To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - motocrossowcy

forestman - 2006-06-20, 12:27

Marcin napisał/a:
może trzeba by popytać na miejscu!

Marcin masz racje tylko niestety Mogielica jest kilkadziesiat km od Krakowa :???:
niestety nie upilnuje sie gamoni....

forestman - 2006-06-22, 08:56

wrzuce zdjecia tych motokrosowców z Mogielicy.
chlopaki wielki respekt za zatrzymanie tych młotków.

forestman - 2006-06-22, 11:28

http://forum.motocyklisto...opic=19795&st=0
poczytajcie to...az normalnie scyzoryk ootwiera sie w kieszeni :evil: :shock:

mixer - 2006-06-22, 12:37

Tacy ludzie olewją wszystkie zakazy gdzieś maja żę zwierzęta płoszą, rośliny niszczą byle tylko się wyszaleć :mad:

"...przepustke można załatwić za jedno sake..." :evil:

Alcedo - 2006-06-22, 16:36

Mixer napisał/a:
"...przepustke można załatwić za jedno sake..." :evil:
nie no znowu bez przesady Mixer, nie ma sie co nerwowac. wg mnie poligony są okej dla motocrossowców

a tak apropo. For, wbij na forum przyroda- mamy dwóch MotoCroso, jeden kulturka a drugi ... ;)

Batman - 2006-06-23, 10:14

Widac problem jest nie tylko nam znany i nie jest od dzis :evil: : http://www.kronika.beskid...nu=art_g&id=715

Z tego co czytalem to widac ze ustawienie szlabanu czy zwyklej tablicy czy cokolwiek zeby bylo wiadomo ze jest zakaz wjazdu daje i to duzo, z tym ze w duzej mierze zalezy od egzekwowania zakazu od lokalnych slozb lesnych, policji itp. mandat to jednak mandat.

lord haos - 2006-06-24, 12:21

forestman napisał/a:
poczytajcie to...az normalnie scyzoryk ootwiera sie w kieszeni

Ale mi cisnienie skoczyło. W tym momencie krąży mi tylko jedna myśl
"kill them all :evil: "

Beata - 2006-06-24, 13:44

przjrzałam sobie to forum motocyklistów, i co znalazłam:

Cytat:
Tak naprawde to wrogiem enduro sa sami motocyklisci ( czesc z nich ) . Jesli dalej czesc z nas bedzie stosowala takie praktyki jak przewiercanie wydechow zeby uzyskac 1 konia wiecej. Przejazd w odległosci 30cm od spotkanych pieszych na drodze w lesie na pełnym gazie czy jazda po uprawianych polach. jadza po parkach i rezerwatach. To skonczy sie to tak jak w innych krajach ze mozna jezdzic tylko po torach motocrosowych.

poniżej też cytat z forum motocyklistów:
Dokładnie. Właśnie przez podobne postępowanie zabroniono otwartej jazdy enduro np we Francji czy Niemczech. O ile w tych krajach głownie ekologia wzięła górę, o tyle w Polsce - znając naszą mentalność - decydujące mogą być pieniądze. Jeżeli chłopskie lobby zobaczy, że jeździmy po polach, po uprawach, że straszymy bydło, jeżeli chłop zobaczy, że grupa 15 endurowców na pełnym gazie śmiga po wsi strasząc baby i dzieciarstwo, to nie minie rok, a w ogóle sobie na enduro nie pojeździmy.


