Kuluary - Gołębie pocztowe
Mirek - 2006-02-02, 07:03
| zap napisał/a: | | znam takich co rocznie łapią 26 jastrzebi + myszaki, krogulce a nawet sowy.... |
Piszcie o tym w stosownym temacie - musimy go rozwinąć...
Bocian - 2006-02-02, 08:55
Trzeba sprawę zgłosić do odpowiednich władz. My na swoim terenie mamy oddelegowanego do takich spraw inspektora policji. Dzięki jego zaangażowaniu udało się już 3 klatki zdjąć i właścicieli pociągnąć do odpowiedzialności karnej.
forestman - 2006-02-02, 10:24
| zap napisał/a: | | znam takich co rocznie łapią 26 jastrzebi + myszaki, krogulce a nawet sowy.... |
to czemu jeszcze nie siedzą w kiciu?
Bocian - 2006-02-02, 14:35
To niesamowite. Kolejny ptak wrócił do swojego gołębnika - link w załączeniu do poczytania
http://miasta.gazeta.pl/p...006-02-02-02-05
[ Dodano: 2006-02-06, 10:28 ]
Zgodnie z obietnicą foty ptaków z Katowic.
irek0414 - 2006-02-07, 16:38
Witam wszystkich hodowców gołebi pocztowych jak i ich zagorzałych przeciwników. Problem jastrzębi jak i innych drapieżników zawsze był drazliwy. ALe trzeba zrozumieć z jednej strony ze drapieżniki potrzebuja pozywienia i często właśnie wybieraja gołebie nam hodowcom zwłaszcza w okresie zimowym.
Ja mam część gołębi zamknietycvh pod wolierą i często jestem świadkiem jak jastrząb gołebiarz uderza w siatkę chcąc coś upolować i sam o mało co nie staje się ofiarą swego rozpedu.
W obecnym sezonie nie poniosłem żadnych strat w walce z przyrodą ale niestety jedna samica została dotkliwie pokaleczona, na szczęście żyje. Ale w roku 2003 nie mogłem zimą wypuścić gołebi bo skazany byłem z góry na stratę minimum 1 gołebia dziennie. Mimo tego ze gołębie latały sporadycznie straciłem ok 25 szt gołębi. Najstrasziejsze w skutkach było wypuszczenie w połowie stycznia gdzie na moich oczach w ciągu 30 min 3 jastrzębie złapały 3 gołebie a 7 pozostałych wystraszona nigdy nie powróciła do domu.
Zrozumcie nas hodowców my kochamy przyrode tak samo jak i wy ale niestety czasami tylko ręce rozkładamy bo na nas spada zimą ciężar dokarmiana jastrzebi. Jeśli jego liczebność nie jest zbyt duża straty zimą wachaja sie średnio od2 do 5 gołebi. Jeśli jest go za duzo strach wypuścic i ptaki całą zimę są zamknięte.
Ja swój gołębnik mam w odległości 50 m od lasu i moje młode prze cały rok sa narażone na ataki. Najgorsze jest to że one czują kiedy gołab jest zmeczony albo osłabiony. Na moich oczach 2 razy atakował gołębie młode w momencie jak wróciły z lotu 200 km i próbowały usiąść na dachu gołebnika.
Później napisze coś więcej.
Pozdrawiam
P.S. Przepraszam za ortografię.
Bocian - 2006-02-10, 09:39
No to jest pewien problem nad którym należy dyskutować i poszukiwać rozwiązań. Rozwiązaniem nie jest napewno chwytanie w klatki jastrzębi. Poza innnymi względami jest to gatunek chroniony.
pieczara - 2006-02-28, 22:49
Niesamowite jest, że gołębie potrafią znaleźć dom, mimo iż to setki kilometrów oraz że nie moga przecież pamietać drogi, mądre ptaki.
krotom - 2006-03-01, 08:00
w świecie przyrody nie jest to niczym niezwykłym... są ptaki mniejszych rozmiarów (z jeszcze mniejszymi mózgami) a co roku trafiają z zimowisk na tereny lęgowe z odległości kilku tys km
pieczara - 2006-03-01, 11:15
Wiem, ale dlatego właśnie tak mie fascynują ptaki
krotom - 2006-04-03, 09:12
w moim gołębniku pojawił się gołąb z oddziału Nowa Huta z elektroniczną obrączką
(właśnie namierzam właściciela)
Basior - 2006-04-03, 17:25
| krotom napisał/a: | w moim gołębniku pojawił się gołąb z oddziału Nowa Huta z elektroniczną obrączką
(właśnie namierzam właściciela) |
przez satelite
krotom - 2006-04-10, 09:31
przygoda samicy z Nowej Huty w moim gołębniku zakończyła się wczoraj rano za sprawą wrednej samicy z gatunku Accipiter gentilis (a żeby tak wyłysiała)
Żal tym większy, że owa gołębica już się zaczynała parować... a samic mam w gołębniku deficyt
wrrrrr
ZaP - 2006-04-10, 10:29
i znowu sukces ;]
krotom - 2006-04-10, 11:30
o rzesz TY
dampra123 - 2006-09-16, 09:52
witam jestem nowym użytkownikiem mam nadzieje że nie odżucicie mnie tak szybko
|
|
|