tychże, przed różnymi zagrożeniami, min. przed bezmyślnym odstrzałem.
Licząc się ze zdaniem ornitologów i miłośników ptaków zrezygnowano z zabijania gęsi w krajach Beneluxu. Zapraszam na Jezioro Wielecke k. Mroczy w kuj.- pom. gdzie udało mi się utworzyć rezerwat dla gęsi, by zobaczyć kilkanaście tysięcy gęsi, do których nikt nie strzela. Gdy zobaczysz wśród nich bernikle rdzawoszyje, bernikle białolice, gęsi krókodziobe i śnieżycę to może zmienisz zdanie i przestaniesz doszukiwać się we współczesnym łowiectwie tego czego w nim nie ma.
Pozdrawiam

Traken - 2010-01-25, 21:21

No właśnie ja nie rozumiem himalaisty a Ty nie rozumiesz myśliwych. Celowo w poprzednim poście napisałem o P. Białowieskiej bo skoro nie wierzysz tym z LP to może uwierzysz z PN. W Białowieży tez się strzela i robią to myśliwi. Z twojej wypowiedzi wynika, że nie wiesz jak i po co to się robi w B-ży. Radzę sprawdzić to osobiście. A jak się będziesz wybierał do B-ży daj znać może i ja się wybiorę to wypijemy jakieś piwko na "Budkach" i zgłębimy temat.
GrzegorzBP - 2010-01-25, 21:56

lis23 napisał/a:
Zauważ że mięso " w stanie dzikim " oddaje się przede wszystkim do skupu,na tym polega ta gospodarka - na takie mięso stać tylu ludzi co i na mięso z " ekologicznego gospodarstwa " - najwięcej dziczyzny jadają myśliwi,ich rodziny i znajomi oraz bogaci ludzie - luksusowe restauracje,przyjęcia,itp.

ceny skupu dziczyzny:
SKUP DZIKÓW
ceny tusz zł/kg
Kl. I 2,5-3,0
Kl. II 2,0-2,4
Kl.III 1,3-1,8
dla przykładu - rzeczywiście "wygórowane" :green: :green:

wieslawbaginski - 2010-01-25, 22:33

GrzegorzBP napisał/a:

ceny skupu dziczyzny:
SKUP DZIKÓW
ceny tusz zł/kg
Kl. I 2,5-3,0
Kl. II 2,0-2,4
Kl.III 1,3-1,8
dla przykładu - rzeczywiście "wygórowane" :green: :green:

Nic dziwnego skoro są co rusz takie problemy z nadprodukcją świń:
http://info.wyborcza.pl/t...kup+wieprzowiny
ale łowiectwo to ważny dział gospodarki narodowej przynoszący dewizy i niesłusznie ci krwiopijcy z punktów skupów zaniżają ceny , może jeść tego nikt nie chce, ludzie włośnia się boją , wszak taki dzik to wszelkie truchło pożera, a szczególnie w gryzoniach gustuje :green: , :green:

Wujek Kryzys - 2010-01-25, 23:50

Ciekawe czy klasa (i cena) dzikowego mięsa zależy od liczby larw włośni w cm3. Według mnie im większa liczba pasozytów, tym droższe mięsko. Wszak za adrenalinę należy się godziwa zapłata :lol:
lis23 - 2010-01-26, 00:39

GrzegorzBP napisał/a:
ceny skupu dziczyzny:
SKUP DZIKÓW
ceny tusz zł/kg
Kl. I 2,5-3,0
Kl. II 2,0-2,4
Kl.III 1,3-1,8
dla przykładu - rzeczywiście "wygórowane" :green: :green:


Tylko że cena w skupie a cena w sklepie to dwie różne rzeczy,prawda?

wieslawbaginski napisał/a:
Tego co pcha alpinistów w góry,kandydat na myśliwego nigdy nie zrozumie - piękno przyrody, podobnie jak tego co pcha ludzi, aktualnie w trzaskające mrozy, w całej Europie do liczenia ptaków wodnych na wielokilometrowych odcinkach rzek - ochrona tychże, przed różnymi zagrożeniami, min. przed bezmyślnym odstrzałem.


Dokładnie - ja podziwiam ludzi którzy pomagają zwierzętom,którzy robią to bezinteresownie,którym nie trzeba obiecywać np."pozyskania" jelenia,sarny czy dzika żeby opiekowali się zwierzętami.
Podziwiam ludzi z prawdziwą pasją do pomocy dzikim zwierzętom,np:
http://www.orzw.pl/pl/naszeakcje/10-akcje
myśliwy nie przejął by się losem zwierzęcia,zawsze to jeden " szkodnik " mniej.
U myśliwych wkurza mnie ta pogarda dla naturalnych drapieżników,traktowanie ich jak piąte koło u wozu,coś co zakłóca ich spokojną egzystencję i " niszczy " ich zwierzynę - bo jeśli myśliwi nadprogramowo " pozyskają " ponad 300 zajęcy to jest to " czyn o niskiej szkodliwości społecznej " a jeśli zająca upoluje lis to narwany myśliwy potrafi zastrzelić karmiącą liszkę w okresie ochronnym.

Traken - 2010-01-26, 09:27

Czyli widzę że strzelania do dokarmianych żubrów w Białowieży nikogo nie dziwi i nie irytuje? Aż dziwne?
GrzegorzBP - 2010-01-26, 22:32

lis23 napisał/a:
Tylko że cena w skupie a cena w sklepie to dwie różne rzeczy,prawda?

tylko kto kupuje w sklepie - możesz kupić w skupie :green:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group