To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - sok brzozowy - pozyskiwanie - aspekt prawny

Krzychu - 2009-03-25, 20:39

Corvus napisał/a:
Krzychu napisał/a:
Skończyłem leśnictwo, ale chyba przespałem zajęcia na których była taka interpretacja

to jeszcze niczego nie dowodzi. ;)
znam ludzi po biologii którzy nie odróżniają wróbla od zięby, i wierzby od dębu.......(przykłady mógłbym mnożyć w nieskończoność) ;)

harrykumar napisał/a:
to weszło niedawno. wszystkie mchy zostały wpisane jako gatunki chronione, wiec jak chodzić po lesie., żeby nie szkodzić.


tylko drogami leśnymi......


Uuuu... Drogi Corvusie, sam to wymyśliłeś czy Ci ktoś pomaga? Tylko drogami leśnymi powiadasz? Ciekawe... :lol: :lol: :lol:
A może już grzybów nie można zbierać?
Napisz coś proszę jeszcze od siebie, bo fajnie się to czyta. Najlepiej jednak coś w temacie pozyskiwania soku brzozowego :green:

Corvus - 2009-03-25, 20:54

no widze że kolega to sie na zartach nie zna ani joty, bo moj wpis miał rozładować atmosferę ( a służyły temu znaczki " ;) ". a wpis o chodzeniu tylko drogami leśnymi był rodzajem dowcipu.... przykre ze tego nie zrozumiałeś i zaczynasz mnie atakować......
nie było w mym poście kszty złośliwości, ale jak widać nie każdy potrafi to dostrzec.
trudno się mówi.......

widać że na wiosnę wszyscy jacyś poddenerwowani i strach cokolwiek napisać.......

GrzegorzBP - 2009-03-25, 23:09

Krzychu napisał/a:
Zgłaszaj. Pozyskiwaniem soku brzozowego, żywicowaniem, itp rzeczami mogą zajmować się jedynie PGL LP. Taki proceder wykonywany przez osobę prywatną na terenie Lasów Państwowych to zwyczajne niszczenie drzewostanu. Nie ma to nic wspólnego z zbieraniem płodów runa leśnego.

ot panie odkrycie.... ni śmieszno ni straszno :green: :green:
zgłaszaj zgłaszaj a może załapiesz się na wariata roku :green: :green:
Krzychu - po pierwsze czytać ustawy to nie wszystko. Po pierwsze - nie tylko PGL LP może się tym zajmować. Po drugie gdzie z postu makro wynika że to teren LP? :shock: :shock:
po trzecie sok brzozowy to nie runo leśne - skoro skończyłeś lesnictwo to chyba rzeczywiście przespałeś zajęcia z ubocznego użytkowania lasu u Stasia G - no chyba że skupiłeś się na wkuwaniu średnic jagód.
a teraz do rzeczy.
makro napisał/a:
Czy ktoś orientuje się w kwestiach prawnych pozyskiwania soku brzozowego? Napotkałem taka instalację, tylko nie jestem pewny czy zgłaszać wykroczenie, czy nie. Czy obowiązują tu przepisy analogiczne do pozyskiwania runa leśnego, czy tez odrębne?

po pierwsze - Krzych powołuje się na ustawę o lasach która w artykule 3 wyrażnie precyzuje co to jest las w rozumieniu ustawy - tłumacząc na polskie nie każde kilka drzew rosnących obok siebie jest lasem w myśl ustawy - więc wywodzenie prawa z ustawy o lasach jest obarczone dużym błędem.
dwa - również kodeks wykroczeń - przywołany to art 153 dotyczy szkód wyrządzanych w lasach umieszczony jest w rozdziale XIX "szkodnictwo leśne polne ogrodowe" a więc ma odniesienie do konkretnych ustaw - w tym o lasach, ochronie gruntów rolnych i lesnych itp. - w rozumieniu tych ustaw.
Reasumując - jeśli te brzozy - jak piszesz są
makro napisał/a:
chodzi o tereny ruderalne, w obrębia miasta, które na pewno NIE SĄ lasem, Kiedyś były tu tereny wojskowe, potem jakoś o nich zapomniano - brzózki to samosiejki, a nawierty wykonali prawdopodobnie okoliczni działkowcy.
to czy się to komuś podoba czy nie mogą to robić i nikt im nic nie zrobi. Ponadto nie masz gwarancji że to nie jest czyjść grunt - kupiony i ktoś to robi we własnym zakresie.
Reasumując - jak pisze harrykumar - nie popadać w paranoje. Chyba że się chce wyjść na oszołoma.
Krzychu napisał/a:
Na jakiej podstawie wstęp do lasu jest zabroniony???