Wyraźnie widać, że są całkowicie świadomi tego co robią!
Na Przyrodzie kombinują z mapami... rozważaja jakies kompromisy - pytam , po co? Żeby potem w nos się wszystkim śmiali? Po co im te mapy, przecież w ogóle nie będą ich stosować?
Wszystkich po kolei mają w "głębokim poważaniu" :evil:
_________________

Beata - 2006-06-24, 14:11

najpierw zacytuję samą siebie:

Wysłany: 2006-06-09, 15:06


--------------------------------------------------------------------------------

Dzisiaj pierwszy porządny ciepły dzień...myślę sobie, a niech to, biorę urlop na żądanie i ruszyliśmy do lasu. A tam gwar, ruch, lepiej niż w mieście Wprawdzie ptaków była masa, jednak pozwoliły się "tylko" słuchać: sikory sosnówki, muchołówka mała, świergotki, z daleka głos wilgi a nawet słyszeliśmy słowika ( narazie nie wiem czy szarego, czy rdzawego; jak przesłucham płytę z głosami, to mam nadzieję - rozpoznam). Jedynie , zaznaczam, po raz pierwszy w życiu , udało nam się obejrzeć najpierw przez lornetki a potem już z bliska gąsiorki - 3szt. samczyki i myszołowa, który krążył nad rozległą leśną polaną.
Niestety jak wracaliśmy do auta, natknęliśmy się na koziołka sarny Leżał na poboczu leśnej ścieżki edukacyjnej; był ranny...coś miał z pyszczkiem. Zastanawialiśmy się z mężem co robić, bo tak zostawić na pastwę losu nie mieliśmy serca. Zawinęłam go w końcu w bluzę i zawieźliśmy do weterynarza. Tam okazało się, że niestety nie da się go uratować - miał pogruchotaną żuchwę - poza tym cały , bez żadnych najmniejszych zadrapań. Niestety trzeba było go uśpić; szkoda , jak oceniał weterynarz miał około miesiąca Teraz czekamy z mężem na wyniki w kierunku wścieklizny, będą w poniedziałek...Ot, los.. ja baba z sanepidu i taka przygoda. Trudno jak wynik będzie dodatni - to podejmiemy szczepienia. Ale za to gąsiorki - SUPER


jak dotarliśmy do weterynarzy od razu mówili, że wygląda to na wypadek komunikacyjny. A my z mężem twierdziliśmy, że to przecież niemożliwe, bo koziołek był w lesie, daleko od drogi, którą jeżdżą samochody. Do głowy nam nie przyszło, że może jednak... :evil:
Teraz po dalszych rozmowach z weterynarzami, kiedy wiem, że koziołek oprócz pogruchotanej żuchwy miał też uszkodzoną krtań; po wyjaśnieniech, że na pewno nie mógł być to wnyk , bo absolutnie nie miałby żadnych szans na uwolnienie; po rozmowie z zaprzyjaźnionym policjantem, który "otworzył mi oczy" i opowiedział co sie dzieje na tej "ścieżce edukacyjnej" - nabieram pewności, że to mogli być panowie na motocyklach.
I nie piszcie mi tutaj, że to niemożliwe, że popadam w histerię - to ja zbierałam to biedne zwierzę z leśnej drogi, ja patrzyłam mu w oczy i to ja zdychałam z bezsilności, że nie możemu już mu pomóc.
Nie widzę w tym temacie możliwości zawierania jakichkolwiek kompromisów...

Logan - 2006-06-24, 20:52

BeataJolanta napisał/a:
Ja poprostu chcę, żebyście jeździli gdzie indziej


Cytat:
Wlasnie :arrow: kazdy z nas chcialbym zeby crossowcy jezdzili gdzie indziej, ale gdzie jest to GDZIE INDZIEJ :?: :!: Stad pomysl na mapke. Ja nie chce i nie zgodze sie na to by jezdzili w terenie ktory znam w miejscach najwartosciowszych przyrodniczo ale nie chronionych. Wiec, wole pokazac je na mapce te tereny z nadzieja, ze chociaz czesc amatorow jazdy na motorze (jesli juz musi jechac) pojedzie w teren bardziej zdegradowany i wyrzadzi tam mniejsze szkody bo tam drogi juz sa rozjedzone przez zrywke drewna.


Jasne :?:

A jak chcesz tych wszystkich crossowcow powstrzymac przed wjezdzaniem w "Twoj" teren :?: Probowalismy w kilku na Mogielicy i nieciekawie sie skonczylo. Nie masz tez co liczyc ze Straz Lesna czy policja cos zrobia gdy zglosisz, ze jezdza po lesie.

