Ssaki - Chomik - ginący ssak polny
lis - 2006-08-03, 22:02
Jeszcze jedno
Mirek - 2006-08-03, 22:05
| lis napisał/a: | | Chyba się udało!!!! |
Śliczne zwierzątko!
Rozejrzyj się dokładniej w okolicy za chomikiem...
lis - 2006-08-03, 22:09
I jeszcze takie.
W ogóle to była też ciekawa sprawa. Robiłem coś w ogródku i nagle słysze wrzask jakby kot złapał ptaka. Biegne w strone tego wrzasku, a tam chomik w wodzie pływa resztkami sił i drze sie jak szalony . Za pomocą drutu pomogłem mu wyjść .Był bardzo słaby ,dlatego miałem czas na sesję zdjeciową. Po wymyciu i częściowym obeschnięciu ,poszedł sobie
ZaP - 2006-08-04, 06:26
@mirek - dokładnie tam
dawne wojskowe lotnisko wród lasów ok 600ha
Corvus - 2006-08-04, 07:54
| lis napisał/a: | | Chyba się udało!!!! |
co by nie mówić, po rostu rewelka....
chomik jak w mordę strzelił...
werq - 2006-09-08, 21:05
Witam
Chciałem znaleźć kilka dobrych zdjęć "cricetus cricetus" niestety w internecie sa mało ciekawe zdjęcia. Zdjęcie powyżej wygląda na chomika trzymanego w niewoli.
Z własnej obserwacji wiem, że duże skupisko chomików polnych jest w Świętokrzyskim w okolicach Jędrzejowa. Niestety gryzoń ten był uważany za dużego szkodnika i nie chodziło tu o zbieranie ziaren, a o wysokie kopce ziemi które potrafił wyrzucić z nory.
Gdy jego populacja była w niektórych latach duża, wtedy niestety tępiono go bardzo skutecznie
Jeśli ktoś posiada ciekawe zdjęcia chomika polnego proszę przesyłać na meila.
werq
Mirek - 2006-09-08, 21:24
A do czego chcesz takie zdjęcie wykorzystać. Prowadzisz jakieś badania, piszesz pracę czy tylko ot tak sobie?!
lis - 2006-09-09, 16:52
Werq Ty sam wyglądasz na trzymanego w niewoli- intelektualnej. Przecież napisałem ,że uratowałem mu życie i poszedł sobie. Po polsku było.
Jurgens - 2006-09-10, 12:47
Na ugorach za komendą główną policji w Lublinie na ulicy Północnej również występują chomiki, znalazłem raz tam martwego osobnika.
lord haos - 2006-09-24, 21:30
A czy jest możliwe, aby mój znajomy widział takiego osobnika w podwarszawskiej (przepraszam - w warszawskiej) Choszczówce? Strasznie go to zwierzątko zaintrygowało, spojrzal do atlasu i wtedy dał by sobie ręke uciąć, że widział chomika. Czy teraz mam do niego dzwonić i pytać się czy ma proteze?
Marcin - 2006-09-25, 09:15
Może lepiej pojechać na tą Choszczókę i porozglądać sie trochę
Wujek Kryzys - 2006-09-25, 22:48
| Marcin napisał/a: | | Może lepiej pojechać na tą Choszczókę i porozglądać sie trochę |
To poroszę o jakieś szczególy bliższe - od Choszczówki mam kilometr z domu. Mogę pojechać i chomika poszukać. Raz go dawno widziałem pod Tarnobrzegiem - teraz tam opuszczona kopalnia siarki jest. Też ładnie, ale juz pewnie bez chomika
Chętnie zwierza spotkam znowu...
A koło (no...) domu jeszcze chetniej.
Wujek Kryzys - 2006-09-25, 22:49
| Paweł Górski napisał/a: | | To poroszę o jakieś szczególy bliższe |
To znaczy poprosze o to Lorda albo jego znajomego, bo rozumiem, że Mirek może nie wiedzieć a wyszło jakbym jego pytał
lord haos - 2006-09-26, 20:15
| Paweł Górski napisał/a: | | To poroszę o jakieś szczególy bliższe - od Choszczówki mam kilometr z domu. | Serdecznie zapraszam. Był widziany na ulicy wtedy jeszcze Brzezińskiej, teraz już Samosiejki. Tylko muszę nadmienić, że to było 2 lata temu i od tamtej pory słuch o nim zaginął.
PiotrS - 2006-09-27, 16:59
Witam! Wspomne tylko, że w kwietniu br. spotkaliśmy chomika polnego na polu przy przystanku kolejowym Zesławice nad Krakowem. Zwierzątko gdy nas zobaczyło zaczęło uciekać w kierunku miedzy, jednak czyniło to tak niezdarnie, że bez problemu mu zabiegałem drogę. Jak sie okazało chomik miał w wąskiej miedzy norę. Natmoast znajmy opowiadał mi, że kilka lat temu spotkał chomika na polach przy poaustriackim schornie amunicyjnym w Węgrzczach nad Krakowem czyli 3 km. dalej. Pozdrawiam. Piotr Skucha
|
|
|