i o to leśnik pyta :shock: :shock: a fe - właściciel prywatny bez problemu może zakazać wstępu do lasu co do LP - choćby okresowe Ppoż, wścieklizna, opryski, i parę innych - oj spało się spało na wykładach :green:

Krzychu - 2009-03-26, 09:27

GrzegorzBP napisał/a:
Krzychu napisał/a:
Zgłaszaj. Pozyskiwaniem soku brzozowego, żywicowaniem, itp rzeczami mogą zajmować się jedynie PGL LP. Taki proceder wykonywany przez osobę prywatną na terenie Lasów Państwowych to zwyczajne niszczenie drzewostanu. Nie ma to nic wspólnego z zbieraniem płodów runa leśnego.

ot panie odkrycie.... ni śmieszno ni straszno :green: :green:
zgłaszaj zgłaszaj a może załapiesz się na wariata roku :green: :green:
Krzychu - po pierwsze czytać ustawy to nie wszystko. Po pierwsze - nie tylko PGL LP może się tym zajmować. Po drugie gdzie z postu makro wynika że to teren LP? :shock: :shock:
po trzecie sok brzozowy to nie runo leśne - skoro skończyłeś lesnictwo to chyba rzeczywiście przespałeś zajęcia z ubocznego użytkowania lasu u Stasia G - no chyba że skupiłeś się na wkuwaniu średnic jagód.
a teraz do rzeczy.
makro napisał/a:
Czy ktoś orientuje się w kwestiach prawnych pozyskiwania soku brzozowego? Napotkałem taka instalację, tylko nie jestem pewny czy zgłaszać wykroczenie, czy nie. Czy obowiązują tu przepisy analogiczne do pozyskiwania runa leśnego, czy tez odrębne?

po pierwsze - Krzych powołuje się na ustawę o lasach która w artykule 3 wyrażnie precyzuje co to jest las w rozumieniu ustawy - tłumacząc na polskie nie każde kilka drzew rosnących obok siebie jest lasem w myśl ustawy - więc wywodzenie prawa z ustawy o lasach jest obarczone dużym błędem.
dwa - również kodeks wykroczeń - przywołany to art 153 dotyczy szkód wyrządzanych w lasach umieszczony jest w rozdziale XIX "szkodnictwo leśne polne ogrodowe" a więc ma odniesienie do konkretnych ustaw - w tym o lasach, ochronie gruntów rolnych i lesnych itp. - w rozumieniu tych ustaw.
Reasumując - jeśli te brzozy - jak piszesz są
makro napisał/a:
chodzi o tereny ruderalne, w obrębia miasta, które na pewno NIE SĄ lasem, Kiedyś były tu tereny wojskowe, potem jakoś o nich zapomniano - brzózki to samosiejki, a nawierty wykonali prawdopodobnie okoliczni działkowcy.
to czy się to komuś podoba czy nie mogą to robić i nikt im nic nie zrobi. Ponadto nie masz gwarancji że to nie jest czyjść grunt - kupiony i ktoś to robi we własnym zakresie.
Reasumując - jak pisze harrykumar - nie popadać w paranoje. Chyba że się chce wyjść na oszołoma.
Krzychu napisał/a:
Na jakiej podstawie wstęp do lasu jest zabroniony???

i o to leśnik pyta :shock: :shock: a fe - właściciel prywatny bez problemu może zakazać wstępu do lasu co do LP - choćby okresowe Ppoż, wścieklizna, opryski, i parę innych - oj spało się spało na wykładach :green:


Grzegorzu, czytaj ze zrozumieniem. Przecież wyraźnie napisałem, że cyt: "Nie ma to nic wspólnego z zbieraniem płodów runa leśnego" a pytanie o zakaz wstępu do lasu również wyniakało z dziwnej wypowiedzi poprzednika, ze za każde wejście do lasu powinno się płacić mandat...
Widzę, że Ty z kolei spałeś na języku polskim :green:
Pospieszyłem się z odpowiedzią przyjmując, że chodzi o LP - przyznaje i proszę o łagodny wymiar kary. Jako okoliczność łagodzącą przyznaję, że mam zryty beret po ubotach z Jarkiem O. :green:

makro - 2009-03-26, 10:14

Krzychu napisał/a:
Wracając do tematu, to dużo tych drzew jest uszkodzonych?


Tylko jedno.

Pax między chrześcijany ... zacytujmy klasyka. :wink:

Teren prywatnego właściciela nie ma na pewno, nawet nie wiadomo czyj dokładnie jest - kiedyś szukałem tam działek budowlanych więc się mniej więcej rozpatrzyłem, miasto mówi że wojska, wojsko że gminy, a gmina że miasta - ale to bez znaczenia.

Dzięki za konkretne informacje.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group