Wole sie ich sprobowac pozbyc z najcenniejszych miejsc i skierowac tam gdzie swoja glupia jazda wyrzadza mniejsze szkody. Na taki kopromis uwazam, ze mozna isc. Chyba, ze masz 20 uzbrojonych braci ktorzy pojda w Polske i kazdemu crossowcowi wybija z glowy takie jazdy :wink:

Beata - 2006-06-24, 21:03

oki, Logan może faktycznie masz rację z tymi mapami... :roll: w pewnym sensie jakoś dotrzesz z informacją do adresatów. Tylko żeby oni chcieli tak jeździć, żeby robić jak najmniej szkód :roll:
Chociaż, jednak nie jestem do końca przekonana.
Niemcy i Francuzi sobie poradzili z tym problemem, zakazali i już i nie zrobili żadnych ustępstw. Tam sprawa jest jasna i nie ma miejsca na żadne dyskusje czy tez roztrząsanie: po tej drodze wolno, czy nie wolno? A z doświadczenia dobrze wiemy - Polak potrafi - zawsze będzie jakieś naciąganie przepisów, inna interpretacja, ściemnianie...itd.
W tej chwili wiem napewno jedno - dobrze się w ogóle stało, że rozmawiamy na ten temat - i to obie strony - problem jest - i trzeba go rozwiązać - najlepiej oczywiście właściwie ;-)

(piszemy ze sobą w dwóch miejscach :wink: )

i jesteśmy po tej samej stronie barykady

Basior - 2006-06-26, 12:11

Beata napisał/a:
Niemcy i Francuzi sobie poradzili z tym problemem, zakazali i już i nie zrobili żadnych ustępstw. Tam sprawa jest jasna i nie ma miejsca na żadne dyskusje czy tez roztrząsanie: po tej drodze wolno, czy nie wolno? A z doświadczenia dobrze wiemy - Polak potrafi - zawsze będzie jakieś naciąganie przepisów, inna interpretacja, ściemnianie...itd.

Na obecnym etapie, jakies rozmowy z kilkoma anonimowymi motocyklistami i nazywanie tego jakimś kompromisem jest śmieszne. Przykład jak mozna to załatwić dała nam Francja i Niemcy, a tego się własnie ci ludzie najbardziej boją. Nalezy wiec dazyc do wprowadzenia takich zakazow, a mapki szykowac wtedy kiedy sie to nie uda!

Logan - 2006-06-27, 19:37

Basior napisał/a:
Nalezy wiec dazyc do wprowadzenia takich zakazow, a mapki szykowac wtedy kiedy sie to nie uda!


W zupelnosci sie z Toba zgadzam ale widzac jak pracuja nasze wladze nie ludze sie ze cos takiego szybko nastapi, dlatego wole sprobowac odciagnac tych fanatykow niszczenia lesnych drog w miejsca gdzie las jest juz zniszczony. Nie mam zamiaru tez na tym poprzestac :wink:

lord haos - 2006-06-28, 12:24

Te imbecyle na swoim forum piszą, że niva czy uaz (szacunek dla tych samochodów) nie są w stanie ich dogonić. Może straż leśna powinna również przemieszczać się na quadach lub motocyklach enduro? Szanse by się wtedy wyrównały.
Batman - 2006-06-28, 13:38

lord haos napisał/a:
Może straż leśna powinna również przemieszczać się na quadach lub motocyklach enduro? Szanse by się wtedy wyrównały.


Sa inne metody scigania takich przestepcow, a jakby jeszcze straz lesna czy inne sluzby zaczely jezdzic na crossach, to dopiero bysmy mieli piekna przyrode :evil:

Straz lesna moze sie ze soba dobrze komunikowac w terenie i blokowac drogi wjazdowe/ wyjazdowe. Wtedy maja b.duze szanse na zlapanie tych "ludzi" na goracym uczynku.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group